14/12/2016 Lakers vs Nets

Opublikowane przez , 14 grudnia 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 1 komentarz

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Brooklyn Nets

PREGAME Poniedziałkowym spotkaniem z Kings Lakers rozpoczęli najdłuższą trasę wyjazdową obecnego sezonu. Ich kolejne spotkania będą miały miejsce na wschodnim wybrzeżu, a pierwszym rywalem z tej Konferencji będzie jeden z najsłabszych zespołów w lidze Brooklyn Nets. Team z Nowego Jorku wygrał zaledwie 6 z 23 spotkań i minimalnie ustępuję w tym względzie Sixers i Mavericks. U siebie Nets radzą sobie całkiem nieźle, bowiem notują bilans 5-7, zapowiada się więc trudne spotkanie dla Lakers, którzy ostatnio nie potrafią zwyciężyć. Podopieczni Luke’a Waltona polegli w siedmiu kolejnych meczach i wydaje się, że wizja awansu do playoffs oddala się w zastraszającym tempie. Ciężko będzie odrobić taką stratę, a już na pewno nie można sobie pozwolić na porażki z tak słabymi drużynami jak Brooklyn. Niestety Jeziorowcy przystąpią do tego pojedynku osłabieni. Ledwo co D’Angelo wrócił do składu, a już ponownie nabawił się kontuzji kolana i jego występ w dzisiejszym starciu jest wątpliwy, podobnie jak to czy zagra inny z liderów Lakers Julius Randle. Oprócz nich na pewno nie zagrają Jose Calderon i Tarik Black. Szkoleniowiec z Miasta Aniołów będzie miał spory problem jak ustawić swoją ekipę.

W zupełnie innych nastrojach przystąpią do meczu rywale, którzy od ostatniego starcia z Lakers (16 listopad) trochę się zmienili. Przede wszystkim w ostatnim meczu z Rockets do pełni zdrowia wrócił Jeremy Lin. Dziś będzie on na pewno sprawiał Jeziorowcom najwięcej problemów. Były obrońca Lakers będzie chciał pokonać zespół, który pozbył się go bez żalu. Jego współpraca w akcjach pick & roll z Brookiem Lopezem będzie na pewno głównym sposobem zdobywania punktów przez Nets. Jeziorowcy muszą na to zwrócić szczególną uwagę. Jeśli zagrają Russell i Randle szansę będą z pewnością wyrównane. W przypadku ich braku szala zwycięstwa przechyla się na korzyść Nets. Początek meczu o 1.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Brook Lopez
PF. Julius Randle – Trebvor Booker
SF. Luol Deng – Ronda Hollis-Jefferson
SG. Nick Young – Bojan Bogdanović
PG. D’Angelo Russell – Jeremy Lin

Kontuzje:
T. Black: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. Calderon: Ścięgno udowe – Out

J. Hamilton: Migrena – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. Lin: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
14 grudnia, środa o 1:30 czasu polskiego w hali Barclays Center, Brooklyn

POSTGAME Na nic zdał się występ D’Angelo Russella i Juliusa Randle’a oraz nieobecność lidera Nets Jeremy’ego Lina. Lakers polegli z Nets po niezwykle wyrównanym meczu, w którym prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Wystarczył jednak jeden run w końcówce czwartej kwarty, który wykonali gospodarze i Jeziorowcy nie byli już się w stanie podnieść. W decydującym momencie spudłowali oni dziewięć kolejnych rzutów, a następnie pomylili się także na linii rzutów wolnych i wówczas stało się jasne, że przegrają po raz ósmy z rzędu. Na nic zdał się znakomity początek młodych wilków Waltona. Teraz po serii niepowodzeń spadli oni daleko za czołową ósemkę i szanse na playoffs są znikome, gdyż rywale cały czas uciekają. Lakers kolejny raz byli bardzo nieskuteczni na dystansie. Trafili zaledwie 6 z 27 oddanych rzutów i wydaje się, że z taką formą ciężko będzie im cokolwiek wywalczyć podczas tej trudnej trasy wyjazdowej. Ciężko też mówić o zespole, kiedy w meczu z jedną z najsłabszych defensyw ligi notuje się jedynie 11 asyst. Jest to dużo poniżej średniej Jeziorowców i Luke Walton musi chyba uświadomić swoich graczy, że tylko razem mogą wygrać mecze na wyjazdach. Nie ma wśród nich takich indywidualności, które są w stanie wziąć na siebie odpowiedzialności za wynik całej ekipy. Jedynym graczem, które można wyróżnić jest chyba Larry Nance, który będąc na parkiecie walczył po obu stronach parkietu. Lakers z nim w składzie byli na plusie (+7). Nance zaliczył 6 pkt 4 zb. 2 as. i 3 bloki, a poza tym wykonał wsad, który Brook Lopez długo zapamięta. Nie wiadomo czy można już mówić o dunku roku, ale z pewnością wyczyn Larry’ego będzie zaliczany do tej kategorii. Reszta zaprezentowała się przeciętnie, jeśli nie powiedzieć źle. Nawet Lou Williams gdzieś zatracił swoją znakomitą formę strzelecką i dziś zaliczył 0/4 zza łuku. Mylił się także w tak zwanym crunch-timie przez co Jeziorowcy nie byli w stanie odrobić straty i polegli. Kolejny mecz już za dwa dni. Tym razem rywalem będzie najsłabszy zespół ligi Philadelphia 76ers. Jest to tak zwany must-win game.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (16)
Zbiórki: Timofey Mozgov (13)
Asysty: Luol Deng, D’Angelo Russell, Larry Nance Jr., Lou Williams (2)
Przechwyty: Lou Williams (2)
Bloki: Larry Nance Jr. (3)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

1 komentarz

  1. StaryFan

    Czas zatrudnić BS – jako głównego asystenta/specjalistę/mastera od obrony picku. Ten to akurat z top 3 wylazł chyba raz na przestrzeni wielu lat, więc nie patrzcie na %, on to gwarantuje.

Skomentuj