19/10/2014 Jazz vs Lakers

Opublikowane przez , 19 października 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 2 komentarze

PREGAME Sfrustrowani ostatnimi porażkami Jeziorowcy, przystąpią dzisiejszej nocy do swojego piątego pojedynku w preseasonie. Ponownie ich rywalem będzie ekipa z Salt Lake City, która po wygranej nad Lakers, przegrała ostatnie spotkanie z L.A. Clippers różnicą czterech oczek. Nie da się jednak ukryć, że Jazzmani prezentują się dużo lepiej od złota i purpury, a w ich zespole widać chemię oraz zgranie, co jest bez wątpienia zasługą Quina Snydera. Zresztą zawodnicy z Utah pokazali to już w ostatnim starciu z Kobe Bryantem i spółką, kiedy to wygrali różnicą 33 punktów. Czy dzisiaj będzie podobnie? Prawdę mówiąc jest to całkiem możliwe. Nic bowiem nie wskazuje na to, aby Lakers mieli zagrać lepiej niż w czwartek. Nawet Byron Scott powiedział w ostatnim wywiadzie, że dopóki do zespołu nie powrócą podstawowi gracze, to fani pewnie zobaczą więcej porażek podobnych do tych dwóch ostatnich. To oczywiście nie napawa optymizmem i na pewno wielu zniechęci do oglądania dalszych poczynań składu, zbudowanego przez Mitcha Kupchaka. Sytuacji prawdopodobnie nie uratuje również Ryan Kelly, który ma dzisiaj wreszcie zasiąść na ławce rezerwowych i być do dyspozycji trzykrotnego mistrza NBA. Oczywiście trzeba jednak pamiętać, że są to tylko przypuszczenia i dopiero za kilka godzin przekonamy się, jak zaprezentują się oba zespoły.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Derrick Favors
PF. Carlos Boozer – Enes Kanter
SF. Wesley Johnson – Gordon Hayward
SG. Kobe Bryant – Rodney Hood
PG. Ronnie Price – Trey Burke

Kontuzje:
R. Kelly: Naderwane ścięgno udowe – Prawdopodobnie wystąpi
N. Young: Zerwane więzadło w kciuki – Out
J. Lin: Skręcony staw skokowy – Out
J. Clarkson: Naderwany mięsień łydki – Out
S. Nash: Ból pleców – Out
X. Henry: Kolano, plecy – Out

Data:
19 października 2014, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME W pewnym momencie pierwszej połowy Los Angeles Lakers przegrywali już 22 punktami i chyba nikt nie spodziewał się, że ten mecz może jeszcze zakończyć się zwycięstwem złota i purpury. Podopieczni Byrona Scotta postanowili jednak zaskoczyć wszystkich i na trzecią kwartę wyszli z zupełnie innym nastawieniem, a ich defensywa była po prostu fenomenalna. To też właśnie ta część gry najbardziej przyczyniła się do wygrania przez Jeziorowców starcia z Utah Jazz 98-91. Lakers rozpoczęli ją od runu 19-3, a do lepszej gry w obronie nakręcił zawodników Ronnie Price, który po tym występie, na pewno stał się ulubieńcem wielu fanów ekipy z Kalifornii. Price naprawdę zachowywał się jak pitbull – był strasznie agresywny, wymuszał straty, rzucał się na piłkę, doprowadzał do fauli ofensywnych, a w ataku regularnie rozdawał asysty. To właśnie w głównej mierze on zmienił przebieg tego spotkania i wyciągnął drużynę Scotta z dołku. W całym meczu zanotował w sumie 6 punktów, 10 asyst oraz 4 przechwyty. Oprócz niego jednak trzeba również pochwalić Carlosa Boozera, który także w drugich 24 minutach gry przyłożył się do defensywy, o czym świadczy sześć przechwytów jego autorstwa. Po drugiej stronie parkietu z kolei, były gracz Chicago Bulls w końcu odegrał większą rolę w ataku zespołu i częściej dostawał piłkę do rąk, przez co mógł grywać akcje jeden na jednego. W efekcie dołożył od siebie 19 punktów na dobrej, 50% skuteczności. Więcej od niego zdobył tylko Kobe Bryant – 26, który jednak nie miał najlepszego dnia jeżeli chodzi o procent z gry (FG 7-22). Istotne jest jednak to, że trafił trzy z czterech trójek Jeziorowców, przerywając tym samym złą passę zespołu w tej kategorii oraz wykreował kilka dobrych okazji dla swoich kolegów, dzięki czemu uzbierał pięć asyst. Cała drużyna natomiast rozdała ich 18, co jest naprawdę niezłym wynikiem zważywszy na to, że na początku po pierwszych ośmiu koszach, Lakers tylko raz skutecznie podzielili się piłką. W tym oraz w większości innych elementów, Jeziorowcy jednak byli gorsi od swojego rywala i gdyby nie wspomniana trzecia ćwiartka, w której to Jazz popełnili 11 z 28 strat, to pewnie gospodarze musieliby dopisać kolejną porażkę do swojego konta. Na szczęście jednak tak się nie stało, a Byron Scott mógł w końcu pochwalić swoich zawodników na pomeczowej konferencji prasowej.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (26)
Zbiórki: Carlos Boozer (9)
Asysty: Ronnie Price (10)
Przechwyty: Carlos Boozer (6)
Bloki: Julius Randle (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

2 komentarze

  1. Ładnie wyciągnęliśmy w Q3 z -22 :)

    BTW: zazwyczaj nie grający są oznaczani jako decyzja trenera, w presezonie jest ich zazwyczaj bardzo dużo w składzie, a u nas:

    Obrazek

    :)

  2. Nareszcie jakiś pozytyw z tego preseasonu! Żeby tylko zawsze grali tak, jak w 3 kwarcie i będzie pięknie :)

    P.S. Kobe teraz punktuje ale coś czuje, że jak przyjdzie mu się zmierzyć z lepszymi obrońcami, to już nie będzie tak kolorowo…

Skomentuj