11/11/2015 Lakers vs Magic

Opublikowane przez , 11 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 27 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Orlando Magic
PREGAME Lakers rozegrają dziś swoje drugie spotkanie na Florydzie, a czwarte w trakcie trasy wyjazdowej po wschodnim wybrzeżu. Jak na razie ich bilans to 1-2, jednakże ogółem wynosi on 1-6 co daje im ex aequo przedostatnie miejsce w konferencji wraz z New Orleans Pelicans. Jakby było mało zmartwień wczorajszy mecz z Heat z powodu bólu pleców opuścił Kobe Bryant. Jak sam powiedział był to tylko rutynowy odpoczynek i wydaje się, że na starcie z Magic Black Mamba będzie gotowy, lecz nie można być niczego pewnym po rozegraniu 20 sezonów w NBA. Przeciwko Miami uwidoczniła się największa tegoroczna bolączka Jeziorowców, czyli zbieranie piłki, a właściwie zupełny brak tej koszykarskiej umiejętności. Gracze z Palm Beach zdominowali tablicę, notując 47 zbiórek, w tym aż 15 ofensywnych. To przeważyło szalę zwycięstwa na ich korzyść w drugiej połowie. Roy Hibbert podstawowy center w ekipie Byrona Scotta miał wczoraj zaledwie 2 – słownie dwie – zbiórki. Jeśli twój center jest tak zdominowany przez rywala, takim wypadku nie możesz wygrać spotkania. Dziś sytuacja może się powtórzyć, ponieważ Orlando zbierają jeszcze lepiej niż Heat i są w czołówce w tej statystyce. I tylko fakt, że w tym spotkaniu może nie wystąpić Nikola Vucević sprawia, że szanse Lakers nieco wzrastają. W końcu Czarnogórzec to prawdziwa maszyna do wytwarzania double-double, czego świadkami byliśmy w poprzednich sezonach. Jego zastępca Dewayne Dedmon to już zupełnie inna, zdecydowanie niższa półka. Magic to jednak nie tylko Vucević i nie można o tym zapomnieć. Nie bez kozery pokonali oni Toronto, a przez dwie dogrywki bili się z Thunder. Payton i Oladipo tworzą fantastyczny duet na obwodzie, a Fournier i Harris to dwie niezaprzeczalne gwiazdy tej drużyny, potrafiące zdobywać punkty z każdej klepki parkietu. Gdy dodamy do tego Channinga Frye’a, C.J. Watsona i debiutanta Mario Henzojie wchodzących z ławki mamy niesamowicie wybuchową mieszankę, która w każdej chwili może eksplodować. To nie będzie więc łatwe spotkanie dla Lakers nawet jeśli Vucević nie zdąży się wykurować, a Kobe Bryant rozpocznie mecz od pierwszych minut. Magic mają po prostu w ręku więcej atutów.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Dewayne Dedmon
PF. Julius Randle – Tobias Harris
SF. Kobe Bryant – Evan Fournier
SG. Jordan Clarkson – Victor Oladipo
PG. D’Angelo Russell – Elfrid Payton

Kontuzje:
K. Bryant: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

J. Smith: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania
N. Vucević: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
11 listopada 2015, środa o 1:00 czasu polskiego w hali Amway Center, Orlando

POSTGAME To było niezwykle wyrównane spotkanie, aż do samego końca. Jednakże Lakers nie udało się zamknąć meczu i po niecelnym rzucie Lou Williamsa to Orlando Magic stanęli przed szansą zwyciężenia. Tobias Harris długo nie mógł znaleźć nikogo, zarówno Napier jak i Fournier byli bardzo szczelnie kryci i odcinani od piłki. W końcu Harris zdecydował się wybrać centra Nikolę Vucevica, a ten oddał niesamowity rzut z odchylenia z odległości 20 stóp i tym samym zapewnił wygraną gospodarzom 101-99. Hala Amway arena wówczas eksplodowała. To był moment na, który kibice czekali ponad dwie godziny, a ich pupile stanęli na wysokości zadania. Znów w centrum zainteresowania znalazł się mało medialny podkoszowy z Czarnogóry, mimo, że w tym pojedynku miał on wcale nie zagrać. Co więcej wszedł z ławki i tak jak Shabazz Napier okazał się kluczowym graczem dla gospodarzy. Vucević i były gwiazdor uczelni Conncticut zdobyli łącznie 40 punktów, czyli prawie tyle ile wszyscy rezerwowi Lakers (45). Nikola do 18 punktów dołożył 5 zbiórek i 1 blok. Natomiast Shabazz pobił dziś swój rekord kariery (22), trafiając 5 z 9 trójek walnie przyczynił się do zwycięstwa. I chyba w Orlando nikt nie będzie pamiętał, że akcja która zadecydowała o wygranej była nieco przypadkowa. Wszak jak powiedział sam Vucević piłkę miał dostać Fournier, doskonale odcinany od podania. Nie zapomną o tym z kolei gracze Lakers. Podobnie jak o niewykorzystanej szansie Lou Williamsa, który mógł zakończyć mecz i pozbawić Orlando szału radości. Sweet Lou rozegrał dziś niezłe spotkanie. Przez 29 minut szkolił obrońców Magic, raz po raz wymuszając faule i stając aż 10 razy na linii rzutów wolnych. Mecz zakończył z 13 punktami, podobnie jak Larry Nance Jr. 10 oczek dołożył z ławki Nick Young, a wśród starterów brylował Roy Hibbert. Były center Indiany zaliczył 15 punktów, 6 zbiórek i 3 bloki, jednakże na pewno nie będzie miło wspominał tego pojedynku. W końcu to on krył w decydującej akcji Nikolę Vucevica. Kto by się jednak spodziewał, że temu wyjdzie taki rzut. To się zdarza raz na dziesięć prób. Niestety tym razem padło na Lakers. Dlatego też Jeziorowcy wyjeżdżają z Florydy na tarczy. Ogółem w trakcie tej trasy wyjazdowej zaliczają bilans 1-3 i ich start w tegorocznym sezonie jest coraz gorszy. Jakby tego było mało problemy zdrowotne Kobe Bryanta wydają się poważniejsze i nie zagrał on w drugim meczu z rzędu. Nastroje w mieście aniołów są więc odwrotnie proporcjonalne do tych, które obecnie panują w Orlando.

Liderzy:
Punkty: Roy Hibbert (15)
Zbiórki: Julius Randle (8)
Asysty: Dwóch graczy (5)
Przechwyty: Metta World Peace, Roy Hibbert, D’Angelo Russell, Nick Young, Marcelo Huertas (1)
Bloki: Roy Hibbert (3)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

27 komentarzy

  1. No może teraz im się uda !

  2. Kobe nie wystąpi w tym spotkaniu.

  3. Hibbert ostatnio mnie bardziej wkuria niż Scott.Jest za wolny,ślamazarny,cipowaty.Po prostu klocowaty pozorant.Z Heat to nawet nie próbował zastawiać tablicy.

    • A dziwisz sie ? jak my go nie wykorzystujemy ? Bryant mial duzo okazji zeby mu podac to rzucal na sile !!! w obronie on sam ma dzialac ? prosze Cie .. sie nie dziwie mu ze nie walczy wgl teraz jest nie wykorzystywany a powinnien byc bo schudl i tu jest typowy center ! ale to bryon scott nie umie ustawic taktylki wgl nic nie umie robi to co pameita jak sam gral i tyle taka prawda

      • Jego sie nie da wykorzystywać,bo nie ma żadnych umiejetnosci gry w ataku,picków z nim nie pograsz,bo za wolny.On miał dac mięso pod koszem.Poza tym przypominam,ze on juz od ponad roku gra totalna kupe.Koles sie posypał i tyle.

        • Ja mysle ze jednak jeszcze cos by z niego bylo , ale to jest problem najmniejszy , trener to jest porazka , nie ma wygranych jak psychika mlodych bedzie dzialac teraz zaraz kazdy bedzie chcial przejsc do innego klubu i wcale sie nie dziwie ,, na miejscu fanów poszedl bym na mecz z bilbordem Fire! Scott ! a oglądasz dzisiaj mecz?

          • Jutro chyba obejrze.

            Ale co by z niego było?On jest po prostu za wolny na ta lige,a teraz kiedy jeszcze zrzucił te pare kilo,to wszyscy go przepychają i przeskakują.

            A co do młodych,to tez sie martwie o głowe takiego Russella.

  4. dzejdi napisał(a):Jego sie nie da wykorzystywać,bo nie ma żadnych umiejetnosci gry w ataku,picków z nim nie pograsz,bo za wolny.On miał dac mięso pod koszem.Poza tym przypominam,ze on juz od ponad roku gra totalna kupe.Koles sie posypał i tyle.

    Wiesz, że wszystko co napisałeś to głupota?

    Gdyby się posypał to nie pracowałby całych wakacji, żeby zrzucić wagę i lepiej przystosować się do coraz szybszej gry. Jeśli pisząc "od ponad roku gra kupe" masz na myśli cyferki w box score to fakt. Tylko, że impactu Hibberta nie zamkniesz w box scorze na nba.com. Przez ten czas co "grał kupe" cały czas był w TOP5 rim protectorów, kontesotwał rzuty, przeciwnicy trafiali z dużo mniejszym FG% z pomalowanego gdy Hibbo był na parkiecie.

    W ataku ma rzut z półdystansu, nawet z dalekiego półdystansu. Tyłem do kosza również potrafi zagrać. Do tego porusza się inteligentnie i widać, że z Randlem całkiem nieźle się dogadują.

    Co do grania picków. Większość zależy od gracza z piłką jaki wariant wybierze. Fakt jest taki, że Hibbo stawia dobre zasłony, dzięki którym zawodnik z piłką ma łatwiej zgubić obrońcę.

    Hibbert jest w tej chwili naszym najmniejszym problemem. W odpowiednim systemie defensywnym (na przykład u takiego Thibsa) to jest kandydat do ROTY.

  5. Russell świetny start.

    Kiedy zejdzie? ;)

  6. W pierwszej kwarcie 5 błędów i kilka nie wykorzystanych akcji Koby znów na obserwatora przyszedł

  7. Jak to jest, że Hibbert w pierwszej kwarcie gra 10 minut, po czym siedzi całą drugą kwartę na ławce?

    Bass dalej gra na centrze, tyle że tym razem z Nancem/Randlem obok. Tak czy siak wygląda to słabo.

  8. Scott strasznie dziwnie rotuje ich na parkiecie,zmienia Russella albo Nance jak im dobrze idzie

  9. Fuck

  10. Boże… Oglądałem 4 ćwiartkę i nawet się starali, no ale co z tego skoro dostają game winnera przy 1,5 sek. do końca gry. Współczuję drużynie.

  11. ahahahahaha co za kołki…in your face Byron!

  12. 7xxx8 napisał(a):Fuck

    Jeżeli masz pisać tylko taki komentarz to następnym razem się zastanów i nie pisz nic. Przypominam o przeklęństwach które nie są mile widziane, nawet te zagraniczne.

  13. Kurde szkoda ! chłopaki walczyli i psychicznie by ich to zmotywowało ! Słuchajcie jak dla mnie to po pierwsze trener jest do wypierdzielenia to wiadomo, ale brakuje takiego strzału motywacji ! zoabczcie Garnetta co robi na ławce jak siedzi i co pewnie robi w szatni ! krzyczy motywuje chłopaków u nas tego nie ma a to Kobi powinien robić ! zerwać się z ławki i krzyczeć motywować kolegów i w szatni jest tak samo pewnie po takim meczu byron wchodzi i dziekuje chłopaki itp. powinien wejść i i nakrecac ich ! to bardzo psychicznie motywuje ! ale najjwiecej powinien Bryant robic ! on jest mentorem i powinien tak robić ! wszyscy to robia dwayn wade , lebron , już nie mówiąc o durantach i westbrookach którzy szaleją , ! Taki Garnet u nas by się przydał … tlyko ze Bryant powinien być jeszcze lepszy od niego ! czy są już jakieś słuchy o zwolnieniu trenera ?

  14. Jak to zwykle bywa u nas, ostatnia akcja przy szansie na game winnera to klepanie w miejscu przez 20 sekund i rzut przez ręce. A Magic i tak zdążyli trafić w dwie sekundy :lol: No ale końcówka mogła się potoczyć w obydwie strony, my nie trafiliśmy trudnego rzutu, trafił go Vucevic. za to cały mecz wkurzało mnie to że Magic zbierali z naszej tablicy chyba co drugą piłkę ;) Albo taka akcja:

    phpBB [media]

    Pokazuje zaangażowanie w tym meczu. My takich piłek w tym sezonie nie wygrywamy. To mnie boli, niestety nie widać woli walki w tym teamie…

    • Jedną z rzeczy,która mnie denerwuje to właśnie walka o tą piłke… Zbieranie piłek z pod kosza,ehh nie wiem jak to ma tak wygladać to może z 10 spotkan wygramy.Zasneło mi się wczoraj w 4 kwarcie miałem dziś dokończyć ale z tego co widzę u góry nie wiem czy jest sens bardziej irytować się ;/

  15. Ja mam nadzieje,ze po meczu w Dallas,Scott już nie będzie wracał do LA jednym samolotem z drużyną.Hibbert jak zwykle,żadnej walki o zbiórki,agresji,ale kilka zagran mu wyszło.M.in. pokazał klase kryjąc Vucevica.To,ze mu weszło to nie jest nasz pech,tylko kara za wczesniejsze akcje,a zwłaszcza ta ostatnia.

  16. dzejdi napisał(a):Ja mam nadzieje,ze po meczu w Dallas,Scott już nie będzie wracał do LA jednym samolotem z drużyną.Hibbert jak zwykle,żadnej walki o zbiórki,agresji,ale kilka zagran mu wyszło.M.in. pokazał klase kryjąc Vucevica.To,ze mu weszło to nie jest nasz pech,tylko kara za wczesniejsze akcje,a zwłaszcza ta ostatnia.

    Przecież Hibbert nigdy nie był i nie będzie topowym zbierającym. Spełnia swoją rolę. Niestety jako jeden z niewielu. Zmiana trenera musi nastąpić, inaczej będziemy walczyć o obronę picku.

  17. Nasz trenerek poweidział ze mudiay E. nie jest prawdziwym rozgrywajacym czy jakos tak , nie no wgl zoabczcie jak gra i jak gral z bucks ! Jason kidd go pochwalil i powiedizal ze bedize lepszy od niego ! a ma 19 lat , a ten Burak , tak sie wlasnie , na niczym

  18. No jak Kidd tak powiedział, to na pewno tak będzie. A tak poważnie, to Mudiay może być fajnym grajkiem, ale bez przesady, żeby już go wynosić na nie wiadomo jakie poziomy.

    I radziłbym jednak z większym szacunkiem do Byrona. Jestem za tym, żeby go wymienili, ale jechać mu w co drugim poście (albo i w każdym) od buraków i używać wielu innych, gorszych epitetów w stosunku do niego to przesada IMO.

  19. DrJ

    Poza tym miejmy też szacunek do buraków. Akurat dzisiaj ugotowałem barszcz i są one top 3 moich ulubionych warzyw!

  20. Szczerze? Ja też nie rozumiem trochę tego całego pocisku na trenera.
    Widzę, że gramy piach, że jest dramat. Ale wg mnie to nie jest do końca wina trenera. Nie podoba mi się to w jaki sposób prowadzi zespół. Na pewno wiele decyzji mogłoby być na dużo lepszym poziomie. Ale cały obraz gry nie jest jego winą. Jest winą zawodników. Pokażcie mi jakikolwiek skład, w którym na SF występują odpowiednio: emeryt (Kobe), emeryt (MWP) lub chłop bez obrony (Young). Jeśli ktokolwiek myślał, że LAL w tym roku wejda do PO to niestety się przeliczył. Nie mamy z czym tam wejść. Każda pozycja to niestety najwyżej top 20 ligi :(
    Byron jest kiepskim trenerem ale ma równie kiepskich zawodników. Nie ma sensu go rozliczać za brak wyników, bo tych wyników nie ma prawa być. Niestety musimy czekać aż kontrakty zejdą, aż wreszcie coś się podzieję na górze w LAL :(

  21. StaryFan
    DrJ napisał(a):Poza tym miejmy też szacunek do buraków. Akurat dzisiaj ugotowałem barszcz i są one top 3 moich ulubionych warzyw!

    Dokładnie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wszystkie "elity" – polityczne, gospodarcze, lekarskie, urzędnicze – mają podobne składniki do barszczu Winiary – zrobione z polskich buraków.

    To tradycja narodowa i nic nie wskazuje na zmianę choćby na poziomie intelektualnym lub empatycznym.

    Vide pamiętny post (kurwa i pokombinować) – jakie to przepięknie polskie i wiele mówiące o narodzie.

Skomentuj