11/04/2016 Lakers vs Thunder

Opublikowane przez , 11 kwietnia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Oklahoma City Thunder

PREGAME Tuż po porażce w Houston, zawodnicy Los Angeles Lakers wyruszyli do Oklahomy City, gdzie dzisiaj zmierzą się z miejscowymi Thunder. Ekipa prowadzona przez Kevina Duranta i Russella Westbrooka zajmuje trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Wygrała do tej pory 54 z 80 spotkań. Oprócz ich dwóch gwiazd, ostatnio bardzo dobrze spisują się również Enes Kanter, Serge Ibaka, a nawet Dion Waiters. Ten ostatni w poprzednich dziesięciu meczach, notował średnio 11 oczek na 47.8% skuteczności (40.6% zza łuku). Jego postawa potwierdza, że ofensywa Thunder jest w gazie i nieprzypadkowo zajmuje drugie miejsce w całej NBA. Jeziorowcy więc mają się czego bać. Problemem gospodarzy jest jednak defensywa. Co prawda nie jest ona najgorsza ale pozwalanie rywalom średnio na 106 oczek na 100 posiadań, to jest nie jest wynik godny kandydatów do mistrzostwa NBA. I w tym cała nadzieja gości, na sensacyjną wygraną, choć samo to, pewnie nie wysarczy. Ponadto podopieczni Byrona Scotta musieliby się wyjątkowo mocna postarać na desce, gdzie Thunder królują w lidze (średnio 48.4 zbiórki na mecz) oraz zatrzymać ich grę w polu trzech sekund i na półdystansie, gdzie trafiają 47.8% swoich rzutów. Skoro jednak Lakers mieli ogromne problemy w defensywie z Rockets, to co dopiero będzie w hali Chesapeake Energy Arena? Prawdę mówiąc, aż strach pomyśleć. Szczególnie, że będzie to dla nich pojedynek back-to-back, a więc nogi na pewno prędzej czy później odmówią im posłuszeństwa. Tak czy inaczej, początek o 2.00 czasu polskiego, a sama konfrontacja, będzie oczywiście ostatnią Black Mamby w Oklahomie.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Steven Adams
PF. Julius Randle – Serge Ibaka
SF. Kobe Bryant – Kevin Durant
SG. Jordan Clarkson – Andre Roberson
PG. D’Angelo Russell – Russell Westbrook

Kontuzje:
A. Brown: Stopa – Out do końca sezonu
B. Bass: Odpoczynek – Out do końca sezonu
L. Williams: Odpoczynek – Out do końca sezonu
N. Young: Choroba – Out do końca sezonu

Data:
11 kwietnia 2016, poniedziałek o 2:00 czasu polskiego w hali Chesapeake Energy Arena, Oklahoma City

POSTGAME Koszykarze z Miasta Aniołów zostali zesweepowani w tym sezonie przez Oklahomę City Thunder, z którą w poniedziałek przegrali na wyjeździe 79-112. Gospodarze nie dali absolutnie żadnych szans gościom i to pomimo tego, że ich starterzy grali nie więcej niż 28 minut. Wszystko rozstrzygnęło się w trzeciej części gry, w której Russell Westbrook (13 punktów, 10 zbiórek, 14 asysty) i spółka nie dali żadnych szans Jeziorowcom i pewnie ją wygrali 31-13. Ale na tym się nie skończyło. Thunder kontynuowali swoją fantastyczną grę również w czwartej kwarcie, gdzie wyszli na największe prowadzenie w spotkaniu, które wyniosło aż 43 punkty. I to pomimo tego, że na parkiecie przebywali wtedy ich zawodnicy rezerwowi. Można się było jednak tego spodziewać. Lakers stracili sporo energii w Houston, a do tego przecież we wcześniejszych starciach z Thunder (nawet jeśli byli bardziej wypoczęci), również bywali miażdżeni przez swojego rywala. Ten po raz kolejny zdominował strefę podkoszową, w której zanotował 54 oczka oraz świetnie przechodził do kontrataków (32). Mówiąc krótko – nic nowego. Za to skuteczność złota i purpury była wręcz porażająca. Lakers trafili tylko 23 na 81 oddanych rzutów (FG 28.4%), z czego 7 na 31 z dystansu. Jasne, ich ofensywa w tym sezonie to nic specjalnego, a do tego przecież grali back-to-back ale to chyba jednak spora przesada… Jedynie na linii rzutów osobistych spisali się dobrze, gdzie zdobyli 26 oczek na 30 możliwych (86.7%). Ale to oczywiście zdecydowanie za mało na Thunder. Oby 16-stokrotni mistrzowie NBA lepiej wypadli w ostatnim meczu Kobe’ego Bryanta w NBA, który odbędzie się jutro przeciwko Utah Jazz.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (13)
Zbiórki: Julius Randle (13)
Asysty: Marcelo Huertas (5)
Przechwyty: Marcelo Huertas (2)
Bloki: Roy Hibbert (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj