11/10/2015 Haifa vs Lakers

Opublikowane przez , 11 października 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 4 komentarze

PREGAME Po pierwszych trzech meczach w ramach preseasonu, które Lakers rozegrali poza domem, podopieczni Byrona Scotta wreszcie będą mieli okazję zaprezentować się przed publicznością zgromadzoną w Staples Center. Być może możliwość gry na własnym parkiecie spowoduje, że odniosą oni swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie przygotowawczym. Rywalem Jeziorowców będzie Maccabi Haifa – izraelski klub koszykarski, który może pochwalić się zdobyciem mistrzostwa kraju w rozgrywkach 2012/13. Koszykarze Maccabi łączeni są z National Basketball Association już od 2010 roku, gdyż wtedy to po raz pierwszy zostali zaproszeni do Stanów Zjednoczonych aby rozegrać mecz z Brooklyn Nets (wtedy jeszcze New Jersey Nets) w ramach preseasonu. W sumie mają już na koncie 12 starć z drużynami z NBA i wszystkie je przegrali. Mecz z L.A. Lakers będzie więc dla nich 13-stym tego typu pojedynkiem i kolejną okazją do przerwania złej passy. Lakers jednak nie grają aż tak źle jak można by przypuszczać patrząc na ich wyniki, a Kobe Bryant, Julius Randle, czy też Roy Hibbert są w naprawdę niezłej formie. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że w Mieście Aniołów to koszykarze złota i purpury będą górą. Do tego całkiem możliwe jest, że na parkiecie fani Jeziorowców będą mogli zobaczyć D’Angelo Russella oraz Marcelo Huertasa, którzy ostatnio borykali się z urazami. Początek pojedynku o 3.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Alex Chubrevich
PF. Julius Randle – Oz Blayzer
SF. Kobe Bryant – Rene Rougeau
SG. Lou Williams – Chanan Colman
PG. Jordan Clarkson – Gregory Vargas

Kontuzje:
M. Huertas: Naciągnięty mięsień w udzie – Występ stoi pod znakiem zapytania
D. Russell: Obolały mięsień pośladkowy – Występ stoi pod znakiem zapytania
B. Bass: Stłuczona lewa rzepka – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
11 października 2015, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Po jednostronnym widowisku koszykarze Los Angeles Lakers wreszcie odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w preseasonie. Dowodzeni przez Kobe’ego Bryanta (21 oczek) Jeziorowcy rozgromili zawodników Maccabi Haifa 126-83 i już od pierwszej minuty sprawowali pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Podopieczni Byrona Scotta nie przegrali żadnej kwarty, ani też nie pozwolili gościom na wyjście na jakiekolwiek prowadzenie. Mało tego – w pewnym momencie pokonywali izraelski klub różnicą aż 51 punktów! 16-stokrotni mistrzowie NBA byli lepsi niemal w każdym elemencie gry. Deskę wygrali 61-26 (Roy Hibbert zebrał w sumie 16 piłek), asyst rozdali 30 przy 25 gości (z czego sam Russell zanotował ich 11 w 18 minut), a z kolei ich skuteczność z gry wyniosła w sumie 54.2%, z czego 53.8% zza łuku (Haifa – 38.2%, 23.3%). Warto także odnotować, że w ekipie gospodarzy aż siedmiu graczy zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową, a wyśmienicie spisała się niemal cała ławka rezerwowych (71). Jedynie straty były poważnym problemem dla gospodarzy (22) ale po części mogły one wynikać z tego, że Lakers po prostu dominowali nad rywalem i dlatego nieco się rozluźnili. Zresztą gracze Haify i tak nie za bardzo potrafili zamienić je na punkty (tylko 12 oczek z kontrataków), także nie miały one większego znaczenia. W każdym bądź razie takie zwycięstwo jak to na pewno podbuduje morale w całej ekipie, która już jutro zmierzy się z drużyną ze stolicy Kalifornii, czyli Sacramento Kings.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (21)
Zbiórki: Roy Hibbert (16)
Asysty: D’Angelo Russell (11)
Przechwyty: Julius Randle, Kobe Bryant, Jordan Clarkson, Nick Young, Larry Nance Jr. (1)
Bloki: Roy Hibbert (3)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

4 komentarze

  1. Z twittera Maćka Kwiatkowskiego

    Preseason: 82% celnych rzutów Kobe’ego jest asystowanych, TrueShooting% 67.5, ciut poniżej Korvera w 14/15. Discuss

    Oby w sezonie te liczby zbyt mocno się nie zmieniały, bo póki co zdaje to świetnie egzamin i Kobe wygląda naprawdę bardzo dobrze już nie jako zawodnik od wszystkiego, a biegający po parkiecie w określonej roli.

  2. Ja tak ogólnie widziałem fragmenty dwóch meczów z Jazz, prawie cały z Raps( Hajfe HT, ale tego od uwagę nie biorę) i jestem pozytywnie nastawiony. Nie chodzi o to, że uważam, że wejdziemy do PO, ale po prostu podoba mi się to widzę. Jest jakaś nadzieja na przyszłość.

    Randle z Hibbo( nastawienie ma póki co bardzo ambitne i waleczne :)) fajnie wyglądają, do tego widać, że się dogadują. Pod koszem źle nie wyglądamy, nawet powiedziałbym, że dobrze. Mam nadzieję, że Hibbo po dobrym sezonie u nas zostanie na dłużej.

    Gorzej z obroną na obwodzie, ale to było wiadome.

    Lou i Young to za dużo jak dla mnie.

  3. Tak, ja czekam już na dzisiejszy mecz z Sacramento, który powinien być bardzo ciekawy choćby z powodu pojedynku Hibberta z Cousinsem.

    Mnie zaskakuje Randle, który po niemrawej pierwszej połowie naszego pierwszego meczu w preseason z Utah później grał już w zasadzie tylko lepiej. Podoba mi się jego agresja dzięki której sporo punktuje z bliskiej odległości niekoniecznie polegając tylko na rzucie. Jeśli już teraz jest w stanie być solidną opcją w dostarczaniu punktów bez oparcia swojej gry o półdystans to wraz z poprawą rzutu może być bardzo dobrym materiałem na co najmniej drugą opcję. Hibbo jak dla mnie bardzo fajnie gra – oglądałem dwa pełne mecze póki co i poziom obrony z nim i bez niego widać gołym okiem.

    Dla Scotta mały plusik za spore mieszanie składem w trakcie meczów, gdzie próbujemy i grać bardzo ciekawym niskim ustawieniem jedynie z Blackiem na centrze i rozwijamy tę pierwszą myśl opartą o Hibbo i Randle’a.

  4. DrJ

    Szczerze i bez złośliwości przyznam,że podziwiam Was za to,że jaracie się preseason. U mnie póki co wzbudza tyle emocji, co oglądanie schnącej farby na ścianie. Czekam na regularny.

Skomentuj