17/01/2016 Rockets vs Lakers

Opublikowane przez , 17 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 0 komentarzy

BOXSCORE Houston Rockets

Los Angeles Lakers

PREGAME Po wczorajszej porażce z Utah Jazz, w której Los Angeles Lakers zaprezentowali wszystko co najgorsze w ich koszykówce, „Jeziorowcy” staną przed szansą na odkupienie win przed własną publicznością w starciu z Houston Rockets. Obie drużyny w tym sezonie rozczarowują – Lakers mieli celować w Playoffs, a zamykają tabelę Konferencji Zachodniej, natomiast Rockets mieli walczyć z Warriors o prymat na Zachodzie, a obecnie ledwo łapią się do „ósemki” (7. pozycja). Ponadto w porównaniu do poprzedniego sezonu, loty znacznie obniżył James Harden i obecnie z pewnością nie jest najlepszą „dwójką” w lidze. Do Los Angeles wracają też zawodnicy z dwiema zupełnie różnymi przeszłościami w zespole Lakers. Mowa oczywiście o Trevorze Arizie, który w barwach złota i purpury zdobył mistrzostwo NBA i Dwighcie Howardzie, który okazał się rozczarowaniem i po sezonie w niesławie opuścił Kalifornię na rzecz Teksasu. W dzisiejszym spotkaniu prawdopodobnie nie zagra Larry Nance Jr, który wczoraj zszedł z parkietu w 1. kwarcie z kontuzją kolana. W jego miejsce zapewne wskoczy Julius Randle, który ostatnio przywykł do ławki rezerowych, z której zaczyna spotkania nieprzerwanie od 6 grudnia 2015. Dziwi to tym bardziej, że stracony sezon, można by wykorzystać na ogrywanie Randle’a i Russella, którzy mają stanowić o sile zespołu w przyszłości. Jednak Byron Scott ma chyba swój plan, o którym nikt inny nie wie i którego nikt nie musi rozumieć.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Dwight Howard
PF. Julius Randle – Clint Capela
SF. Kobe Bryant – Trevor Ariza
SG. Lou Williams – James Harden
PG. Jordan Clarkson – Patrick Beverley

Kontuzje:
Larry Nance Jr.: Kolano – Prawdopodobnie wystąpi

Data:
17 stycznia 2016, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers przegrali trzeci mecz z rzędu, tym razem ulegając u siebie Houston Rockets 95-112. Podopieczni Byrona Scotta niespodziewanie dobrze zaczęli mecz, wygrywając pierwszą kwartę 36-32, a w niej brylowała trójka Williams-Clarkson-Randle. Julius bardzo dobrze wszedł w swój pierwszy mecz w roli startera, od 6 grudnia 2015 roku. Jednak na niewiele się to zdało, bo Jeziorowcy nie mogli znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego Jamesa Hardena (21 pkt w pierwszej połowie, 31 w całym meczu). O losach meczu zdecydowała trzecia kwarta, wygrana przez Rockets 34-16, a czwarta była pokazem nieporadności z obu stron, gdyż obie drużyny zdobyły w niej łącznie… 38 punktów. W drużynie gości, oprócz Hardena, jeszcze sześciu graczy zdobyło co najmniej 10 punktów, a bardzo aktywny był były center Lakers, Dwight Howard (14 pkt, 15 zbiórek). W drużynie gospodarzy, prym wiódł, jak zwykle w tym sezonie, Lou Williams, autor 20 punktów. Kobe Bryant, mimo zaledwie 5 oczek, dorzucił od siebie 9 asyst, tylko 7 mniej niż cała reszta drużyny razem wzięta. Niezły mecz i double-double 12/11 zaliczył wspomniany Randle, a z ławki z dobrej strony pokazał się Anthony Brown. Jednak pozytywów było zdecydowanie za mało i gracze złota i purpury po raz kolejny musieli uznać wyższość rywala przed własną publicznością.
Liderzy:
Punkty: Lou Williams (20)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Kobe Bryant (9)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Roy Hibbert (4)
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj