13/11/2015 Lakers vs Mavericks

Opublikowane przez , 13 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 25 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Dallas Mavericks
PREGAME W piątek 13 listopada zawodnicy Los Angeles Lakers zmierzą się po raz drugi w tym sezonie z graczami Dallas Mavericks, którzy wcześniej pokonali ich w Staples Center 103-93. Tym razem jednak spotkanie odbędzie się w hali American Airlines Center, ale to jeszcze bardziej działa na korzyść gospodarzy, a wynik tego starcia jest już właściwie wszystkim znany. I to wcale nie dlatego, że podopieczni Ricka Carlisle’a są jedną z topowych drużyn w NBA (bilans zaledwie czterech zwycięstw i czterech porażek, szóste miejsce w Konferencji Zachodniej) ale po prostu dlatego, że Jeziorowcy są wręcz beznadziejni (1-7, ostatnie miejsce na Zachodzie). Ponadto Mavs po prostu od kilku lat dobrze się z nimi gra i z łatwością zdobywają punkty. Całkiem możliwe jest więc, że nawet Zaza Pachulia lub J.J. Barea zaliczą dziś znakomite występy i poprowadzą swój zespół do piątej wygranej w sezonie. A w składzie są przecież jeszcze Dirk Nowitzki (średnio 18.9 punktów na mecz w tym sezonie), Deron Williams (13), czy też Wesley Matthews (10.9). Zresztą pierwsza konfrontacja obu ekip w tych rozgrywkach pokazała nam różnicę pomiędzy nimi. Lakers od tego czasu nie poczynili żadnych znaczących postępów, a spotkania z Knicks, Heat, czy też Magic dosadnie to pokazały. Trudno więc spodziewać się tego, że wyciągną oni odpowiednie wnioski przed ich pojedynkiem z Mavericks. Głównymi jasnymi punktami Jeziorowców są obecnie tylko Julius Randle oraz Jordan Clarkson. Być może byłby nim też D’Angelo Russell, gdyby tylko Byron Scott pozwalał mu więcej czasu spędzać na parkiecie, kosztem Lou Williamsa, którego skuteczność na dystansie pozostawia wiele do życzenia (19%, średnio 5.3 próby zza łuku na mecz). Poza tym dobre zmiany dają też Nick Young oraz Larry Nance Jr. ale to za mało, by wygrywać spotkania w NBA. Szczególnie, że Lakers nie przypominają drużyny, a w defensywie tracą zazwyczaj po 110.1 oczek na 100 posiadań. Indywidualnie więc zapewne część graczy złota i purpury rozegra całkiem dobre zawody ale czy to wystarczy na ekipę z Texasu? Niestety najprawdopodobniej nie. Początek o 2.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Zaza Pachulia
PF. Julius Randle – Dirk Nowitzki
SF. Metta World Peace – Chandler Parsons
SG. Jordan Clarkson – Wesley Matthews
PG. D’Angelo Russell – Deron Williams

Kontuzje:
K. Bryant: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

J. McGee: Złamany piszczel – Out

Data:
13 listopada 2015, piątek o 2:30 czasu polskiego w hali American Airlines Center, Dallas

POSTGAME Zawodnicy z Miasta Aniołów tym razem nie przynieśli swoim fanom wstydu i na wyjeździe w Dallas przegrali z Mavericks zaledwie 82-90. Mało tego, na początku byli w stanie objąć nawet 10-ciopunktowe prowadzenie, a Kobe Bryant grał naprawdę dobrze. Niestety jednak jeszcze przed końcem pierwszej ćwiartki, Jeziorowcy popełnili kilka głupich strat i pozwolili oddać inicjatywę gospodarzom, dla których dobrze zagrali Zaza Pachulia (18 punktów), Deron Williams (13) i Dwight Powell (10). Tak naprawdę więc Jeziorowcy musieli non stop gonić wynik tego spotkania ale nie powinno to nikogo dziwić. W końcu w ich grze nadal brakowało tego co zawsze – czyli pomysłu, konkretnego planu oraz kreatywności trenera – Byrona Scotta. Fakt więc, że Mavs nie prowadzili w meczu więcej niż 10-cioma oczkami można uznać za pewien sukces, a gości pochwalić za to, że walczyli do samego końca o zwycięstwo i być może gdyby była lepsza organizacja gry, to byliby w stanie je wyrwać. Plusem tego meczu była bez dwóch zdań ich postawa na desce (57 zbiórek przy 48 gospodarzy, z czego 15 vs 7 w ataku), punkty zdobyte z kontrataków (16 do zaledwie pięciu) oraz ograniczenie Mavs do 26 oczek zanotowanych w polu trzech sekund. Minusem natomiast były straty, których goście popełnili aż 20 (z czego sześć sam Kobe Bryant) oraz skuteczność 16-stokrotnych mistrzów NBA, która wyniosła zaledwie 33% (3FG 9-27). Słabo w ofensywie zaprezentował się Julius Randle (FG 22.2%), Lou Williams (FG 3-11), Metta World Peace (FG 0-9) oraz Nick Young (FG 0-4). Będąc tak nieefektywnymi w ataku, nie można było sprawić niespodzianki. Choć wiec blamażu nie było, tak jednak ostatecznie Jeziorowcy doznali swojej ósmej porażki w sezonie, a ich sytuacja w Konferencji Zachodniej wygląda coraz gorzej.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (21)
Zbiórki: Julius Randle, Brandon Bass (10)
Asysty: D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Brandon Bass (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

25 komentarzy

  1. A ja i tak obejrzę, a co :D

  2. Ja też! ;d

  3. Kobe najpierw mega gorący i efektywny.Pozniej 3 głupie straty,jakies 3 niepotrzebne rzuty no i ta ostatnia „akcja” przed przerwą.Ogólnie momentami brakuje naszym basketball IQ.

  4. 40s do konca miss Koby 3 next mwp miss 3 + faul dziękuje kolejna przegrana …

  5. przy 82-88 chcieli za 2 rzucac…

  6. Dobry mecz był,można było wygrać.Ale tu nie ma prawie zadnej organizacji gry,chociaz czasami cos tam juz przeswitało.

    Komentator podsumował to tak: „it`s like a garage band first practice”

  7. jest coraz lepiej oby tak dalej! trzeba liczyć na to, że może cos się ruszy w sprawie trenera, bo jak nie to jest szansa na jakis rekord…randle coraz słabszy…

  8. Ja sie nie dziwie ze jest co raz slabszy randle ten Trener nie umie ustawic taktyki takiej zeby wykorzystywac dobry w tej druzynie graczy !! Randle w pieerwszych mecza wjezdzal pod kosz juz mu pewnie tego zabronil ! niech zmienia tego trenera to ze byl, mniejwiecej wyrównany mecz ALE TO WGL SIE NIE TRZYMA KUPY JEST DU BANI ! Z CAŁYM SZACUNKIEM DO BRYNATA MWP ale oni powinni byli byc zadaniowcam jka tak dalej pojdzie to do all star nic nie wygramy !

  9. DrJ

    Na razie pod "defensywnym" trenerem Scottem atletyczny Clarkson i Randle nie robią żadnych postępów w obronie

  10. zróbmy wymiana wydaje mi sie że derrick ross jest dostepny i chetnie by sie przeniosl do los angeles :) mozna dobry pakiet za niego oddac .. tak mysle tylko co o tym sądzicie ?

  11. a metta mial trojke marzen :D

  12. Mecz był brzydki jak fanki Mavericks na trybunach AAC ;) Znowu by można zrobić niezły filmik z highlightów w obronie, ale po co się znowu pastwić. Przynajmniej dzięki takiej nieskuteczności Mavs poprawią nam się statystyki :D

  13. Wyścig po Thibsa trwa. My, póki co w ślamazarnym tempie (dziś znów bez doniesień o choćby zachwianej pozycji Scotta), ale jednak kroczymy ku zwycięstwu (przynajmniej mam taką nadzieję).

    Kto wie, być może to będzie pierwszy od dłuższego czasu i najważniejszy triumf w tym sezonie ;)

  14. BelanlksLakers napisał(a):zróbmy wymiana wydaje mi sie że derrick ross jest dostepny i chetnie by sie przeniosl do los angeles :) mozna dobry pakiet za niego oddac .. tak mysle tylko co o tym sądzicie ?

    Derrick Rose ? Serio ?

    Darek my się po niego nie ścigamy, Scott zostanie do końca sezonu.

  15. Ale jednak obrona tego picku to i tak będzie kwestia szczęścia, nie będziemy gorsi od 76ers i Nets. Jakie są szanse na wylosowanie w top-3 z miejsc 3,4,5 od końca? Bo zakładam że gdzieś tak możemy skończyć z taką grą

  16. Jak będziemy mieć najgorszy bilans ( a nie będziemy mieć) to coś koło 60 % jest szans bodaj. Możemy być w najgorszym razie na 4 miejscu ( przykład NYK, choć nie mieli najgorszego bilansu).

    http://www.tankathon.com/

    Podstawowa stronka do końca sezonu ;)

  17. DrJ

    Grunt,żeby się pozbyć Nalewacza Gatorade i naszej maskotki, czyli Sacre, Kelly’ego i kogoś z duetu(Lou-Young,bo nie ma dla obu miejsca). Będzie ciężko zrobić coś z pierwszymi dwoma nazwiskami.

  18. Ja jestem za wywaleniem Lou oprócz ww dwójki, wolę Younga.

  19. Dallas cegliło na potęge mając tyle czystych pozycji ale my zagraliśmy jeszcze gorzej. Mimo wszystko poza paroma cegłami Kobe miał dobry mecz w ataku, na początku nie żyłował, rzucał jak miał miejsce a na post grał jak miał Feltona i Williamsa. Wygralibyśmy gdyby nie kilka głupich strat i offensów w 3 kwarcie no i zabrakło chociaż paru rzutów Younga i MWP bo chyba nie trafili nic z tego co widziałem. Patrząc na terminarz to chyba kolejny win będzie 1 grudnia z Philly

  20. szymken napisał(a):Jak będziemy mieć najgorszy bilans ( a nie będziemy mieć) to coś koło 60 % jest szans bodaj. Możemy być w najgorszym razie na 4 miejscu ( przykład NYK, choć nie mieli najgorszego bilansu).

    http://www.tankathon.com/

    Podstawowa stronka do końca sezonu ;)

    Dobra stronka, kiedyś na nią już trafiłem i gdzieś mi się zagubiła, dzięki za przypomnienie :) Najgorsi nie będziemy, zgadzam się, więc najgorsza czwórka ma takie same szanse. Hmm, w ogóle to tak patrząc na tą tabelę to nie za bardzo w tej chwili widzę kto mógłby być gorszy :( Pelicans jak wyzdrowieją to wyskoczą przed nas, jestem pewien. A tak to na naszym poziomie jest jeszcze może Portland, może Nowy Jork? Kurde, a może jeszcze się odbijemy bo przecież miało być tak pięknie…

  21. DrJ

    Dopóki Silver nie zrobić coś z tankowaniem, to 76ers i podobni tak będą celowo odpuszczać sezony. Jakieś playoffy na miarę tych o mistrzostwo,ale o najważniejszy pick mógłby wprowadzić.

  22. StaryFan
    LAX napisał(a):
    szymken napisał(a): A tak to na naszym poziomie jest jeszcze może Portland, może Nowy Jork? Kurde, a może jeszcze się odbijemy bo przecież miało być tak pięknie

    Wow. Jesteśmy na poziomie Portland i zakładam NYK? To niezły progres, jeszcze tydzień i PO.

    Na poważnie, jedynym konkurentem (wcale nie słabszym, są 76). LAL na chwilę obecną są najsłabszą drużyną w lidze i to na wielu poziomach.
    Podobno niezłe wzmocnienia (dzisiaj w zespole jest za "bogato" dokładnie o te "wzmocnienia") mogą być jedynie kartą do wymiany.

    Gdyby Brooklyn potrafił wyprowadzić piłkę, byłoby 0-9.

    Tak czy inaczej – bezstresowy sezon i pełne portki Bussa podczas loterii (pełne na własne życzenie). Amen.

  23. No może nie aż tak słabi jak my, ale chodziło mi o to że to drużyny które jak dla mnie mogą spaść w low-5 ligi. Spodziewam się po nich słabszej gry z biegiem sezonu.

  24. Panie i panowie,gdzie tam do draftu,nie ma co gdybać.

    S5 to jedna wielka dziura w obronie na pozycjach od PG do PF.

    Lou i Young jak ktos wczesniej napisał nie moga grac w jednej drużynie.Ja nie wiem na kogo bym postawił.Całe szczęście to nie mój problem.

    Duet Russell-Clarkson też jakos mi nie pasuje.Russell chyba ma jednak sporo większy potencjał.Clarksona bardziej widziałbym wchodzącego z ławki,ale od tego są już Lou i Nick :D😀

    Jeśli nie najlepszym,to na pewno najrówniej i najsolidniej grającym gościem jest MWP.Mnie mega cieszy jego forma,ale to również tragiczne.On już w Knicks grał piach,pozniej jakies pandy,Italia…

  25. StaryFan napisał(a):
    LAX napisał(a):
    szymken napisał(a): A tak to na naszym poziomie jest jeszcze może Portland, może Nowy Jork? Kurde, a może jeszcze się odbijemy bo przecież miało być tak pięknie

    Wow. Jesteśmy na poziomie Portland i zakładam NYK? To niezły progres, jeszcze tydzień i PO.

    szymken tego nie napisał

    Gdyby Brooklyn potrafił wyprowadzić piłkę, byłoby 0-9.

    Nom, nie wiem jak oni z nami przegrali. Oglądałem drugą połówkę z GSW( polecam fajny meczyk) i nieźle wyglądali. GSW dzięki Iggiemu( i temu, że Lopez game winnera nie trafił) doprowadzili do dogrywki i tam już odjechali. Co prawda Klay’a nie było, ale GSW nie wygląda mi na 73-9. btw. Green odwala kapitalną robotę dalej ;)

    Ale co do nas Nets nas przegonią. Zostaje Phila i tyle na razie.

Skomentuj