19/01/2015 Lakers vs Suns

Opublikowane przez , 19 stycznia 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Phoenix Suns

PREGAME Dzisiaj koszykarze Los Angeles Lakers (12-29) udadzą się do Arizony, gdzie w US Airways Center rozegrają mecz przeciwko Phoenix Suns (24-18). Będzie to już czwarte spotkanie obu drużyn w tym sezonie. Wszystkie trzy poprzednie pojedynki wygrała były ekipa Charlesa Barkley’a, nie dając żadnych szans drużynie z Kalifornii. Słońca to jeden z najlepszych ofensywnych zespół w lidze. Podopieczni Jeffa Hornacka zdobywają 109.2 punkty na 100 posiadań, co daje im bardzo wysokie 6 miejsce w lidze. Trudno się jednak dziwić takiemu wynikowi – w końcu Phoenix mając w składzie Dragica i Bledsoe, którzy stanowią o sile obwodu, a z ławki wchodzą Gerald Green i Isaiah Thomas, którzy zdobywają odpowiednio 13.7 i 14.3 punktów na mecz. Nie należy zapominać także o Markieffie Morrisie. Ostatnio zaliczył świetny występ przeciwko Cleveland, zdobywając 35 oczek i zbierając 7 piłek. Z roku na rok jest to coraz lepszy podkoszowy, który dodatkowo potrafi celnie przymierzyć zza łuku. Jego statystyki też się polepszają, co widać w tym sezonie, w którym notuje średnio 15.5 punktów (FG 49%) i 5.9 zbiórek każdego wieczoru. Co ciekawe, jego statystyki są lepsze, gdy na parkiecie przebywa ze swoim bratem – Marcusem. Oprócz niego warto też zwrócić uwagę na młodego centra Suns – Alex Lena, który wywalczył miejsce w pierwszej piątce kosztem Milesa Plumlee, który według różnych plotek, jest bliski odejścia z drużyn (po tym jak pozyskano Brandona Wrighta z Boston Celtics). Jeżeli natomiast chodzi o 16 – stokrotnych mistrzów NBA, to w ich składzie nie zagra Ronnie Price, który ostatnio doznał kontuzji łokcia i nie wiadomo kiedy wróci do gry. Jest to dobra wiadomość dla fanów złota i purpury, bo Price na pewno nie zasługuje na miejsce w składzie w żadnej drużynie NBA i swoimi występami raczej nie znalazł uznania zwykłych kibiców Lakers. Szczególnie tymi ostatnimi, kiedy w których był ogrywany przez przeciwników jak dziecko (Lillard, Irving). Jego miejsce ponownie zajmie Jeremy Lin, który w ostatnim spotkaniu zawiódł chyba wszystkich i który na pewno będzie chciał się zrehabilitować. Oprócz niego, podobno kolejną szansę gry z ławki dostatnie pierwszoroczniak Jordan Clarkson ale nie wiadomo za to, czy na parkiecie pojawi się, który odpoczywał w konfrontacji z Utah Jazz. Jego trzy występy podczas trasy wyjazdowej mają status „wątpliwy”, a to oznacza, że raczej nie wystąpi we wszystkich. Zresztą prawdopodobnie jego obecność i tak dzisiaj niczego nie zmieni. Mając w pamięci ostatnie spotkania obu drużyn oraz to, że Słońca walczą o miejsce w playoffs, rezultat końcowy może być chyba tylko jeden. Jak będzie jednak w rzeczywistości, przekonamy się o godzinie 4.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Alex Len
PF. Ed Davis – Markieff Morris
SF. Wesley Johnson – T.J Tucker
SG. Kobe Bryant – Goran Dragic
PG. Jeremy Lin – Eric Bledsoe

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
R. Price: Kontuzja Łokcia – Out
Data:
19 stycznia 2015, poniedziałek o 4:30 czasu polskiego w hali US Airways Center, Phoenix

POSTGAME Nie udało się zrewanżować za wcześniejsze trzy porażki w tym sezonie z Phoenix Suns i Los Angeles Lakers przegrali bez Kobe Bryanta w hali US Airways Center 100-115. Mecz do połowy był bardzo wyrównany.Po pierwszej kwarcie prowadzili gospodarze tego spotkania (26-25) ale prowadzanie zmieniało się co chwile i do przerwy na tablicy wyników był remis 55-55. W drużynie Jeziorowców, żaden zawodnik nie zdobył więcej niż siedem punktów (Hill i Ellington po siedem oczek) za to wszyscy koszykarze mieli na swoim koncie zdobycz punktową. W szeregach Słońc świetny mecz rozgrywał Goran Dragic, który miał już 16 punktów na swoim koncie oraz grający z ławki Isaiah Thomas kończąc drugą kwartę z 13 oczkami. Następna kwarta nie była już tak udana jak dwie poprzednie. Na pięć minut przed końcem tych dwunastu minut gry Phoenix prowadziło 71-67 o czas poprosił Jeff Hornacek. Po tej przerwie Eric Bledsoe prowadził grę ofensywną gospodarzy i wyszli ona na dziesięcio punktowe prowadzenie (87-77). Do tej pory Lakers mieli aż 15 strat co nie pozwalało na wyrównaną grę z gośćmi. Ostatnia kwarta zaczęła się jeszcze gorzej niż poprzednia i na siedem minut przed końcem przewaga Suns wzrosła i prowadzili 102-83. Wtedy niespodziewanie Nick Young zaczął grać koncertowo. Do tej pory miał 9 punktów ale w ostatnich minutach trafił kilka ciężkich rzutów i mecz zakończył z 24 punktami (FG 7-12). Co prawda Lakers zbliżyli się na 6 oczek na trzy minuty przed końcem (100-106) ale od tego momentu koszykarze z Los Angeles nie potrafili zdobyć punktów i kolejna porażka stała się faktem. Głównym problem gości były straty popełniając ich aż 23-krotnie. Oprócz wspomnianego Swaggy P warto wyróżnić zastępującego w pierwszej piątce Ronnie Prica – Jeremy Lina, który zdobył 10 punktów i zanotował 10 asyst oraz 3 przechwyty. W drużynie przeciwnej swoje zrobili Dragic (24 punkty (FG 11-15, 9 zbiórek i 5 asyst) oraz Thomasa (24, FG 9-11, 4 asysty i 5 przechwytów), którzy byli głównym motorem napędowym całego zespołu. Teraz Lakers czeka jeden dzień odpoczynku i mecz wyjazdowy z New Orleans Pelicans, w którym do gry ma powrócić Anthony Davis. Być może w spotkaniu tym, weźmie wreszcie udział gwiazdor Jeziorowców – Kobe Bryant.

Liderzy:
Punkty:Nick Young (24)
Zbiórki:Ed Davis (11)
Asysty:Jeremy Lin (10)
Przechwyty:Jeremy Lin (3)
Bloki:Ed Davis, Tarik Black, Ryan Kelly (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj