13/11/2016 Lakers vs Timberwolves

Opublikowane przez , 13 listopada 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 13 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Minnesota Timberwolves

PREGAME Lakers wygrali dwa spotkania podczas mini trasy wyjazdowej i są w znakomitych nastrojach przed ostatnim pojedynkiem w Minnesocie. Co prawda będzie to mecz back-to-back, a Jeziorowcy będą zmęczeni, jednakże Luke Walton ma bardzo młody skład i jego zawodnikom nie powinno zabraknąć pary. Po rozbiciu ponad 20-toma punktami najgorszej ekipy na Zachodzie i rzuceniu jej 16 trójek (na 30 prób), ekipa z Miasta Aniołów zagra z przedostatnią drużyną Konferencji. Timberwolves także grali wczoraj i ich rywalem byli gracze z Miasta Aniołów. Clippers pokonali ich bez problemów i umocnili się na czele tabeli. Lakers po tym meczu wiedzą tyle co po poprzednich starciach Minnesoty. Jest to team uzależniony od gry dwóch koszykarzy – Wigginsa i Townsa. Obaj rzucają średnio ponad 20 punktów, lecz pozostali nie zbliżają się do granicy dwucyfrowej liczby oczek. I to właśnie odcięcie od piłki zadaniowców będzie kluczem do sukcesu. Oba wygrane spotkania zbiegły się ze znakomitymi występami Zacha Lavine’a, który zdobył w nich ponad 30 punktów, dziurawiąc defensywę Grizzlies i Magic kolejnymi trójkami. Tymczasem w pozostałych meczach nie rzucił ani razu 20 lub więcej punktów. Jeziorowcy muszą więc zwrócić na niego uwagę w obronie, ponieważ o swój atak nie muszą się martwić. Młode strzelby Waltona zdobywają średnio 109.6 pkt/mecz, co daje im drugie miejsce w Konferencji, a trzecie w lidze. Lepsi są jedynie obaj zeszłoroczni finaliści, co pokazuje w jakiej obecnie formie jest młodzież z L.A. Doszła niebywała pewność siebie i wiara w rzut z dystansu, który w poprzednich latach był pięta achillesową. Pomysł z Nickiem Youngiem jako starterem również świetnie się sprawdza. On i Russell zapomnieli już o prywatnych problemach i rozumieją się bez słów. Na dodatek na ławce Lakers mają dwóch znakomitych strzelców (Clarkson i Williams), którzy w pojedynkę potrafią wygrać mecz. Miło się ogląda tą drużynę, a to dopiero początek ich przygody w NBA.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Karl-Anthony Towns
PF. Julius Randle – Gorgui Dieng
SF. Luol Deng – Andrew Wiggins
SG. Nick Young – Ricky Rubio
PG. D’Angelo Russell – Zach Lavine

Kontuzje:
I. Zubac: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

N. Pekovic: Achilles – Out do końca sezonu

Data:
13 listopada, niedziela o 1:00 czasu polskiego w hali Target Center, Minneapolis

POSTGAME Andrew Wiggins i jego Timberwolves nie pozostawili złudzeń Lakers kto jest lepszy tego dnia i pokonali ich w ostatnim spotkaniu wyjazdowym ekipy z L.A. Jeziorowcy wracają do Miasta Aniołów z bardzo dobrym rezultatem, bowiem wcześniej wygrali w Sacramento i Nowym Orleanie, ale rozbudzili oni tym samym apetyty swoich kibiców. Wszak Minnesota to miał być jeden z łatwiejszych rywali w tym sezonie. Zespół Toma Thibodeau wygrał wcześniej zaledwie dwa z dziewięciu spotkań i tak jak Lakers grał dzień po dniu, także zmęczenie nie działało na niczyją korzyść. Tymczasem już po pierwszej kwarcie widać było, że gra gościom ewidentnie się nie klei. Nie potrafili oni nic trafić z dystansu, pudłowali spod kosza, a na dodatek ich centrzy szybko złapali faule i Walton musiał ratować się Zubacem czy Robinsonem. Nie są to gracze, którzy są w stanie powstrzymać Karla-Anthony’ego Townsa czy Andrew Wigginsa i dzięki temu gra Wolves nabrała kolorytów. Znakomity dzień na dystansie miał także Nemanja Bjelica (24pkt 9/15 w tym 5/8 za trzy), swoje dołożył Ricky Rubio (double-double 10pkt 10as) i liderom gospodarzy było dużo łatwiej. Jednakże nie byłoby tej wygranej bez numeru jeden w drafcie z 2014 roku. Skrzydłowy Minnesoty grał jak natchniony, po trzech kwartach miał już 30 oczek, wykorzystywał każdy, nawet najmniejszy błąd defensywy Lakers i wchodził pod kosz z ogromną łatwością. Wymuszał też faule, dzięki czemu zdobywał kolejne punkty nie forsując rzutów. Kiedy w czwartej kwarcie Lakers zbliżyli się na 8 oczek piłka powędrowała do lidera gospodarzy. Wiggins nie zawiódł i pobił swój rekord kariery zdobywając 47 punktów. Jedynie Westbrook i Davis zdobyli w tym sezonie więcej punktów. Jeziorowcy nie byli w stanie w żaden sposób zatrzymać wychowanka uczelni Kansas i byli zmuszeni przełknąć gorycz porażki. W ekipie Waltona zawiedli Russell i Young, którzy tym razem nie przekroczyli bariery 10 oczek. Rzuty z dystansu to również była bolączka gości, którzy trafili jedynie 8 z 24 prób zza łuku. Gdy dodamy do tego 17 strat, mamy odpowiedź, dlaczego łatwy mecz przerodził się drogę przez mękę, zakończoną porażką. Lakers będą mieli bardzo szybko szansę na rehabilitację. Już we wtorek wracają do Staples Center na mecz z Brooklyn Nets.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (17)
Zbiórki: Julius Randle (6)
Asysty: D’Angelo Russell (4)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Tarik Black, Timofey Mozgov (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

13 komentarzy

  1. Lakers nie są u siebie niepokonani, bo ostatnio przegrali z Dallas :)

  2. Ale aptekę gwizdali na Wigginsie dzisiaj. Druga sprawa, że od początku nie kleiła się gra i taka porażka była wliczona w ten trip, ale bardziej stawiałem na Sacramento. Teraz będziemy mieć trochę trudniejszy kalendarz ale jak to mówią #TrustTheProcess :)

  3. Myślę, że taka porażka przyda się chłopakom, żeby im się w dupach nie poprzewracało :P

  4. Dunk8 napisał(a):ale jak to mówią #TrustTheProcess :)

    U nas to chyba "Future is bright " jest w użyciu ;)

  5. StaryFan

    "I wtedy jest różnica, czy podpisujesz KAT – JR, AW- DAR, Zubaca- Duna, Embiida itd. – tylko o to mi chodzi i innym raczej też. "
    Tak jak w tym meczu, chociaż gwizdek dzisiaj był wyjątkowo gorący.

    Wiecie dlaczego nie grał Zachary? Ostatnio nawet zaczął bronić i na SG wydawało się, że jak szczypior spuchnie pod TT, to powinien być pewną opcją.

  6. DrJ

    Zaraz mi ktoś wyskoczy, że ma dopiero 20 lat, ale najbardziej mnie niepokoi mentalna strona DLo. Gość nie wygląda mi na przyszłego lidera zespołu, leadership nie występuje u niego wręcz w ogóle. I nie wiem czy to się zmieni w najbliższym czasie. Być może to po prostu nie ten typ człowieka i zawodnika.

  7. @StaryFanie

    — Minnesota Timberwolves guard Zach LaVine was scratched from the game against the Los Angeles Lakers on Sunday because of a sore right knee.

    http://www.espn.com/nba/story/_/id/1804 … mad-lakers

    Rozumiem o co Ci chodzi, ale mam pytanie, co byś z Dlo zrobił ? Bo żadnego gtg nie dostaniesz za niego.

    @DrJ
    Ja osobiście mu czas daję. Kwestia leadership jest na razie przeze mnie pomijana. Nie wiem czy to gość na bycie liderem w końcówkach, czy nie, ale ja będę pierwszym, który wyskoczy z argumentem wieku. Oczywiście zaraz mi dasz przykład Bookera i słusznie, ale Dlo ma u mnie jeszcze rok przynajmniej. W tym roku oczekuje progresu wiadome, ale kwestie przywództwa mu odpuszczam.

  8. StaryFan
    szymken napisał(a):Rozumiem o co Ci chodzi, ale mam pytanie, co byś z Dlo zrobił ? Bo żadnego gtg nie dostaniesz za niego.

    Przestał mu wmawiać, że jest Magicem, zagonił budynia na siłownię (tłusta d..a nie pomaga w niczym), zatrudnił trenera personalnego od obrony (nie tylko dla niego). Ma fajny szybciutki rzut (prawie od niechcenia, celność jest inną sprawą), p.u. bardzo ciekawy. Niech pogra tam gdzie grał całe życie.

    Obrona to atletyzm, ale przede wszystkim chęci i nieustępliwość, BBIQ. Uczą zawodników rzutu, czy ktoś pamięta, aby nauczono gamonia obrony?

    BBIQ na dziś pokazuje Ingram, LNJ i …..hm, to by było na tyle.

    Ktoś wie, kto odpowiada za obronę w tym zespole?

  9. Mecz byłby możliwy do wygrania gdyby nie sędziowie, którzy gwizdali wszystko, gdy obok Wigginsa pojawiał się obrońca.

    To co w pierwszej kwarcie Rubio robił z Russellem to podchodziło pod kryminał. Mijał jak chciał, grał p&r jak chciał, wjeżdżał pod kosz i kończył albo podawał do niekrytego wysokiego. Mega słabo to wyglądało zarówno patrząc od strony Russella jak i wysokiego, który nie potrafił powstrzymać wjazdów RR.

  10. DrJ
    StaryFan napisał(a):Ktoś wie, kto odpowiada za obronę w tym zespole?

    Ponoć B. Shaw.

  11. StaryFan
    DrJ napisał(a):
    StaryFan napisał(a):Ktoś wie, kto odpowiada za obronę w tym zespole?

    Ponoć B. Shaw.

    No tak, równie dobrze mogłaby to być siostra prezesa, MDA, lub Wojciech M. Nie dziwi mnie, że się z tym nie afiszują.

  12. W Knicksach jest Rambis więc nie narzekać :D :D

  13. StaryFan
    airmax napisał(a):W Knicksach jest Rambis więc nie narzekać :D :D

    Można się też pocieszyć, że HC w NOP jest AG.

    A Deng to przypadkiem nie dostał tych 18 mln, żeby skrzydłowi nie rzucali LAL tyle co ich cała pierwsza 5?

Skomentuj