16/01/2016 Lakers vs Jazz

Opublikowane przez , 16 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 2 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Utah Jazz

PREGAME W kolejnym spotkaniu sezonu zasadniczego, L.A. Lakers zmierzą się na wyjeździe z Utah Jazz, którzy mają ogromne problemy z kontuzjami w tym sezonie i wygląda na to, że pech nie zamierza ich opuścić. Na początku rozgrywek stracili swoją młodą gwiazdę Dante Exuma. Następnie ze składu wypadli Derrick Favors, najlepszy zbierający i Alec Burks, który miał zastąpić wspomnianego wcześniej Exuma. Po spotkaniu z Kings do grona kontuzjowanych trzeba dopisać Trevora Bookera. Wygląda wiec na to, że w starciu z Lakers ekipa z Salt Lake City będzie miała ogromne problemy pod koszem, co Jeziorowcy muszą wykorzystać, jeśli marzą o wygranej. Pozostaje jeszcze co prawda znakomity defensor Rudy Gobert, ale gdy w dobrej dyspozycji będą Randle, Nance jr. i Hibbert, Francuz będzie bez szans. To otworzy również pole trzech sekund do penetracji dla Williamsa, Russella, czy Clarksona. Nie wiadomo czy w tym spotkaniu zobaczymy Kobe Bryanta, który zmaga się z problemami fizycznymi. Jego achilles wciąż mu dokucza i według Garry’ego Vitti powinien odpocząć około tygodnia, ale Byron Scott i sam zawodnik nie chcą o tym słyszeć. Co prawda Bryanta czeka w hali Energy Solutions jeszcze jeden pojedynek, wiec wydaje sie, iż teraz szkoleniowiec da mu dzień przerwy. Jednak nawet bez Kobe to Lakers będą faworytem spotkania, wszak tak osłabionych wstyd byłoby nie ograć. W końcu znakomitą dyspozycję rzutowa prezentuje ostatnio Sweet Lou, a Jordan Clarkson również pokazuje, że może być liderem drużyny w przyszłości, gdy Black Mamba odejdzie na emeryturę. Spotkanie zapowiada się więc dość emocjonująco. Początek meczu o 3.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Rudy Gobert
PF. Larry Nance Jr. – Trey Lyles
SF. Kobe Bryant – Gordon Hayward
SG. Lou Williams – Rodney Hood
PG. Jordan Clarkson – Raul Neto

Kontuzje:
B. Bass: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania

D. Exum: ACL – Out do końca sezonu
A. Burks: Kostka – Out
D. Favors: Plecy – Out
T. Booker: Głowa – Prawdopodobnie nie wystąpi

Data:
16 stycznia 2016, sobota o 3:00 czasu polskiego w hali EnergySolutions Arena, Salt Lake City

POSTGAME Zabrakło Trevora Bookera i Derricka Favorsa, ale to nie przeszkodziło Jazz zmieść z powierzchni ziemi ekipę Los Angeles Lakers. Rudy Gobert zagrał tak znakomicie, że w pojedynkę zdystansował frontcourt gości. Zanotował swoje pierwsze double-double od momentu powrotu po kontuzji. 18 zbiórek, które wywalczył to pięć więcej niż udało się zebrać wszystkich graczom startowym po stronie Jeziorowców. To pokazuje jak wielka przepaść dzieliła dziś oba te zespoły. Dość powiedzieć, że losy pojedynku były rozstrzygnięte już w pierwszej kwarcie, kiedy to Utah przeprowadzili run 26-5 i na dobre odskoczyli rywalowi. W kolejnych odsłonach spotkania ten dystans tylko się powiększał i ostatecznie licznik zatrzymał się na 37 punktach, co w efekcie daje kolejną niechlubną porażkę Lakers za kadencji Byrona Scotta. Gobert uwidocznił dziś wszystkie mankamenty defensywne, ale także ofensywne Jeziorowców. W końcu te 5 bloków w jego wykonaniu nie było przypadkowe. Kiedy Francuz był na parkiecie Lakers mieli ogromne problemy ze zdobywaniem punktów spod kosza. Ogółem ich skuteczność wyniosła 34 procent, ale tylko dlatego, że na dystansie poradzili sobie przyzwoicie (9/23 zza łuku). Gdyby Jazz mieli drugiego takiego Goberta na obwodzie, można wysnuć przypuszczenia, iż skończyłoby się to najwyższą porażką w historii klub z Miasta Aniołów. Zespół pod dowództwem Scotta nie tylko nie robi więc postępów, ale systematycznie dokonuje kroków w tył. Młodzi koszykarze zamiast grać z meczu na mecz lepiej gasną w oczach, czego najlepszym dowodem jest Julius Randle. Na początku sezonu podkoszowy grał wyśmienicie, natomiast teraz za każdym razem gdy wstaje z ławki rezerwowych wygląda jakby stracił ochotę do gry. Potrzebne są zmiany, bowiem z tym trenerem Lakers daleko nie zajdą. Śmiem wątpić czy pod wodzą Scotta uda im się kiedykolwiek awansować do playoffs. Nie można się też dziwić Bryantowi, że zdecydował się odejść informując o tym już na początku sezonu. Black Mamba wiedział co się święci i nie chciał już rozmieniać swojej kariery na drobne. Lakers obecnie są na dnie i wątpię czy którykolwiek z wolnych agentów zdecyduje się wybrać ich latem.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (20)
Zbiórki: Anthony Brown (7)
Asysty: D’Angelo Russell (4)
Przechwyty: Lou Williams, Julius Randle, Ryan Kelly, Marcelo Huertas (1)
Bloki: Julius Randle (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

2 komentarze

  1. Mareczqqq

    wiadomo dlaczego Nance zagrał niecałe 3 minuty ?

  2. DrJ

    Uraz kolana.

Skomentuj