28/02/2014 Kings vs Lakers

28/02/2014 Kings vs Lakers

Ten mecz powinien kojarzyć się tylko z jedną osobą – Jordanem Farmarem. Rozgrywający Lakers zdobył rekordowe w swojej karierze 30 punktów, trafiając aż 8 na 10 rzutów z dystansu i do tego rozdając po drodze 7 asyst. To właśnie dzięki niemu Jeziorowcy wrócili do gry, a następnie wyszli na prowadzenie w czwartej kwarcie i ostatecznie pokonali Kings 126-122. Jordan nie tylko był skuteczny ale przede wszystkim, zachowywał się jak lider tego zespołu. Grał z taką pewnością siebie, której nie powstydziłby się sam Kobe Bryant, a dzięki swojej postawie natchnął do lepszej gry pozostałych kolegów z drużyny. Ponadto stał się drugim zawodnikiem złota i purpury, który w tym sezonie przekroczył granicę 30 oczek. Oprócz niego świetne spotkanie rozegrał także inny rezerwowy Lakers – MarShon Brooks. Były gracz Celtics i Warriors ani razu nie pomylił się zza łuku (3FG 3-3) i zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, trafiając w końcówce bardzo ważny rzut od tablicy. Wcześniej z kolei odmienić losy spotkania starali się Pau Gasol i Jodie Meeks. Obaj zanotowali 22 oczka i rozdali w sumie 10 asyst, również walnie przyczyniając się do kilku rekordów, którymi mogą pochwalić się Jeziorowcy. 16 – krotni mistrzowie NBA zdobyli najwięcej w tym sezonie punktów (126), wyrównali ilość rozdanych asyst (35) oraz rekord organizacji z 2006 roku w ilości trafionych trójek (19). Warto tutaj zaznaczyć, że z dystansu rzucali z 70% skutecznością i tylko 8 razy pomylili się w tym elemencie gry. Tym samym mimo beznadziejnej obrony pod koszem (goście zdobyli 66 punktów w tej strefie) oraz wysoko przegranej deski (44-31, 15-2 w ataku), gospodarzom udało się na koniec miesiąca zanotować swoją siódmą wygraną w tym roku.

Czytaj więcej

Czy D’Antoni traci kontrolę nad Jeziorowcami?

Po wtorkowym meczu w szatni drużyny z Los Angeles coś zaczęło się psuć. Jeszcze niedawno Jeziorowcy walczyli o każdy kawałek parkietu i nie przejmowali się porażkami, optymistycznie podchodząc do kolejnych spotkań. W końcu jednak musiało stać się to, co jest nieuniknione w zespołach z dolnej części tabeli, czyli szukanie winnego. Zawodnicy mają już dosyć przegrywania i w końcu zakwestionowali taktykę, jaką stosuje Mike D’Antoni. Wszystko zaczęło się od Pau Gasola, który jako pierwszy w pośredni sposób skrytykował zastosowany small ball przeciwko posiadającej wysokich graczy Indianie Pacers. Hiszpan publicznie przyznał, że nie podobało mu się to posunięcie i przede wszystkim w tym upatrywał przegranej 20 zbiórkami deski. Poza tym stwierdził, że w zespole brakuje dyscypliny, przez co większość zawodników będących na jednorocznych umowach, patrzy na indywidualne statystyki, a nie dobro całej ekipy.

Tymi komentarzami nie przejął się jednak trener Jeziorowców ale też nie pozostał na nie bierny. Podczas krótkiego wywiadu powiedział, że nie podoba mu się to, że dowiaduje się o takich rzeczach z mediów, a nie bezpośrednio od Gasola. Takie rzeczy Pau powinien mówić za zamkniętymi drzwiami, bo inaczej psuje atmosferę w zespole. Mike był rozczarowany brakiem profesjonalizmu centra Lakers i ewidentnie nie pochwalił takiego zachowania. Nie jest to sposób na rozwiązanie problemów oraz przywrócenie nadziei swoim kolegom. Pau jednak nie przeprosił za swoje zachowanie i nie ma zamiaru tego robić. Według dwukrotnego mistrza NBA, nie przesadził ze swoją wypowiedzią i nie powiedział nic, co nie byłoby dla niego oczywistą sprawą. Przyznał, że był sfrustrowany porażką i kierowały nim emocje ale był w 100% świadomy swoich słów.

Czytaj więcej

26/02/2014 Lakers vs Grizzlies

26/02/2014 Lakers vs Grizzlies

W FedEx Forum nie było niespodzianki i Memphis Grizzlies pokonali Los Angeles Lakers 108-103 ale sam mecz było o wiele bardziej ciekawy niż starcie Jeziorowców w Indianapolis. Tym razem goście zaliczyli beznadziejną pierwszą połowę, w której pozwolili gospodarzom na zdobycie 65 oczek i objęcie 19 – punktowej przewagi, aby następnie wykonać niezły run i zbliżyć się swojego rywala. Gra Pau Gasola, Wesley’a Johnsona i Jodie’ego Meeksa w kolejnej ćwiartce pozwoliła koszykarzom złota i purpury wrócić do gry i być może gdyby nie przestrzelone kolejne rzuty Bazemore’a i Brooksa oraz ogólnie słaba gra w obronie, to Lakers wyszliby nawet na prowadzenie w ostatniej części gry. Ekipa z Tennessee jednak za sprawą Jamesa Johnsona zaczęła ponownie przejmować kontrolę nad wydarzeniami i oddalać się od drużyny z Miasta Aniołów, wychodząc na bezpieczne prowadzenie. Losy spotkania w końcówce próbował odmienić jeszcze Jordan Farmar, zdobywając osiem oczek z rzędu ale brakowało już czasu, aby zmienić wynik pojedynku.

Czytaj więcej

25/02/2014 Lakers vs Pacers

25/02/2014 Lakers vs Pacers

Podobnie jak przed miesiącem w Los Angeles, w Bankers Life Fieldhouse Lakers i Pacers toczyli ze sobą wyrównany bój w pierwszej połowie ale za sprawą trzeciej ćwiartki, ci drudzy pewnie wygrali cały mecz 118-98. Po przerwie gospodarze włączyli kolejny bieg i za sprawą konsekwentnej oraz rozsądnej gry, a także Paulowi George’owi budowali stopniowo swoją przewagę. W całej trzeciej części gry zdobyli aż 34 punkty, zatrzymując zespół Mike’a D’Antoniego na zaledwie 16. Gdyby tego było mało, to zespół z Indiany w ostatniej części gry w pewnym momencie powiększył swoją przewagę nawet do 33 oczek i gdyby nie kolejne trafienia Bazemore’a i Brooksa, to najlepsza ekipa na Wschodzie mogłaby odnieść zwycięstwo jeszcze większą różnicą punktów. Lakers bowiem w tym meczu praktycznie nic się nie udało. Ich skuteczność z gry wyniosła tylko 43.3%, a na dystansie słabe 34.8%. Jodie Meeks czy Kent Bazemore ewidentnie nie mieli swojego dnia na obwodzie, trafiając mniej niż 20% swoich trójek. Również na desce goście ponieśli klęskę, przegrywając ten element aż 62-42. Gospodarze zebrali 21 piłek na atakowanej tablicy, co następnie pomogło im zdobyć 50 punktów spod kosza. Jedyną małą pozytywną rzeczą, która charakteryzowała Jeziorowców były bloki. Zespół z Kalifornii zanotował ich aż 12, a przewodził pod tym względem Pau Gasol z czterema na koncie. Hiszpan jednak w całym spotkaniu trafił tylko 6 z 13 oddanych rzutów, zapisując na swoim koncie 13 punktów – tyle samo co Jodie Meeks. Wesley Johnson był pod tym względem nieco lepszy, notując 15 oczek i 5 zbiórek, natomiast pierwszym strzelcem okazał się być Kent Bazemore. Były gracz Warriors w prawie 39 minut zaliczył 23 punkty, 4 zbiórki oraz po 3 asysty i przechwyty. To jednak było zdecydowanie za mało i ze względu na ogromną ilość ponowień oraz kiepską defensywę całej drużyny, Lakers ponownie musieli uznać wyższość swojego rywala.

Czytaj więcej

23/02/2014 Nets vs Lakers

23/02/2014 Nets vs Lakers

Jeziorowcy po emocjonującym pojedynku musieli ostatecznie uznać wyższość koszykarzy z Brooklynu, z którymi przegrali 102-108. Nets od samego początku kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, wychodząc w pewnym momencie nawet na 19 – punktowe prowadzenie. Lakers jednak nie złożyli broni i do samego końca starali się odwrócić losy spotkania. W czwartej kwarcie udało im się zbliżyć do gości na cztery punkty, a później Nick Young miał okazję zmniejszyć straty do 3 oczek ale trafił tylko jeden z trzech osobistych, natomiast Nets odpowiedzieli na poczynania gospodarzy runem 6-0 i zawodnicy z Miasta Aniołów nie byli w stanie już się podnieść. Co prawda w ostatnich kilku minutach próbowali jeszcze raz wrócić do gry ale Meeks nie trafił osobistego oraz rzutu z półdystansu, a ważną stratę przy próbie wprowadzenia piłki z autu popełnił Kent Bazemore. Tym samym Lakers odnieśli szóstą porażkę w obecnym miesiącu i spadli na ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej – za Sacramento Kings oraz Utah Jazz.

Czytaj więcej

Backstage Lakers 2013/14 – Episode 22

Backstage Lakers 2013/14 – Episode 22

Los Angeles Lakers rozgrywają spotkanie w Philadelphii, po którym na Kanadyjczyka Steve’a Nasha, w samolocie czeka mała niespodzianka urodzinowa. Nick Young i Jordan Farmar natomiast wybierają się na mecz pomiędzy UCLA i USC, wspominając przy okazji stare dobre czasy i opowiadając o swojej przyjaźni. Kobe Bryant za to wraz z całą organizacją nawiązuje współpracę z fundacją Make A Wish aby pocieszyć dzieci, które przeszły przez trudne chwile w swoim życiu.

Niestety, nie masz uprawnień aby zobaczyć tę zawartość.

Czytaj więcej

Młodzi gniewni, czyli Bazemore i Brooks

Mimo wielu plotek, które ostatnio krążyły wokół Jeziorowców, Mitchowi Kupchakowi udało się wymienić tylko Steve’a Blake’a, który trafił do Golden State Warriors. W przeciwną stronę powędrowała dwójka młodych graczy, którym po sezonie kończą się kontrakty: Kent Bazemore i MarShon Brooks. Obaj nie dostawali za dużo szans w ekipie Wojowników, a szczególnie Brooks, który wystąpił zaledwie w siedmiu meczach i spędził na parkiecie łącznie 15 minut. Teraz ta dwójka będzie miała 28 spotkań na pokazanie swojej wartości i znalezienie uznania w NBA. Jeżeli im się nie uda tego zrobić, to zespół z Kalifornii nic na tym nie straci. Jeśli jednak wybiją się tak samo jak Kendall Marshall czy Xavier Henry, to w przyszłym roku Lakers mogą mieć kolejnych role playerów za małe pieniądze.

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że Kupchakowi uda się wyciągnąć jakichkolwiek graczy za Blake’a. Na takie rozwiązanie liczyłem przy ewentualnej wymianie Jordana Hilla ale jak widać, dobry sezon 33 – latka podwyższył jego wartość rynkową. Teraz z pewnością wszyscy fani złota i purpury liczą na to, że z Bazemore’a i Brooksa będzie pożytek i oboje pokażą się z dobrej strony w najbliższym czasie. Zresztą nic nie stoi na przeszkodzie aby właśnie tak było. Oboje są młodzi, głodni gry, a do tego te dwa ostatnie miesiące będą pod skrzydłami Mike’a D’Antoniego. Prawdę mówiąc – lepiej trafić nie mogli.

Czytaj więcej

21/02/2014 Celtics vs Lakers

21/02/2014 Celtics vs Lakers

Fani L.A. Lakers musieli czekać aż półtora miesiąca na zwycięstwo swojej drużyny w Staples Center ale jak się okazało w piątkowy wieczór – było warto. Jeziorowcy bowiem po raz kolejny okazali się lepsi od Celtics, pokonując ich tym razem 101-92. Goście w meczu prowadzili już nawet 13 punktami, a przed czwartą kwartą mieli zgromadzone na swoim koncie 74 punkty, przy 63 Lakers. Wtedy jednak piątka Farmar-Bazemore-Brooks-Hill-Kaman wzięła się do pracy i wykonała run 21-5, który dał im pięciopunktową przewagę. Z tego też względu Mike D’Antoni pozwolił dograć wspomnianym zawodnikom do końca, na czym zresztą się nie zawiódł. Gospodarze wygrali ostatnią ćwiartkę aż 38-18, a ich zwolennicy zgromadzeni w hali nagrodzili ich gromkimi brawami za ten comeback. Drużyna z Kalifornii oprócz niezwykle skutecznej ofensywy, imponowała również w defensywie, zatrzymując podopiecznych Brada Stevensa na zaledwie 9 oczkach w pierwszych 9 minutach gry. Bardzo duży udział w tym miał Chris Kaman – autor 16 punktów, 8 zbiórek i 3 asyst oraz nowi gracze ekipy z Miasta Aniołów – MarShon Brooks (14 oczek, FG 7-11) i Kent Bazemore (15 punktów, 3 zbiórki, 4 asysty). Swoje zadanie wykonał też Jordan Hill, który zebrał w sumie 12 piłek (5 na atakowanej tablicy) i trzykrotnie zablokował rywala. Warto również dodać, że cała ławka rezerwowych zanotowała dodatni wskaźnik +/-, a najlepszymi pod tym względem byli wspomniani już Brooks i Bazemore (+21 i +19).

Czytaj więcej

Blake trafia do Warriors w zamian za Bazemore i Brooksa

Blake trafia do Warriors w zamian za Bazemore i Brooksa

Mitch Kupchak właśnie dokonał swojej pierwszej wymiany w tym roku. Steve Blake trafi do Golden State Warriors za Kenta Bazemore i Marshona Brooksa, których łączna pensja wynosi nieco ponad 2 miliony dolarów. Obu zawodnikom kończą się kontrakty po tym sezonie ale jeżeli dobrze się spiszą, to być może zostaną w Los Angeles na dłużej. Steve Blake z kolei w swoim ostatnim wywiadzie przyznał, że będzie tęsknić za L.A. i nie wyklucza powrotu do Jeziorowców w nadchodzące lato.

 

Czytaj więcej