15/12/2015 Bucks vs Lakers

Opublikowane przez , 15 grudnia 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 5 komentarzy

BOXSCORE Milwaukee Bucks

Los Angeles Lakers

PREGAME Po tym jak Milwaukee Bucks zatrzymali jedną z najwspanialszych serii w historii ligi, dziś staną przed szansą powstrzymania kolejnej, jednak nie tak okazałej. Chodzi o dziewięć zwycięskich spotkań z rzędu, jakie do tej pory Lakers odnieśli w starciach z Bucks. Jeziorowcy chyba nie będą w stanie im w tym przeszkodzić. Oni zmagają się ze sporymi problemami wewnętrznymi. Po tym jak Kobe Bryant ogłosił zakończenie kariery po sezonie, ekipa młodych gwiazd nie może się podnieść z kolan. Obecnie notują niechlubną serię sześciu porażek z rzędu, a w ostatnich 10 meczach wygrali ledwie raz. Ba! Oni są jedyną drużyną, którą w tym sezonie pokonała Philadelphia 76ers i to jest chyba najgorsze co można powiedzieć o kimkolwiek. Dzisiejszy pojedynek w Staples Center można więc określić jako mecz „streak stopperów”, jednakże tylko gracze Jasona Kidda mogą cieszyć się będąc nazywani owym mianem. Lakers „zasłużyli” na ten przydomek przegraną i nie wygląda na to, żeby zamierzali oni przestać przegrywać. Aktualnie są na ostatnim miejscu na zachodzie i chyba już tak zostanie do samego końca. Zmiany w składzie na niewiele się zdają. Julius Randle nie może odnaleźć formy z początku sezonu, kiedy jeszcze nie wiadomo było iż Kobe Bryant zakończy karierę. Ciekawe czy to ma jakiś związek z dyspozycją poszczególnych graczy, ale na pewno nie wpłynęło dobrze na morale tej grupy. Co innego Milwaukke. Bucks są co prawda na trzecim miejscu od końca w swojej konferencji, ale do ósmego miejsca tracą niewiele. Wygrana z Warriors powinna ich podnieść na duchu i sprawić, że poprawią nieco swój bilans na wyjazdach. To głównie słaba dyspozycja w obcych halach przyczynia się do tak niskiej pozycji. Dzisiejszy oraz jutrzejszy mecz w Staples będą dla nich kluczowe, by dobrze rozpocząć mini tour po zachodnim wybrzeżu. Poza meczami z Clippers czekają ich jeszcze spotkania z Warriors i Suns. Są to więc cztery arcytrudne mecze i dobry początek będzie dla młodych wilczków Jasona Kidda niczym woda na młyn. Dlatego też starcie z Jeziorowcami będzie w sam raz, aby nie stracić dobrego humoru przed pojedynkami z silniejszymi rywalami.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Greg Monroe
PF. Larry Nance Jr. – Jabari Parker
SF. Kobe Bryant – Giannis Antetokonounmpo
SG. Louis Williams – Khris Middleton
PG. D’Angelo Russell – O.J. Mayo

Kontuzje:
Jordan Clarkson – kostka – występ wątpliwy

Data:
15 grudnia 2015, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Brak Grega Monroe okazał się dla Bucks zbyt poważnym osłabieniem i ulegli oni Los Angeles Lakers. Jeziorowcy zdominowali pole trzech sekund, gdzie bez swojego podstawowego centra Milwaukee wyglądało jak zagubione we mgle. Zarówno Julius Randle jak i Roy Hibbert zanotowali podwójną zdobycz, a Kobe Bryant dodał 22 punkty, najwięcej ze wszystkich zawodników w spotkaniu. W dodatku Black Mamba zrobił to na niezłej skuteczności (7/15), grając przeciwko tak znakomitemu defensorowi. Niewyobrażalnie długie ręce Giannisa Antetokonounmpo sprawiły, że Kobe musiał rzucać wysokim łukiem, ale od samego początku świetnie sobie z tym radził. Poza tym również nieźle dzielił się piłką z kolegami, czego efektem jest 6 asyst. Łącznie Lakers zaliczyli 26 kluczowych podań, co jest ich najlepszym wynikiem w tym sezonie i liczbą znacznie powyżej ich średniej. Zespołowość w ataku oraz aktywna walka o każdą zbiórkę, to właśnie był klucz do sukcesu. Jeziorowcy zagrali tak jak w każdym meczu starają się zaprezentować Bucks – walecznie. To serce włożono do gry, przeniosło się na ogromny doping fanów w Staples Center, czego także dawno nie oglądaliśmy. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrał D’Angelo Russell, mimo, że po powrocie Jordana Clarksona wrócił na ławkę. Były koszykarz uczelni Ohio miał najwięcej asyst w zespole (7), do czego dodał 19 oczek, 4 zbiórki i 3 przechwyty. Nieco gorzej radził sobie w defensywie przeciwko Michaelowi Carterowi Williamsowi. Lecz tym razem słaba obrona nie była powodem porażki gospodarzy, bowiem ich gra w ataku była ponad tym. Spośród zawodników, którzy zagrali powyżej 2 minut punktowali wszyscy, a jedynie Larry Nance Jr. i Robert Sacre nie zaliczyli podwójnej zdobyczy. Oni jednak również wnieśli wiele dobrego, bowiem byli bardzo aktywni na tablicy, walczyli o każdą piłkę, a Sacre miał akcję, która musi trafić do Top 10. Cały team zasłużył na tą wygraną i mimo iż zbyt wiele ona nie da Jeziorowcom, z pewnością podbuduje ona morale tych młodych graczy. Dlatego dajmy im się z niej cieszyć. Przynajmniej do kolejnego meczu.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (22)
Zbiórki: Julius Randle (14)
Asysty: D’Angelo Russell (7)
Przechwyty: D’Angelo Russell i Jordan Clarkson (3)
Bloki: Robert Sacre (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

5 komentarzy

  1. dobry mecz !! Brawo ! i bez krytyki :)

  2. mecz w wykonaniu lakers był dobry kontrastując do bucks, ale czy wciąż by był tak dobry gdyby na boisku był G.Monroe?

  3. tego nie wiesz ;p ale Bryant dobrze grał , te podania z hibberte dobrze sie zgrywa , ten pass do d angelo , lou sprytne podejscie za plecami :) a Randle dobrze trenowany to bedzie maszyna za kilka lat ! jak pisalem zero krytki dziisaj same plusy rzucal ale i podawal reszty zawodnikow to nie frustrowalo ze musza biegac od kosza do kosza i grali cala druzna dorbze zagrala :) LAKERS 4life !

  4. Zaczęli lepiej grać jak zmienili piątkę.

  5. Nareszcie mecz który dobrze się oglądało od początku do końca, co tu więcej pisać. Poprawiło mi humor na cały dzień. :D

Skomentuj