11/11/2017 Lakers vs Bucks

Opublikowane przez , 11 listopada 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Milwaukee Bucks

PREGAME Lakers kontynuują swoją trasę po wschodniej części USA. Jak na razie jest ona bardzo nieudana i nie chodzi tylko o porażki, ale o ich styl. fatalna skuteczność z dystansu, łącznie trafione 8 rzutów na 47 oddanych, co daje równo 17%. Z taką formą strzelców nie da się wygrać meczu w lidze. Nikt, a tym bardziej czołowe ekipy Konferencji Wschodniej, nie da się pokonać, jeśli Jeziorowcy będą dalej tak rzucać na wyjazdach. Dziś czeka ich kolejny sprawdzian, bowiem podejmują rosnącą w siłę ekipę Bucks. Po transferze Erica Bledsoe Milwaukee urośli do grona jednego z faworytów do wygrania rywalizacji na Wschodzie. Teraz mają nie tylko Giannisa i po powrocie do zdrowia Jabari Parkera. Mają mózg drużyny, jakim bez wątpienia będzie rozgrywający rodem z Alabamy. Już pierwszy mecz utwierdził nas w przekonaniu jak zmienią się Bucks. W starciu ze Spurs, w San Antonio zatrzymali gospodarzy na 87 punktach, samemu zaliczając 27 asyst i prezentując niezwykle zespołową koszykówkę. Jason Kidd zyskał przedłużenie swojej koncepcji trenerskiej, nie tracąc przy tym żadnego z ważnych graczy z rotacji. Greg Monroe, którego Milwaukee oddali był rzadko wykorzystywany i kompletnie nieprzydatny w szybkiej grze z kontry jaką preferują Bucks. To będzie ciekawy test dla Lakers, którzy naprzeciwko Giannisa postawią swoją młodą gwiazdę Kyle’a Kuzmę, a oko w oko z Bledsoe stanie Lonzo Ball. O ile pierwszy z rookie zaskakuje wysoką formą, o tyle hype’owany przez ojca Ball wielokrotnie zawiódł fanów w tym sezonie. Dość powiedzieć, że jego skuteczność z gry wynosi 29%. Lonzo od czasu meczu z Blazers, gdzie oddał dwa rzuty i zarzucano mu brak agresywności rzuca znacznie więcej, ale nijak nie przekłada się to na zdobycze punktowe. Pudłuje naprawdę proste lay-upy, nie mówiąc już o trójkach, których oddaje dużo, a trafia tylko 22%. Nie jest to lider jakiego oczekiwano w Mieście Aniołów i wydaje się, że część fanów tęskni już za Russellem. Dajmy mu jednak czas. Jak pokazały mecze w UCLA to wielki talent, a czasem tak jest, że najlepsze diamenty trzeba trochę dłużej szlifować.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – John Henson
PF. Kyle Kuzma – Giannis Antetokounmpo
SF. Brandon Ingram – Tony Snell
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Khris Middleton
PG. Lonzo Ball – Eric Bledsoe

Kontuzje:
Mirza Teletović – day-to-day

Data:
11 listopada, sobota o 2:30 czasu polskiego w hali BMO Harris Bradley Center, Milwaukee

POSTGAME Lonzo Ball przeszedł do historii, bijąc rekord Lebrona Jamesa i stając się najmłodszym graczem, który zaliczył triple-double. Na nic jednak się to zdało, ponieważ Lakers przegrali trzeci mecz z rzędu i osuwają się coraz niżej w tabeli na Zachodzie. Jeszcze kilka porażek i marzenia o ósemce trzeba będzie odłożyć na najwyższą półkę z bajkami. Poza Ballem (19 pkt 12 zb 13 as 3 prz 4 bl), który w końcu oprócz podań i zbiórek trafiał dziś na przyzwoitej skuteczności, a także grał nieźle w obronie, Kuzmą i Randlem reszta zagrała zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kolejny raz fatalnie wyglądała celność rzutów za trzy (6/22 – 27%), ale tym razem również pudła z linii rzutów wolnych przyczyniły się do porażki. Jeziorowcy zakończyli mecz z 59,5% skutecznością za jeden, stracili w tym elemencie 15 punktów i kto wie, czy gdyby nie lepsza egzekucja nie skończyłoby się to sensacyjnym zwycięstwem. Lecz tym razem to Bucks wyszli zwycięsko, pomimo równie fatalnej dyspozycji z dystansu. Jednakże mieli oni w swoim składzie Giannisa Antetokounmpo, który jest liderem strzelców ligi i potwierdził swoją wysoką formę. Zdobył 33 punkty, do czego dodał aż 15 zbiórek i trafiał na niebotycznej skuteczności (12/19 z gry). Grek jest prawdziwym liderem, ale po dodaniu Erica Bledsoe spadło z niego trochę obowiązków i Milwaukee mogą skupić się na rywalizacji o czołową lokatę na Wschodzie. Początek sezonu z uwagi na urazy mieli kiepski, ale teraz z meczu na mecz rosną w siłę. Lakers z kolei zmierzają w odwrotnym kierunku. Z bilansem 5-8 zajmują 12 miejsce i wydaje się, że jest to maksimum ich możliwości. Wyżej są już same lepsze teamy. I choć cieszy w końcu dobra postawa Balla, to jednak niesmak po trzeciej porażce z rzędu i fatalnej trasie wyjazdowej pozostaje. Ostatni mecz przed powrotem do Staples Jeziorowcy zagrają z Phoenix i tam już muszą zwyciężyć, bowiem Suns po oddaniu Bledsoe są w rozsypce.

Liderzy:
Punkty: Kyle Kuzma (21)
Zbiórki: Lonzo Ball (12)
Asysty: Lonzo Ball (13)
Przechwyty: Lonzo Ball (3)
Bloki: Lonzo Ball (4)

RELACJA
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj