12/12/2016 Lakers vs Kings

Opublikowane przez , 12 grudnia 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 1 komentarz

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Sacramento Kings
PREGAME Los Angeles Lakers nie wygrali od sześciu spotkań i niestety całkiem prawdopodobne jest, że dzisiaj doznają swojej siódmej porażki z rzędu. Czekać na nich będą bowiem zawodnicy Sacramento Kings, którzy choć nie zachwycają w tym sezonie, tak przed własna publicznością, w obliczy obecnej defensywy Jeziorowców, będą faworytami. Królowie mają bilans 4-6 w hali Golden 1 Center, a w fantastycznej formie jest ostatnio ich lider – DeMarcus Cousins. W poprzednich dziesięciu starciach, center gospodarzy notował zazwyczaj 29.2 oczka, 12.1 zbiórek, 3.7 asyst oraz 1.9 bloków na mecz. Może on także liczyć na wsparcie Rudy’ego Gay’a oraz Darrena Collisona, którzy co noc dodają od siebie ponad 32 punkty. Powyższa trójka stanowi o sile ofensywy Kings, która trzeba jednak przyznać, że w ogólnym rozrachunku nie zachwyca. Ekipie z Sacramento brakuje głębi składu, a 18 miejsce pod względem efektywności ataku nie imponuje. Z drugiej strony to lepszy wynik od Lakers (19 pozycja w lidze), choć ich spadek w kategorii skuteczności ofensywy, wynika z plagi kontuzji, jaka ostatnio nawiedziła Miasto Aniołów. Zresztą w tym spotkaniu statystyki nie będą miały znaczenia. Jeziorowcy bowiem obecnie są w dołku i prawdopodobnie minie jeszcze sporo czasu zanim z niego się wygrzebią. D’Angelo Russell i Nick Young, którzy w niedzielę wrócili po kontuzji, potrzebują czasu aby wrócić do formy i mieć pozytywny wpływ na wynik meczów. Z drugiej strony natomiast wydaje się, że podopieczni Luke’a Waltona są ekstra zmotywowani podczas spotkań z Kings. W pierwszej konfrontacji po słabym początku w pierwszej kwarcie, Jordan Clarkson i spółka byli w stanie się podnieść i zanotować wspaniały comeback na wyjeździe. Wtedy koszykarze złota i purpury jeszcze jakoś wyglądali w defensywie, z którą obecnie od dłuższego czasu mają ogromne problemy (tracą 111.7 punktów na 100 posiadań). Na wyjeździe wola walki i chęci mogą więc nie wystarczyć. Luke i jego zawodnicy sporo mówili o grze w obronie, ale jak na razie nie widać po tej stronie poprawy. Cała nadzieja w tym, że powrót do odpowiednich rotacji obudzi graczy 16-stokrotnych mistrzów NBA i tym samym uda im się ponownie zaliczyć niespodziankę. Ale o tym przekonamy się o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Kosta Koufos
PF. Julius Randle – DeMarcus Cousins
SF. Luol Deng – Rudy Gay
SG. Nick Young – Ben McLemore
PG. D’Angelo Russell – Darren Collison

Kontuzje:
T. Black: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. Calderon: Ścięgno udowe – Out

Data:
12 grudnia, poniedziałek o 4:30 czasu polskiego w hali Golden 1 Center, Sacramento

POSTGAME To nie był dobry mecz w wykonaniu Lakers. Choć w pierwszej połowie 16-stokrotnym mistrzom ligi udało się wyjść na prowadzenie i ogólnie pokazać kawał niezłej koszykówki, tak w drugiej zawodnicy gości byli cieniem samych siebie i ostatecznie przegrali 92-116. Zero agresywności w obronie oraz zero pomysłu na grę w ataku. Dotyczyło to zarówno pierwszej piątki jak i rezerw. Kings przez cały czas trwania trzeciej ćwiartki byli w trakcie ogromnego runu (38-8), który pozwolił im wygrać te 12 minut gry 39-13. W mgnieniu oka całkowicie odmienili losy tego spotkania i właściwie zapewnili sobie zwycięstwo jeszcze przed rozpoczęciem czwartej kwarty. Gospodarze trafiali na bardzo wysokiej skuteczności z gry (56%), dużo punktów zdobywali spod kosza (66), no a do tego dołożyli celne trafienia na dystansie (3FG 10-24). Jeziorowcy natomiast często gubili piłkę (aż 20 razy), a w ogólnym rozrachunku mieli także problem z trafianiem rzutów, o czym świadczy 39.3% skuteczność (jedynie na dystansie wypadli dobrze – 3FG 10-23). Statystycznie najlepiej z ich obozu spisali się D’Angelo Russell (17 punktów, 3FG 3-4) oraz Luol Deng (16), którzy rozdali po cztery asysty i zagrali na bardzo dobrej, ponad 60% skuteczności. Ten pierwszy na dodatek jako jedyny Jeziorowiec miał dodatni wskaźnik +/-, wynoszący +5. Szkoda tylko, że reszta zapomniała jak się gra w koszykówkę. Być może był to efekt zmęczenia po starciu z Knicks, a być może po prostu w Mieście Aniołów trwa kryzys. Zawodnikom na pewno nie pomógł także fakt, że po ośmiu minutach gry Luke Walton został wyrzucony z parkietu, za kłótnie z sędziami. Trener Jeziorowców nie mógł powstrzymać złości po tym, jak sędziowie nie odgwizdali faulu Cousinsowi za to, że ten powalił na ziemię Juliusa Randle’a. Zresztą ogólnie poziom gwizdków pozostawiał wiele do życzenia, ale mimo to, to nie one były powodem siódmej przegranej z rzędu Lakers.

Liderzy:
Punkty: D’Angelo Russell (17)
Zbiórki: Julius Randle (8)
Asysty: Loul Deng, D’Angelo Russell, Jordan Clarkson (4)
Przechwyty: Thomas Robinson (3)
Bloki: Thomas Robinson (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

1 komentarz

  1. Ciekawe co by zrobił nasz były trenejro w sytuacji w której wybuchnął Luke, ja wiem :

    Obrazek

    Ciekawi mnie ile jeszcze Cuz będzie usprawiedliwiany grą w zrypanej organizacji ? Bardzo go lubiłem, koleś jest świetny, ale to co on wyprawia to naprawdę czasem nawet już śmieszne nie jest. Albo chodzi obrażony, ma gdzieś powroty do obrony, albo się wykłóca. No niech on raz wprowadzi Kings do PO chociaż. A i tam w tych PO pokaże jak nad sobą potrafi panować.

Skomentuj