20/01/2017 Pacers vs Lakers

Opublikowane przez , 20 stycznia 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Indiana Pacers

Los Angeles Lakers

PREGAME Los Angeles Lakers zmierzą się dzisiaj z szóstą drużyną Konferencji Wschodniej, mianowicie z Indiana Pacers. Podopieczni trenera Nate’a McMillana na pewno nie ułatwią Jeziorowcom zadania, jakim jest przerwanie fatalnej serii już 5 porażek z rzędu, co praktycznie przekreśla szansę drużyny z Miasta Aniołów na udział w playoffs, szczególnie biorąc pod uwagę ich obecną dyspozycję. Pacers znajdują się w zgoła odmiennej sytuacji – w nowym roku wygrali 6 z 7 meczów i z bilansem 22-19 tracą tylko 1.5 zwycięstwa do czwartych Hawks. Zespół z Indianapolis prezentuje się mocno na papierze, a takie nazwiska jak George, Ellis czy Al Jefferson robią wrażenie, jednak początek sezonu nie był udany w ich wykonaniu, a atmosfera w szatni była, krótko mówiąc, nieprzyjemna. Od jakiegoś czasu Pacers wydają się jednak coraz bardziej zgrani i wydaje się, że znaleźli w końcu wspólny język. Podopieczni trenera Waltona mieli zdecydowanie odwrotny schemat – mocny początek przeszedł obecnie w fazę obniżania lotów, co skutkuje przedostatnim obecnie bilansem na Zachodzie, tylko przed Phoenix Suns. Jeziorowcy, zawieszeni między tankowaniem a własnymi ambicjami, staną dziś przed kolejnym trudnym zadaniem, nawet pomimo rozgrywania meczu we własnej hali.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Myles Turner
PF. Julius Randle – Thaddeus Young
SF. Brandon Ingram – Paul George
SG. Nick Young – Glenn Robinson III
PG. D’Angelo Russell – Jeff Teague

Kontuzje:
L. Deng: Nadgarstek – Out
L. Nance Jr.: Kolano – Out

R. Stuckey: Ścięgno udowe – Out

Data:
20 stycznia, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME To były dwie, zupełnie różne połowy w wykonaniu Los Angeles Lakers. W pierwszych 24 minutach gry koszykarze Luke’a Waltona ledwo trzymali się w grze ale za to w drugiej naprawdę eksplodowali. Dzięki znakomitej postawie przede wszystkim w trzeciej ćwiartce (35-22), byli w stanie ostatecznie pokonać Indianę Pacers 108-96. Kluczowym zawodnikiem gospodarzy był Lou Williams, który zdobył 27 punktów, trafiając 7 na 15 oddanych rzutów, z czego 4 na 8 z dystansu. Wykorzystał on minuty D’Angelo Russella, który z powodu nabawienia się kontuzji już na samym początku meczu, musiał opuścić parkiet w Los Angeles. Ponadto oprócz byłego gracza Raptors, solidne zawody rozegrali także Randle, Ingram i Young. Każdy z nich przekroczył granicę 15 oczek i walnie przyczynił się do 11 zwycięstwa zespołu przed własną publicznością. W spotkaniu różnicę zrobiły głównie trójki, których to Lakers trafili 14 na 33 próby, a także agresywne atakowanie kosza rywali. Efektem tego było zdobycie 52 punktów w strefie pomalowanej, przy 36 rywali. Warto także odnotować, że Brandon Ingram wykonał niezłą robotę w defensywie na Paulu George’i, który uzbierał tylko 21 oczek na swoim koncie, przy 53.3% skuteczności. Oprócz tego Jeziorowców należy pochwalić za ich grę na desce, którą wygrali 51-37. Najbardziej przyczynili się do tego Tarik Black (13 zbiórek) oraz Timofey Mozgov (11). Martwić mogły jedynie straty, których to ekipa z Kalifornii popełniła aż 23. Na szczęście goście nie byli pod tym względem jakoś znacząco lepsi (20), przez co koniec końców, tę niechlubną statystykę można uznać na remis. Dzięki temu też, Lakers nieco oddalili się od 14 na Zachodzie Mavs i z powodem wrócili na zwycięski szlak.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (27)
Zbiórki: Tarik Black (13)
Asysty: Jose Calderon (6)
Przechwyty: Jordan Clarkson (5)
Bloki: Timofey Mozgov (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
WYWIADY

Skomentuj