08/11/2016 Mavericks vs Lakers

Opublikowane przez , 8 listopada 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Dallas Mavericks

Los Angeles Lakers

PREGAME W ostatnich latach kibice Lakers mogli zapomnieć, czym jest winning streak. Sezony, w których mniej bolesne było poranne sprawdzanie wysokości porażki niż oglądanie gry Jeziorowców prawdopodobnie są już jednak za nami. Podopieczni trenera Waltona zanotowali przedwczoraj 3 wygraną z rzędu i z bilansem 4-3 zajmują obecnie 6. pozycję w Konferencji Zachodniej. Oczywiście nie można popadać w hurraoptymizm – to dopiero początek rozgrywek, sezon jest długi, a walka o playoffs będzie w przypadku Lakers dużym sukcesem. Jednak tym, co napawa kibiców Lakers optymizmem, jest z pewnością styl gry drużyny. Mając jeden z najbardziej przyszłościowych rosterów, Walton i jego sztab szkoleniowy twardo stawiają na tu i teraz – młodzi gracze mają uczyć się na parkiecie, popełniając błędy, podejmując kluczowe decyzje i biorąc na siebie ich konsekwencje. Na razie wygląda to dobrze – fenomenalnie gra Randle, Russell poza skutecznością rzutów wygląda dosyć solidnie jako combo, Clarkson zaakceptował rolę 6th mana i często bywa najlepszym zawodnikiem zespołu, a Nick Young przeżywa drugą młodość, będąc kluczowym elementem układanki po obu stronach parkietu. Jeśli dodamy do tego solidnych Lou Williamsa, Mozgova i Denga, to bilans Lakers nie jest tak dużym zaskoczeniem, tak jak solidna gra na deskach i stale poprawiająca się obrona zespołowa. Dziś w nocy Jeziorowcy postarają się pozostać niepokonani w Staples Center w tym sezonie, a mierzyć się będą z Dallas Mavericks. Ekipa trenera Carlisle fatalnie rozpoczęła sezon i dwa dni temu odniosła dopiero swoje pierwsze zwycięstwo, pokonując po dogrywce słabiutkich Bucks. Siłą Mavs jest w tym sezonie obwód – trio Barea, Matthews, Barnes jest groźne w grze na dystansie, ale też w dynamicznych wejściach pod kosz. W pomalowanym Mavs mają Andrew Boguta, świetnego defensora, którego zdobyli z Warriors w ostatnim post season i Justina Andersona, który wskoczył do składu po kontuzji Dirka Nowitzkiego. Jeziorowcy z pewnością nie mogą zlekceważyć teoretycznie słabszego rywala i z odpowiednim nastawieniem i motywacją powinni dzisiaj zaliczyć swoje 5. zwycięstwo w tym sezonie.
Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Andrew Bogut
PF. Julius Randle – Justin Anderson
SF. Luol Deng – Harrison Barnes
SG. Nick Young – Wesley Matthews
PG. D’Angelo Russell – J.J. Barea

Kontuzje:
Nance Jr. (wstrząs mózgu)
Nowitzki (Achilles)
Data:
8 listopada, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers nie udało się utrzymać serii zwycięstw i niespodziewanie polegli na własnym parkiecie z Dallas Mavericks 97-109. Mecz dla Jeziorowców świetnie rozpoczął Nick Young, a kończył Jordan Clarkson, jednak wysiłek tej dwójki nie był wystarczający do odniesienia zwycięstwa – zabrakło ciągłości przez cały mecz. Dodatkowo podopieczni trenera Waltona nie mogli poradzić sobie z Harrisonem Barnesem, a także z Sethem (!) Currym. Po zatrzymaniu jego brata w starciu z Warriors, pozwolili rzucić mniej utalentowanemu Curry’emu 23 punkty w dzisiejszym spotkaniu, co było dla niego rekordem kariery. Mavs oprócz słabej 1. kwarty kontrolowali mecz i utrzymali przewagę przez kolejne 2,5 kwarty, poza krótkim fragmentem prowadzenia Lakers w ostatniej ćwiartce. Liderami Lakers byli wspomniani Clarkson (22pkt) i Young (20). Nieźle grali też Russell (12/7/5) i Randle, który zanotował kolejne double-double (15/10), ale tym razem zawiedli gracze drugiego planu. Jeziorowcy nie potrafili wygrać zbiórek w tym meczu, a Clarkson, Russell i Randle zanotowali aż 12 strat, przy 11 całej drużyny Mavs. Szansę na powrót na zwycięską ścieżkę Lakers będą mieli już w czwartek w meczu z Sacramento Kings.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (22)
Zbiórki: Julius Randle (10)
Asysty: D’Angelo Russell (7)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Brandon Ingram (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
WYWIADY

Skomentuj