13/03/2017 Lakers vs Nuggets

Opublikowane przez , 13 marca 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Denver Nuggets

PREGAME Zaraz po zakończeniu niedzielnego spotkania z Philadelphią 76ers, zawodnicy Los Angeles Lakers udali się do samolotu i poleci do Denver, w stanie Kolorado. Dzisiejszej nocy zagrają tam z miejscowymi Nuggets, którzy obecnie legitymują się bilansem 31 zwycięstw i 35 porażek. Zajmują oni ósme miejsce w Konferencji Zachodniej, choć na sobie czują oddech m.in. Portland Trail Blazers i Dallas Mavericks. To oznacza, że Bryłki na pewno za wszelką cenę postarają się o zwycięstwo. Do tej pory przed własną publicznością wygrali 18 z 34 rozegranych meczów, a w ostatnich 10-ciu starciach, mogą pochwalić się rekordem 6-4. Liderem zespołu jest Danilo Gallinari, który każdego wieczoru daje od siebie 17.1 oczek i 5 zbiórek. Istotną rolę odgrywa także Nikola Jokic, który może liczyć na więcej minut po tym, jak z organizacją pożegnał się Nurkic. Center Denver notuje średnio 16.1 punktów, 9.3 zbiórek i 4.6 asyst na mecz. W poprzedniej konfrontacji z Jeziorowcami również wypadł bardzo dobrze i zapewne podobnie będzie dzisiaj. Zresztą jak pokazało spotkanie Lakers z Sixers – obrona 16-stokrotnych mistrzów NBA w ogóle nie istnieje. Dodajmy do tego mecz back-to-back w Kolorado oraz efektywność Nuggets w ataku (czwarte miejsce w lidze!) i wynik jest już chyba wszystkim znany. Goście musieliby zagrać w ataku lepiej od gospodarzy, których defensywa jest najgorsza w NBA (112.9 oczek na 100 posiadań) ale no to się raczej nie zanosi. Czy czeka nas zatem blowout? Wszystko wskazuje na to, że tak. Co prawda w serii w sezonie jest obiecujące 1-1 ale patrząc na ostatnie występy obu ekip, faworytem dzisiaj mogą być tylko Nuggets.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – Nikola Jokic
PF. Julius Randle – Danilo Gallinari
SF. Brandon Ingram – Wilson Chandler
SG. David Nwaba – Gary Harris
PG. D’Angelo Russell – Jameer Nelson

Kontuzje:
W. Chandler: Pachwina – Występ stoi pod znakiem zapytania
K. Faried: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. Nelson: Biodro – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
13 marca, poniedziałek o 3:30 czasu polskiego w hali Pepsi Center, Denver

POSTGAME W Pepsi Center sensacji nie było. Los Angeles Lakers całkowicie oddali pole do popisu Denver Nuggets, którzy wygrali u siebie aż 129-101. Goście tylko w trzeciej kwarcie byli w stanie postawić się Bryłkom, wygrywając ją 33-26. Jednak pozostałe części gry to był popis podopiecznych Mike’a Malone’a, w tym przede wszystkim graczy rezerwowych. Jamal Murray i Will Barton zdobyli po 22 oczka, a Juancho Hernangomez dołożył ich od siebie 13. W pierwszej piątce natomiast dominowali Gallinari oraz Jokic – każdy z nich zdobył 18 punktów, grając przynajmniej na 50% skuteczności. Jako cały zespół natomiast, Nuggets trafili 45 na 84 oddane rzuty, w tym 17 na 38 zza łuku (3FG 44.7%). Do tego rozdali 36 asyst i zanotowali siedem bloków. Lakers z kolei zagrali zupełnie przeciwnie – tylko 43.3% z pola i 30% na dystansie (3FG 6-20). Tradycyjnie pozwolili też swoim rywalom zdominować kontrataki (stracili z nich 25 punktów) oraz pole trzech sekund (44). Tak samo więc jak i w starciu z 76ers, tak również z Nuggets defensywy Jeziorowców w ogóle nie było widać. W ataku natomiast pochwalić można tylko jednego gracza – Ivicę Zubaca, który spędził na parkiecie 30 minut, w czasie których zanotował 25 oczek (FG 12-15) i 11 zbiórek (cztery w ataku). Ponadto warto także wspomnieć, że w pierwszej piątce można było zobaczyć Jordana Clarksona (19 punktów), a na ławce znalazł się D’Angelo Russell (FG 4-14, wskaźnik +/- na poziomie -32). Zmiany te jednak nie wpłynęły pozytywnie na zespół, który od dawna już po prostu przestał się starać i chce dograć sezon do końca.

Liderzy:
Punkty: Ivica Zubac (25)
Zbiórki: Ivica Zubac (11)
Asysty: Jordan Clarkson, D’Angelo Russell (3)
Przechwyty: Larry Nance Jr., D’Angelo Russell (3)
Bloki: Julius Randle, Ivica Zubac, David Nwaba (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj