20/12/2013 Timberwolves vs Lakers

Opublikowane przez , 20 grudnia 2013 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Minnesota Timberwolves

Los Angeles Lakers

PREGAME Bez Kobe’ego Bryanta w składzie, Los Angeles Lakers po raz drugi w sezonie zmierzą się z Minnesotą Timberwolves w Staples Center. Bilans Wilków to obecnie 13 zwycięstw i 13 porażek (5-9 na wyjeździe). Zajmują oni jedną pozycję wyżej w Konferencji Zachodniej, niż Jeziorowcy dlatego wygrana 16 – krotnych mistrzów NBA w dzisiejszym starciu, pozwoliłaby im wyprzedzić zespół prowadzony przez Ricka Adelmana. Wszyscy jednak pewnie dobrze pamiętamy, jak znakomitą kwartę zaliczyli Timberwolves w pierwszym pojedynku z Lakers 10 listopada 2013 roku. Dzięki niej zawodnicy z Minnesoty wypracowali sobie wystarczająco dużą przewagę, której nie oddali już do końca meczu. Jeżeli gracze złota i purpury nie chcą powtórki, to powinni wyjść od pierwszych minut z takim samym nastawieniem, jak to miało miejsce w Memphis. Z kolei jeżeli zależy im na wygranej, to powinni dołożyć wszelkich starań, aby zatrzymać ofensywę Wolves. Wszystko ze względu na brak rozgrywającego w ekipie gospodarzy, co może utrudnić zdobywanie punktów. Początek o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Pau Gasol – Nikola Pekovic
PF. Jordan Hill – Kevin Love
SF. Wesley Johnson – Corey Brewer
SG. Jodie Meeks – Kevin Martin
PG. Xavier Henry – Ricky Rubio

Kontuzje:
S. Nash: Plecy – Out
J. Farmar: Ścięgno podkolanowe – Out
S. Blake: Łokieć – Out
K. Bryant: Kolano – Out

Chase Budinger: Kolano – Out
Ronny Turiaf: Łokieć – Out

Data
20 grudnia 2013, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers ponownie pokazali solidną, zespołową koszykówkę i dzięki temu pokonali Minnesotę Timberwolves 104-91. Jeziorowcy zaliczyli aż 27 asyst, a najwięcej przypadło Gasolowi – 8. Hiszpan ponadto zdobył 21 punktów i zebrał 13 piłek ale co najważniejsze – był aktywny po obu stronach parkietu, szczególnie w czwartej kwarcie, gdzie ponownie wziął na siebie ciężary gry. Oprócz dwukrotnego mistrza NBA aż czterech zawodników zaliczyło przynajmniej 4 asysty – Wesley Johnson (5), Jodie Meeks (4), Xavier Henry (4) i Nick Young (4). Ten ostatni dołożył do nich 25 punktów, trafiając 4 z 6 rzutów z dystansu i tym samym będąc najlepszym rezerwowym w drużynie. Wygrana Lakers nie jest jednak tylko i wyłącznie zasługą ataku. Podopieczni Mike’a D’Antoniego tak jak w Memphis, zaczęli mecz bardzo agresywnie, skupiając się głównie na defensywie i obronie pick & rollów, która im naprawdę dobrze wychodziła, zmuszając Rubio i spółkę do atakownia kosza od strony linii końcowej. Ponadto gospodarze zanotowali 7 przechwytów, które pomogły im w zdobyciu 19 oczek z kontrataku oraz aż 9 bloków. Jedynym mankamentem w ich grze była deska, czyli ten sam element, który stanowił problem w starciu z Grizzlies. Ze względu na intesywną postawę w obronie, tablica była często źle zastawiana, przez co Wolves zebrali 22 piłki w ataku przy tylko 7 Lakers. Chyba jednak każdy fan jest w stanie wybaczyć to swojemu zespołowi, który w ostatnich 5 minutach gry nie pozwala drużynie przeciwnej trafić do kosza z gry, a w całym meczu zatrzymuje rywala na 35% skuteczności.

P.S. Brawa należą się także Shawne’owi Williamsowi, którego defense na Kevinie Love w ostatniej ćwiartce, zupełnie wyłączył gwiazdę Wolves z meczu.

Liderzy:
Punkty – Nick Young (25)
Zbiórki – Pau Gasol (13)
Asysty – Pau Gasol (8)
Przechwyty – Xavier Henry (3)
Bloki – Chris Kaman, Robert Sacre, Pau Gasol (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj