14/12/2014 Lakers vs Timberwolves

Opublikowane przez , 14 grudnia 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 8 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Minnesota Timberwolves

PREGAME Po dwóch wygranych z rzędu, Los Angeles Lakers zmierzą się dzisiaj w nocy z Minnesotą Timberwolves w hali Target Center. Będzie to okazja do rewanżu za przegraną w Staples Center 119-120 z przed trzech tygodni. Drużyna gospodarzy zajmuje ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej z bilansem 5 zwycięstw i 17 porażek. Leśne Wilki cały czas nękają kontuzje i na pewno na parkiecie nie pojawią się trzy gwiazdy tego zespołu: Kevin Martin, Nikola Pekovic oraz Ricky Rubio. Do gry ma wrócić jednak Mo Williamsa, który tym samym zastąpi Zacha LaVine’a, który w tym roku przeciwko Lakers miał występ życia w swojej krótkiej karierze w NBA (28 punktów) i był najlepszym zawodnikiem w pierwszej konfrontacji obu tych drużyn. Nie zmienia to jednak faktu, że sądząc po ostatnich ośmiu meczach, z których Wolves wygrali tylko jedno starcie, podopieczni Flipa Saundersa skupiają się w tym sezonie na tankowaniu. Drużyna z Minnesoty to obecnie jeden z najgorszych zespołów w ofensywnie jak i w defensywie w całej lidze, a Jeziorowcy będą to pewnie chcieli podkreślić. Szczególnie, że historią dzisiejszego meczu niewątpliwie będzie prześcignięcie przez Kobe’ego Bryanta na liście najlepiej punktujących zawodników w historii ligi Michaela Jordana. Gwiazdor z Los Angeles musi zdobyć w tym spotkaniu tylko 9 punktów aby to się stało, co nie wydaje się być trudnym zadaniem. Swaggy P po ostatnim meczu był pewny siebie i powiedział: „Kobe zrobi to już w pierwszej kwarcie” i najprawdopodobniej możemy się spodziewać, że tak właśnie to wszystko się potoczy. Poza tym mecz z Wilkami będzie kolejną okazją aby reszta drużyny ponownie pokazała Black Mambie, że nie jest „miękka jak papier” – tak jak to zrobiła w pojedynku ze Spurs. Podopieczni Byrona Scotta są stawiani w roli faworytów w tym spotkaniu i z pewnością postarają się o trzecie zwycięstwo z rzędu, co jeszcze nie wydarzyło się w tym sezonie. Poza tym apetyty fanów na pewno są większe po tych ostatnich dwóch dobrych występach przeciwko Kings oraz Spurs i druga porażka z Minnesotą byłaby wielkim rozczarowaniem, a na drużynę z Miasta Aniołów spadłaby wtedy kolejna fala krytyki.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Gorgui Dieng
PF. Ed Davis – Thaddeus Young
SF. Wesley Johnson – Andrew Wiggins
SG. Kobe Bryant – Corey Brewer
PG. Ronnie Price – Zach Lavine

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
X. Henry: Zerwane ścię­gno Achil­lesa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out

K. Martin: Złamany prawy nadgarstek – Out
N. Pekovic: Skręcony prawy nadgarstek – Out
R. Rubio: Skręcona lewa kostka – Out
R. Turiaf: Ból w prawym biodrze – Out
M. Williams: Plecy – występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
14 grudnia 2014, niedziela o 1:00 czasu polskiego w hali Target Center, Minneapolis

POSTGAME Kobe Bryant prześcignął Micheala Jordana na liście najlepiej punktujących zawodników w historii ligi, a Lakers odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, pokonując w Target Center Minnesotę Timberwolves 100-94. W drugiej kwarcie Black Mamba stanął na linii rzutów wolnych mając na koncie siedem oczek. Pewnie wykorzystał dwa rzuty osobiste i tym samym wyprzedził legendarnego zawodnika Chicago Bulls oraz Washington Wizards. Warto odnotować, że drużyna gospodarzy wzięła od razu czas, dzięki czemu wszyscy gratulowali Bryant’owi tego wyczynu, a kibice zgromadzeni w hali stali i głośno oklaskiwali Black Mambę. W całym meczu Kobe zdobył 26 punktów (chociaż na słabej skuteczności, FG 7-20) i to właśnie on poprowadził drużynę z Miasta Aniołów do zwycięstwa. Ogólnie jednak spotkanie było bardzo przeciętne. Obie drużyny grały wolno i nie trafiały większości swoich rzutów, co odbiło się na niskim procencie celnych rzutów z gry (42%). Od końcówki pierwszej kwarty to Jeziorowcy prowadzili w meczu, trzymając Leśne Wilki na około 8 punktów. W czwartej kwarcie na ponad minutę przed końcem Andrew Wiggins trafił oba rzuty wolne i na tablicy pojawił się wynik 94-94. W odpowiedzi jednak po kilku zasłonach Bryant trafił zza łuku i to wystarczyło aby pokonać zawodników Minnesoty, którzy już nie potrafili zdobyć oczek w tym starciu. W drużynie gospodarzy warto wyróżnić Shabazza Muhammada, który wyrównał swój rekord kariery zdobywając 28 punktów i dokładając 9 zbiórek. Młodzi zawodnicy Wilków, którzy w pierwszym meczu obu tych ekip odnieśli zwycięstwo, zagrali znacznie słabiej. Wiggins zdobył 18 punktów przy 12 oddanych rzutach, a Zach LaVine uzbierał tylko 10 oczek (FG 4/15). Po stronie 16 – krotnych mistrzów NBA warto wyróżnić Carlosa Boozera, który zakończył ten mecz z 22 punktami i 13 zbiórkami na koncie. To był dobry ruch ze strony Byrona Scotta, aby Carlos wraz Jeremym Linem oraz Swaggym P wchodzili z ławki. Podsumowując, nie było żadnej niespodzianki w tym spotkaniu i Lakers właściwie pewnie wygrali. Natomiast rzeczą, którą zapamiętamy na długo będzie Koby Bryant i jego awans na liście najlepiej punktujących. Koniec jednak tych przyjemności, gdyż Jeziorowcy nie mają czasu na odpoczynek i dzisiaj w nocy zagrają ponownie na wyjeździe, tym razem z Indianą Pacers.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (26)
Zbiórki: Carlos Boozer (13)
Asysty: Jeremy Lin, Wesley Johnson (6)
Przechwyty: Ronnie Price (4)
Bloki: Wesley Johnson (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

8 komentarzy

  1. DrJ

    Nie wiem o co grają Lakers w tym sezonie. I to w zasadzie tyle.

    ps. nie wiem czy Westbrook jest Annunakiem czy Wojowniczym Żółwiem Ninja,ale na pewno nie jest człowiekiem. Gra fantastycznie

  2. DrJ napisał(a):Nie wiem o co grają Lakers w tym sezonie. I to w zasadzie tyle.

    ps. nie wiem czy Westbrook jest Annunakiem czy Wojowniczym Żółwiem Ninja,ale na pewno nie jest człowiekiem. Gra fantastycznie

    O nowy, następny kontrakt KB. Chociaż zarząd na czele z Kupchakiem dali MU jasno do zrozumienia, że czas spłacania długów się skończył.
    Nie zrozumiał. Wielka szkoda.
    Jak już kiedyś pisałem Westbrook będzie pierwszym napi…em który zawita w LAL.
    O ile Kupchak podtrzyma sugestię. Jeżeli nie, to tegoroczny pick nie ma żadnego znaczenia.

  3. Co do Russ’a to gośc jest moim nr jeden na liście marzeń-życzeń. Jeszcze jakby się ubierał jak człowiek :lol: Przynajmniej jest śmiesznie ;)

  4. Mam pytanie, czy sędziowie dobrze odgwizdali „naszą piłkę” po zamieszaniu w końcówce z Boozerem, po wybiciu piłki? Na początku wydawało mi się że powinna być piłka Wolves, ale potem na powtórkach dostrzegłem iż ostatnim, który dotknął przed linią był zawodnik Wilków. Aut dla danej drużyny liczy się po ostatnim dotknieciu zawodnika PRZED LINIĄ, czy NA LINII?

    • „Aut dla danej dru­żyny liczy się po ostat­nim dotknie­ciu zawod­nika PRZED LINIĄ, czy NA LINII?” Oczywiście chodzi o dotknięcie piłki :P

  5. Gizmo napisał(a):"Aut dla danej dru­żyny liczy się po ostat­nim dotknie­ciu zawod­nika PRZED LINIĄ, czy NA LINII?" Oczywiście chodzi o dotknięcie piłki :P

    Nie wiem czy dobrze się rozumiemy ale i tak i tak. Tzn. jeżeli zawodnik stojący przed linią, dotknie piłki, a ta następnie opuści parkiet i odbije się poza linią, to jest wtedy aut.

    Jeżeli zawodnik stojący na linii, dotknie piłki, to również jest wtedy aut.

    Ogólnie wystarczy, że piłka odbije się od parkietu na linii, lub zawodnik będzie stał na linii i dotknie piłki, i już mamy aut. W piłce nożnej natomiast jest inaczej, bo tam piłka musi całym swoim obwodem wyjść za linię.

  6. DrJ
    StaryFan napisał(a):Tegoroczny pick nie ma żadnego znaczenia.

    Jesteśmy za mocni i za głupi na obronę picku. Za słabi na wejście do PO. Zasady loterii są póki co takie,a nie inne, a nam zostanie pick pod koniec pierwszej rundy.

    Argument niektórych, że to dobrze, bo "popatrzcie jak wylosowaliśmy, co się teraz dzieje z naszym rookie"przemilczę

  7. DrJ napisał(a):
    Jesteśmy za mocni i za głupi na obronę picku. Za słabi na wejście do PO. Zasady loterii są póki co takie,a nie inne, a nam zostanie pick pod koniec pierwszej rundy.

    Argument niektórych, że to dobrze, bo "popatrzcie jak wylosowaliśmy, co się teraz dzieje z naszym rookie"przemilczę

    Widziałem już ten argument gdzieś, że dobrze, że picku nie obronimy, bo i tak mamy pecha do wyboru. Fajne myślenie.

    Zasady są do bani. To już nie chodzi o to, że nam jest potrzebny ten numerek wysoki w drafcie. Ale ten wschód to jest tak słaby, że my tam o PO moglibyśmy myśleć (podkreślam myśleć ;)) . I jeszcze do tego najlepszych ściągają z NCAA . I co to gwarantuje? Wzrost poziomu na wschodzie? Ciężko ten system będzie zmienić, a przydałoby się.

    Miałem nadzieję, że ten pick jakoś tak uda się obronić, że to tak samo wyjdzie(bo my ordynarnie przegrywać nie będziemy, jak niektóre teamy końcówki specjalnie) przy naszej kadrze. Ale będzie cholernie ciężko.

    Trzeba się pomału dalszym prospektom przyglądać. A właśnie są już jakieś opinie na temat draftu? Czy będzie płytki, czy z dalszymi numerami też coś idzie wyłowić?

Skomentuj