08/03/2015 Mavericks vs Lakers

Opublikowane przez , 8 marca 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Dallas Mavericks

Los Angeles Lakers

PREGAME Lakers powracają do Staples po bardzo nieudanej serii wyjazdowej, w trakcie której nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Obecnie mogą się „pochwalić” serią czterech porażek z rzędu i wydaje się, że nawet przeciwko zawodzącym Mavs liczba niepowodzeń wzrośnie do pięciu. W końcu w dwóch ostatnich meczach Dallas zwyciężali, a 21 listopada dali nawet srogą lekcję Jeziorowcom pokonując ich 140-106. Co prawda od czasu przybycia Rajona Rondo ekipa Marka Cubana nie jest już tą samą niesamowitą maszyną ofensywną, więc nie powinniśmy się spodziewać aż tak wysokiej wygranej. Dallas zdobywają zdecydowanie mniej punktów, a ostatnio w dwóch meczach nie przekroczyli nawet bariery 90 punktów, co nie przytrafiło im się od niepamiętnych czasów. Jednakże Lakers to wciąż dolna półka tabeli. Zespół, który już skupia się na kolejnych sezonach, a w tym daje pograć młodym i perspektywicznym graczom. Walczący o playoffs Mavs nie powinni mieć problemy z pokonaniem podopiecznych Byrona Scotta. Tym bardziej, że wydaje się, że w niedzielę do składu powróci Chandler Parsons. Bez niego Mavericks zdobywali zaledwie 91.1 pkt/mecz (w 7 spotkaniach), czyli 15 mniej w poprzednich 57 meczach i trafiali jedynie 27 % swoich rzutów zza łuku, co było ich najgroźniejszą bronią. Skrzydłowy, który latem trafił z Houston jest nieoceniony w rozciąganiu defensywy, ponieważ skupia na sobie dużą uwagę obrońców. Notuje znakomity sezon. Zdobywa średnio 15 punktów, do czego dokłada prawie 5 zbiórek i ponad 2 asysty w każdym pojedynku. Jego powrót może okazać się kluczowy i być może sprawi, że Dallas w końcu wygrają w trakcie tej trasy wyjazdowej. Byłby to dla nich znakomity punkt zwrotny przed ważną serią, niezwykle ciężkich pojedynków w swojej hali (Cavaliers, Clippers, Thunder, Grizzlies). Co więcej cały czas czują oni oddech Spurs czy Thunder, którzy czają się za ich plecami. A pomyśleć, że jeszcze niedawno Mavs byli blisko pozycji wicelidera konferencji. Po stronie Lakers kibice mogą się spodziewać kolejnego dobrego występu ze strony Jordana Clarksona, który z meczu na mecz bije rekordy punktowe. Kto wie czy latem zostanie on dzięki temu wymieniony w pakiecie za jakąś gwiazdę. Wszak taki chyba jest cel Byrona Scotta i Mitcha Kupchaka, aby pokazać wartość młodych wilczków Jeziorowców, a później rozsądnie i za godną cenę ich sprzedać.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Robert Sacre – Tyson Chandler
PF. Carlos Boozer – Dirk Novitzki
SF. Ryan Kelly – Chandler Parsons
SG. Wayne Ellington – Monta Ellis
PG. Jordan Clarkson – Rajon Rondo

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
R. Price: Łokieć – Out do końca sezonu
N. Young: Kolano – Out

D. Harris: Ręka – Out

Data:
8 marca 2015, niedziela o 2:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME To był niezwykle wyrównany mecz w Staples Center. Mavericks i Lakers walczyli przez prawie całe spotkanie jak równy z równym. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, a żadna z drużyn nie osiągnęła dwucyfrowej przewagi. Jednakże na koniec lepsi okazali się Dallas, a właściwie Monta Ellis (31pkt 12/22 w tym 5/7 za 3), który w pojedynkę rozstrzygnął losy spotkania. Od momentu kiedy było 90-84 dla gospodarzy, zdobyli oni jedynie jeden punkt, a w tym samym czasie goście dołożyli 16. Wszystko to odbyło się przy aprobacie graczy Jeziorowców, którzy stali i patrzyli jak umyka im wygraną. Kiedy Ellis jest w gazie nic nie jest w stanie go zatrzymać to prawda. Lecz samemu można przecież punktować. Tymczasem Lakers jakby byli myślami gdzie indziej, zawiesili się i już do samego końca nie byli w stanie rzucić punktów z gry (nie licząc rzutu równo z syreną).

Kolejny dobry mecz po stronie Lakers zaliczył Jordan Clarkson. Rookie od czasu kontuzji Kobe Bryanta jest najlepszym punktującym zespołu. Wśród pierwszoroczniaków w tym okresie czasu plasuje się na on drugiej pozycji jeśli chodzi o zdobycze punktowe, ustępując jedynie Andrew Wigginsowi. W tym czasie bił on także kilkukrotnie swój rekord punktowy, co nie pozostało niezauważone w lidze. Jordan jest bardzo perspektywicznym graczem i pewnie wielu będzie chciało mieć go u siebie. Ciekawe czy Jeziorowcy zdecydują się na wymianę z jego udziałem czy też dadzą mu szansę rozwoju. Młodego rozgrywającego w przerwie meczu chwalił także Kobe, który pojawił się aby dopingować kolegów. Wspominał także o swoim powrocie i o tym, że na pewno będzie gotowy na kolejny sezon, gdyż to łagodniejsza kontuzja niż uraz ścięgna Achillesa. Pozostali gracze Lakers chyba również myślą o kolejnych rozgrywkach, o czym świadczy zupełnie przespana końcówka spotkania. Same straty i łatwe oddanie sporej przewagi. Na dodatek te problemy ze zdobywaniem punktów w końcówkach, które są już chyba rzeczą normalną w tym zespole.

Brawa dla Dallas, którzy uciekają Spurs i walczą o przewagę własnego parkietu w Playoffach. Jak na razie zajmują szóstą pozycję, ale do czwartych Portland tracą naprawdę niewiele. A teraz po powrocie Chandlera Parsonsa ich gra powinna wyglądać zdecydowanie lepiej. Lakers natomiast ponoszą piątą porażkę z rzędu, ale nie to się dla nich liczy. Oni walczą o to, aby zachować swój pick w nadchodzącym drafcie. Kolejne porażki są dla nich niczym antybiotyk na chorobę, która zaatakowała ich team kilka lat temu.

Liderzy:
Punkty: Carlos Boozer (17)
Zbiórki: Carlos Boozer, Ed Davis (8)
Asysty: Jeremy Lin i Jordan Clarkson (5)
Przechwyty: Pięciu graczy (1)
Bloki: Ed Davis (3)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj