Backstage Lakers 2016/17 – Episode 27

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 27

Nick Young ma okazję skorzystać z wirtualnej rzeczywistości aby odtworzyć domowy mecz z Philadelphią 76ers i zobaczyć jego przebieg z różnych ujęć. Jonas Never natomiast – wybitny grafik i artysta rozmawia o swojej twórczości związanej z organizacją Los Angeles Lakers. Jego ostatnie dzieło przedstawia Brandona Ingrama „mówiącego” Never Stop Dreaming. Oprócz tego część Jeziorowców gra w golfa ale… niekoniecznie na polu golfowym, a z kolei Corey Brewer przedstawia wszystkim fanom swoją rodzinę.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Indywidualne sukcesy to nie wszystko

Gra Jeziorowców po przerwie na All-Star Weekend wygląda tak, jakby zespół ewidentnie tankował. Luke Walton bardzo dużo eksperymentuje, w pierwszej piątce znalazł się Jordan Clarkson, D’Angelo Russella został przesunięty na pozycję rzucającego obrońcę, a drużyna przegrywa kolejne mecze. Jej bilans od 24 lutego to dwa zwycięstwa i 13 porażek. I choć zdarzały się takie spotkania, w których 16-stokrotni mistrzowie NBA grali z rywalem jak równy z równym (np. te z Cleveland Cavaliers), tak było jednak sporo takich, w których zawodnikcy złota i purpury całkowicie oddali inicjatywę. Tak też było m.in. w wyjazdowym starciu z Houston Rocket, w którym to w czwartej kwarcie, Rakiety wygrały 46-25 i w ten sposób całkowicie zdominowały ekipę z Kalifornii.

Czytaj więcej

28/03/2017 Wizards vs Lakers

28/03/2017 Wizards vs Lakers

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu ostatecznie to Wizards okazali się lepsi i wyszli ze Staples z podniesioną głową. Lakers mieli swój moment w trzeciej kwarcie, gdy trafili 15 kolejnych rzutów i wyszli na prowadzenie 88-72. Wydawało się wówczas, że John Wall i spółka już się nie podniosą, lecz Jeziorowcy wyciągnęli do nich pomocną dłoń. Przez ponad 4 minuty czwartej odsłony nie potrafili oni zdobyć punktów, a dla Wizards było to jak woda na młyn. Szybko stan meczu się wyrównał i dość szybko goście potrafili odłożyć mecz do zamrażarki. Świetnie spisali się rezerwowi Kelly Oubre Jr. i Ian Mahinmi, którzy mieli swój udział w odrabianiu strat na starcie ostatniej kwarty. Później jednak mecz przejął John Wall. Lider ekipy ze stolicy zaliczył dziś 34 punkty, do czego dołożył 14 asyst i 4 przechwyty. Był niesamowicie skuteczny, trafiając 14 z 25 rzutów. Pod koszem nikt z Lakers nie był w stanie go zatrzymać, ewidentnie widać brak tak zwanego shot-blockera u gospodarzy. Zubac to jeszcze nieopierzony talent i ciężko wymagać od niego takich umiejętności. Natomiast Black czy Randle są zbyt niscy jak na klasycznego centra. Jeśli chodzi o zdobycze punktowe to Lakers mogli dziś polegać jedynie na Clarksonie i Russellu, którzy zdobyli łącznie 50 punktów. Pozostali zawodnicy zawiedli, nie byli w stanie przekroczyć (oprócz Ennisa) 10 oczek. To było zdecydowanie za mało na rozpędzonych Wizards. Washington wywozi więc szczęśliwie zwycięstwo, które nie przyszło im tak łatwo jak można się było spodziewać. Dopiero czwarta kwarta zdecydowała o sukcesie podopiecznych Scotta Brooksa. Walka o prymat na Wschodzie jest więc wciąż sprawą otwartą. I na pewno będzie ona toczyć się do samego końca rozgrywek zasadniczych.

