31/01/2016 Hornets vs Lakers

31/01/2016 Hornets vs Lakers

Los Angeles Lakers doznali kolejnego upokorzenia, tym razem przegrywając u siebie z osłabionymi brakiem 4 (!) kluczowych graczy Charlotte Hornets, 82-101. Z gry Lakers nie można wyciągnąć prawie żadnego pozytywu, może poza dobrą grą Kobego Bryanta, który po spudłowaniu pierwszych pięciu rzutów, następnie trafił 8 z 13 i w 23 minuty rzucił 23 punkty. Do przerwy Lakers przegrywali 15 punktami, a po 3. kwarcie strata wynosiła już 23 punkty i comeback był praktycznie wykluczony. O jakości gry Lakers świadczy postawa Michaela Kidda-Gilchrista, który zagrał dopiero drugi mecz po kontuzji i rzucił 19 punktów (6/7 z gry, 2/2 za 3) i zebrał 12 piłek, będąc przecież graczem wybitnie defensywnym. Nawet mimo słabego dnia Kemby Walkera (3/14) i nieobecności Nica Batuma, Jeziorowcy nie mieli nic do powiedzenia. Przy słabych 37,5% z gry gości, sami rzucali fatalne 33,8%. Znów zaliczyli tragiczne 13 asyst w przekroju całego meczu i zebrali o 17 piłek mniej od Hornets (42-59). Zawiedli zwłaszcza Lou Williams i, standardowo, Roy Hibbert. Brak wymiany z udziałem tego centra, może być obecnie spowodowany tylko brakiem chętnych, na jego „usługi”. Kolejny gracz, wymieniany w kontekście trade’u, Nick Young, także nie obronił się tym meczem, notując zawstydzające dla strzelca 0/6 w 25 minut. Porażka w starciu z „Szerszeniami” sprawia, że Lakers trzeci sezon z rzędu zakończą rozgrywki bez dodatniego bilansu zwycięstw do porażek, po raz pierwszy od 1961 roku! Może władze Lakers powinny wziąć przykład z Suns i zwolnienia Jeffa Hornacka i podziękować Scottowi? Bo gorzej już być nie może.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 18

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 18

Jako że jest to dwudziesty i ostatni sezon w karierze Kobe’ego Bryanta, to kamery Time Warner Cable SportsNet postanowiły bardzo dokładnie prześledzić przedmeczowe zachowania, przygotowania i treningi pięciokrotnego mistrza NBA. Poza tym Vino został w wyjątkowy sposób powitany przez Jerry’ego Westa i Golden State Warriors w hali Oracle Arena, gdzie po raz ostatni przyszło mu zagrać 14 stycznia 2016 roku. Kilku zawodników złota i purpury z kolei wybrało się na mecz paintballa, a swoim prywatnym życiem z fanami Lakers dzieli się natomiast Marcelo Huertas.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

29/01/2016 Lakers vs Clippers

29/01/2016 Lakers vs Clippers

Lakers nie udało się pokonać osłabionych brakiem Blake’a Griffina Clippers. Mecz nie był co prawda aż tak jednostronnym pojedynkiem jak ten świąteczny. Jednakże zwycięstwo podopiecznych Doca Riversa nie podlegało dyskusji w żadnym momencie spotkania. Kolejne znakomite derby zapisał na swoim koncie Chris Paul. Rozgrywający wziął chyba sobie za punkt honoru to, żeby dominować w starciu z Lakers. Obojętnie czy ma słabszy czy lepszy tydzień na Jeziorowców zawsze jest gotów w 100 procentach. Jego 27 punktów i 7 asyst mogłoby jednak nie wystarczyć do wygranej, gdyby nie znakomita postawa rezerwowych. Lance Stephenson, Austin Rivers i Jamal Crawford zdobyli razem 48 oczek, czyli prawie dwa razy więcej niż cała ławka rezerwowych po stronie Lakers. W momencie kiedy starterzy schodzili przewaga Clipps rosła, bowiem swój znakomity dzień mieli wspomniani trzej muszkieterowie. Stephenson zaliczył niemal perfekcyjny mecz, gdyż spudłował tylko jeden rzut. I był to chyba jego najlepszy występ od czasu transferu z Pacers. Ciężko w nim teraz dostrzec gracza, który prowadził Indianę do dwóch finałów Konferencji z rzędu, ale jak widać ma swoje przebłyski. Crawford i Rivers z kolei już nie pierwszy raz notują znakomite wejścia z ławki. Doc wie, że może na nich liczyć i dlatego też otrzymują oni sporo minut od trenera/ojca. Po stronie Lakerz ciężko kogoś wyróżnić za kolejną, 8 już porażkę z rzędu. Chyba tylko Julius Randle, który wrócił do pierwszego składu, może powiedzieć, że dał z siebie wiele w tym meczu. Reszta wyglądała jakby zupełnie nie wierzyli w końcowy rezultat. Z resztą trudno im się dziwić. Drużyna jest na dnie Konferencji. Notuje trzeci tak fatalny sezon z rzędu, a perspektyw na lepszą przyszłość nie widać. Na dodatek po sezonie odchodzi na emeryturę ikona klubu i pięciokrotny mistrz Nba. Co oznacza, że poziom doświadczenia w ekipie ulegnie zmniejszeniu. Nie wydaje mi się, żeby ci młodzi chłopcy wierzyli, że uda im się coś wygrać w najbliższych latach. Nie z tym trenerem.

Czytaj więcej

28/01/2016 Bulls vs Lakers

28/01/2016 Bulls vs Lakers

Choć Chicago Bulls w tym sezonie grają znacznie poniżej wszelkich oczekiwań, tak jednak w starciu z Los Angeles Lakers nie mieli żadnych problemów ze swoim rywalem i pewnie wygrali 114-91. Byki już od samego początku przejęły inicjatywę nad spotkaniem i po pierwszej kwarcie wysoko prowadzili 32-15. To ustawiło cały mecz, a gospodarze nie mieli właściwie nic do powiedzenia (ani razu nie prowadzili). Jimmy Butler zdobył 26 punktów i rozdał 10 asyst, a były Jeziorowiec – Pau Gasol dodał od siebie 21 oczek, 12 zbiórek i 7 asyst. Goście nie tylko grali skutecznie w ataku, gdzie trafili 49.5% swoich rzutów ale także bardzo dobrze radzili sobie w obronie. Ich defensywa przyczyniła się do tego, że ekipa z Miasta Aniołów rzucała zaledwie na 37.6% skuteczności i tylko punkty z kontrataków (21) spowodowały, że Lakers przegrali ten pojedynek nie więcej niż 23 oczkami. Poza tym byli jednak bezradni, a podopieczni Freda Hoiberga zdominowali strefę podkoszową (56-26) oraz deskę (51-41). Wśród pokonanych najlepiej zagrali Julius Randle i Nick Young, którzy zdobyli po 14 punktów. Mało skuteczny był natomiast m.in. Kobe Bryant (FG 4-13), a także Jordan Clarkson (5-14). W konfrontacji z Dallas Mavericks Jeziorowcy byli w stanie zatrzymać Dirka Nowitzkiego i spółkę poniżej 100 punktów, przez co mieliśmy wyrównany mecz ale Bulls nie pozwolili się tak samo ograniczyć. Efekt mógł więc być tylko jeden. Szczególnie, że 16-stokrotni mistrzowie NBA od dłuższego czasu ponownie mają problemy z egzekucją w ataku, co tylko pomogło zespołowi z Wietrznego Miasta po bronionej stronie parkietu. Tym samym drużyna Byrona Scotta doznała ósmej porażki z rzędu i wszystko wskazuje na to, że w następnym meczu (przeciwko Clippers) również dopisze do swojego bilansu kolejną przegraną.

Czytaj więcej

Clarkson i Russell wybrani do Rising Stars Challenge

Clarkson i Russell wybrani do Rising Stars Challenge

Dwóch obrońców Lakers – Jordan Clarkson i D’Angelo Russell znalazło się w 10-osobowym składzie zespołu USA, który podczas All-Star Weekend zmierzy się z drużyną Reszty Świata. Tym samym dołączą oni do Jordana Farmara, Andrew Bynuma, Kobe’ego Bryanta, Dereka Fishera, Travisa Knighta, Eddie’ego Jonesa i Nicka Van Exela – czyli innych Jeziorowców, którzy kiedyś mieli okazję wystąpić w tego typu meczu (wcześniej znany był on jako Rookie vs Sophomore Game). Tegoroczne spotkanie zostanie rozegrane 12 lutego w hali Air Canada Centre w Toronto, a wyżej wymieniona dwójka dołączy do Black Mamby, który z kolei wystąpi w Meczu Gwiazd.

Czytaj więcej

26/01/2016 Mavericks vs Lakers

26/01/2016 Mavericks vs Lakers

Koszykarzom z Miasta Aniołów znowu nie udało się pokonać Dallas Mavericks, choć trzeba przyznać, że byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki. O zwycięstwie gości zadecydował dopiero celne trafienie Dirka Nowitzkiego na nieco ponad dwie sekundy do końca. Jak się po chwili okazało, był to ostatni udany rzut w tym meczu. W ostatniej akcji bowiem, której w ogóle nie rozpisał Byron Scott, Julius Randle oddał rzut z nieprzygotowanej pozycji zza łuku ale nie znalazł on drogi do kosza. Tym samym Lakers doznali siódmej porażki z rzędu i już niewiele im brakuje do ostatnich w NBA – Philadelphii 76ers. Mimo to należą im się brawa za postawę i walkę do samego końca. Bez Kobe’ego Bryanta w składzie, młodzi gracze złota i purpury spisali się całkiem nieźle i w całym spotkaniu nie pozwolili Mavs na objęcie większego prowadzenia niż 9 oczek. Ponadto w ostatnich 12 minutach gry zatrzymali ich ofensywę tylko na 15 punktach i do szczęścia zabrakło tylko tego, żeby sami lepiej wypadli w ataku (zdobyli bowiem o trzy oczka mniej od rywala). Dobre zawody rozegrał jednak Julius Randle – autor 16 oczek i 11 zbiórek, a także Jordan Clarkson, który do 18 punktów dołożył także 7 asyst i 6 zbiórek. Zbiórki ogólnie były mocną stroną Jeziorowców tej nocy, gdyż wygrali je 47 do 35 ale nie przełożyło się to na większą ilość punktów z ponowień, a tym samym na wynik końcowy. Zabrakło również trafień z pola trzech sekund, czy też skutecznie zakończonych kontrataków. Obrona z kolei choć ogólnie zatrzymała Mavs na 90 oczkach, tak jednak nie potrafiła sobie poradzić z J.J. Bareą, który trafił 8 na 17 rzutów i zgromadził na koncie 17 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty. A to źle wróży przed kolejnym starciem 16-stokrotnych mistrzów NBA, które odbędzie się w czwartek przeciwko Derrickowi Rose’owi i jego Chicago Bulls.

Czytaj więcej

23/01/2016 Lakers vs Trail Blazers

23/01/2016 Lakers vs Trail Blazers

Los Angeles Lakers nie podołali w meczu back-to-back Portland Trail Blazers i musieli uznać wyższość gospodarzy, przegrywając 103-121. Jak w poprzednim starciu, tak i teraz, mecz ustawiła pierwsza kwarta, w której obrona Jeziorowców praktycznie nie istniała, a Blazers zdobyli w tym czasie aż 37 punktów, przy 22 gości. W tym okresie, jak i zresztą w całym spotkaniu, grę gospodarzy ciągnął duet obwodowy Lillard-McCollum, który w trzecim kolejnym meczu był dla Lakers nie do powstrzymania. Jak źle musi to świadczyć o sztabie trenerskim, skoro po raz kolejny nie umieli nic na nich poradzić? Wprawdzie obaj zawodnicy to świetni strzelcy, ale daleko im do zawodników potrafiących całkiem zdominować mecz, których czasem nie da się powstrzymać, pokroju Jamesa, Curry’ego czy Westbrooka. Byron Scott i jego ludzie, nie odrobili niestety pracy domowej i nawet mimo przebłysku w 2. kwarcie, wygranej 30-25, w następnej znów obrona była pośmiewiskiem, tym razem pozwalając Blazers na zdobycie 39 punktów! Kolejny raz Lakers tragicznie dzielili się piłką i zaliczyli 14 asyst przy 18 stratach. Jedynym pozytywem jest tak naprawdę występ D’Angelo Russella, który w 22,5 minuty zdobył 21 punktów na świetnej, 75-procentowej skuteczności. Z ławki całkiem udanie zaprezentował się także Anthony Brown, autor 10 punktów (3/4 z gry, 2/2 za 3). Jednak Lakers ciągle są parodią drużyny i nie pokazują, że można spisać sezon na straty, ale z honorem (Suns dzisiejszej nocy). Obecnie są najgorzej grającą drużyną w lidze i nie widać nawet światełka w tunelu, które zwiastowałoby poprawę.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 17

Backstage Lakers 2015/16 – Episode 17

Organizacja 16-stokrotnych mistrzów NBA po raz pierwszy bierze udział w tzw. Rose Parade Float , po czym rozpoczyna nowy rok spotkaniem z Philadelphią 76ers. Kilka dni później z kolei Kobe Bryant rozgrywa swoje ostatnie spotkanie w hali w Sacramento, a na trybunach zasiada Vlade Divac, czyli były zawodnik Lakers, który w 1996 roku wziął udział w wymianie za Black Mambę.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Kobe Bryant po raz 18 wybrany do Meczu Gwiazd!

Kobe Bryant po raz 18 wybrany do Meczu Gwiazd!

Fani NBA po raz 18-sty wybrali lidera Lakers – Kobe’ego Bryanta do Meczu Gwiazd, który w tym roku odbędzie się w Toronto. Jest to absolutny rekord jeżeli chodzi o ilość nominacji do All-Star Game pod rząd, a z kolei jeżeli chodzi o łączną liczbę występów, to Black Mamba zajmuje na liście drugie miejsce (tuż za Kareem Abdul-Jabbarem). Ponadto Bryant po raz czwarty w karierze zdobył najwięcej głosów. Wcześniej udało mu się tego dokonać w 2003, 2011 i 2013 roku. Nagrodę MVP zgarnął natomiast w 2002, 2007, 2009 i 2011 roku.

Czytaj więcej

22/01/2016 Spurs vs Lakers

22/01/2016 Spurs vs Lakers

W 10 rocznice niesamowitego występu Kobe Bryanta, który w 2006 roku zdobył przeciwko Toronto Raptors 81 punktów, Spurs nie dali szans Los Angeles Lakers. Niespodziewanie dla fanów w Staples Center trener rywali nie zdecydował się oszczędzić swoich największych gwiazd. Zagrało całe wielkie trio, które od lat stanowi o sile ekipy z San Antonio i nie raz nie dwa dało się we znaki Black Mambie i Jeziorowcom. Goście za sprawą Manu Ginobilliego od początku przejęli inicjatywę i nie dali większych szans na zwycięstwo Lakers. Argentyńczyk mimo swojego wieku i licznych kontuzji, wciąż ma przebłyski dawnej świetności i dzięki temu, że gra dużo mniej minut, może częściej zaprezentować niemałe umiejętności. Dziś zdobył najwięcej punktów w sezonie, trafił 9 z 10 rzutów, dodając do tego 4 zbiórki, 4 asysty, 5 przechwytów i 2 bloki. To był znakomity występ po obu stronach parkietu i nic dziwnego, że Greg Poppovich tak chucha i dmucha na swoich podstarzałych gwiazdorów. Nie ma bowiem w NBA zbyt wielu graczy, nawet patrząc na tych młodych i zdolnych, którzy są w stanie wykręcić takie numerki. A jeśli dodamy do tego dwóch pozostałych doświadczonych koszykarzy w osobie Tony Parkera i Tima Duncana, mamy niesłychanie silną kadrę. Spurs wygrali po raz 13 z rzędu i wydaje się, że tylko Golden State są w stanie ich powstrzymać. Lakers nie przegrali bardzo wysoko, ale też nigdy nie byli na tyle blisko gości, by myśleć o wygranej. Kobe Bryant zaliczył kolejny fatalny występ, w którym zaliczył tylko 5 punktów i trafił 2 z 9 rzutów. Była to najmniejsza liczba oczek, jaką zdobył w starciach przeciwko drużynie Grega Poppovicha w całej swojej karierze. Najlepszy po stronie gospodarzy był rookie D’Angelo Russell, zdobywca 18 punktów. Jednakże ani on, ani miażdżąca przewaga Jeziorowców na tablicach nie była w stanie pomóc gospodarzom. Różnica klas była aż nadto widoczna, szczególnie w sposobie gry Spurs, którzy nie musieli się zbytnio wysilać, by odnieść kolejną wygraną. Widać było, że oszczędzają oni siły na starcie gigantów, jakie będzie miało miejsce już w poniedziałek. San Antonio po raz pierwszy w tym sezonie podejmą ekipę Warriors i to w Oakland, gdzie ci są niepokonani od niepamiętnych czasów. To będzie prawdziwa uczta koszykarska, której nawet kibice innych drużyn nie mogą odpuścić.

Czytaj więcej