11/11/2014 Lakers vs Grizzlies

Opublikowane przez , 11 listopada 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 2 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Memphis Grizzlies

PREGAME Przed Los Angeles Lakers naprawdę bardzo trudna seria meczów. Rozpocznie się ona spotkaniem w FedEx Forum z Memphis Grizzlies, którzy są obecnie czołową drużyną w Konferencji Zachodniej. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, Niedźwiadki obecne rozgrywki rozpoczęły fenomenalnie, wygrywając pierwsze sześć starć. Porażki doznali dopiero w ostatnią sobotę, przegrywając zaledwie jednym punktem z Milwaukee Bucks. To jednak niczego nie zmienia, a podopieczni Davida Joergera są zdecydowanym faworytem w pojedynku z Jeziorowcami. Choć ich ofensywa tradycyjnie nie zachwyca (21 miejsce w lidze), tak defensywa jest drugą najlepszą w NBA. Marc Gasol ponownie jest jej głównym punktem i nadzoruje całą zespołową pracę swoich kolegów. To właśnie obrona jest najsilniejszą stroną dzisiejszych gospodarzy. Lubią oni zacieśniać środek parkietu i zmuszać rywali do oddawania rzutów z półdystansu. Lakers mogą więc mieć sporo problemów z przedostaniem się pod kosz i to mimo tego, że ich atak sklasyfikowany jest na 11 miejscu. Jednak bez odpowiedniej siły na obwodzie, podopieczni Byrona Scotta mogą nie sprostać twardej i fizycznej grze Grizzlies. Trener 16 – krotnych mistrzów NBA musiałby czymś zaskoczyć ekipę ze stanu Tennessee i znaleźć sposób na zdobywanie szybkich punktów z kontrataków. Będzie to jednak niezmiernie trudne i prawdę mówiąc, nie ma się co nastawiać na zwycięstwo dzisiejszej nocy, ani nawet na wyrównany pojedynek. To może być jednostronne widowisko i na raczej na takie powinniśmy się nastawiać.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Marc Gasol
PF. Carlos Boozer – Zach Randolph
SF. Wesley Johnson – Courtney Lee
SG. Kobe Bryant – Tony Allen
PG. Jeremy Lin – Mike Conley

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
R. Kelly: Nade­rwane ścię­gno udowe – Prawdopodobnie wystąpi
N. Young: Zerwane wię­za­dło w kciuki – Out
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu

Data:
11 listopada 2014, wtorek o 2:00 czasu polskiego w hali FedEx Forum, Memphis

POSTGAME Choć 16 – krotni mistrzowie NBA przegrali z Memphis Grizzlies 102-107, tak pokazali się z całkiem dobrej strony w hali FedEx Forum. Mecz był bardzo wyrównany przez cały czas jego trwania, choć goście musieli dwukrotnie gonić wynik. Po raz pierwszy w drugiej kwarcie, kiedy to zespół Mike’a Conley’a odskoczył na 12 oczek, a drugi raz w ostatniej części gry, w której to gospodarze osiągnęli 17 – punktowe prowadzenie. To jednak nie zraziło żadnego zawodnika złota i purpury i głównie dzięki Kobe’emu Bryantowi, Carlosowi Boozerowi oraz Jordanowi Hillowi, Jeziorowcy w niecałe pięć minut zbliżyli się już tylko na trzy punkty do ekipy z Tennessee. W końcówce jednak, mimo wielu okazji (nietrafiona trójka Mamby, niewykorzystana strata gospodarzy i nie zastawienie tablicy po niecelnym rzucie Gasola, przez co dwa oczka zdobył potem Randolph), Lakers nie byli w stanie objąć prowadzenia, a ich szanse w tym meczu na odniesienie zwycięstwa, przekreślił wspomniany wcześniej Zach Randolph, który na 5 sekund do końca poprawił rzut Hiszpana. Ogólnie jednak podopieczni Byrona Scotta dobrze radzili sobie na tablicy w tym starciu. Właściwie prawie we wszystkich kategoriach szli łeb w łeb z Grizzlies (zbiórki, straty, przechwyty, liczba punktów w strefie podkoszowej). Różnicę zrobiła jednak skuteczność (52.6% do 47.1% na korzyść Niedźwiadków) oraz ilość oddanych rzutów osobistych (26 – 17). Zwycięstwo było więc na wyciągnięcie ręki ale nie można mieć pretensji do gości, których gra wygląda coraz bardziej obiecująco. Ponownie wszyscy gracze pierwszej piątki przekroczyli granicę 10 oczek, a najwięcej ich zdobył Kobe (28), który zebrał także 7 piłek i rozdał 6 asyst. Drugim strzelcem był Carlos Boozer (20), a na desce, mimo walki z Gasolem i Randolphem, szalał Jordan Hill (14 zbiórek, z czego 8 w ataku). Jeziorowcom więc najbardziej zabrakło wsparcia ławki, która zanotowała tylko 14 punktów oraz większego skupienia w ostatnich sekundach. Na pewno więc bardzo przydałoby się im wsparcie Nicka Younga, na którego powrót zapewne wszyscy już z niecierpliwością czekamy.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (28)
Zbiórki: Jordan Hill (14)
Asysty: Kobe Bryant (6)
Przechwyty: Kobe Bryant (4)
Bloki: Ed Davis (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

2 komentarze

  1. DrJ

    Wayne jest poza grą do odwołania. Straszna sprawa

  2. Przed sezonem kuzyn Taj’a, teraz ojciec Wayne’a. Nieciekawie.

Skomentuj