09/02/2014 Bulls vs Lakers

Opublikowane przez , 9 lutego 2014 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Chicago Bulls

Los Angeles Lakers

PREGAME Po wygraniu ostatnich dwóch spotkań na wyjeździe, Jeziorowcy rozpoczną dzisiaj sześciomeczową serię przed własną publicznością, a ich pierwszym rywalem będą Chicago Bulls. Byki przed paroma tygodniami pokonały w United Center Lakers, trafiając rzut w ostatnich sekundach dogrywki. Zespół Mike’a D’Antoniego był wtedy blisko wygrania trzeciego starcia z rzędu (głównie dzięki postawie Nicka Younga) ale ostatecznie zawiódł w obronie w najważniejszym momencie, co skutecznie wykorzystał Taj Gibson. Z tego też powodu zawodnicy z Miasta Aniołów pewnie będą chcieli się dziś zrewanżować 6 – krotnym mistrzom NBA, którzy grają ostatnio w kratkę – raz wygrywając, a raz przegrywając (bilans 5-5 w ostatnich 10 pojedynkach). Do tego występ Carlosa Boozera jest niepewny i jeżeli tylko D.J. Augustin lub któryś z zadaniowców nie zaliczy fantastycznego występu, to jest możliwe, że gospodarzom uda się przedłużyć swoją krótką serię zwycięstw. W Staples Center Lakers powinni czuć się dużo pewniej niż w Wietrznym Mieście i mieć mniej problemów z obroną Bulls niż ostatnio. O tym czy tak będzie, przekonamy się o 21.30 czasu polskiego. Mecz pokazywać będzie Canal+ Family.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Robert Sacre – Joakim Noah
PF. Ryan Kelly – Taj Gibson
SF. Wesley Johnson – Jimmy Butler
SG. Steve Blake – Mike Dunleavy
PG. Steve Nash – Kirk Hinrich

Kontuzje:
K. Bryant: Kolano – Out
X. Henry: Kolano – Out
P. Gasol: Pachwina – Out
J. Meeks: Kostka – Out
N. Young: Kolano – Out
J. Farmar: Łydka – Występ stoi pod znakiem zapytania

D. Rose: Kolano – Out
C. Boozer: Łydka – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
9 lutego 2014, niedziela o 21:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles
Mecz transmitować będzie Canal+ Family.

POSTGAME Mimo znakomitego występu Chrisa Kamana (27 punktów, 10 zbiórek, 3 asysty, 2 bloki) Los Angeles Lakers nie byli w stanie pokonać przed własną widownią Chicago Bulls, przegrywając ostatecznie 86-92. Defensywa Byków znów okazała się lepsza od ataku Jeziorowców i w głównej mierze to ona była odpowiedzialna za wygraną gości. Wśród gospodarzy zawiodła przede wszystkim cała pierwsza piątka, która zgromadziła tylko 24 oczka, trafiając w sumie 10 na 35 oddanych rzutów. Dużo lepiej spisali się natomiast zmiennicy, ze wspomnianym już Chrisem Kamanem na czele. Jordan Hill zdobył 15 punktów i zebrał 9 piłek, a Kendall Marshall był bezbłędny na obwodzie (3FG 3-3) i dodał od siebie 13 oczek oraz 11 asyst. Mike D’Antoni widząc dobrą grę tej trójki, postanowił zostawić ją na parkiecie przez większość ostatniej kwarty ale niestety 19 punktowa przewaga gości, którą Bulls wypracowali w trzeciej ćwiartce, była zbyt duża do odrobienia. Lakers co prawda wygrali ostatnie 12 minut meczu 24-15, grając solidnie po obu stronach parkietu ale w końcówce niepotrzebne błędy popełnił Steve Blake, a do tego gospodarzom zabrakło gracza pokroju Kobe’ego Bryanta lub Nicka Younga. Tym samym mimo zatrzymania Bulls na zdobyciu 34 punktów w strefie podkoszowej oraz zebrania takiej samej ilości piłek na desce (43), Jeziorowcy nie byli w stanie przedłużyć swojej serii zwycięstw i zanotowali 33 porażkę w sezonie.

Liderzy:
Punkty: Chris Kaman (27)
Zbiórki: Chris Kaman (10)
Asysty: Kendall Marshall (11)
Przechwyty: Steve Blake (3)
Bloki: Chris Kaman (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj