17/10/2015 Warriors vs Lakers

Opublikowane przez , 17 października 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 7 komentarzy

PREGAME W hali Valley View Casino Center w San Diego Los Angeles Lakers rozegrają swój szósty mecz w sezonie przygotowawczym. Na przeciwko koszykarzy Byrona Scotta staną zawodnicy Golden State Warriors, a więc aktualni mistrzowie National Basketball Association. Do tej pory Wojownicy w preseasonie zdołali wygrać dwa spotkania, a dwa przegrali. Podopieczni Steve’a Kerra jednak powoli się rozkręcają, co można było zobaczyć w ostatni czwartek, kiedy to rozgromili Houston Rockets 123-101. Zresztą bez względu na bilans graczy z Oakland, to i tak są oni w niemal każdym meczu faworytami do zwycięstwa. Kerr idealnie poukładał swoją drużynę, nauczył jej swojej filozofii gry, a wynik Warriors z zeszłego sezonu mówi sam za siebie. Tradycyjnie więc Jeziorowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na obwód gości, a tym samym dwójkę zawodników – Klay’a Thompsona oraz Stephena Curry’ego. Clarksona i Russella czeka więc trudna przeprawa, a ich umiejętności defensywne zostaną wystawione na próbę. Oprócz wyżej wymienionej dwójki, nie można również zapominać o Draymondzie Greenie – bardzo wszechstronnym graczu, który był przecież kluczową postacią w zdobyciu przez Warriors mistrzostwa. Jak dobrze wiadomo, Green potrafi grać niemal na każdej pozycji i jest elementem, który spaja cały zespół z Golden State. Czy więc Lakers mają w ogóle jakiekolwiek szanse w starciu z Wojownikami? Żeby liczyć się w grze, musieliby zagrać bardzo dobrze w defensywie, a z tym pewnie będą problemy. Wymiana ciosów w ataku na pewno źle się dla nich skończy ale jeżeli przynajmniej uda im się nawiązać w miarę wyrównaną walkę, to Byron Scott będzie mógł mieć małe powody do zadowolenia. Nie ma bowiem co ukrywać – Warriors są na zupełnie innym poziomie niż Lakers i dlatego gospodarze muszą być tego świadomi, a tym samym nie zapominać o tym nawet na krótką chwilę. Czy tak będzie, przekonamy się o 4.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Andrew Bogut
PF. Julius Randle – Draymond Green
SF. Anthony Brown – Brandon Rush
SG. Jordan Clarkson – Klay Thompson
PG. D’Angelo Russell – Stephen Curry

Kontuzje:
M. Huertas: Naciągnięty mięsień w udzie – Prawdopodobnie wystąpi
K. Bryant: Stłuczone kolano – Out

Data:
17 października 2015, sobota o 4:00 czasu polskiego w hali Valley View Casino Center, San Diego

POSTGAME Spotkanie rozgrywane w San Diego zostało przerwane na 14:16 minut do końca, przy stanie 85-70 dla Lakers z powodu bardzo śliskiej podłogi ale w żaden sposób nie ujmuje to wygranej Jeziorowców. Mimo braku Kobe’ego Bryanta w składzie, podopiecznym Byrona Scotta udało się sprawić niespodziankę w hali Valley View Casino Center. Najlepszymi zawodnikami gospodarzy byli Jordan Clarkson, który zdobył 17 punktów oraz Julius Randle (14). Bardzo dobre zawody rozegrał również wracający po kontuzji Marcelo Huertas. W 12 minut spędzonych na parkiecie zanotował on 4 oczka (FG 2-2) oraz rozdał 6 asyst. Jego gra była bardzo chwalona przez trenera Byrona Scotta oraz dziennikarzy, którzy byli ciekawi jak wypadnie Brazylijczyk na poziomie NBA. Tradycyjnie nie zawiódł także Nick Young, który ostatnio jest w bardzo dobrej formie. Swaggy P trafił trzy trójki z rzędy w mniej niż dwie minuty w drugiej kwarcie. Przy ostatniej był także faulowany, co skończyło się w sumie czterema dodatkowymi punktami dla zespołu. To właśnie ten moment w meczu, czyli końcówka drugiej części gry sprawił, że 16-stokrotni mistrzowie NBA przejęli inicjatywę w starciu. Punkty dołożyli wtedy także Jabari Brown oraz Robert Sacre i Lakers nagle wyszli na prowadzenie 62-53, które następnie dowieźli do samego końca. Co ciekawe, Jeziorowcom udało się wygrać właściwie dzięki swojej ofensywie, a nie twardym warunkom gry w obronie (choć tu też był jakiś postęp, gdyż Warriors zanotowali tylko 7 oczek z kontrataków). Wymiana ciosów skończyła się dla nich szczęśliwie ale trzeba wziąć tu poprawkę na to, że w konfrontacji nie wzięli udziału Klay Thompson, Harrison Barnes oraz Andrew Bogut, co odbiło się na grze Wojowników. Tak czy inaczej, ekipa z Miasta Aniołów wygrała swój drugi mecz w preseasonie, a przed nimi jeszcze jeden pojedynek z Golden State (22/10) oraz spotkanie z Portland Trail Blazer (19/10).

