08/02/2016 Lakers vs Pacers

Opublikowane przez , 8 lutego 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 5 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Indiana Pacers

PREGAME Kilka miesięcy temu, 30 listopada przed spotkaniem z Indianą Pacers, Kobe Bryant ogłosił zakończenie kariery po sezonie 2015/16. Wtedy Jeziorowcy nieznacznie przegrali pojedynek z ekipą Paula George’a 103-107. Dzisiejszej nocy będą w końcu mieli okazję do rewanżu, z tym że tym razem zagrają w hali Bankers Life Fieldhouse, a o zwycięstwo wcale nie będzie łatwo. Pacers bowiem u siebie grają naprawdę dobrze. Wygrali jak na razie 16 z 24 rozegranych meczów przed własną publicznością i robią to tradycyjnie dzięki defensywie. Obrona podopiecznych Franka Vogela jest trzecia w całym NBA. Szybcy i zwinni obrońcy Indiany notują jako zespół średnio 9.3 przechwyty na mecz, co daje im czwarte miejsce w lidze. Jeśli jednak Jeziorowcy zagrają rozsądnie i zdobędą powyżej 100 oczek tak jak w starciu ze Spurs, to nie będą bez szans. Okazuje się bowiem, że Pacers przegrali 20 na 26 pojedynków, w których ich rywale rzucili im więcej niż 100 punktów. Ale samo to z pewnością nie wystarczy. Oczywiście jednym z kluczowych aspektów będzie także powstrzymanie Paula George’a (średnia na poziomie 21.5 oczek w poprzednich 10 spotkaniach), Monte Ellisa oraz świetnie rozwijającego się Mylesa Turnera. 19-letni pierwszoroczniak zachwyca ostatnio każdego fana Pacers i w Indianie chyba już nikt nie tęskni za Roy’em Hibbertem, który od dłuższego czasu jest bez formy. Turner natomiast gra coraz lepiej, a według statystyk PER 36, notuje 17.8 oczek, 8.5 zbiórek i 2.7 bloków. Lakers więc na pewno czeka trudno przeprawa na niewygodnym terenie. Z drugiej jednak strony w ostatnich trzech meczach zaprezentowali się z naprawdę niezłej strony i chyba w tej sytuacji, nie powinno się z góry przekreślać ich szans. Ale o tym jak będzie, przekonamy się o 1.00 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Ian Mahinmi
PF. Julius Randle – Myles Turner
SF. Kobe Bryant – Paul George
SG. Lou Williams – Monta Ellis
PG. Jordan Clarkson – George Hill

Kontuzje:
L. Nance Jr.: Kolano – Out

Data:
8 lutego 2016, poniedziałek o 1:00 czasu polskiego w hali Bankers Life Fieldhouse, Indianapolis

POSTGAME Indiana Pacers w poniedziałkowym meczu w trzeciej kwarcie prowadziła już nawet 17-stoma oczkami z Jeziorowcami ale mimo to Lakers nie poddali się i byli w stanie wrócić do gry. Kluczowa okazała się być czwarta kwarta, w której goście w pewnym momencie objęli nawet prowadzenie, a Kobe Bryant zdobył 11 punktów z rzędu, trzykrotnie trafiając zza łuku. Niestety jednak w ostatniej minucie (poza trójką na koniec Randle’a), podopieczni Byrona Scotta nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę Pacers. Paul George natomiast zdobył siedem oczek, a Monta Ellis dodał od siebie dwa i ostatecznie ekipa z Indiana zdołała pokonać zespół złota i purpury 89-87. Zabrakło na pewno doświadczenia, lepszej skuteczności z gry (FG 31.2%) oraz ogólnie efektywności całej drużyny Scotta, która rozdała zaledwie 13 asyst. W defensywie z kolei gospodarze za dużo oczek zdobyli z pola trzech sekunda (aż 44 przy 22 Lakers) i to pomimo tego, że zaliczyli o sześc zbiórek w ataku mniej od 16-stokrotnych mistrzów NBA. Jeżeli już jesteśmy przy desce, to warto tutaj jednak pochwalić Juliusa Randle’a, który zebrał 19 piłek (z czego cztery w ataku) w mniej niż 34 minuty spędzone na parkiecie. Do tego dołożył on 15 punktów i pomimo pięciu strat, zagrał jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Sam jednak nie był w stanie zapewnić swojej drużynie zwycięstwa ale przed Jeziorowcami jeszcze nie wszystko stracone. W środę czeka na nich czwarty wyjazdowy mecz i pierwszy w tym roku przeciwko Cleveland Cavaliers.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (19)
Zbiórki: Julius Randle (19)
Asysty: D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: D’Angelo Russell (4)
Bloki: D’Angelo Russell, Tarik Black (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

5 komentarzy

  1. Sacre w wyjściowej piątce 8-)

  2. DrJ

    Black sobie musiał nieźle przeskrobać u Scotta, że Gatorade startuje.

  3. StaryFan
    DrJ napisał(a):Black sobie musiał nieźle przeskrobać u Scotta, że Gatorade startuje.

    Nic podobnego, niby czym?

    Po prostu Scott, trzymając własne jaja w sieczkarni, oczyma wyobraźni ujrzał opadającą gilotynę.

    Gilotyna spadnie o wiele lat za późno, ale cóż, świata nie zmienisz. Tępota i małostkowość, zawsze były w cenie (ilu zagrałoby tą haniebną rolę), więc niech ją kontynuuje do ostatnich dni.

  4. DrJ

    Źródło mówi,niezbyt wiarygodne bo to Stephen A., że siostra po przejęciu władzy w Lakers będzie chciała umieścić gdzieś w Lakers swojego ukochanego. Pewnie w takiej roli jaką pełni teraz w Knicks. Będzie się zatem działo, i oby kibice nie zatęsknili za obecnym szefem w przyszłości.

  5. Smith jak to on, ale opcja dla mnie niestety bardzo realna. Jeanie wiadomo, że chce mieć w LA swojego boya i tylko czeka na odpowiedni pretekst żeby pogonić braciszka. Może nie w tym, ale w 2017 możliwe, że tak. Wtedy jakoś ten sławny deadline wygasa.
    http://www.silverscreenandroll.com/2016 … upchak-woj

    Phil bez jakiejkolwiek kontroli, triangle na całego. Młody West pewnie by odszedł. Nie podoba mi się to za bardzo i mam spore obawy.

Skomentuj