08/03/2016 Magic vs Lakers

Opublikowane przez , 8 marca 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 4 komentarze

BOXSCORE Orlando Magic

Los Angeles Lakers

PREGAME Dwa dni po swoim najlepszym meczu w sezonie i sprawieniu prawdopodobnie największej niespodzianki w obecnych rozgrywkach, wygrywając z Golden State Warriors, Los Angeles Lakers podejmą na własnym parkiecie Orlando Magic. Co ciekawe, dzień po porażce z Jeziorowcami, Warriors pokonali na swoim parkiecie właśnie Magic, ustanawiając nowy rekord wygranych z rzędu na własnym parkiecie. Logicznie myśląc, jeśli Lakers wygrali z Warriors, a Magic ponieśli z nimi porażkę, to podopieczni Byrona Scotta powinni dzisiaj odnieść zwycięstwo. Jednak koszykówka nie jest tak prosta i o 14. wygraną w tym sezonie trzeba będzie powalczyć z drużyną, która ciągle mimo wszystko walczy o Playoffs na Wschodzie. Magic zajmują obecnie 11. pozycję i do ósmych Bulls tracą 5 zwycięstw. Siłą gości jest przede wszystkim kolektyw. Mimo oddania Tobiasa Harrisa, drużyna ciągle jest zbilansowana, a o jej sile stanowią głównie obwodowi Victor Oladipo i Evan Fournier, wszechstronny rozgrywający Elfrid Payton, a także środkowy Nikola Vucević, który nie zagra dziś z powodu kontuzji. W ostatnim czasie Magic pozyskali też Brandona Jenningsa z Pistons, a zawodnik zdaje się powoli wracać do formy, co udowodnił zdobywając 20 punktów przeciwko Warriors. Po Weekendzie Gwiazd odżył także 4. numer Draftu 2014, Aaron Gordon, który udowadnia, że zdecydowanie drzemie w nim talent nie tylko na Konkurs Wsadów. Lakers na pewno chcą przedłużyć dobrą passę z meczu z Golden State Warriors i sprawić swoim kibicom kolejną niespodziankę, wygrywając dzisiejszej nocy z będącymi jak najbardziej w ich zasięgu Orlando Magic.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Jason Smith
PF. Julius Randle – Aaron Gordon
SF. Kobe Bryant – Victor Oladipo
SG. Jordan Clarkson – Evan Fournier
PG. D’Angelo Russell – Elfrid Payton

Kontuzje:
A. Brown: Stopa – Out
L. Williams: Zerwane ścięgno w udzie – Out

N. Vucevic: Pachwina – Out

Data:
8 marca 2016, wtorek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Miało swoje Big3 Miami Heat, mają Cavaliers i Warriors, jeśli chodzi o przyszłościowe tria, to możemy tu mówić głównie o Timberwolves, ale dzisiejszej nocy w NBA była zupełnie inna wielka trójka – Russell, Randle i Clarkson. Młodzi zawodnicy Lakers zagrali tak, że Jack Nicholson opuszczał Staples Center z szerokim uśmiechem i mimo, że rywalem byli tylko Orlando Magic, to ten mecz może napawać optymizmem na przyszłość. Spotkanie nie zaczęło się jednak po myśli Jeziorowców – goście dobrze weszli w mecz, a podopieczni Byrona Scotta mieli problem z egzekucją w ataku od połowy tej odsłony, co poskutkowało przegraną w 1. kwarcie 20-26. Drugą kwartę świetnie zaczęli Lakers, ale potem znów coś się zacięło i na przerwę Jeziorowcy schodzili z 6-punktowym deficytem. Jednak druga połowa była tym, co chcielibyśmy oglądać w wykonaniu Lakers cały czas – świetna gra w ataku, szybkie akcje, wymuszanie fauli i trójki. To wszystko dało aż 39 punktów w 3. kwarcie i wysunęło Lakers na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu, a nawet jeszcze powiększyli przewagę nad Magic. Liderami gospodarzy byli wspomniani Russell (27 pkt, 3 as, 3 przechwyty), Clarkson (24 pkt, 5 zb, 3 as) i Randle (23 pkt, 11 zb). Warto dodać, że w spotkaniu nie wystąpił Kobe Bryant, a zastępujący go Nick Young w 23 minuty miał 0/5 z gry. Po stronie Magic wyróżnił się przede wszystkim Victor Oladipo, autor 26 punktów, a także Evan Fournier, zdobywca 23 oczek. Dzięki zwycięstwu 107-98 nad Magic, Los Angeles Lakers odnieśli 2. zwycięstwo z rzędu, a o trzecie powalczą w czwartek z Cavs.

Liderzy:
Punkty: D’Angelo Russell (27)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Marcelo Huertas (5)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Roy Hibbert, Metta World Peace (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

4 komentarze

  1. Podoba mi się jak gra ta nasza młodzież :) Teraz tylko zmienić trenera i rozwój, rozwój, rozwój… Jakby jeszcze wyciągnąć kogoś z draftu to za 5 lat będziemy znowu mieli emocje w PlayOffs :)

  2. FranekDzbanek

    Liczyłem że tak bedą grać Lakers od początku sezonu. Wtedy można by myśleć o PO

  3. DrJ
    LAX napisał(a):Podoba mi się jak gra ta nasza młodzież :) Teraz tylko zmienić trenera i rozwój, rozwój, rozwój… Jakby jeszcze wyciągnąć kogoś z draftu to za 5 lat będziemy znowu mieli emocje w PlayOffs :)

    No, żeby tylko Scott tymi wygranymi i "wspaniałą" pracą z młodymi nie załatwił sobie dalszej pracy z Lakers. Kupchak w razie czego wymówkę ma: "Patrzcie, Byron pokonał jeden z najlepszych zespołów w historii, dajmy mu jeszcze szansę w następnych latach"

  4. DrJ napisał(a):No, żeby tylko Scott tymi wygranymi i "wspaniałą" pracą z młodymi nie załatwił sobie dalszej pracy z Lakers. Kupchak w razie czego wymówkę ma: "Patrzcie, Byron pokonał jeden z najlepszych zespołów w historii, dajmy mu jeszcze szansę w następnych latach"

    Ja myślę, że zostanie. Stety, niestety? Zobaczymy. Nie lubię tak definitywnie skreślać ludzi, chociaż Byron swoją postawą na to zasługuje. Ciągle mam nikłą nadzieję, że może ma coś w swoim móżdżku i przez ten cały czas spieprzył to wszystko na rzecz organizacji, i na rozkaz góry. Nie wiem czy taka jest rzeczywistość, czy to tylko moje podejrzenia. Ja po prostu chciałbym, żeby nasze mecze, jak najszybciej, wyglądały tak jak ten ostatni z GSW. Nieważne czy z tym czy z innym trenerem. Ale jak napisałem wyżej, moje podejrzenia wskazują na to, że zostanie.

Skomentuj