08/02/2015 Lakers vs Cavaliers

Opublikowane przez , 8 lutego 2015 w Media, Gameday, 2014 – 15, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Cleveland Cavaliers

PREGAME Kiedy liga NBA układała terminarz na sezon 2014/15, to na pewno nie spodziewała się tego, że dzisiejszy pojedynek Lakers z Cavaliers o 21.30 czasu polskiego, nie będzie budził większych emocji u zwolenników obu drużyn. Nikt nie daje Jeziorowcom żadnych szans w starciu z LeBronem Jamesem i jego partnerami z drużyny i nie ma się temu co dziwić. Ekipa z Miasta Aniołów przegrała ostatnie trzy spotkania z rzędu, nie wygrała jeszcze w tym roku na wyjeździe i właściwie nie ma odpowiednich zawodników, by to zrobić. Porażki z Bucks i Magic uwidoczniły słabości oraz braki drużyny Byrona Scotta, przez co trudno jest mieć nawet jakąkolwiek nadzieję na lepszy występ dzisiaj. Cavs natomiast zaczęli wreszcie grać jak na BIG3 przystało. Wygrali 9 z ostatnich 10 spotkań i mogą pochwalić się solidnym bilansem przed własną publicznością (19-9). W tych meczach doskonale spisywał się nie tylko James ale także Kyrie Irving, który notował średnio 24.6 punktów na fantastycznej 49.2% skuteczności, w tym 48.1% zza łuku. Również J.R. Smith stał się ważnym punktem zespołu w ataku (13.2 oczka), a Timofey Mozgov robił swoje pod koszem (10.6 punkty, 8.2 zbiórki, 1.7 bloków). Nowi gracze w drużynie z Ohio powoli odnajdują się w systemie Davida Blatta i walnie przyczyniają się do kolejnych osiągnięć Kawalerzystów. Przed nimi jednak ciągle jest długa droga. Ich defensywa bowiem znajduje się na odległym 20 miejscu i nie da się ukryć, że bez niej zespół nie zajdzie w tym roku zbyt daleko. Niemniej jednak na pewno jakiekolwiek braki po tej stronie parkietu, raczej nie przeszkodzą Cavs w odniesieniu dzisiaj wygranej. Lakers po prostu nie mają w obronie odpowiedzi na gwiazdy Cleveland, a w ataku nie są już tak efektywni, jak na początku sezonu. I bardzo dobrze zresztą. Kolejna porażka pomoże im w walce o utrzymanie picku. Szkoda tylko, że o tak korzystnej dla nas porze, prawdopodobnie nie zobaczymy porywającego spotkania w Quicken Loans Arena. O ile jeszcze starciom w Milwaukee i Orlando towarzyszyły jakieś emocje i dogrywki, o tyle dzisiejsza konfrontacja obu drużyn przejdzie raczej bez echa. O tym jednak, czy tak będzie, przekonamy się o wspomnianej już wcześniej porze – 21.30. Mecz transmitować będzie Canal+ Sport.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Robert Sacre – Timofey Mozgov
PF. Tarik Black – Kevin Love
SF. Ryan Kelly – LeBron James
SG. Wayne Ellington – J.R. Smith
PG. Jordan Clarkson – Kyrie Irving

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
K. Bry­ant: Zerwany mię­sień w ramie­niu – Out do końca sezonu
J. Hill: Biodro – Out
R. Price: Łokieć – Out

A. Varejao: Achilles – Out

Data:
8 lutego 2015, niedziela o 21:30 czasu polskiego w hali Quicken Loans Arena, Cleveland
Mecz transmitować będzie Canal+ Sport.

POSTGAME Ekipa z Los Angeles nie sprawiła niespodzianki i przegrała w hali Quicken Loans Arena z Cleveland Cavaliers 105-120. Jeziorowcy byli w stanie dotrzymać kroku swojemu rywalowi właściwie tylko do połowy drugiej kwarty. Później jednak Kevin Love trafił cztery trójki z rzędu i gra otworzyła się dla gospodarzy. Od tego momentu LeBron James i spółka spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a w trzeciej odsłonie gry wyszli nawet na 26 punktowe prowadzenie. W tym momencie Lakers nie byli już w stanie wrócić do gry. Różnica pomiędzy obiema drużynami była ogromna i Byron Scott mógł tylko odliczać minuty do końca spotkania. Na dodatek Cavs mieli swój dzień na dystansie i nawet mimo momentami dobrej defensywy, trafiali zza łuku rzut za rzutem. Na 33 próby trafili w sumie 18 trójek, co dało im fenomenalną 54.5% skuteczność. Dzięki temu Kawalerzyści mogli bawić się obroną gości i pokazać swój prawdziwy talent. Lakers nie byli w stanie dobrze pokryć wszystkich graczy ich przeciwnika, co skutecznie wykorzystywali albo Love (32 punkty), albo Irving (28) albo James (22). Każdy z wielkiej trójki ekipy z Ohio walnie przyczynił się do tego zwycięstwa i zaliczył kilka niezłych zagrań. To jednak nie powinno nikogo dziwić. Doug Collins w przerwie meczu stwierdził, że dzięki spotkaniu przeciwko Jeziorowcom, podopieczni Davida Blatta mogą przetestować nowe rozwiązania i schematy w ofensywie, a Love może się odnaleźć w systemie swojego trenera. I tak też właśnie było. Cavs cały czas szukali okazji dla Kevina, a ten je świetnie wykorzystywał i powiększał przewagę swojej ekipy. Gospodarzom nie przeszkodził nawet fakt, że popełnili dwa razy więcej strat od zespołu z Kalifornii (14-7), zebrali tylko 6 piłek na atakowanej tablicy, przy aż 19 Lakers, a także oddali o 18 rzutów mniej. Niestety jednak ekipa złota i purpury miała ogromne problemy z egzekucją (FG 41%), atakowaniem kosza i wykańczaniem akcji. W ofensywie nie grali zbyt kreatywnie, a oddawane przez nich rzuty pewnie nie należały do najlepszych. Mimo to główną przyczyną porażki była defensywa, a właściwie jej brak. Choć Cavaliers byli zdecydowanie gorsi od swojego rywala w powyższych kategoriach, tak jednak trafili 45 na 82 oddane rzuty (54.9%), a także zanotowali 22 punkty z kontrataków, przy zaledwie 8 gości. Po stronie pokonanych brakowało zawodników, potrafiących skutecznie atakować w transition. Sam Jordan Clarkson, który tego wieczoru zgromadził 20 punktów, zebrał 6 piłek i rozdał 4 asysty to za mało. Jeziorowcom zabrakło lepszego postawy Ellingtona (FG 5-14), Johnsona (FG 5-14) oraz Younga (FG 3-10). Ich słaba dyspozycja tego dnia, źle odbiła się na transition defense całego zespołu i bardzo przyczyniła się do odnotowania 13 porażki w 14 ostatnio rozegranych spotkaniach.

Liderzy:
Punkty: Jordan Clarkson (20)
Zbiórki: Ed Davis (9)
Asysty: Jordan Clarkson (4)
Przechwyty: Jordan Clarkson (3)
Bloki: Robert Sacre (2)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj