08/02/2017 Lakers vs Pistons

Opublikowane przez , 8 lutego 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Detroit Pistons

PREGAME Lakers przemierzają dalej centralną część Stanów Zjednoczonych w tym celu udają się do Detroit, gdzie zagrają z Pistons. Będzie to rewanż za porażkę, której doznali w Staples Center, po niesamowitej trójce Harrisa z rogu na kilkanaście sekund przed końcem. Od tego czasu niewiele się zmieniło. Lakers dalej przegrywają (choć ostatnio zaskoczyli w Madison Square Garden) i walczą już raczej o utrzymaniu picku w drafcie. Z kolei Pistons są w wyścigu o ósme miejsce na Wschodzie. Jak na razie mają taki sam bilans co dziewiąty zespół Hornets, ale za ich plecami wciąż czyhają Knicks i Bucks (którzy odzyskali już po kontuzji Khrisa Middletona). Będzie to niezwykle emocjonujący pojedynek aż do ostatnich dni sezonu regularnego, dlatego też Detroit walczy w każdym meczu jak o życie. Z Lakers jest to dla nich mist-win mecz, tym bardziej, że Jeziorowcy na wyjazdach prezentują się fatalnie. I po drugie, że im już nawet nie zależy. Do pierwszej piątki wskoczyli Ingram i Black co oznacza, że Walton chce jak najwięcej ogrywać młodych graczy, a za Denga i Mozgova, którzy się nie sprawdzili poszukać jakiejś wymiany. Szykują się też zmiany w zarządzie. Na wylocie są Jim Buss i Mitch Kupchak. W kuluarach mówi się o powrocie Jerry’ego Westa. To będzie ciekawe lato w Mieście Aniołów, niestety aby no nadeszło Lakers musza do końca dograć obecny sezon. Przystanek w Detroit to przedostatni mecz w Grammy Trip. Kibice nie liczą już nawet na wygrane. Oni chcą aby Lakers wrócili za rok silniejsi. By tak się stało przydałoby się utrzymać w swoich rękach wybór w drafcie. Zapowiada się więc niezbyt ciekawe starcie, w którym jedna drużyna będzie bardzo chciała, a druga znacznie mniej, ale wówczas wychodzą niespotykane rzeczy, jak choćby ostatnio w Nowym Jorku gdzie sytuacja była identyczna.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – Andre Drummond
PF. Julius Randle – Marcus Morris
SF. Brandon Ingram – Tobbias Harris
SG. Nick Young – Reggie Bullock
PG. D’Angelo Russell – Reggie Jackson

Kontuzje:

Data:
8 lutego, środa o 1:30 czasu polskiego w hali Palace of Auburn Hills, Detroit

POSTGAME To był dla Lakers ostatni mecz w The Palace. Hal jakże przykrej, pamiętającej dwie upokarzające porażki Jeziorowców w finałach NBA. Tym razem podobnie jak w 1989 i 2004 również skończyło się przegraną. Jednakże to spotkanie miało znacznie mniejszą wartość niż tamte. Teraz drużynie Luke’a Waltona bardziej zależy na ogrywaniu młodych talentów, dlatego w pierwszym składzie pojawili się zarówno Ingram jak i Black. Ten pierwszy rozpoczął znakomicie. Już w pierwszej kwarcie trafił dwie trójki, potrafił idealnie odnaleźć Blacka w kontrze. Był bardzo aktywny, ale wraz z upływem meczu to Pistons przejmowali kontrolę. Jeszcze w pierwszej odsłonie Lakers wychodzili na prowadzenie, lecz od drugiej to gospodarze byli z przodu i do samego końca nie dali sobie tego wyrwać z rąk. Skończyło się tak jak zwykle ma to miejsce w przypadku porażek Lakers – blow-outem. W pewnym momencie było nawet ponad 25 punktów przewagi, ostatecznie licznik zatrzymał się na 19. Niemal perfekcyjny mecz zaliczył środkowy gospodarzy Andre Drummond. Lakers nie mieli na niego odpowiedzi. Center do 24 punktów, dorzucił 17 zbiórek 4 bloki i 3 przechwyty. Jedyną rysą na jego występie pozostaje skuteczność na linii, gdzie nie udało mu się trafić żadnego rzutu z trzech oddanych. To jest jednak przypadłość silnych i dobrze zbudowanych centrów, mają oni ogromne kłopoty na linii. Po stronie gości oprócz wspomnianego Ingrama dobre spotkanie zapisał na swoim koncie Randle. Julius od czasów powrotu po chorobie nie był sobą, ale dziś zdobył 17 punktów, do czego dodał 6 zbiórek. Cieniem samego siebie jest z kolei D’Angelo Russell. Ostatnie mecze to jego znaczny spadek formy. Nie wiadomo czym to jest spowodowane. Być może nowy doradca Magic Johnson nie widzi dla niego miejsca w tej organizacji i już go o tym uświadomił. Lakers przydałaby się jakaś wymiana jeszcze w tym sezonie, aby wolni agenci chętniej przeglądali ich oferty latem. Mają na to jednak już niewiele czasu.

Liderzy:
Punkty: Julius Randle, Lou Williams (17)
Zbiórki: Tarik Black (10)
Asysty: Brandon Ingram, D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: Jordan Clarkson (2)
Bloki: Ivica Zubac (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj