10/01/2016 Jazz vs Lakers

Opublikowane przez , 10 stycznia 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 0 komentarzy

BOXSCORE Utah Jazz

Los Angeles Lakers

PREGAME Dziś, w niedzielę 10 stycznia, po raz pierwszy w tym sezonie Jeziorowcy zmierzą się z graczami Utah Jazz, którzy walczą o zachowanie ósmego miejsca na Zachodzie. Dla ekipy z Salt Lake City będzie to spotkanie typu back-to-back, gdyż wczoraj rozegrali mecz z Miami Heat, który wygrali 98-93. Z ostatnich 10 pojedynków jednak, Jazzmani okazali się być górą tylko w czterech. Poza tym ich bilans na wyjazdach nie zachwyca (5-12), a dodatkowo problemy z kontuzjami mają Derrick Favors, Alec Burks i Rodney Hood. Patrząc więc na to wszystko oraz na postawę L.A. Lakers w ich ostatnich spotkaniach, w Staples Center gospodarze nie będą bez szans. I to nawet pomimo tego, że statystycznie Jazz plasują się na 12 miejscu w lidze pod względem efektywności w ataku i 17 jeżeli chodzi o defensywę. Wiadome jest, że Jeziorowcy jeśli zdołają wygrać, to dzięki atakowi, który w konfrontacjach z Kings oraz Thunder całkiem dobrze radził sobie z obronami rywali i mimo wszystko często znajdywał sposoby na zdobycie punktów. Obrona natomiast to zupełnie inna historia i tutaj Lakers nie wyglądali dobrze na żadnym etapie rozgrywek 2015/16. To może być szansa dla Gordona Haywarda, który często zaliczał dobre występy przeciwko ekipie z Miasta Aniołów. W ostatnich 10 meczach bieżącego sezonu z kolei, notował średnio 19.8 punktów, 5.6 zbiórek, 3 asysty oraz 1.3 przechwyty w 35.8 minut spędzanych na parkiecie. Jest liderem młodego zespołu z Utah, a szczególnie pod nieobecność Derricka Favorsa. Kobe Bryant nie będzie więc miał łatwego zadania, a szczególnie że Hayward lubi dużo biegać po zasłonach. Z drugiej strony skrzydłowy z Indianapolis oraz cały zespół Quinna Snydera może być zmęczony, ze względu na wspomniany mecz rozgrywany dzień po dniu. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli do pierwszej połowy wynik będzie oscylował wokół remisu, to w drugich 24 minutach gry podopieczni Byrona Scotta wykorzystają słabsze nogi gości, i odskoczą im na kilka oczek. Czy jednak tak właśnie będzie, o tym dowiemy się o 3.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Rudy Gobert
PF. Larry Nance Jr. – Trey Lyles
SF. Kobe Bryant – Gordon Hayward
SG. Lou Williams – Chris Johnson
PG. Jordan Clarkson – Raul Neto

Kontuzje:
D. Russell: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania

D. Exum: ACL – Out do końca sezonu
A. Burks: Kostka – Out
D. Favors: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania
R. Hood: Kostka – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
10 stycznia 2016, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Po tym jak L.A. Lakers stawili opór koszykarzom Oklahomy City Thunder, w niedzielę niestety w ogóle nie istnieli w starciu z Utah Jazz. Goście wygrali 86-74, a po ofensywie złota i purpury z piątku, nie było widać śladu. Gospodarze rzucali w całym meczu na okropnej – 32.6% skuteczności, w tym 14.3% zza łuku (3FG 3-21). Lou Williams nie był już tak samo efektywny jak parę dni temu i zdołał trafić tylko 5 na 17 oddanych rzutów, a Jordan Clarkson był tylko niewiele lepszy (FG 6-19). Ekipie z Miasta Aniołów nie pomógł nawet fakt, że zanotowała ona 16 ofensywnych zbiórek – o 10 więcej od Jazzmanów. Wydawać by się więc mogło, że pomoże im to w zdobyciu kilku łatwych oczek i poprawi ogólną skuteczność. Nic jednak bardziej mylnego. Rudy Gobert często bywał przygotowany nawet w takich sytuacjach i w niecałe 30 minut spędzone na parkiecie, trzykrotnie zablokował swoich rywali. Najlepszym graczem drużyny Quinna Snydera był jednak Gordon Hayward, który pod nieobecność Black Mamby, zdobył 25 punktów (FG 10-21) i podobnie jak Gobert, zaliczył trzy bloki. Jazz od początku do końca kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a na największe prowadzenie wyszli w drugiej ćwiartce, kiedy to ich przewaga wzrosła w pewnym momencie do 18 oczek. Toteż właśnie ta kwarta była kluczowa dla losów tego spotkania. Jeziorowcy zdobyli w niej tylko 16 punktów, natomiast goście 28. Co prawda podopieczni Byrona Scotta zdołali się w pewnym stopniu podnieść w tej sytuacji ale nie na tyle, by nawiązać równą walkę ze swoim przeciwnikiem i zapewnić nam wszystkim niesamowite emocje w ostatniej kwarcie. Choć zazwyczaj 16-stokrotni mistrzowie ligi przegrywają przez nieistniejącą defensywę, tak w meczu z Jazz zawiodła przede wszystkim ofensywa oraz każdy z zawodników indywidualnie. A szczególnie ci na ławce rezerwowych, wśród których najlepszy wynik +/- miał Robert Sacre (-8). Słaba gra starterów natomiast nie wpłynęła aż tak bardzo negatywnie na wynik ale oczywiście nie jest to dla nich żadnym usprawiedliwieniem i każdy z nich, powinien zagrać zdecydowanie lepiej. Okazję do rehabilitacji Lakers będą mieli we wtorek, kiedy to ich rywalem będą słabo spisujący się w obecnym sezonie zawodnicy New Orleans Pelicans.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (18)
Zbiórki: Larry Nance Jr. (11)
Asysty: Lou Williams (6)
Przechwyty: Jordan Clarkson (4)
Bloki: Larry Nance Jr., Roy Hibbert, Jordan Clarkson, Metta World Peace (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
WYWIADY

Skomentuj