Czytaj więcej

26/03/2017 Trail Blazers vs Lakers

26/03/2017 Trail Blazers vs Lakers

Po bezbarwnym i bardzo słabym w ofensywie spotkaniu, Los Angeles Lakers przegrali z Portland Trail Blazers 81-98. Tym samym ekipa z Oregonu w tym sezonie zesweepowała Jeziorowców i wskoczyła na ósme miejsce w Konferencji Zachodniej. Gości do zwycięstwa poprowadziła trójka Lillard (22 punkty), Crabbe (18) oraz McCollum (13). Trzeba jednak przyznać, że i ona nie porwała publiczności w Staples Center. Cały zespół Terry’ego Stottsa rzucał na zaledwie 40.4% skuteczności. Uratowały go tylko trójki, których to Damian i spółka trafili 12 na 28 oddanych prób. Lakers z kolei oprócz ogólnie słabego procentu z gry, również na dystansie bardzo zawodzili (3FG 5-21), przez co też nie mogli nawiązać walki z Blazers. Ci stopniowo powiększali swoją przewagę, by w trzeciej kwarcie wygrać 37-24 i właściwie w ten sposób zamrozić mecz. Po stronie pokonanych najlepiej wypadł D’Angelo Russell – autor 22 oczek (FG 8-19). Jordan Clarkson natomiast trafił tylko cztery na 16 rzutów i zakończył występ z 10 punktami na koncie. Gospodarzom zabrakło więc po prostu skuteczności, co poniekąd może być zaskoczeniem dla fanów złota i purpury. Ale to też chyba jasno pokazuje to, że większość zawodników myślami jest już na wakacjach i nawet po atakującej stronie, nie jest w stanie grać na równym poziomie przez cały czas.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 26

Backstage Lakers 2016/17 – Episode 26

Podczas marcowego spotkania z New Orleans Pelicans, Luke Walton nosi ze sobą mikrofon, przez co fani mogą bardzo dokładnie dowiedzieć się, co mówi swoim koszykarzom podczas meczu NBA. Magic Johnson natomiast oficjalnie przedstawia Roba Pelinkę jako nowego menedżera organizacji złota i purpury. Obaj biorą udział w konferencji prasowej, podczas której odpowiadają na różne pytania dziennikarzy.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

24/03/2017 Timberwolves vs Lakers

24/03/2017 Timberwolves vs Lakers

Los Angeles Lakers zrobili miły prezent Shaquille’owi O’Nealowi i w dzień odsłonięcia przed Staples Center jego pomniku, wygrali z Minnesotą Timberwolves 130-119. Do odniesienia zwycięstwa gospodarze potrzebowali dogrywki, a wcześniej w ostatnich minutach czwartej kwarty, odrobienia ośmiopunktowej straty do rywala. Na szczęście po trójce trafili D’Angelo Russell oraz Jordan Clarkson, a za dwa nie pomylił się Julius Randle i w ten oto sposób, w mgnieniu oka Jeziorowcy doprowadzili do remisu. Co prawda Leśne Wilki miały jeszcze okazję oddać rzut na zwycięstwo ale trójka Gorgui Dienga okazała się być niecelna. W samej dogrywce natomiast to już było jednostronne widowisko. Timberwolves będący w szoku po tym, co wydarzyło się kilka minut wcześniej, nie dali rady zatrzymać rozpędzonych Lakers. W gazie byli głównie Clarkson oraz Larry Nance Jr. Znakomita gra tej dwójki w dodatkowym czasie gry dała gospodarzom 21 zwycięstwo w sezonie. Do tego Jordan zanotował tej nocy nowe career high w postaci 35 oczek (FG 13-20, 3FG 8-10). Randle dołożył ich od siebie 23 (oraz 12 zbiórek i 3 asysty), a D’Angelo Russell 15. Po drugiej stronie natomiast przypomniał o sobie Andrew Wiggins, który po gorszym okresie gry w bieżących rozgrywkach, trafił 14 na 28 oddanych rzutów i zakończył mecz z 36 punktami na koncie. W całym spotkaniu podopieczni Luke’a Waltona zanotowali 52.3% skuteczność, dużo punktowali spod kosza (60), świetnie wykorzystywali kontrataki (28) oraz rozdali w sumie 26 asyst. Różnicę zrobiła jednak ich postawa na dystansie, gdzie trafili 14 na 23 próby. Wolves natomiast tylko 7 na 21 i choć to nie przeszkodziło im w zdobyciu 40 oczek w drugiej kwarcie, tak ostatecznie z pewnością zabrakło tego elementu gry do zamrożenia meczu w ostatniej ćwiartce.

Czytaj więcej

Lakers zakontraktowali Davida Nwabe!

Lakers zakontraktowali Davida Nwabe!

Dwa tygodnie wystarczyły Davidowi Nwabie do tego, aby przekonać do siebie władze Los Angeles Lakers. Wczoraj menedżer zespołu – Rob Pelinka poinformował media, że drużyna zdecydowała się podpisać kontrakt z mierzącym 193 centymetry rzucającym obrońcą. Rob w oficjalnie wydanym oświadczeniu stwierdził, że zarówno on, jak i reszta osób w organizacji są pod wrażeniem determinacji, zaangażowania (głównie w defensywie) oraz etyki pracy Davida. Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że Nwaba zasłużył na bycie jednym z 15-stu graczy złota i purpury. Według różnych źródeł, umowa ma być ważna przez dwa lata, z czego drugi rok (czyt. następny sezon), to opcja zespołu.

Czytaj więcej

21/03/2017 Clippers vs Lakers

21/03/2017 Clippers vs Lakers

Tym razem w Staples Center emocji i sensacji nie było. Po jednostronnym widowisku Clippers ograli Lakers 133-109. Różnicę w poziomie gry obu zespołów mogliśmy zobaczyć przede wszystkim w drugiej kwarcie, w której to goście zwyciężyli 37-16. Najlepszym zawodnikiem tego wieczoru był Chris Paul, który zanotował 27 punktów, 8 zbiórek i 4 asysty. 24 oczka dodał od siebie J.J. Redick, a 18 Austin Rivers. W sumie natomiast aż ośmiu graczy Doca Riversa przekroczyło barierę 10 punktów. Clippers trafili 53.6% swoich rzutów, z czego 15 na 33 zza łuku. Dla porównania Jeziorowcy 46.7% i tylko sześć na 20 na dystansie. Nie przeszkodziło im to jednak w zdobyciu aż 109 oczek, które w większości uzbierali w strefie pomalowanej (60) i za pomocą kontrataków (23). Niestety nie ma to właściwie żadnego znaczenia w przypadku tak słabej postawy w obronie, która rywalowi dała uzbierać 27 punktów i to zaledwie po 10 stratach. Po raz kolejny więc transition defense nie istniało, a gospodarze po prostu truchtali na parkiecie, zamiast wracać pod własna obręcz. I to właśnie było sedno tego meczu. Potwierdził się zatem fakt, że obrona Clippers choć boryka się ze sporymi problemami, tak wciąż jest duża lepsza od tej, którą prezentują Lakers. A ci tak naprawdę nie prezentują obecnie żadnej.

Czytaj więcej

19/03/2017 Cavaliers vs Lakers

19/03/2017 Cavaliers vs Lakers

Cleveland wystawili do gry najlepszych graczy. Nie było odpuszczania, mimo, że naprzeciwko stanął najgorszy zespół Konferencji Zachodniej. I nieoczekiwanie Lakers postawili Cavs bardzo ciężkie warunki. Gdyby nie znakomita dyspozycja rzutowa Kyrie Irvinga nie wiadomo czy to Jeziorowcy nie wychodziliby z hali z podniesioną głową. Do połowy czwartej kwarty to gospodarze przez cały czas (poza paroma minutami drugiej odsłony) byli na czele. To oni dyktowali tempo gry i wykorzystywali słabość w obronie i niechlujność w ataku gości. Ciekawe jest również to, że poza trójką gwiazdorów Cavaliers nikt nie potrafił zdobywać punktów. Łącznie drugi garnitur uzbierał 24 oczka, przy 125 drużyny. Coś się nie klei w grze ekipy Tyrone Lue, ale mimo to udało im się wyrwać wygraną w Staples. Gdyby przegrali nic wielkiego by się nie stało, bowiem Celtics też mają swoje problemy i nie są w stanie ich dogonić. Jednak na pewno ucierpiałaby duma Lebrona Jamesa. On na mecz w Los Angeles motywuje się wyjątkowo. Przez lata było to spowodowane pojedynkiem z Kobe Bryantem, teraz po prostu chce udowodnić fanom w tym mieście, że jest najlepszym graczem na świecie. Dziś początek miał slaby, ale w czwartej kwarcie wykorzystał przewagę siły i parę razy wbił się pod kosz, odzyskując prowadzenie i nie oddając go już do samego końca. Po stronie Lakers warto wyróżnić D’Angelo Russella, który toczył znakomity bój z Irvingiem. Rozgrywający Lakers pobił swój rekord kariery, zdobywając 40 punktów, trafiając przy tym aż 7 trójek. Dodał do tego 6 asyst i dzięki temu pokazał, że potrafi być nie tylko strzelcem, ale również playmakerem. Szkoda, że takie występy zdarzały mu się w tym sezonie bardzo rzadko. Dużo pewności siebie, po wejściu do pierwsze piątki zyskał Brandon Ingram. To widać po jego grze. Dziś stanął przecież oko w oko z najlepszym silnym skrzydłowym ligi i zdobył 18 punktów. Końcówka uwidoczniła jednak jego braki w masie ciała, gdy kilka razy James przepychał się z niezwykłą łatwością. Przed młodzianem całe lato, które powinien wykorzystać na pracę na siłowni. Dla Lakers ta porażka to już piąta z rzędu, niemal pewne jest, że kolejny sezon skończą na dnie na Zachodzie. Cavaliers natomiast pewnie zmierzają po rozstawienie w Konferencji Wschodniej. Ciężko przypuszczać, że cokolwiek odbierze im kolejny finał ligi, bowiem konkurencja w tej drugiej tabelce jest zdecydowanie mniejsza. Stąd też Lebron i koledzy mogą sobie czasem pozwolić na odpoczynek czy słabszy mecz, wiedząc, że i tak będą na koniec sezonu regularnego na czele.

Czytaj więcej

Przyszłość organizacji według Johnsona i Pelinki

Rob Pelinka zebrał wiele doświadczenia, pracując niemal 20 lat jako agent w National Basketball Association. Ta najważniejsza lekcja odbyła się u boku byłego właściciela Lakers – dr Jerry’ego Bussa. Kiedy Kobe Bryant, klient Pelinki, był sfrustrowany brakiem odnoszenia sukcesów w maju 2007 roku, Buss zaprosił ich na wspólną rozmowę na temat przyszłości drużyny. Rob wtedy po raz pierwszy dokładnie dowiedział się, czego oczekuje od organizacji dr Buss. Mając na uwadze jego długoletnią współpracę z organizacją 16-stokrotnych mistrzów NBA, a także jego doświadczenie, znajomość przepisów CBA oraz kontakty z zawodnikami z całej ligi, obecne władze Jeziorowców zdecydowały się zatrudnić go na stanowisku menedżera drużyny. Tydzień temu w piątek odbyła się oficjalna konferencja z jego udziałem, na której był także sam Magic Johnson, a wśród widowni można było zobaczyć m.in. Kobe’ego Bryanta i jego żonę – Vanessę. Rob sporo opowiadał o swoim doświadczeniu jako agenta, jak zamierza to wykorzystać w pracy menedżera oraz obecnej sytuacji Los Angeles Lakers.

Czytaj więcej