08/01/2014 Lakers vs Rockets

Opublikowane przez , 8 stycznia 2014 w Media, Gameday, 2013 – 14, 0 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Houston Rockets

PREGAME O 2.00 czasu polskiego Jeziorowców czeka drugie spotkanie z serii back-to-back. Lakers ponowie w sezonie zmierzą się z Houston Rockets, których pokonali w listopadzie po trafieniu w końcówce zza łuku Steve’a Blake’a. Trudno się jednak spodziewać aby goście mieli zaskoczyć swoich fanów i powtórzyć swój wyczyn z zeszłego roku, po raz kolejny pokonując Rakiety w ich własnej hali. Rockets wygrali 14 z 19 rozegranych spotkań w Toyota Center, a ich ofensywa plasuje się na 4 miejscu w całym NBA. Oprócz tego znajdują się na trzecim miejscu pod względem skuteczności i piątym jeżeli chodzi o zbiórki, które są zresztą wielkim zmartwieniem koszykarzy złota i purpury. Tym samym jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że obrona Lakers będzie w stanie zatrzymać ekipę Jamesa Hardena. Trójki raczej już też nie będą wpadały drużynie z Kalifornii tak samo, jak w meczu rozgrywanym w listopadzie. Pozostaje tylko liczyć na to, że Lakers będą walczyli o każdy kawałek parkietu i dadzą z siebie wszystko, zostawiając po sobie dobre wrażenie.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Robert Sacre – Dwight Howard
PF. Pau Gasol – Terrence Jones
SF. Wesley Johnson – Chandler Parsons (?)
SG. Jodie Meeks – James Harden
PG. Kendall Marshall – Jeremy Lin

Kontuzje:
S. Nash: Plecy – Out
S. Blake: Łokieć – Out
K. Bryant: Kolano – Out
X. Henry: Kolano – Out
J. Farmar: Ścięgno podkolanowe – Out

O. Asik: Kciuk – Out
P. Beverley: Dłoń – Out
C. Parsons: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania
G. Smith: Kolano – Występ stoi pod znakiem zapytania

Data:
8 stycznia 2014, środa o 2:00 czasu polskiego w hali Toyota Center, Houston

POSTGAME Bez niespodzianki obyło się w Toyota Center, gdzie Houston Rockets pokonali Los Angeles Lakers 113-99. Mimo to Jeziorowcy całkiem nieźle radzili sobie przez większość spotkania, a o wszystkim zadecydowała tylko i wyłącznie przegrana trzecia kwarta 33-15. Pierwsza ćwiartka drugiej połowy już od dawna jest słabą stroną zawodników Mike’a D’Antoniego i dlatego taki obrót spraw w meczu, nie powinien nikogo dziwić, szczególnie biorąc pod uwagę drugie spotkanie back-to-back. Goście nieźle zagrali z Rakietami na desce, a przynajmniej na atakowanej, gdzie zebrali 14 piłek, a w sumie zaliczyli 47 zbiórek – tylko 5 mniej od gospodarzy. Problemem była jednak duża ilość strat (aż 18), które pomogły Rockets zdobyć 27 oczek z kontrataków i w sumie 56 punktów w strefie pomalowanej. Najgorszy pod tym względem okazał się być Kendall Marshall, który zanotował ich sześć i dlatego jego 8 asyst nie wyglądały już tak dobrze. Poza tym rozgrywający Jeziorowców zdobył 5 punktów ale trafił tylko 2 z 13 oddanych rzutów. Pau Gasol natomiast znów zaliczył występ z ponad 20 punktami i 10 zbiórkami na koncie. Hiszpan dokładnie zanotował 21 oczek, zebrał 12 piłek i rozdał 3 asysty ale z nim na parkiecie, zespół ogólnie stracił aż 16 punktów (najwięcej z drużyny). Dużo lepsze spotkanie niż z Dallas Mavericks rozegrał za to Nick Young. Swaggy P w 37 minut zdobył 25 punktów, trafiając połowę swoich rzutów (FG 10-20) i 2 na 6 zza łuku, będąc liderem w tej kategorii na parkiecie wśród zawodników złota i purpury.

Liderzy:
Punkty: Nick Young (25)
Zbiórki: Pau Gasol (12)
Asysty: Kendall Marshall (8)
Przechwyty: Wesley Johnson (3)
Bloki: Pau Gasol, Robert Sacre, Chris Kaman (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

Skomentuj