1 na 1: Jordan Hill

Opublikowane przez , 26 września 2014 w Wywiady, 1 na 1, 0 komentarzy

Jordan Hill ma za sobą bardzo udany sezon oraz offseason, w którym to przecież podpisał nowy kontrakt z Los Angeles Lakers, warty aż 9 milionów dolarów za nadchodzący sezon 2014/15. Podkoszowy Jeziorowców jednak nie spoczął na laurach i nadal pracuje nad swoją grą, a przede wszystkim nad poprawieniem swojego rzutu na półdystansie. Jak więc widać nie był to do końca wymysł Mike’a D’Antoniego, a raczej chęć rozwinięcia swoich umiejętności przez byłego zawodnika New York Knicks i Houston Rockets. Hill do sezonu zasadniczego przygotowywał się przez większość czasu w Atlancie, a do ośrodka szkoleniowego Lakers w El Segundo zawitał dopiero niedawno. Już jednak trenuje z pozostałymi swoimi kolegami z drużyny, a Mike Trudell zdążył przeprowadzić z nim krótki wywiad, w którym zapytał go m.in. o to jak przepracował lato, o nowych podkoszowych zespołu, a także o trenera Byrona Scotta, który przecież wielokrotnie wypowiadał się o Jordanie w samych superlatywach i powinien znaleźć dla niego odpowiednie miejsce w rotacji.

Mike Trudell: Domyślam się, że dużo pracowałeś nad swoim rzutem, gdyż ostatni sparing wygraliście po twoim trafieniu z pięciu metrów.

Jordan Hill: Tak, przez całe lato powoli pracowałem nad różnymi swoimi umiejętnościami – moim rzutem, sprawowaniem kontroli nad piłką itd. Chcę udowodnić, że potrafię być dobry w tych elementach oraz być gotowy przed startem sezonu.

Trudell: Co sądzisz o Byronie? Wiem, że znasz go z ligi ale co sądzisz o nim, jako trenerze (Lakers)?

Hill: To świetnie (że nim jest). Jest wspaniałym, defensywnym trenerem. Wiem, że będzie ciężko, gdyż słyszałem różne historie ale to wyjdzie nam na dobre i cieszę się, że go mamy.

Trudell: Przedłużyłeś kontrakt z Lakers na ten nadchodzący sezon. Jakie będą Twoje obowiązki w tym roku, gdyż wydaje się, że będą od Ciebie wymagać więcej niż do tej pory – niezależnie od tego, czy będzie to po atakującej czy broniącej stronie parkietu. Czy myślisz, że jesteś w stanie sprostać tym wyzwaniom?

Hill: Czuję się świetnie i jestem pewny siebie. Jestem gotowy do gry. Wiem, że to na pewno będzie ogromne wyzwanie dla mnie ale muszę być cały czas gotowy i skupiony na grze. Tak jak mówiłem, przez cały offseason pracowałem nad sobą, starając się pozostać w formie. Muszę wszystko wziąć na spokojnie, żyć z dnia na dzień – w ten sposób nam się uda.

Trudell: Wiem, że miałeś pewne problemy z kontuzjami w zeszłym sezonie. Jak się więc czujesz fizycznie, rozpoczynając sezon 2014/15?

Hill: Dobrze, rehabilitacja jest już za mną. Starałem się nabrać więcej siły przez całe lato i teraz czuję się naprawdę dobrze.

Jordan Hill i jego charakterystyczna fryzura

Trudell: Czujesz, że jesteś już bliski bycia w formie, która by cię zadowalała, czy też może myślisz, że dopiero po obozie przygotowawczym będziesz w pełni gotowy?

Hill: Na pewno będę po campie. Zamierzałem być gotowy przed jego rozpoczęciem tak na 75-80% ale dopiero podczas niego chciałbym odzyskać swoją ruchliwość oraz lepiej poczuć całą grę.

Trudell: Co sądzisz o nowych podkoszywych Lakers, z którymi będziesz grał- Edzie Davisie, Carlosie Boozerze oraz pierwszoroczniaku Juliusie Randle’u? Wiem, że na pewno będziesz spędzał z nimi dużo czasu.

Hill: To są świetni faceci oraz koszykarze. Dla Juliusa to będzie pierwszy sezon, więc może być trochę zardzewiały. Nie zna jeszcze wszystkiego, nie ma tego czucia gry. Ale widziałem jego występy w collegu i jest naprawdę znakomitym zawodnikiem. Ed Davis natomiast jest typem gościa, który nakręca cię do gry. Tak jak ja, lubi zbierać piłki, bronić, blokować rzuty rywali. Na pewno będzie miał duży wpływ na nas. A Carlos Boozer – to nazwisko mówi samo za siebie. Jest świetnym graczem. Na pewno więc sobie poradzimy.

Trudell: Obóz przygotowawczy rozpoczyna się w ten poniedziałek, a ty dopiero się tutaj znalazłeś, więc na pewno jesteś ciekaw czego będzie od ciebie wymagał trener, czego oczekują ode mnie w pierwszej kolejności itd. Ale czy gdy spojrzysz na ten skład i wiesz jakie posiadasz umiejętności, to czy jest coś szczególnego, co możesz wnieść do tego zespołu?

Hill: Myślę, że to samo co zawsze: zbiórki w ataku i w obronie, bloki lub utrudnianie rzutów, zajęcie się strefą podkoszową i niedopuszczenie do zdobywania łatwych punktów przez przeciwników, a poza tym pracowałem nad swoim rzutem z pięciu metrów, który na pewno pomoże mi na parkiecie, gdy rozpocznie się sezon.

Tagi:

Skomentuj