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (17)
Zbiórki: Roy Hibbert (6)
Asysty: Marcelo Huertas (6)
Przechwyty: Larry Nance Jr. (2)
Bloki: Roy Hibbert (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

7 komentarzy

  1. Chyba akcja meczu.

    Oglądałem od 9 minuty pierwszej kwarty i było całkiem nieźle. Pozytywnie zaskoczyła mnie lekkość gry Huertasa – przyda nam się ktoś tak ograny przy D’Angelo.

    Ciężki wybór będzie miał Byron z zestawieniem ostatecznej kadry. Na ten moment wydaje mi się, że na pewno warto zostawić MWP (mimo że dzisiaj niemiłosiernie ceglił, acz spuentował piękną trójką) i Huertasa. Upshawa chyba również choćby ze względu na potencjał defensywny, który na moje oko jest bardzo widoczny.

    Ta czy siak, choć dołków z tak wieloma młodziakami w składzie pewnie kilka zanotujemy i ósemka wydaje się niemożliwa do zrealizowania to oglądać będzie się to pierwszy raz od przeszło dwóch lat bardzo przyjemnie. Mam wrażenie, że (odpukać) wreszcie zebraliśmy trzon pod ekipę na kilka lat i teraz już pozostaje jedynie czekać na ile ich rozwój posunie nas do przodu w tabeli.

  2. Co do akcji meczu to dla mnie chyba jednak Stefan, choć Nance windę ma niezłą trzeba przyznać.

    Włączyłem na 3 kwartę to mi mecz przerwali( i tak musiałem wstać) :) , ale ślizgali się faktycznie z tego co z Highlightów widziałem.

    A przy okazji DrJ ja się nie jaram pre, tylko dla przyjemności oglądam z odtworzenia i wiem, że dopiero regular daje wymierny obraz. A, że to co widzę daje powody do lekkiego optymizmu( Randle) to i piszę ;) .

  3. A ja powiem, że się jaram obecnym pre bardziej niż tym "prawdziwym graniem" z ostatnich dwóch sezonów. Jest wreszcie coś w tej drużynie, dzięki czemu nawet gdy przegrywają chce się śledzić ich poczynania. Nie wiem jakie zanotują wyniki, ale mam wrażenie, że jeśli tylko czas pozwoli to o wiele częściej zrezygnuję z tych kilku godzin snu by pooglądać ich na żywo bo po prostu wreszcie ten team będzie coś w sobie miał i tego już na tym etapie jestem pewien.

  4. Wygladalo to niezle. Licze, ze ta druzyna pokaza sie zdecydowanie z lepszej strony niz to co bylo w poprzednim sezonie. Kobie nie gral ze wzgledu na urazy czy bardziej osobiste sprawy plus Lamar ? Ktos cos wie ?

  5. DrJ

    Uraz

    Ja natomiast wolę to "prawdziwe granie" jak to nazwałeś. Zupełnie inna intensywność, zaangażowanie, koncentracja itd., dlatego też śledzę te gierki treningowe z dystansem i czytam sobie o rzutach za 4-punkty.

    http://sports.yahoo.com/blogs/nba-ball-dont-lie/byron-scott-would-like-the-nba-to-introduce-a-four-point-line-204926158.html

  6. StaryFan

    Ostatnie dwa sezony to gra pod picki, nic więcej (pomimo bełkotu o PO).

    Osobiście ciekawi mnie jak szybo (albo czy kiedykolwiek) efekty ostatnich sezonów tankowania i loterii, zaczną odgrywać poważną rolę w poważnych grach. Nie piszę o PO (na to trochę poczekamy) ale o RS.

    Tak się zastanawiam, czy Thibodeau za grube mln $ nie miałby ochoty na asystenturę? Wątpię, ale mln to zawsze mln.

  7. StaryFan napisał(a):Tak się zastanawiam, czy Thibodeau za grube mln $ nie miałby ochoty na asystenturę? Wątpię, ale mln to zawsze mln.

    Mnie bardziej interesuje, co zrobi Carlisle. Ma ostatni rok kontraktu. Jakby nie przedłużył to bym z miejsca startował ( over TT).

Skomentuj