17/12/2015 Rockets vs Lakers

Opublikowane przez , 17 grudnia 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 2 komentarze

BOXSCORE Houston Rockets

Los Angeles Lakers

PREGAME Niecały tydzień po porażce w hali Toyota Center, zawodnicy Los Angeles Lakers ponownie zmierzą się z graczami Houston Rockets. Tym razem jednak we własnej hali, aczkolwiek raczej nie zaważy to na losach spotkania. Jeziorowcy bowiem do tej pory wygrali zaledwie dwa z ośmiu rozegranych meczów w Staples Center. Ostatnio 15 grudnia, kiedy to gościli u siebie Milwaukee Bucks. Był to jeden z lepszych występów jaki zaliczyli podopieczni Byrona Scotta w tym sezonie i na pewno część ich fanów będzie liczyła dzisiaj na powtórkę z rozrywki. Tym bardziej, że od niedawna Kobe Bryant jest w całkiem niezłej formie i wreszcie przestał oddawać bezsensowne rzuty w celu zaimponowania publiczności, a zamiast tego pozwala grać młodym kolegom z drużyny. Czy to jednak wystarczy na Rakiety? Rezultat ostatniego starcia pomiędzy obiema ekipami raczej na to nie wskazuje. Z drugiej strony, pierwsza kwarta w wykonaniu złota i purpury (i momentami druga) nie była wcale najgorsza (przynajmniej aż do jej ostatnich dwóch minut), a ponadto Rockets przegrali swoje ostatnie dwa pojedynki na wyjeździe – z Denver Nuggets oraz Sacramento Kings. Ich sytuacja więc nadal nie jest za ciekawa, a J.B. Bickerstaff nie może spokojnie przyglądać się grze swoich zawodników. Podobnie jak i Jeziorowcy, Rockets również mają problemy głównie w defensywie i to przez nią przegrali 14 spotkań w bieżących rozgrywkach. Atak jednakże zaczyna wyglądać zdecydowanie lepiej, a wpływ na to ma bez wątpienia James Harden, który w ostatnich 10 meczach rzucał średnio na 44% skuteczności, w tym 40.9% zza łuku. Świetnie spisywał się w nich także Marcus Thorton, który 11.9 oczek zdobywał na 46.5% skuteczności z dystansu. Powstrzymanie tej dwójki może być więc kluczem dla Lakers do odniesienia drugiej wygranej z rzędu. Ale czy to jest w ogóle możliwe? Zobaczymy o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Dwight Howard
PF. Larry Nance Jr. – Donatas Motiejunas
SF. Kobe Bryant – Trevor Ariza
SG. Lou Williams – James Harden
PG. Jordan Clarkson – Patrick Beverley

Kontuzje:
S. Dekker: Plecy – Out

Data:
17 grudnia 2015, czwartek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers nie udał się rewanż za porażkę z 12 grudnia i w hali Staples Center podopieczni Byrona Scotta również przegrali z Houston Rockets 87-107. Wynik jednak nie odzwierciedla idealnie tego, co działo się na parkiecie. Mecz bowiem był całkiem wyrównany przez ponad 3 kwarty. Rakiety co prawda cały czas prowadziły i kontrolowały to, co się działo pod obiema obręczami ale Jeziorowcy nie ustępowali i co jakiś czas niebezpiecznie zbliżali się do Jamesa Hardena i spółki. Swój udział w tym miał bez wątpienia Kobe Bryant, który po raz kolejny zaliczył solidny występ. Black Mamba w 32 minuty trafił 9 na 16 oddanych rzutów (3FG 2-6), zdobył 22 punkty, zebrał 8 piłek i rozdał 3 asysty. Kilkakrotnie też udało mu się zaczarować swoich rywali i pokazać kawał niezłej koszykówki, co zachwyciło wszystkich zgromadzonych w hali. Niemniej jednak to nie wystarczyło, a w połowie ostatniej ćwiartki, gospodarzom zabrakło już paliwa w baku. To skutecznie wykorzystali Rockets, którzy przeprowadzili run 11-0 i właściwie zamrozili mecz. Udało im się to zrobić nawet pomimo beznadziejnej skuteczności Hardena (FG 7-24) oraz braku na parkiecie Marcusa Thortona, którzy przecież szaleli w zeszłą sobotę. Goście za to jednak pokazali się z dobrej strony na desce, którą wygrali 54-46 (Howard i Capela zebrali w sumie aż 27 piłek) oraz skutecznie zagrali na dystansie, gdzie trafili 38.7% swoich rzutów. Istotną różnicę zrobiły też punkty z kontrataków, których zwycięzcy zanotowali 24 przy siedmiu Jeziorowców. Lakers więc po raz kolejny nie ograniczyli mocnych stron ekipy z Texasu i pozwolili im na taką grę, jaką lubią. Przez co też ich 22 porażka w sezonie stała się faktem.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (22)
Zbiórki: Julius Randle (10)
Asysty: D’Angelo Russell (7)
Przechwyty: Jordan Clarkson (2)
Bloki: Kobe Bryant, Larry Nance Jr., Roy Hibbert, Lou Williams, Robert Sacre (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

2 komentarze

  1. jsks lipe zagrał clarkson i rusell ;/ lou kreował i coś robił mial przegląd pola , to ten go posadzil hiberta na chwile wpuscil i zdjol , howarda faulowali a ten rzucal , albo nie rzucal ale odrazu zbierali i rzucali , ten trener jest beznadziejny zero pomyslu

  2. phpBB [media]

Skomentuj