09/03/2014 Thunder vs Lakers

Opublikowane przez , 9 marca 2014 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Oklahoma City Thunder

Los Angeles Lakers

PREGAME O 20.30 czasu polskiego Los Angeles Lakers zmierzą się z Oklahomą City Thunder, czyli jednym z najlepszych ofensywnych zespołów w lidze. Patrząc na to oraz obronę prezentowaną przez gospodarzy można być pewnym, że w Kalifornii nie zabraknie dzisiaj dużej ilości punktów. Jeszcze miesiąc temu Jeziorowcy zagrali całkiem dobrze w defensywie przeciwko Kevinowi Durantowi i spółce ale dziś wydaje się to być po prostu niemożliwe. W ostatnich trzech spotkaniach zawodnicy Mike’a D’Antoni tracili średnio 136 punktów na mecz, a ich przeciwnicy rzucali na 56% skuteczności. Tym samym stali się pierwszą drużyną od 2008 roku, która pozwoliła na to przez trzy mecze z rzędu (wtedy byli to Golden State Warriors). Koszykarze z Miasta Aniołów staną więc w niedzielnym starciu przed ogromną szansą przedłużenia tej niechlubnej serii, a już na pewno na odniesienie kolejnej porażki. Thunder wygrali z Lakers 12 z ostatnich 15 pojedynków, a Kevin Durant w 11 z nich zdobył ponad 30 punktów. Wydaje się więc, że dla 16 – krotnych mistrzów NBA priorytetem powinno być po prostu uniknięcie kolejnego blamażu na oczach fanów, którzy zjawią się dzisiaj w Staples Center.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Pau Gasol – Steven Adams
PF. Wesley Johnson – Serge Ibaka
SF. Kent Bazemore – Perry Jones
SG. Jodie Meeks – Kevin Durant
PG. Kendall Marshall – Russell Westbrook

Kontuzje:
K. Bryant: Kolano – Out
S. Nash: Kolano – Out
N. Young: Kolano – Out
J. Hill: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania

K. Perkins: Pachwina – Out
T. Sefolosha: Łydka – Out

Data:
9 marca 2014, niedziela o 20:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles
Mecz transmitować będzie Canal+ Family2.

POSTGAME Choć Jeziorowcy powinni teraz przegrywać swoje mecze, to nie sposób nie cieszyć się z takich wygranych, jak ta z Oklahomą City Thunder. Po emocjonującej końcówce Lakers pokonali przed własną publicznością Thunder 114-110, a najważniejsze trafienie w spotkaniu zaliczył Kent Bazemore, który pokonał w akcji jeden na jednego Kevina Duranta i zdobył dwa oczka na 15 sekund do końca. Goście nie byli już w stanie się podnieść po tym ciosie, a na dodatek brakowało już im timeoutów. Mecz mógłby się jednak zupełnie inaczej potoczyć, gdyby nie druga i trzecia kwarta. Jeszcze na początku drugiej ćwiartki, gospodarze przegrywali 18 punktami ale później zaczęli twardo grać w obronie. Dzięki temu wykonali run 19-4 i udało im się zbliżyć do ekipy Scotta Brooksa, aby po przerwie przejąć kontrolę nad spotkaniem. Zawodnikiem, który w pojedynkę rozprawił się z pierwszym zespołem Konferencji Zachodniej, był Jodie Meeks. Obrońca Lakers zdobył aż 20 punktów w trzeciej odsłonie gry – o jedno oczko więcej niż jego rywale. W całym meczu natomiast zgromadził na swoim koncie rekordowe 42 punkty i był po prostu nie do zatrzymania. Gracze Oklahoma City kompletnie sobie z nim nie radzili, a na dodatek nie wiedzieli czego się po nim spodziewać. Meeks nie tylko trafiał z dystansu (3FG 6-11) ale również agresywnie wchodził pod kosz (FT 14-14), czy też wywierał presję na przeciwnikach, co skończyło się czterema przechwytami. To była bez dwóch zdań jego noc, która potwierdziła postęp jaki uczynił od zeszłego sezonu. Jego osobę wsparli także pozostali Jeziorowcy ale stało się to właściwie wtedy, kiedy Meeks dał im sygnał do ataku. Z kolei Lakers jako zespół trafiał w tym starciu z 47% skutecznością, w tym 42% z dystansu. Warto tutaj zaznaczyć, że podopieczni D’Antoniego oddali aż o 19 rzutów mniej od graczy Thunder, co było głównie spowodowane ich bardzo słabym zastawianiem tablicy. Goście zebrali 19 piłek w ataku (gospodarze tylko jedną), a wszystkich zbiórek zanotowali 59 – o 23 więcej od zwycięskiej drużyny. To był jedyny słaby punkt mistrzów NBA z 2010 roku, a tak poza tym zaliczyli naprawdę solidny występ i nie sposób im tego przyznać. Fani zgromadzeni w Staples Center wreszcie mogli opuścić halę z uśmiechami na twarzy i nie kląć pod nosem, że zmarnowali swoje pieniądze.

Liderzy:
Punkty: Jodie Meeks (42)
Zbiórki: Pau Gasol (11)
Asysty: Kendall Marshall (10)
Przechwyty: Jodie Meeks (4)
Bloki: Ryan Kelly (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj