10/04/2016 Lakers vs Rockets

Opublikowane przez , 10 kwietnia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers
Houston Rockets
PREGAME Los Angeles Lakers w pierwszym z trzech ostatnich spotkań Kobe Bryanta w NBA podejmą na wyjeździe Houston Rockets, z którymi przegrali wszystkie 3 dotychczasowe spotkania w obecnym sezonie. O ile Jeziorowcy od dłuższego czasu grają „o pietruszkę”, o tyle ich dzisiejsi rywale podejdą do meczu z nożem na gardle, co może ich dodatkowo zmotywować, ale nerwy mogą okazać się ich największym przeciwnikiem. Podopieczni trenera Bickerstaffa są o 1 mecz gorsi od znajdujących się na 8. miejscu w Konferencji Zachodniej Utah Jazz i w nadchodzących trzech spotkaniach stoczą z nimi bój o awans do playoffs. W ostatnich spotkaniach, James Harden i spółka ulegli Mavs i, ku wielkiemu zaskoczeniu i zawodowi swoich kibiców, Phoenix Suns, tak więc dzisiejsza ewentualna wpadka z Lakers byłaby blamażem, bo drużyna walcząca o playoffs nie może przegrywać spotkań z najgorszymi w swojej konferencji. Lakers natomiast powoli dogrywają sezon, o którym chcieliby jak najszybciej zapomnieć i już skupiają swoją uwagę na Drafcie 2016 i ruchach w off season. No może oprócz Bryanta, który godnie będzie chciał się pożegnać z teksańską publicznością.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Dwight Howard
PF. Julius Randle – Donatas Motiejunas
SF. Kobe Bryant – Trevor Ariza
SG. Jordan Clarkson – James Harden
PG. D’Angelo Russell – Patrick Beverley

Kontuzje:
A. Brown: Stopa – Out do końca sezonu
B. Bass: Odpoczynek – Out do końca sezonu
L. Williams: Odpoczynek – Out do końca sezonu
N. Young: Choroba – Out do końca sezonu
K. Bryant: Bark – Występ stoi pod znakiem zapytania

S. Dekker: Plecy – Out do końca sezonu
T. Jones: Choroba – Out

Data:
10 kwietnia 2016, niedziela o 21:30 czasu polskiego w hali Toyota Center, Houston

POSTGAME W swoim ostatnim meczu w Toyota Center, Kobe Bryant zdobył 35 punktów na naprawdę dobrej skuteczności (FG 10-22) ale to nie wystarczyło na pokonanie Rakiet. Gospodarze, prowadzeni przez Jamesa Hardena (40 oczek i 13 asyst) wygrali 130-110. Wszystko jednak za sprawą ostatniej części gry. Niemalże bowiem przez cały czas mecz był na styku, co w głównej mierze spowodowane było postawą Black Mamby oraz ławki rezerwowych Byrona Scotta (w sumie zapisała ona na koncie 33 oczka). Niestety w czwartej kwarcie defensywa gości całkowicie się posypała i pozwoliła rywalowi na zdobycie aż 42 punktów. Oczywiście gwiazdą tych 12 minut był The Beard, który pomylił się tylko trzy razy, na 9 oddanych prób z pola. Tym samym na nic zdała się naprawdę bardzo dobra postawa Jeziorowców w ofensywie przez całe 48 minut. Tradycyjnie zawiodła przede wszystkim obrona strefy podkoszowej (62 punkty Rockets w tej części), transition defense (29) oraz postawa na dystansie po tej stronie parkietu (3FG 17-41). Do tego Lakers pozwolili gospodarzom na zebranie aż 16 piłek w ataku i trafianie z 51% skutecznością z gry. Szkoda tej porażki, gdyż ekipa złota i purpury miała spore szanse na utrudnienie Rockets awansu do playoffs. W związku jednak ze zwycięstwem zespołu Bickerstaffa, James Harden poprosił na koniec Kobe’ego Bryanta, aby ten dołożył wszelkich starań w swoim ostatnim występie przeciwko Jazz i pokonał drużynę z Salt Lake City. Wcześniej jednak 16-stokrotni mistrzowie NBA wyruszą do do Oklahomy City, gdzie dzisiejszej nocy zmierzą się z Thunder.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (35)
Zbiórki: Jordan Clarkson (8)
Asysty: Marcelo Huertas (7)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Roy Hibbert (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj