Magic Johnson zastąpi na stanowisku Jima Bussa!

Magic Johnson zastąpi na stanowisku Jima Bussa!

Jim Buss zrzekł się tytułu wiceprezydenta i ustąpił miejsca Magicowi Johnsonowi, który od tej pory będzie odpowiadał za sprawy związane z koszykówką. Na dodatek postanowiono pożegnać się także z generalnym menedżerem zespołu – Mitchem Kupchakiem, którego następcę poznamy w ciągu najbliższych kilku dni. O zmianach poinformowała Jeanie Buss, która jeszcze nie tak dawno wprowadziła Earvina do środka organizacji złota i purpury.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 21

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 21

Joey Buss i jego rodzina wspominają wspaniałego właściciela Los Angeles Lakers, który przez wiele lat z powodzeniem zarządzał drużyną z Miasta Aniołów – Jerry’ego Bussa. Ponadto do Jeziorowców wraca były rozgrywający zespołu – Magic Johnson, który w organizacji będzie pełnił rolę doradcy. Swoje pięć minut w Backstage Lakers z kolei mają zawodnicy L.A. Dodgers, z którymi Earvin ma wiele wspólnego.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Nick Young czwarty w konkursie rzutów za 3

Nick Young czwarty w konkursie rzutów za 3

Nick Young zakończył sobotni konkurs rzutów za trzy punkty na czwartym miejscu (wraz z Kaly’em Thompsonem). Swaggy P zebrał 18 punktów, a to oznacza że zabrakło mu jednego oczka do wyrównania zdobyczy Kemba’y Walkera, który dzięki temu pojawił się w finałowej trójce. Po swoim występie Young przyznał, że udział w konkursie wiązał się ze sporą presją, o której ludzie nie mają pojęcia. W końcu zawodnik jest sam na sam z koszem, a cały świat go obserwuje. Nic więc dziwnego w tym, że Nick dopiero pod koniec odnalazł swój rytm, trafiając cztery z pięciu rzutów podczas ostatniej serii. Zwycięzcą okazał się być Eric Gordon, który w tie-breaku pokonał Kyrie Irvinga.

Czytaj więcej

15/02/2017 Lakers vs Suns

15/02/2017 Lakers vs Suns

Tuż po spotkaniu z Sacramento Kings, zawodnicy z Miasta Aniołów udali się do słonecznej Arizony, gdzie dziś zagrają z Phoenix Suns. Na przeciwko siebie staną więc dwie ekipy, które zamykają tabelę Konferencji Zachodniej. Obie są ostatnio w nie najlepszej dyspozycji – Słońca przegrały dwa z poprzednich 10-ciu meczów, a Jeziorowcy trzy z 10-ciu. Mimo to faworytem w dzisiejszym starciu wydają się być gracze Earla Watsona, wśród których wyróżniają się przede wszystkim Eric Bledsoe (średnio 21.5 punktów, 4.9 zbiórek, 6.1 asyst) oraz Devin Booker (21.1 oczek, FG 42.2%, 3FG 36.2%). Ten duet powinien być największym zmartwieniem dla zawodników Luke’a Waltona. Ogólnie natomiast D’Angelo Russell i spółka powinni uważać na tempo, w jakich swoje akcje rozgrywają Suns. 99.3 posiadania na mecz to całkiem sporo, a to oznacza zazwyczaj 87.8 rzutów w każdym meczu (czwarte miejsce w lidze), wiele prób z linii osobistych, zbiórek (44.4), ponowień oraz punktów zdobywanych z kontrataków. Choć skuteczność ekipy z Phoenix nie powala na kolana (44.4%), tak jednak agresywność i styl gry ich zawodników może budzić pewien niepokój. Tym bardziej, że spotkanie odbędzie się w domowej hali Słońc, czyli Talking Stick Resort Arena. A Lakers na wyjeździe nie radzą sobie najlepiej, o czym świadczy ich bilans 7-24. Goście na pewno będą głodni zwycięstwa po jednopunktowej porażce z Kings ale czy będą mieli wystarczająco dużo sił aby powalczyć o wygraną na wyjeździe? O tym przekonamy się o 3.00 czasu polskiego.

Czytaj więcej

14/02/2017 Kings vs Lakers

14/02/2017 Kings vs Lakers

Po kilku dniach odpoczynku koszykarze Los Angeles Lakers wracają do gry. Dzisiejszej nocy zmierzą się oni z zawodnikami Sacramento Kings, dla których będzie to 29 spotkanie w sezonie, rozgrywane poza ich domem. Królowie w obcych halach wygrali jak na razie jedenaście razy. Ponadto ostatnio mogą pochwalić się serią trzech zwycięstw z rzędu, którą zanotowali dzięki starciom z Celtics, Hawks i Pelicans. Kings są więc w gazie, a tradycyjnie w ich szeregach fantastycznie spisuje się DeMarcus Cousins, który w poprzednich dziesięciu meczach, notował średnio 27.2 oczka, 13.6 zbiórek oraz 6.6 asyst w 34.6 minut spędzanych na parkiecie. Ekipie ze stolicy Kalifornii nie przeszkadza nawet fakt, że poza grą jest ich główny niski skrzydłowy – Rudy Gay, który nabawił się kontuzji Achillesa i już prawdopodobnie nie wyjdzie na parkiety NBA w bieżących rozgrywkach. Lakers więc nie będą mieli łatwej przeprawy. I to pomimo tego, że przecież ostatnie spotkanie rozegrali 10 lutego z Milwaukee Bucks. Podstawą wydaje się być powstrzymanie ofensywy Kings, która choć na papierze jest raczej przeciętna (108.2 punkty na 100 posiadań, 15 miejsce w lidze), tak w mgnieniu oka potrafi eksplodować, co pokazał ostatni pojedynek obu drużyn. Królom pomóc w tym może dobra gra na dystansie, gdzie zazwyczaj rzucają z 36.5% skutecznością (11 lokata w NBA) oraz agresywne wejścia pod kosz (średnio 24.5 oddawanych osobistych na mecz). Jeziorowcy więc powinni skupić swoje siły raczej na defensywie, w tym przede wszystkim na powstrzymaniu Cousinsa, a dopiero potem myśleć o rozpracowaniu obrony Sacramento. Z drugiej strony ta strona parkietu podczas Grammy Trip praktycznie nie istniała (poza paroma wyjątkami), a zwycięstwa podopieczni Luke’a Waltona odnosili dzięki fenomenalnej postawie w ofensywie. Może więc właśnie skuteczny atak jest jedyną drogą do zanotowania wygranej. Tym bardziej, że mecz rozegra się w Staples Center, a więc domowej hali Lakers. Wszystko jednak zweryfikuje gra na parkiecie, a ta rozpocznie się o 4.30 czasu polskiego.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 20

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 20

W tym sezonie 12-letni weteran NBA – Jose Calderon nie może za bardzo liczyć na minuty na parkiecie. Nadal jednak jest ważną postacią podczas treningów Jeziorowców. Do tego poza koszykówką, w domu jest ojcem, a także pracuje jako… szofer! Luke Walton natomiast, dla którego jest to pierwszy rok w NBA na stanowisku trenera, opowiada o dotychczasowej przygodzie na stanowisku szkoleniowca.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

10/02/2017 Lakers vs Bucks

10/02/2017 Lakers vs Bucks

Jeśli kibice Los Angeles Lakers oczekiwali meczu na miarę ofensywnych możliwości swoich ulubieńców, to dostali go właśnie dzisiaj. W starciu z Milwaukee Bucks Jeziorowcy trafili 52% rzutów z gry, ale przede wszystkim 52% za 3 i 83% z linii rzutów wolnych, co w połączeniu z fenomenalną 1. kwartą, wygraną 47-30, zaowocowało trochę niespodziewaną wygraną 122-114. Pierwsza odsłona to popis zespołowej gry i skuteczności podopiecznych trenera Waltona – szczególnie Nicka Younga, który w tym fragmencie zapisał na swoim koncie 11 pkt i 4 as (odpowiednio 26 i 4 w całym meczu). Swoje dołożył też świetny ostatnio Ivica Zubac, który nękał obronę zawodników trenera Kidda w końcówce kwarty. Gracze purpury i złota prowadzili do przerwy aż 21 punktami i mimo pogoni gospodarzy w 4. kwarcie (co zawdzięczają oni głównie Giannisowi), obronili oni przewagę uzyskaną na początku meczu. 6 graczy Lakers uzyskało podwójną zdobycz punktową, a oprócz wspomnianego Younga brylowali Williams (21 pkt), Randle (15 pkt, 7 zb), Russell (14 pkt, 5 as) i Zubac (15 pkt, 6 zb). Obrona Lakers natomiast zupełnie nie mogła ograniczyć Antetokounmpo (41 pkt, 8 zb, 6 as), który co chwilę wymuszał faule i wędrował na linię rzutów wolnych aż 21 razy! Mimo wszystko to tak naprawdę jedyny minus w dzisiejszej grze gości, którzy zagrali w końcu spotkanie na miarę swoich możliwości i po 5 wyjazdowych spotkaniach wracają do Staples Center na mecz z Kings.

Czytaj więcej

08/02/2017 Lakers vs Pistons

08/02/2017 Lakers vs Pistons

To był dla Lakers ostatni mecz w The Palace. Hal jakże przykrej, pamiętającej dwie upokarzające porażki Jeziorowców w finałach NBA. Tym razem podobnie jak w 1989 i 2004 również skończyło się przegraną. Jednakże to spotkanie miało znacznie mniejszą wartość niż tamte. Teraz drużynie Luke’a Waltona bardziej zależy na ogrywaniu młodych talentów, dlatego w pierwszym składzie pojawili się zarówno Ingram jak i Black. Ten pierwszy rozpoczął znakomicie. Już w pierwszej kwarcie trafił dwie trójki, potrafił idealnie odnaleźć Blacka w kontrze. Był bardzo aktywny, ale wraz z upływem meczu to Pistons przejmowali kontrolę. Jeszcze w pierwszej odsłonie Lakers wychodzili na prowadzenie, lecz od drugiej to gospodarze byli z przodu i do samego końca nie dali sobie tego wyrwać z rąk. Skończyło się tak jak zwykle ma to miejsce w przypadku porażek Lakers – blow-outem. W pewnym momencie było nawet ponad 25 punktów przewagi, ostatecznie licznik zatrzymał się na 19. Niemal perfekcyjny mecz zaliczył środkowy gospodarzy Andre Drummond. Lakers nie mieli na niego odpowiedzi. Center do 24 punktów, dorzucił 17 zbiórek 4 bloki i 3 przechwyty. Jedyną rysą na jego występie pozostaje skuteczność na linii, gdzie nie udało mu się trafić żadnego rzutu z trzech oddanych. To jest jednak przypadłość silnych i dobrze zbudowanych centrów, mają oni ogromne kłopoty na linii. Po stronie gości oprócz wspomnianego Ingrama dobre spotkanie zapisał na swoim koncie Randle. Julius od czasów powrotu po chorobie nie był sobą, ale dziś zdobył 17 punktów, do czego dodał 6 zbiórek. Cieniem samego siebie jest z kolei D’Angelo Russell. Ostatnie mecze to jego znaczny spadek formy. Nie wiadomo czym to jest spowodowane. Być może nowy doradca Magic Johnson nie widzi dla niego miejsca w tej organizacji i już go o tym uświadomił. Lakers przydałaby się jakaś wymiana jeszcze w tym sezonie, aby wolni agenci chętniej przeglądali ich oferty latem. Mają na to jednak już niewiele czasu.

Czytaj więcej

Na kłopoty nowy doradca – Magic Johnson

Po wycofaniu się z koszykówki w 1996 roku, Magic Johnson próbował przekonać niektórych swoich przyjaciół, aby nie pozbywali się swoich biletów mówiąc, że zespół wróci na szczyt szybciej, niż się spodziewają. Nie posłuchali oni Johnsona i wkrótce tego pożałowali. Po tym, gdy Lakers latem podpisali Shaquille’a O’Neal’a, zespół znowu zaczął zdobywać mistrzostwa, a koledzy Magica szukali u niego pomocy w zdobyciu biletów na całe sezony. Były rozgrywający złota i purpury po raz kolejny postanowił pomóc organizacji, z którą związany był przez całą swoją karierę. W zeszły czwartek nad ranem współwłaściciel, a zarazem prezes Lakers – Jeanie Buss ogłosiła, że od tej pory Magic będzie pełnił rolę doradcy (link).

Czytaj więcej

06/02/2017 Lakers vs Knicks

06/02/2017 Lakers vs Knicks

Los Angeles Lakers przerwali niechlubną serię 12 porażek na wyjazdach i pokonali pierwszego przeciwnika od połowy grudnia, kiedy to wgrali z Sixers. Po znakomitej pierwszej połowie, w końcu Jeziorowcom udało się utrzymać prowadzenie do samego końca spotkania. Knicks mieli ogromne problemy w ofensywie i przez długi okres jedynie Carmelo Anthony trzymał ich w meczu. Na niewiele to się jednak zdało, gdyż pozostali gracze nie przebudzili się w ogóle. Porzyngis trafił jedynie 5 z 14 rzutów, a Rose 2 z 8. Po stronie Lakers kolejny już raz najlepszym punktującym był Lou Williams, który zdobył 22 punkty. Sweet Lou będzie chyba pierwszym od czasów Della Curry’ego zawodnikiem, który lideruje drużynie w punktach, mimo wchodzenia z ławki. Oprócz niego warto także wspomnieć Brandona Ingrama, który zanotował kolejny start i tym razem wyszedł dużo pewniejszy siebie. Od pierwszy minut nie bał się wziąć na siebie odpowiedzialności, wjeżdżał pod kosz, zbierał i asystował. Niestety D’Angelo Russell zagrał fatalnie i jego liderowanie zespołowi jest już raczej iluzoryczne. Lakers muszą się poważnie zastanowić czy chcą, aby ktoś taki stanowił o sile ich organizacji w najbliższych latach. Nie wiadomo czy nie lepiej byłoby poszukać jakiejś dogodnej wymiany, związanej też z pickiem, oczywiście jeśli on pozostanie w rękach Lakers. By tak się stało Jeziorowcy powinni raczej nie szukać już na siłę wygranych w tegorocznym sezonie. W końcu za 10-11 miejsce nie są przyznawane żadne nagrody, a za 15 już tak, a przecież oba są poza playoffs.

Czytaj więcej