31/01/2017 Nuggets vs Lakers

31/01/2017 Nuggets vs Lakers

Może rywal nie był topowy, ale Lakers zagrali naprawdę solidne spotkanie i mimo kilku przestojów, przez które zmuszeni byli gonić w końcówce, udało im się pokonać Denver Nuggets 120-116. Początek meczu należał do gospodarzy, grających bez Juliusa Randle, ale z wracającym D’Angelo Russellem. Młody rozgrywający dyktował tempo gry, a wykorzystywał to skuteczny od pierwszych minut Young, po którego „trójce” i punktach Mozgova Jeziorowcy prowadzili 17-6 w połowie kwarty, która zakończyła się mimo tego remisem po 30. W końcówce drugiej ćwiartki inicjatywę przejęli goście, którzy do szatni schodzili z 5-punktową przewagą, dzięki dobrej grze Gallinariego i Farieda. Druga połowa to znów lekka przewaga podopiecznych trenera Waltona, którzy znów dzięki świetnej grze duetu Young-Russell odskoczyli na 10 punktów (79-69) po celnej „trójce” tego drugiego na minutę przed końcem kwarty. Jednak od początku decydującej odsłony, to Bryłki narzuciły swój rytm, co poskutkowało runem 13-2 i powrotem na prowadzenie. Kiedy w połowie kwarty Wilson Chandler trafił przez ręce Russella na 93-100 dla Nuggets, wielu kibiców Lakers ze zrezygnowaniem kiwało głowami. Nie przejął się tym Lou Williams, który wziął sprawy w swoje ręce i pociągnął na swoich barkach drużynę. Sprawę dokończył na 40 sekund przed końcem Russell, trafiając z półdystansu i odbierając Nuggets szansę na zwycięstwo. DLo zagrał świetny mecz i otarł się o triple-double (22 pkt, 7 zb, 10 as), ale dzielnie wspomagali do Young (23/3/3) i Williams (21/5/7). Warto też wspomnieć o kolejnym fenomenalnym występie Ivicy Zubaca, który trafił 8 z 9 rzutów z gry, zdobył 17 punktów i zebrał 6 piłek w 21 minut gry.

Czytaj więcej

Russell wraca do gry, Randle nadal niepewny

Russell wraca do gry, Randle nadal niepewny

Po tygodniowej przerwie spowodowanej kontuzjami kolana i łydki, do gry wraca D’Angelo Russell, który wziął udział w niedzielnym treningu drużyny. To oznacza, że rozgrywającego Lakers powinniśmy zobaczyć na parkiecie we wtorkowym pojedynku z Denver Nuggets. Na dodatek według Luke’a Waltona, jego minuty raczej nie będą w żaden sposób ograniczane. Julius Randle natomiast pojawił się w niedziele na ławce Jeziorowców ale oczywiście nie brał udziału w ćwiczeniach. Jego jutrzejszy występ nadal stoi pod znakiem zapytania.

Czytaj więcej

Julius Randle walczy z zapaleniem płuc

Julius Randle walczy z zapaleniem płuc

Skrzydłowy Los Angeles Lakers – Julius Randle, który w czwartek nie zagrał z Utah z powodu choroby, został wczoraj przebadany przez lekarza drużyny dr Daniela Vigila z UCLA Health. Okazało się, że Randle zmaga się z zapaleniem płuc, przez co zabroniono mu wykonywać wszelkich czynności fizycznych przez następne 2-3 dni. Jego stan zostanie ponownie sprawdzony w poniedziałek i wtedy też pewnie dowiemy się, czy wystąpi w meczu przeciwko Denver Nuggets.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 18

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 18

Julius Randle i jego narzeczona Kendra Shaw doczekują się pierwszego dziecka – syna Kydena, z powodu którego narodzin, skrzydłowy złota i purpury opuścił końcówkę grudniowej trasy wyjazdowej zespołu. Chani – jedna z dziewczyn Laker Girls opowiada z kolei o swoim drugim roku w drużynie cheerleaderek oraz o wszystkich detalach, które dotyczą jej pracy.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Russell i Ingram wybrani do Rising Stars Challenge

Russell i Ingram wybrani do Rising Stars Challenge

Dwóch zawodników Los Angeles Lakers – D’Angelo Russell oraz Brandon Ingram zostali wybrani do dziesięcioosobowego zespołu, składającego się z debiutantów oraz drugoroczniaków pochodzących z USA, którzy wystąpią w Rising Stars Challenge. Wyborów dokonali asystenci trenerów NBA, z których część będzie miała okazję przewodniczyć w meczu. Tym samym Ingram stał się 10-tym Jeziorowcem w historii organizacji, który weźmie udział w tym spotkaniu (wcześniej było ono znane jako Rookie-Sophomore Game), natomiast Russell dołączył do Jordana Farmara, który do tej pory jako jedyny zawodnik Lakers, dwukrotnie wziął udział w tym wydarzeniu. Ponadto warto także zaznaczyć, że 16-stokrotni mistrzowie NBA po raz drugi z rzędu będą mieli dwóch reprezentantów w tym meczu. Rok temu bowiem w starciu wzięli udział D’Angelo oraz Jordan Clarkson, a U.S. Team pokonało World Team 157-154.

Czytaj więcej

26/01/2017 Lakers vs Jazz

26/01/2017 Lakers vs Jazz

Nie udało się Los Angeles Lakers sprawić niespodzianki w starciu z Utah Jazz i doznali 8-punktowej porażki. W spotkaniu dała o sobie znać szczelna defensywa Jazz – pozwolili oni Jeziorowcom na zdobycie zaledwie 88 punktów, z czego większość była autorstwa 3 zawodników – Williamsa (20), Clarksona (16) i… Ivicy Zubaca (16 i 10 zbiórek!). Młody środkowy w ostatnich spotkaniach udowadnia, że wcale nie musi być postacią drugo-, a nawet trzecioplanową w młodym rosterze Lakers. O ile obrona graczy z Salt Lake City była bardzo zespołowa, o tyle w ataku mieli oni jednego głównego aktora – Gordona Haywarda (24 punkty). Swoje zrobił też Rudy Gobert (9 pkt, 13 zb, 6 blk). Podopieczni trenera Waltona znów mają za sobą bardzo nierówny mecz – zaczęli bardzo słabo, od wyniku 2:10. W drugiej kwarcie poprawili ofensywę i zaczęli gonić gospodarzy, przegrywając do przerwy tylko 3 punktami po celnych trafieniach Clarksona i Younga. Trzecia odsłona to znów słabsza gra, szczególnie w końcowych 4 minutach kwarty, kiedy to Jazz odskoczyli z jednopunktowej przewagi na 12 oczek, dzięki runowi 11:0. Lakers stać było jeszcze na mały zryw w połowie kwarty, ale nie mieli wystarczająco argumentów, żeby odnieść wyjazdowe zwycięstwo na trudnym terenie.

Czytaj więcej

22/01/2017 Lakers vs Mavericks

22/01/2017 Lakers vs Mavericks

Co można napisać po takim meczu? „Trust the process”? Jeśli ogląda się swoją ulubioną drużynę przegrywającą 50 punktami w meczu z rywalem, który ma fatalny sezon i znajduje się o pozycję niżej w tabeli, to zaczyna brakować słów. Lakers byli wczoraj tłem dla rywala i nie zmieniłby tego nawet występ D’Angelo Russella. Może gdyby we wczorajszym meczu grał Kobe Bryant, ten dokładnie sprzed jedenastu lat, kiedy to w pojedynkę rzucił 81 punktów Raptors… Najlepiej to spotkanie obrazują liczby – 11 asyst, przegrane zbiórki 32-49, 17-10 w stratach, 14% skuteczności za 3, 38% z gry. Spotkanie było męczarnią dla każdego fana Jeziorowców i niestety najlepszym podsumowaniem dyskusji, o co w tym sezonie walczy drużyna. Na pewno powinna walczyć, aby uniknąć takich kompromitacji, bo to ta walka w pierwszym miesiącu rozgrywek wlała nadzieje w serca fanów graczy purpury i złota, a jej brak tak nas boli. Mavs nie zagrali wczoraj wybitnego spotkania, po prostu idealnie wykorzystali wszystkie słabości Lakers, dając zagrać i zdobyć punkty swoim wszystkim 12 zawodnikom.

Czytaj więcej

D’Angelo Russell ponownie kontuzjowany

D’Angelo Russell ponownie kontuzjowany

D’Angelo Russell już w pierwszej minucie piątkowego meczu z Indianą Pacers, nabawił się kontuzji, która wykluczyła go z gry z reszty spotkania. Jak wykazało prześwietlenie, rozgrywający Lakers lekko nadwyrężył więzadło poboczne piszczelowe w jego prawej łydce oraz kolanie, a także ukruszyła mu się w nim kość. Według lekarzy będzie on musiał pauzować od tygodnia do dwóch tygodni, a ponownie zostanie przebadany za siedem dni. Jego miejsce w pierwszej piątce prawdopodobnie zajmie Jose Calderon.

Czytaj więcej

20/01/2017 Pacers vs Lakers

20/01/2017 Pacers vs Lakers

To były dwie, zupełnie różne połowy w wykonaniu Los Angeles Lakers. W pierwszych 24 minutach gry koszykarze Luke’a Waltona ledwo trzymali się w grze ale za to w drugiej naprawdę eksplodowali. Dzięki znakomitej postawie przede wszystkim w trzeciej ćwiartce (35-22), byli w stanie ostatecznie pokonać Indianę Pacers 108-96. Kluczowym zawodnikiem gospodarzy był Lou Williams, który zdobył 27 punktów, trafiając 7 na 15 oddanych rzutów, z czego 4 na 8 z dystansu. Wykorzystał on minuty D’Angelo Russella, który z powodu nabawienia się kontuzji już na samym początku meczu, musiał opuścić parkiet w Los Angeles. Ponadto oprócz byłego gracza Raptors, solidne zawody rozegrali także Randle, Ingram i Young. Każdy z nich przekroczył granicę 15 oczek i walnie przyczynił się do 11 zwycięstwa zespołu przed własną publicznością. W spotkaniu różnicę zrobiły głównie trójki, których to Lakers trafili 14 na 33 próby, a także agresywne atakowanie kosza rywali. Efektem tego było zdobycie 52 punktów w strefie pomalowanej, przy 36 rywali. Warto także odnotować, że Brandon Ingram wykonał niezłą robotę w defensywie na Paulu George’i, który uzbierał tylko 21 oczek na swoim koncie, przy 53.3% skuteczności. Oprócz tego Jeziorowców należy pochwalić za ich grę na desce, którą wygrali 51-37. Najbardziej przyczynili się do tego Tarik Black (13 zbiórek) oraz Timofey Mozgov (11). Martwić mogły jedynie straty, których to ekipa z Kalifornii popełniła aż 23. Na szczęście goście nie byli pod tym względem jakoś znacząco lepsi (20), przez co koniec końców, tę niechlubną statystykę można uznać na remis. Dzięki temu też, Lakers nieco oddalili się od 14 na Zachodzie Mavs i z powodem wrócili na zwycięski szlak.

Czytaj więcej