12/01/2017 Lakers vs Spurs

Opublikowane przez , 12 stycznia 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
San Antonio Spurs
PREGAME Lakers drugi raz w tym sezonie zmierzą się z San Antonio Spurs i będzie to niezwykle trudny pojedynek. Ekipa Grega Poppovicha jest niezwykle groźna u siebie, a na dodatek Jeziorowcy poza Staples wyglądają dużo gorzej niż we własnej hali. Ich rzuty zza łuku nie są już tak często celne, a niektórzy zawodnicy wręcz boją się podjąć próbę. Nikt w całej lidze (poza Nets, którzy mają 1-17) nie wypada tak słabo na obcych parkietach. Luke Walton musi dodać trochę więcej wiary swoim młodym graczom, tym bardziej przed tak trudnym starcem, jakim niewątpliwie będzie to w AT&T Arenie. Przede wszystkim Spurs to druga drużyna ligi biorąc pod uwagę bilans. Od 19 lat nieprzerwanie awansuje do playoffs i w tym roku nie zanosi się na odejście od normy. Ten team jest zbudowany po to, aby powalczyć z Warriors, Rockets i Clippers. Dla nich pojedynek z Lakers to okazja to poćwiczenia nowych zagrań, być może sprawdzenia paru rezerwowych. Wszystko zależy z jakim nastawieniem do meczu wyjdzie szkoleniowiec ekipy z Teksasu, który jak wiadomo lubi oszczędzać swoje gwiazdy w trakcie długiego i wyczerpującego sezonu. To może być szansa dla Jeziorowców na sprawienie sensacji. Pamiętajmy, że 18 listopada Lakers walczyli jak równy z równym przeciwko starterom San Antonio i polegli dopiero w samej końcówce. Jednak wówczas mecz miał miejsce w Staples, a tam jak wiadomo Jeziorowcy są mocni. Natomiast niestety na wyjazdach nie. Pora więc to zmienić. Starcie ze Spurs może okazać się przełomowe. W końcu wygrana z tak silnym rywalem na pewno podbudowałaby młodych graczy Luke’a Waltona i natchnęła do dalszej walki w rozgrywkach. Aby tak się stało skoncentrowany musi być jednak cały zespół. Początek tego niezwykle emocjonującego spotkania o 2.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Pau Gasol
PF. Julius Randle – LaMarcus Aldridge
SF. Luol Deng – Kawhi Leonard
SG. Nick Young – Danny Green
PG. D’Angelo Russell – Tony Parker

Kontuzje:
T. Mozgov: Ręka – Prawdopodobnie wystąpi
D. Russell: Palec – Prawdopodobnie wystąpi
L. Nance Jr.: Kolano – Out

L. Adridge: Choroba – Prawdopodobnie wystąpi

Data:
12 stycznia, czwartek o 2:30 czasu polskiego w hali AT&T Center, San Antonio

POSTGAME O tym meczu kibice Los Angeles Lakers chcieliby zapewne jak najszybciej zapomnieć. Jeziorowcy zupełnie poddali się w hali AT&T Center, gdzie po 48 minutach gry przegrali z miejscowymi Spurs 94-134. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Kawhi Leonard, który trafił 10 z 13 oddanych rzutów i zdobył 31 punktów. Już zresztą po pierwszej kwarcie podopieczni Gregga Popovicha przejęli kontrolę nad meczem i wygrywając ją 36-24, poniekąd ustawili te spotkanie. Goście co prawda w ataku prezentowali się całkiem przyzwoicie w tej pierwszej połowie, a zawodnicy całkiem skutecznie egzekwowali ofensywne założenia Luke’a Waltona. Niestety jednak po raz kolejny zupełnie niewidoczna była defensywa 16-stokrotnych mistrzów NBA, która to była głównym powodem ich 17 porażki na wyjeździe i w sumie 28 porażki w sezonie. Do tego gdy i atak przestał działać, gracze z Miasta Aniołów nie mieli już zupełne nic do powiedzenia, co bez wahania wykorzystali Spurs, wygrywając drugie 24 minuty gry 62-40. Oczywiście największą różnicę w czwartkowym starciu zrobiła skuteczność, w której gospodarze byli lepsi 60.5% (3FG 10-21) do 41.2% (3FG 6-19). Również na desce Spurs mieli ogromną przewagę (54-38), a także w asystach (32-23). Lakers nie pomogło nawet dobre sprawowanie kontroli nad piłką, gdyż popełnili zaledwie dziewięć strat. Half court offense ekipy z Texasu funkcjonowało jednak bez żadnych zastrzeżeń, przez co gracze Popovicha co chwilę zdobywali punkty, czy to spod kosza (62), czy na dystansie.

Liderzy:
Punkty: Julius Randle (22)
Zbiórki: Julius Randle (6)
Asysty: Julius Randle (5)
Przechwyty: Ivica Zubac (2)
Bloki: Timofey Mozgov, Brandon Ingram, Ivica Zubac (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj