08/11/2015 Lakers vs Knicks

Opublikowane przez , 8 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 28 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

New York Knicks

PREGAME Przed Los Angeles Lakers drugie starcie w ramach pięciomeczowej serii wyjazdowej, w którym to zmierzą się z ekipą z Big Apple, czyli New York Knicks. Carmelo Anthony i spółka w bieżącym sezonie wygrali zaledwie dwa z sześciu rozegranych spotkań ale to wystarczy do tego, żeby byli stawiani w roli faworyta w tym niedzielnym pojedynku. Tym bardziej, że na pewno będą niezwykle głodni odniesienia swojego pierwszego zwycięstwa w hali Madison Square Garden. Knicks obecnie zajmują 12 miejsce w Konferencji Wschodniej, a ich atak zdobywa średnio 103.6 punktów na 100 posiadań i jest niewiele gorszy od ofensywy Lakers (104.4). Obrona natomiast znajduje się obecnie na 18 miejscu w lidze, a różnica między Jeziorowcami wynosi aż 6.4 oczka na 100 posiadań. Pod tym względem więc obie ekipa dzieli niemal przepaść. A warto także dodać, że przecież Knicks są poniżej średniej ligowej w tej kategorii. Niemniej jednak statystycznie wypadają lepiej od 16-stokrotnych mistrzów NBA, a ich największą bronią są na pewno zbiórki w ataku (drugie miejsce w NBA) oraz punkty z ponowień. Ponadto oczywiście w składzie znajduje się Carmelo Anthony, który choć rzuca obecnie na słabej skuteczności (36.6%), tak jednak zawsze jest nieobliczalny. Jego średnie z sezonu kształtują się na poziomie 21 oczek, 7.2 zbiórek oraz 4 asyst na mecz. W konfrontacji z Lakers prawdopodobnie będzie musiał mierzyć się z Kobe Bryantem oraz Mettą World Peace’em. Ten pierwszy matchup nie powinien mu jednak sprawić większych problemów. Niestety bowiem Black Mamba statystycznie jest jednym z najgorszych obrońców w zespole Byrona Scotta (DRTg na poziomie 114 punktów na 100 posiadań). Do tego oczywiście nie błyszczy również w ofensywie, gdzie zdobywa (UWAGA!) zaledwie 96 oczek na 100 posiadań. To znacznie mniej od Lou Williamsa (111), Jordana Clarksona (116), czy też Nicka Younga (126). Ważne więc będzie, aby Bryant dostosował swoją grę do aktualnych umiejętności i nie próbował po raz kolejny na siłę wstrzelić się w mecz. W końcu pozostali Jeziorowcy udowodnili, że są w stanie zdobywać punkty i powinni mieć częściej piłkę w rękach. Co nie zmienia faktu, że i tak najważniejsza będzie oczywiście defensywa. Ta zatrzymała w piątek Nets na 98 oczkach ale tym razem, tak łatwo już pewnie nie będzie. Szczególnie, że Jose Calderon lubi rozgrywać dobre spotkania przeciwko Jeziorowcom, a Kristaps Porzingis całkiem dobrze radzi sobie pod koszem rywali (12.3 punktów, 8.3 zbiórek w 24 minuty spędzane na parkiecie). Czy więc wreszcie zobaczymy jakiś przełom, czy też może więcej tego samego, co przez ostatni tydzień, o tym przekonamy się o korzystniej dla nas porze – 21.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Robin Lopez
PF. Julius Randle – Kristaps Porzingis
SF. Kobe Bryant – Carmelo Anthony
SG. Jordan Clarkson – Sasha Vujacic
PG. D’Angelo Russell – Jose Calderon

Kontuzje:
A. Afflalo: Ścięgno udowe – Występ stoi pod znakiem zapytania
L. Amundson: Plecy – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
8 listopada 2015, niedziela o 21:30 czasu polskiego w hali Madison Square Garden, New York

POSTGAME Niestety koszykarze Los Angeles Lakers nie dali rady odnieść swojego drugiego zwycięstwa w sezonie i w hali Madison Square Garden ulegli New York Knicks 95-99. Gorszy od wyniku jest jednak styl, w jakim się to stało. Mecz bowiem był właściwie cały czas na styku z minimalną przewagą gości. Wydawało się, że mimo wszystko kontrolują oni przebieg wydarzeń na parkiecie i będą w stanie wygrać te spotkanie. Niestety jednak w drugiej połowie czwartej kwarty oglądaliśmy prawdziwą niemoc strzelecką zespołu z Kalifornii. Po tym jak World Peace trafił trójkę na 7:18 do końca pojedynku, wszystko stanęło. Mettę oraz Nance’a Jr. zastąpili Kobe Bryant oraz Julius Randle i od tego momentu, Lakers wyglądali po prostu fatalnie. Gdyby tego było mało, Black Mamba zamiast spokojnie rozgrywać akcje, wolał oddawać heroiczne i bezsensowne rzuty z pół oraz z dystansu, które nie znajdywały drogi do kosza (w całym meczu odnotował skuteczność na poziomie 20% zza łuku). Byron Scott z kolei tylko przecierał oczy ze zdumienia i w żaden sposób nie zareagował na to, co dzieje się na parkiecie. Knicks natomiast rozegrali tę końcówkę tak jak powinni. Do wszystkiego podeszli z odpowiednim spokojem i opanowaniem, a skuteczny w swoich akcjach był Carmelo Anthony, który w całej konfrontacji zgromadził na swoim koncie 24 punkty. Otrzymał on również wsparcie od Robina Lopeza, Jose Calderona oraz Langstona Galloway’a – cała trójka dorzuciła od siebie po 14 oczek. I choć ogólnie Knicks w cale nie zagrali dobrego spotkania, tak jednak po prostu wykorzystali błędy swoich rywali i dlatego byli w stanie wygrać przed własną publicznością. Lakers natomiast po raz kolejny stali się poniekąd pośmiewiskiem w lidze, a stosowane przez nich rozwiązania, brak zagrywek w crunch time itd. wołają o pomstę do nieba. Jeziorowcy powinni nauczyć się podstaw gry w koszykówkę, bo widać, że jeszcze ich nie poznali.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant, Roy Hibbert (18)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Lou Williams (5)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Roy Hibbert (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

28 komentarzy

  1. Powinn być Koby – Sasha :D

    Nawet jakby mecz był o 3 w nocy obudził bym się i ogladał,nie trace nadziei w nich !.

  2. Nadzieja nadzieja realia realiami :D ale licze dzis na zwyciestwo i ciekawa gre ! ;) Lecimy po PO ! haa :D !

  3. oby oby !!

  4. Nie wygląda to tak tragicznie, Kobe na zmianę z MWP dobrze bronią Melo w ataku jakoś się kreci ale widać, że boją się rzucać z trumny jak jest Lopez i Porzyg. Kobemu zaczęło siedzieć i później kolejne 3 rzuty odpalił trójki i oczywiście cegła no ale liczę na Win dzisiaj. Ławka Nixów oprócz Williamsa to gruz więc liczę, że nasz 2 skład odskoczy trochę

  5. Po pierwszej połowie nie jest źle, wyglądamy lepiej niż z Dallas czy Sacramento. Ja bym nie zmieniał Blacka za Hibberta, widać od razu różnicę na minus. Co ten Scott w nim widzi to ja nie wiem…

  6. no kurcze nawet niezle to wyglada !

  7. Macie jakis dobry stream ?

  8. Ja oglądam z League Passa niestety :/

  9. polecam league pass korzystam od dawna 89 na miesiac za full pakiet :) jakosc HD

  10. ledwo mam pieniadze na nastepny dzien a gdzie tu league pass kupowac jeszcze :D

  11. wojtekguli8 napisał(a):Macie jakis dobry stream ?

    A ten ze strony nie działa Ci?

  12. jedrzej24 napisał(a):polecam league pass korzystam od dawna 89 na miesiac za full pakiet :) jakosc HD

    Ile meczy w miesiącu oglądasz na żywo?

  13. wszytskie lakers plus jak am czas to co najmniej 5-10 innychzespolow

  14. Ah szkoda tej końcówki, do połowy 4. kwarty szło naprawdę dobrze…

  15. Kuurde znowu przegralismy wygrany mecz ! za to dzisiaj nawalił Clarkson z russelem ! ale wkoncu lawke puszczal odpowiednich ludzi lou dobra strzelba metta super no i podobal mi sie larry nance z niego beda ludzie ! zobaczcie ja k on wypatruje pilki jak ise odbijaja od obreczy ! szkoda ze przegralismy bo wygladalo to dobrze ! naprawde szkoda , Bryant musi rzucac tylko z czystych pozycji tyle inaczej niech nie probuje .. milej nocy dzieki :)

  16. Ja jebie jak my z takimi ogórami nie wygrywamy to strach myśleć co będzie dalej…szykuje się jeszcze gorszy bilans niż w zeszłym sezonie…no ale co się dziwić skoro jedna z najbardziej utytułowanych organizacji w historii sportu nie potrafi od kilku sezonów zatrudnić trenera…żenujące.

  17. DrJ

    Mamy trenera. Magic i Worthy go chwalą przecież.

    Russell jest zdejmowany w końcówce jak popełni błąd, nie zrobi nic lub gdy ma dobre minuty. Kobe nigdy, nawet jak rzuca trójki z nowojorskiego metra. Nance za 1-2 sezony będzie dobrym rolsem, ma papiery na granie.

    Ps.też zawsze biorę league passa,ale przymierzam się do ballstreams, na razie zbieram opinie.

  18. 1-5. Kobe nieźle zaczął (oglądałem jednym okiem do 3 minuty drugiej kwarty), ale już w 4 ćwiartce siłował niebywale rzuty (może ta teoria z graniem na zwolnienie Scotta nie jest taka niepoważna :) ).

    Pytanie, również odnosicie wrażenie, że Bryant mógłby być pożytecznym graczem, gdyby ograniczył trójki do liczb z poprzednich lat i nieco bardziej skupił na kreowaniu? Na półdystansie, czy gdy jest tyłem na post idzie mu ciągle całkiem nieźle, ale te próby przez ręce zza łuku rozbijają cały nasz koncept ofensywny w kluczowych momentach. KB nie jest na tyle głupi by tego nie widzieć, więc zakładam, że taką rolę widzi dla niego Scott co tylko pogłębia moją niechęć do niego.

    Podoba mi się defensywny rezerwowy lineup z Ronem i Nance’m – robią kapitalną robotę i dobrze, że ich odkurzono z ławki.

    Porzingis będzię kimś w tej lidze. Spore ryzyko podczas draftu, ale jak na niego dzisiaj patrzyłem to potencjał aż z niego kipi. Russell jest nieco bardziej dyskretny, ale i tak ma legitne momenty.

    Kurcze, chciałbym Thibsa zobaczyć przed końcem sezonu na naszej ławce.

  19. DrJ


    Cooper długo nie porobi w TWC jak będzie mówił takie rzeczy. Czekam aż ktoś z Showtime powie cokolwiek krytycznego o Byronie.


  20. Magic się ośmiesza niestety, kolesiostwo pełną gębą…

  21. Darek napisał(a):Pytanie, również odnosicie wrażenie, że Bryant mógłby być pożytecznym graczem, gdyby ograniczył trójki do liczb z poprzednich lat i nieco bardziej skupił na kreowaniu? Na półdystansie, czy gdy jest tyłem na post idzie mu ciągle całkiem nieźle, ale te próby przez ręce zza łuku rozbijają cały nasz koncept ofensywny w kluczowych momentach. KB nie jest na tyle głupi by tego nie widzieć, więc zakładam, że taką rolę widzi dla niego Scott co tylko pogłębia moją niechęć do niego

    Dokładnie mam takie same wrażenie, średnio 8 trójek na mecz Bryanta, to musi być w takim razie pomysł na grę naszego trenera. Ogólnie ma się wrażenie jakby założenia taktyczne to było coś w stylu ‚nie przejmujcie się obroną, odrobimy to trójkami’ Faktycznie gdyby zszedł do 10-13 rzutów/mecz, głównie z post-up i mid range jestem pewien że wyglądałoby to o niebo lepiej.

  22. Nie ma się co dziwić, że przegraliśmy ten mecz, skoro przy stykowym wyniku w 4q przez kilka grubych minut nie potrafiliśmy zdobyć punktów z gry.

    Na własne oczy widziałem ostatnie 4 minuty meczu i muszę powiedzieć, że to co obejrzałem skutecznie powstrzyma mnie przed próbą oglądania następnych meczy LAL choćby były i o 16 naszego czasu.

    W ataku nie mamy nawet jednej pewnej zagrywki, którą można by wykorzystać w meczu na styku, zamiast tego bezproduktywne klepanie i rzut za 3 Randle na koniec zegara + głupi rzut Kobasa za 3 po wyjściu zza zasłony (przed tym rzutem był 2/9 za 3…).

    Póki Bajron trenerem raczej nie obejrzę żadnego meczu na żywo. Szkoda nerwów.

  23. Też się skusiłem, no bo fajna godzina. I więcej na żywo się już nie skuszę.

    Kobas jeszcze w pierwszej kwarcie dobrze wyglądał, ale później stara śpiewka. Nie sądzę, żeby to był sabotaż pod zwolnienie Byrona. On po prostu czy wejdzie dobrze, czy źle w mecz i tak chce go przejąć. A to wygląda tak, że po prostu nie daje rady. Selekcja rzutowa wiadome jaka, każdy widzi. Masakra. Powinien grać po ok. 20 minut i tak jak Darek pisze, więcej kreować i najlepiej nie rzucać trójek .

    Byrona idealnie podsumowuje ten vine co wrzucił DrJ, on tak cały mecz wygląda . Thibs, albo nawet chętniej Joerger, jakby go Miśki zwolniły. Przynajmniej defensywy by ich pouczyli.

    Na plus Hibbo, MWP i Nance ( coraz bardziej lubię kolesia).

    Łotysz zamyka gębę krytykom ( sam się trochę na drafcie śmiałem, ale to bardziej z reakcji kibiców NYK). Ale nie ma też co żałować, że go nie wzięliśmy zamiast Russell’a. Czasu trzeba, ale i Byron by mu trochę mógł pomóc.

  24. Po tych dwóch meczach podzielę się swoją subiektywną opinią, że naszym najlepszym zawodnikiem w kategorii minuty/jakość oraz cena/jakość jest Ron Artest. Widać, że zależy mu na grze i okazuje się, że przez te 20 minut może bardzo dużo dać w obronie i kiedy trzeba to też i rzuci. Szkoda dla niego, że nic w tym sezonie nie ugra bo mimo jego wieku to wchodząc na 20 minut bardzo dużo by dał drużynie walczącej w PO. Larry Nance też się wyrobi na rolesa mam nadzieję

  25. DrJ
    szymken napisał(a):Kobas jeszcze w pierwszej kwarcie dobrze wyglądał, ale później stara śpiewka. Nie sądzę, żeby to był sabotaż pod zwolnienie Byrona. On po prostu czy wejdzie dobrze, czy źle w mecz i tak chce go przejąć. A to wygląda tak, że po prostu nie daje rady. Selekcja rzutowa wiadome jaka, każdy widzi. Masakra. Powinien grać po ok. 20 minut i tak jak Darek pisze, więcej kreować i najlepiej nie rzucać trójek

    Potrafił grać pożytecznie za Di Antoniego, czy teraz w preseason. Trwa to krótko, później wszystko wraca do normy.

    http://zkrainynba.com/kontrowersyjne-podejscie-scotta/

  26. 8-)


  27. Parafrazując popularne ostatnio hasło – potrzebna jest dobra zmiana dla Lakers. FireByronScott ;)

  28. DrJ

    I jak to mówił sir Alex Ferguson:

    Zwalniaj trenerów za brak umiejętności, a nie za brak wyników

    Odpowiedźcie sobie sami czy Scott ma umiejętności, czy jednak nie.

    http://www.cbssports.com/nba/eye-on-basketball/25368237/kobe-bryant-says-lakers-youngsters-need-to-see-him-shoot Nie mam pytań

Skomentuj