08/04/2015 Lakers vs Nuggets

Opublikowane przez , 8 kwietnia 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Denver Nuggets

PREGAME Na Jeziorowców czeka dzisiaj przedostatnie spotkanie typu back-to-back w bieżących rozgrywkach. Podopieczni Byrona Scotta na wyjeździe zagrają z Denver Nuggets – ekipą, która przegrała cztery spotkania z rzędu i wygrała tylko dwa z ostatnich 10. Mimo to jednak, Bryłki i tak będą faworytem w tym środowym pojedynku. Po pierwsze grać będą przed własną publicznością, co zawsze jest dodatkowym atutem, a po drugie miały ostatnio aż cztery dni wolnego. Lakers natomiast musieli dwukrotnie mierzyć się z dużo silniejszym rywalem (Clippers), a do tego nie mieli za bardzo okazji aby zregenerować swoich sił. Ponadto Pepsi Center nie jest ich ulubioną halą w NBA, chociaż wcześniej w tym sezonie udało im się tu wygrać. Trzeba jednak pamiętać o tym, że wtedy na parkietach NBA biegał jeszcze Kobe Bryant. Tak czy inaczej drużyna z Kolorado jest obecnie w lepszej sytuacji niż Lakers. Choć ich ofensywa w ostatnich trzech starciach nie zachwycała (zdobywała w nich średnio 89.7 punktów na 39.3% skuteczności), tak dzisiaj będzie miała dobrą okazję do złapania wiatru w żagle, przeciwko jednej z najgorszych defensyw w lidze. Warto też zaznaczyć przed rozpoczęciem tej konfrontacji, że dzisiejsi gospodarze wygrali osiem z 9 ostatnich rozegranych spotkań przeciwko ekipie złota i purpury (w tym dwa z trzech w tym sezonie). Liczby więc mówią właściwie same za siebie. Z drugiej strony 16-stokrotni mistrzowie NBA jeszcze się nie poddali, a przynajmniej nie Byron Scott, który nadal chce widzieć pełne zaangażowanie w grze swoich zawodników i mówi o tym podczas każdego wywiadu. Choć więc zwycięstwo zespołu z Kalifornii nie jest dzisiaj raczej prawdopodobne, tak jednak nie można go zupełnie wykluczyć, a o tym jak ułoży się ten mecz, przekonamy się o 3.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – J.J. Hickson
PF. Ryan Kelly – Kenneth Faried
SF. Wesley Johnson – Wilson Chandler
SG. Jeremy Lin – Randy Foye
PG. Jordan Clarkson – Ty Lawson

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Zakoń­czył karierę
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
R. Price: Łokieć – Out do końca sezonu
W. Elling­ton: Pro­blem z ramie­niem – Out do końca sezonu
N. Young: Kolano – Out

D. Arthut: Łydka – Out
J. Nelson: Biordro – Out
T. Lawson: Przedramię – Prawdopodobnie wystąpi

Data:
8 kwietnia 2015, środa o 3:00 czasu polskiego w hali Pepsi Center, Denver

POSTGAME Denver Nuggets nie pozwolili Jeziorowcom zdobywać własnej hali i pewnie wygrali u siebie 119-101. Swoje zwycięstwo głównie zawdzięczać mogą Kennethowi Fariedowi (29 punktów) i Danilo Gallinariemu (27), którzy całkowicie zdominowali grę w ataku swojego zespołu – jeden pod koszem, a drugi na dystansie. W całym meczu Bryłki trafiły 13 na 30 oddanych trójek (43.3%) i zakończyły go na fantastycznej 50% skuteczności. Gospodarze najlepiej spisali się w trzeciej kwarcie, w której okazali się być lepsi od gości 35-17. To też ona ustawiła to spotkanie i w niej też mogliśmy oglądać największą, 24-punktową przewagę Ty Lawsona i spółki. Wcześniej jednak Lakers spisywali się całkiem dobrze. Zaliczyli co prawda słaby start na początku pierwszej kwarty ale udało im się jeszcze przed jej końcem wrócić do gry, a to za sprawą Dwighta Buycksa, Ryana Kelly’ego i Eda Davisa. Podopiecznym Byrona Scotta udało się nawet objąć prowadzenie w drugiej ćwiartce i przed przerwą mieliśmy naprawdę emocjonujący pojedynek. Można się było jednak spodziewać tego, że Jeziorowcy nie wytrzymają takiego szybkiego tempa rozgrywanego spotkania. I tak też właśnie było. Nuggets mieli zdecydowanie więcej sił w nogach, zabiegali ekipę z Miasta Aniołów w tej drugiej połowie i do tego byli zabójczo skuteczni zza łukiem (szczególnie wspomniany Gallinari i Foye). Przez to właściwie w mgnieniu oka Bryłki przejęły kontrolę nad meczem i spowodowały, że ostatnia kwarta była już tylko formalnością. Trudno więc pochwalić zespół złota i purpury za taką grę ale indywidualnie, dobre zawody rozegrali Jordan Clarkson (21 punktów, 9 asyst) i Ed Davis, który z ławki zanotował double-double w postaci 15 oczek i 12 zbiórek. Fajnie zaprezentował się też Dwight Buycks, który zgromadził na swoim koncie również 15 punktów (FG 5-8), a do tego zebrał 5 piłek i rozdał 3 asysty. To jednak tylko grę poszczególnych graczy Lakers w ataku, która była całkiem niezła tej nocy. Problemem była jednak jak zawsze defensywa, w której Jeziorowcy zwyczajnie nie istnieli.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (21)
Zbiórki: Ed Davis (12)
Asysty: Jordan Clarkson (9)
Przechwyty: Jordan Clarkson (2)
Bloki: Ryan Kelly (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

Skomentuj