19/12/2014 Thunder vs Lakers

Opublikowane przez , 19 grudnia 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 5 komentarzy

BOXSCORE Oklahoma City Thunder

Los Angeles Lakers

PREGAME Po kolejnej krótkiej trzymeczowej serii wyjazdowej, Los Angeles Lakers znów wracają do Staples Center, aby tym razem zmierzyć się z Oklahomą City Thunder. W zespole Scotta Brooksa do gry już dawno temu powrócili Russell Westbrook oraz Kevin Durant, dzięki którym Thunder powoli wracają do playoffs. Ekipa z Oklahomy wygrała ostatnio siedem meczów z rzędu, pokonując m.in. Cleveland Cavaliers, Phoenix Suns i Sacramento Kings. Atak Duranta i spółki wygląda z meczu na mecz coraz lepiej, co w połączeniu ze świetną defensywą (trzecie miejsce w lidze), pozwala im odnosić kolejne zwycięstwa. Poza tym nikt nie powinien patrzeć na bilans gości na wyjeździe (5-8), gdyż nie oddaje on prawdziwego oblicza podopiecznych Brooksa. Czego więc mogą spodziewać się Jeziorowcy? Tego co zawsze – świetnej gry KD oraz Westbrooka, czyhającego w obronie na bloki Ibakę oraz bardzo agresywnego Reggiego Jacksona. Spotkanie prawdopodobnie będzie wyglądało tak, jak w zeszłych sezonach – Thunder od początku przejmą kontrolę i będą spokojnie utrzymywali swoją przewagę do samego końca. Raczej nie ma co się łudzić na to, że gospodarzom uda się wygrać to starcie. W konfrontacji z tak silnym rywalem, nawet świetna chemia, zgranie i przygotowanie taktyczne nie wystarczy. Brak talentu na pewno da się Jeziorowcom we znaki, a sam Kobe Bryant nie pociągnie złota i purpury. Trudno też oczekiwać od zawodników Byrona Scotta, że uda im się zatrzymać dynamiczny duet dwóch All-Starów Thunder. Lakers nie mają defensora, który byłby w stanie ograniczyć poczynania tej dwójki, a Ronnie Price i Wesley Johnson nie są żadnym wyzwaniem dla Kevina i Russella, którzy każdej nocy dają od siebie prawie 48 punktów. 16 – stokrotnych mistrzów NBA może uratować tylko fenomenalna postawa w ofensywie, chociaż wątpliwe jest, aby udało im się przebić przez twardą defensywę ich dzisiejszego rywala. Czy można powiedzieć coś jeszcze na temat tego meczu? Raczej nie. Przejdzie on prawdopodobnie bez echa i wszyscy szybko o nim zapomnimy. Tych jednak, którzy wierzą w magię, zapraszamy o 4.30 przed komputery/telewizory, gdyż to właśnie o tej porze rozpocznie się pojedynek obu drużyn.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Kendrick Perkins
PF. Ed Davis – Serge Ibaka
SF. Wesley Johnson – Kevin Durant
SG. Kobe Bryant – Rodney Stuckey
PG. Ronnie Price – Russell Westbrook

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
X. Henry: Zerwane ścię­gno Achil­lesa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out

S. Adams: Łydka – Prawdopodobnie wystąpi
M. McGary: Piszczel – Out

Data:
19 grudnia 2014, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Kobe Bryant miał szansę zapewnić Jeziorowcom zwycięstwo w starciu z Oklahomą City Thunder ale jego rzut w ostatnich sekundach meczu okazał się być niecelny i tym samym L.A. Lakers przegrali u siebie 103-104. Gospodarze jednak nie zaliczyli kompromitującej porażki i do samego końca walczyli o wygraną, nie pozwalając podopiecznym Scotta Brooksa osiągnąć dwucyfrowej przewagi w spotkaniu. Mecz być może nie byłby tak bardzo zacięty, gdyby Russella Westbrooka (31 punktów, 5 zbiórek, 10 asyst) wsparł Kevin Durant, który nie pojawił się minionej nocy na parkiecie, ze względu na skręconą kostkę. Gospodarze więc starali się jak najlepiej wykorzystać jego brak i o mały włos nie sprawili niespodzianki. Niestety zawiódł jednak Kobe, który po raz kolejny rzucał na okropnej skuteczności. Tym razem Black Mamba zaliczył tylko trzy celne trafienia na 15 prób, zapisując na swoim koncie w sumie 9 oczek i po 8 zbiórek oraz asyst. Nie zawiedli za to jego koledzy z drużyny – Ed Davis zdobył 18 punktów (i 9 zbiórek), Carlos Boozer i Ronnie Price 14, a Jeremy Lin dodał od siebie 12 oczek, 8 zbiórek i 5 asyst. Nawet Swaggy P zdążył uzbierać 10 oczek w 13 minut. Po tym czasie jednak musiał opuścić parkiet za uderzenie łokciem w gardło Stevena Adamsa.

Jeziorowcom do odniesienia zwycięstwa zabrakło lepszej gry w wybranym elemencie gry. Jednym z nich były wymuszone osobiste. Gospodarze stanęli na linii rzutów wolnych tylko 15 razy, natomiast goście aż 29, co jest zasadniczą różnicą. Druga sprawa – zebrali tylko pięć piłek w ataku (o sześć mniej od Thunder), przez co zabrakło punktów zdobywanych z ponowienia. No i jeszcze jedna rzecz – kontrataki. Lakers zanotowali z nich tylko siedem oczek, co jest bardzo słabym wynikiem. Ekipa złota i purpury dobrze spisała się jednak na obwodzie (3FG 10-25, 40%) i chyba po raz kolejny pokazała Scottowi, że ten nie powinien wcześniej ingerować w swobodę w ofensywie. W całym spotkaniu gospodarze rzucali na bardzo dobrej 48.2% skuteczności (Thunder – 43%) i rozdali 28 asyst przy 41 koszach. Również świetnie sprawowali kontrolę nad piłką, o czym świadczy tylko 10 strat. Nie przypadkowo więc zajmują bardzo wysokie trzecie miejsce w lidze pod względem najmniejszej ilości strat. Szkoda tylko, że to nie wystarczyło do pokonania w Staples Center Westbrooka i spółki, przez co 18 porażka w sezonie stała się faktem.

Liderzy:
Punkty: Ed Davis (18)
Zbiórki: Ed Davis (9)
Asysty: Kobe Bryant (8)
Przechwyty: Wesley Johnson, Nick Young, Robert Sacre (1)
Bloki: Ed Davis (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

5 komentarzy

  1. DrJ

    Bryant w październiku rzucał z 40% skutecznością,w listopadzie z 39%,a teraz z ok.35%. Ciekawe co będzie w kwietniu.
    Co do wyrzucenia Younga, to zgadzam się-zasłużone. Adams to znany prowokator (patrz: Z-Bo w poprzednich PO), a Young dał się sprowokować.

  2. DrJ napisał(a):Bryant w październiku rzucał z 40% skutecznością,w listopadzie z 39%,a teraz z ok.35%. Ciekawe co będzie w kwietniu.
    Co do wyrzucenia Younga, to zgadzam się-zasłużone. Adams to znany prowokator (patrz: Z-Bo w poprzednich PO), a Young dał się sprowokować.

    Poniżej 30, raczej nie da rady zejść, ale gdyby mu się udało, to Phx raczej nie poświętuje.

  3. DrJ
    StaryFan napisał(a):Poniżej 30, raczej nie da rady zejść, ale gdyby mu się udało, to Phx raczej nie poświętuje.

    Dzisiaj dał radę, a od 5. miejsca dzieli Lakers tylko jeden mecz.

    Pamiętam jak zostałem zjechany, gdy nazwałem Bryanta i Iversona ceglarzami. Teraz te osoby same tak twierdzą.

  4. DrJ napisał(a):
    StaryFan napisał(a):Poniżej 30, raczej nie da rady zejść, ale gdyby mu się udało, to Phx raczej nie poświętuje.

    Dzisiaj dał radę, a od 5. miejsca dzieli Lakers tylko jeden mecz.

    Pamiętam jak zostałem zjechany, gdy nazwałem Bryanta i Iversona ceglarzami. Teraz te osoby same tak twierdzą.

    O ile pamiętam, pierwsze ogólne oburzenie (wraz z gimnazjalną furią) dosięgło akurat mnie:), masę czasu do tyłu. Czasy kiedy Kupchak był niebiańskim zbawcą.
    Łącznie z głównym administratorem ("redaktorem"), bardzo szanowanego bloga o całej NBA (do dzisiaj mocno mnie nie lubi, chociaż mam tam inny nick :twisted: ).

Skomentuj