07/12/2015 Lakers vs Raptors

Opublikowane przez , 7 grudnia 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 38 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Toronto Raptors

PREGAME Po blowoucie jaki Pistons zafundowali Los Angeles Lakers drużyna z Miasta Aniołów leci nieco dalej na północ, ponad Wielkie Jeziora, by tam zmierzyć się z Toronto Raptors. Będzie to ostatni pojedynek Kobe Bryanta z tą pamiętną dla niego ekipą. Przecież to właśnie przeciwko niej ustanowił on swój niebotyczny rekord kariery, do którego ciężko będzie się komukolwiek zbliżyć. Kobe jednakże jest cieniem tamtego zawodnika. Odkąd ogłosił zakończenie kariery rzuca ze średnią skutecznością 26% z gry, co plasuje go na samym końcu stawki graczy w NBA. Jedyny dobry mecz zaliczył przeciwko Washington Wizards, których Lakers niespodziewanie ograli. Lecz już w spotkaniach z Sixers, Hawks czy Pistons on, ale i cały zespół zaprezentował się tragicznie. Ofensywa Jeziorowców zupełnie ze sobą nie współgra. Gracz, który ma piłkę często jest osamotniony, bowiem pozostali stoją w miejscu. Drużyna notuje bardzo mało asyst, jedynie 18.1 na mecz, co daje im ex-equo ostatnią lokatę w lidze w tym względzie. Co ciekawe ich ostatni oraz dzisiejszy rywal również znajdują się w tym gronie. Zapowiada się więc bardzo egoistyczny pojedynek, z którego raczej górą wyjdą koszykarze gospodarzy jeśli wierzyć statystykom. Wszak ich skuteczność jest o wiele lepsza od najgorszych w sezonie Lakers. Natomiast ich dwie ostatnie porażki miały miejsce w starciach z rywalami wysokiej klasy i na dodatek były to zacięte mecze. Jeziorowcy tymczasem w trakcie tej trasy wyjazdowej jeśli już przegrywają to bardzo wysoko. Co więcej ich wyblakła gwiazda Kobe Bryant gra mimo ogromnym problemów zdrowotnych i wydaje się, że jego występy mają raczej charakter marketingowy, a nie sportowy. Bowiem jego niska forma i fatalna skuteczność ciągnie tylko zespół coraz bardziej w dół i przyczynia się do kolejnych niepowodzeń.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Bismack Biyombo
PF. Julius Randle – Luis Scola
SF. Kobe Bryant – DeMarre Carroll
SG. Jordan Clarkson – DeMar DeRozan
PG. D’Angelo Russell – Kyle Lowry

Kontuzje:
J. Valanciunas – Złamana ręką – out

Data:
7 grudnia 2015, poniedziałek o 1:30 czasu polskiego w hali Air Canada Centre, Toronto

POSTGAME Na nic zdały się zmiany w podstawowym składzie wprowadzone przez Byrona Scotta. Los Angeles Lakers przegrali po raz trzeci z rzędu i w trakcie obecnej trasy wyjazdowej mają już bilans 1-4. Choć trzeba przyznać, że tym razem Jeziorowcy dużo bardziej postawili się swojemu rywalowi. Jeszcze na 5 minut przed końcem po trafieniu Bryanta przegrywali zaledwie dwoma punktami. Lecz później Kyle Lowry i Terrence Ross przejęli mecz i zrobili run 11-0, który ostatecznie zakończył emocje związane z tym spotkaniem. Nowa piątka po stronie Lakers wypadła nieźle. Dużo lepiej w takim towarzystwie czuł się Kobe, który zdobył dziś 21 punktów, ale uczynił to na dużo lepszej skuteczności (8/16 z gry). Poza nim warto wyróżnić także Lou Williamsa, który zaczął ten mecz kosztem D’Angelo Russella. Sweet Lou przeciwko swojej byłem ekipie zaprezentował się nieźle, ale nie pomógł w odniesieniu zwycięstwa. Raptors byli po prostu zbyt dobrzy dla Lakers. Duet Lowry-Ross zaaplikował Jeziorowcom aż 49 punktów. Dla Terrence’a był to rekord sezonu, natomiast Kyle pokazuje, że znajduje się ostatnio w znakomitej dyspozycji. Przeciwko Warriors zdobył 42 punkty, dziś dołożył 27 oczek i wyrasta na prawdziwego lidera. Gdy dodamy do tego wciąż niezwykle groźnego DeMara DeRozana mamy kombinację iście gwiazdorską. Nawet brak Jonasa Valanciunsa nie jest aż tak widoczny. Szczególnie, że rywale pod koszem mieli dziś ślamazarnego Roya Hibberta. Kibice jednak nie przyszli „podziwiać” byłego centra Indiany. Dla nich najważniejszy przez całe spotkanie nie był nawet żaden gracz Raptors, a liczył się tylko Kobe Bryant. Dla Black Mamby był to ostatni występ w Kanadzie i trzeba przyznać, że dziś wyjątkowo zasłużył na owację na stojąco. Miał kilka momentów, w których przypomniał nam jak zabójczo skuteczny był w latach swojej świetności. Ogółem zaliczył całkiem przyzwoity występ i choć w trakcie decydującego runu Raptors oddał dwa bardzo złe rzuty, trzeba przyznać, że musiał spróbować. Tym bardziej, że atak Lakers dalej się na nim opiera, a o następce bardzo ciężko. Clarkson czy Russell boją się wziąć na siebie więcej odpowiedzialności i oddają piłkę Bryantowi. Pytanie tylko co będzie jak go zabraknie?

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (21)
Zbiórki: Julius Randle (11)
Asysty: Kobe Bryant, Roy Hibbert (4)
Przechwyty: Kobe Bryant (2)
Bloki: Larry Nance Jr.

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS

38 komentarzy

  1. DrJ



  2. Ambiwalentne odczucia. Z jednej strony, nowy coach mógłby zaprzepaścić to o co tak stara się Kobe, z drugiej, no jak go po czymś takim nie chcieć wyjebać na zbity pysk, za przeproszeniem…

  3. DrJ

    Jestem za natychmiastowym zwolnieniem Scotta, mam dosyć tego gościa. Nigdy nie zapomnę Kupchakowi jego zatrudnienia. Będzie co ma być z pickiem, kluczem jest trener.

    ps.nie wiem o co stara się Kobe szczerze mówiąc, zapewne pożegnać z kibicami. Dziwię się,że w taki sposób.


  4. Byron na pewno liczy na to, że po jego zmianach Lakers zrobią 20W streak i wrócą do walki o playoffs :lol:

    A i jeszcze to:


    Wszyscy to widzą, tylko nie Kobe i Byron.

  5. Komentatorzy w Toronto (bo oglądałem z LP) przypomnieli że latem będziemy ważnym graczem na rynku transferowym, mnóstwo kasy po odejściu Bryanta i skoku salary cap, tylko ja się tak zastanawiam kto będzie chciał tu przyjść po tym co się teraz dzieje? Chyba nikt nie przypuszcza że Durant w ogóle bierze nas pod uwagę? Niestety przez takie cyrki psujemy sobie najbliższe kilka lat…

  6. Scott to idiota nie z tej ziemi. Dopóki on trenuje ten zespół, nie zamierzam go oglądać.

  7. DrJ napisał(a):ps.nie wiem o co stara się Kobe szczerze mówiąc, zapewne pożegnać z kibicami. Dziwię się,że w taki sposób.

    Wiele jestem w stanie zarzucić Bryantowi, ale nie to, że jest idiotą. Kobe jest jaki jest, ale akurat z tego, że jego 10 prób za 3 nie pomaga ani jemu ani drużynie jest doskonale świadom, i jeśli zdecydował się to robić to moim zdaniem po to by pomóc LAL w tanku. Takie jest moje zdanie.

    Co do offseason. Szczerze powiem, że w dniu gdy KB ogłosił co ogłosił pomyślałem, że jeśli są wciąż w tej lidze goście z temperamentem czy ambicją porównywalną do niego to perspektywa zmierzenia się z jego legendą i przyjście do nas może być kuszące. Kolejne dni przyniosły jednak otrzeźwienie i dzisiaj już takich złudzeń nie mam.

  8. Ja wiem…Po ostatnim meczu sezonu Scott wylatuje,odchodzi socjopata Bryant,jego pożegnalne szopki nie będą już główną atrakcją meczów.Tylko,żeby ten pick sie udało zatrzymać.I jakby pozyskać jakiegos szanowanego i klasowego coacha,to kto wie.Tak czy siak,po zakonczeniu sezonu trzeba zacząć podnosić sie z kolan.

    BTW Kobe nie jest juz nawet cieniem dawnego siebie,a gra bardziej egoistycznie i bardziej zabija ofensywe i morale niż kiedykolwiek.Wczoraj ogladałem tylko 4q i trafił 3 rzuty elegancko pod rzad,zeby pozniej odpalac trójki bez zastanowienia.I wtedy było juz po meczu.

    A te jego pożegnalne pierdoły przed meczem są qrwa żałosne.Ale widać,ze jego jarają.Co za pojeb.Nie chce mu wrzcuać,ale dopiero teraz widac,jaka to zryta głowa jest.

  9. Jak mówiłem na początku sezonu, żeby startować Lou i Russell w drugim, to tak nie robił. A teraz jak Russell, mimo całego burdelu i braku jakiegokolwiek pomysłu na grę, zaczyna mimo wszystko trochę lepiej wyglądać, to go daje w 2nd unit. Fucking logic Byron. Tank logic…

    Do tego Julek też z ławki, a gość jest naszym najlepszym zbierającym. Do tego obaj dziś widzę obcinka minut. Nice.

    Pierdzielę cały pick. My aktualnie wyglądamy jak Phily albo i gorzej . Jaki FA do nas przyjdzie?

    Panowie nie wiem czy moje przeczucia są dobre ( oby nie), ale wydaje mi się, że mało, że Byron nie zostanie zwolniony do końca sezonu. Ja czuję, że on i na następny rok zostanie. Ale obym to musiał odszczekiwać ( bardzo chętnie ).

  10. Trudno, przynajmniej widać, że jasno ukierunkowaliśmy się na próbę zdobycia top3 picku.

    Trzeba czekać na rozwój DARa. Z jego poprawą rosnąć w kolejnych sezonach powinien cały zespół. Jeśli chodzi o wymiany to jedyną sensowną obecnie dla nas jest staranie się o Cousinsa (przy utrzymaniu picku zakładam, że Mitch będzie zabiegał by wrócić do rozmów) i polowanie na młodych rolsów w drafcie.

  11. Ja również liczę po cichu na Cuza, ale myślę, że do tego bez udziału DAR raczej dojść nie może. Przyznam, że ciężko byłoby mi go oddać. Julka bym odżałował choć bardzo chłopaka polubiłem i widać, że pociecha z niego będzie.

    Mój skład na przyszły sezon:

    Conley- DAR- Barnes- TJ( to taki mój osobisty wymysł)-Cuz nie liczyłem, ale chyba idzie go ogarnąć w salary.

    Dream mod off

  12. Trochę dziwne dla mnie jest jaranie się centrem, który ma 40% z gry… Teraz jeszcze zachciało mu się być jak Kobe i odpala podejrzanie dużo trójek.

    Przy założeniu, że zatrzymamy pick to ja podbijałbym w pierwszej kolejności po Noela.

  13. Mnie też nigdy nie przekonywał Cousins.Nie kumam hype`u.Poza tym on tez niezle jebnięty jest i jeszcze NICZEGO nie ugrał.

  14. Cuz to chyba najbardziej ofensywnie utalentowany center w dzisiejszej NBA. Jak chce to bronic też potrafi. Fakt w tym sezonie coś zaczął odwalać z tymi trójkami, ale jak mu siedzi, to nawet te trójki trafia. Ja bym go chciał zdania nie zmienię. IMO najlepszy gość jakiego idzie wyrwać w wymianie. Chyba, że ktoś wierzy w George’a itd.

    Co do picku to się zgodzę, ale z drugiej strony Cuz + Simmons- ja bym brał.

    dzejdi

    Słucham propozycji gości niejebniętych, z osiągnięciami którzy są do wyrwania na FA lub przez wymianę.

    Kobe pojeb, Cuz jebnięty WTF?

  15. No a nie jest tak?A po co mam pisac o FA?Co ja jestem Kupchak?Patrząc na szereg debilnych decyzji przez ostatnie kilka lat,to najpewniej przepłacimy kogoś zdrowo(bo bedzie hajs) i znowu wpieprzymy sie w bagno.

    Wiecie,że spośród ostanich 29 mistrzowskich drużyn,tylko Celtics z 2008 byli trenowani przez czarnego head coacha?

  16. @SZYMKEN no tak Kobe pojeb,Boogie tez nie ogarnięty i nic nie ugrał,ale nie mówie,ze nie chciałbym go.Napisałem,ze nie przekonał mnie nigdy,ale zgadzam sie,ze jest to jeden z najlepszych obecnie centrów.Mistrzowską drużyne mozna budowac wokól gracza z każdej pozycji i o różnych „stylach gry”,więc spoko.

    Na dzisiaj Randle`a + kogoś tam z pocałowaniem ręki bym wymienił na Cousinsa.Może raczej z myśla o przyszłym sezonie,bo ten dotankujmy już.Bijmy sie z „Trust The Process”.

  17. DrJ
    Darek napisał(a):Wiele jestem w stanie zarzucić Bryantowi, ale nie to, że jest idiotą. Kobe jest jaki jest, ale akurat z tego, że jego 10 prób za 3 nie pomaga ani jemu ani drużynie jest doskonale świadom, i jeśli zdecydował się to robić to moim zdaniem po to by pomóc LAL w tanku. Takie jest moje zdanie

    Zaraz,zaraz. Chcesz powiedzieć,że robi to z wyrachowania i ta indolencja rzutowa jest przemyślana i celowa? Nie wydaje mi się szczerze mówiąc,żeby tak było. Pick to nie jest pewna sprawa przecież,a KB pomógłby dużo bardziej w inny sposób.

    http://www.latimes.com/sports/lakers/la-sp-lakers-kupchak-20151208-story.html ciekawe czy Byron ma sobie cokolwiek do zarzucenia, czy tak jak zawsze zrzuci winę na prawie wszystkich zawodników?

    Szymken

    Lou to klasyczny 6th man, Swaggy też, nie nadają się do wyjściowej piątki. Poza tym, benchowanie młodych ma jedynie sens,że ball movement się polepszy przez brak wtedy KB na boisku,ale przecież nie o to chodziło.

  18. StaryFan
    DrJ napisał(a):Jestem za natychmiastowym zwolnieniem Scotta, mam dosyć tego gościa. Nigdy nie zapomnę Kupchakowi jego zatrudnienia.

    Mam Ci przypomnieć rozmowę i stanowisko z przed lat;… eee (niecałych dwóch)? :evil:

  19. DrJ

    Cóż, nigdy nie byłem fanem jego zatrudnienia,ale…dałem mu szansę. Szybko jednak zrozumiałem swój błąd.

  20. StaryFan
    DrJ napisał(a):Cóż, nigdy nie byłem fanem jego zatrudnienia,ale…dałem mu szansę. Szybko jednak zrozumiałem swój błąd.

    No tak. Wręcz odwrotnie. To on zbuduje/zbudował podwaliny pod następną generację. Dał Ci więcej niż szansę. Dał Ci następne 12 lat istnienia i walki. Tak na boisku, jak i poza nim ktoś musi robić "czarną robotę" – np. trudna obrona picku, sięgnięcie dna i zrozumienie własnych błędów.

    Cuz – zastanówcie się, jest kapitalny i… 5/20, 40 parę% na sezon – co wygracie? – 8 miejsce. Może to brutalne, ale C ma robić 60%/39%na bronionej stronie, 12 zb, 2 bl. Pkt może mieć 6 – wystarczy. Tyle w temacie Cousinsa.

  21. DrJ
    StaryFan napisał(a):
    DrJ napisał(a):Cóż, nigdy nie byłem fanem jego zatrudnienia,ale…dałem mu szansę. Szybko jednak zrozumiałem swój błąd.

    No tak. Wręcz odwrotnie. To on zbuduje/zbudował podwaliny pod następną generację. Dał Ci więcej niż szansę. Dał Ci następne 12 lat istnienia i walki. Tak na boisku, jak i poza nim ktoś musi robić "czarną robotę" – np. trudna obrona picku, sięgnięcie dna i zrozumienie własnych błędów

    Nie jest to takie pewne, bo przecież nad wszystkim czuwa Kupchak.

  22. Lou to klasyczny 6th man, Swaggy też, nie nadają się do wyjściowej piątki. Poza tym, benchowanie młodych ma jedynie sens,że ball movement się polepszy przez brak wtedy KB na boisku,ale przecież nie o to chodziło.

    Pisałem to w kontekście początku sezonu. Chodziło mi o spokojne wprowadzenie Russell’a. Nie mówię, że teraz tak ma zrobić, bo dla mnie to bezsens aktualnie i jestem temu przeciwny. Sam początek sezonu, parę spotkań. Tyle. A tak to presja była na dzień dobry. Potem dołożył zwalaniem winy młodych. Wiem, że Lou i Young to typowi 6th meni, ale na początek sezonu w którym mamy jak najlepiej ograć młodych tak bym zagrał. A tak wszystko jest na odwrót. Teraz kiedy już mogą spokojnie grac w S5 to ich wsadza w 2 unit.

    Nagle nikt nie chce Cuza, sezon temu większość za niego oddawała Russell’a. Rozumiem argumenty przeciw, nie jest to gość jak PG13, ale od kogoś trzeba zacząć. Westbrook? Kwestia gustu, ja bym niekoniecznie szadł w tym kierunku.

    Jak już tak sobie przypominamy. To mam Wam przypomnieć do kogo Russell’a porównywaliście? ;)

  23. StaryFan
    szymken napisał(a):jak już tak sobie przypominamy. To mam Wam przypomnieć do kogo Russell’a porównywaliście? ;)

    A były takie porównania? Przypomnij!

  24. Do Brandona Jennings’a. Akurat nie pamiętam czy Ty, ale J na pewno.

    dzejdi

    Jak chcesz to sobie pisz pojeb itd. W sumie widzę, że tylko mnie to rusza więc uznaj, że jestem przeczulony. Chciałem żebyś dał jakieś propozycje, bo jak Cuz nie pasuje to daj inny przykład. Po to forum jest.

  25. DrJ napisał(a):Zaraz,zaraz. Chcesz powiedzieć,że robi to z wyrachowania i ta indolencja rzutowa jest przemyślana i celowa? Nie wydaje mi się szczerze mówiąc,żeby tak było. Pick to nie jest pewna sprawa przecież,a KB pomógłby dużo bardziej w inny sposób.

    Bryant będąc w o niebo lepszej formie potrafił się ograniczać rzutowo, więc teraz, gdy sam zdaje sobie doskonale sprawę z ograniczeń swego ciała powinien to robić i wiedzieć tym bardziej… I wie, ale gra idzie o pick, więc w sumie po ogłoszeniu zakończenia kariery, czy rzuci 10, 20, czy 50 razy za 3 nikt mu tego nie wypomni. KB i cała organizacja wybrali po prostu najwygodniejszy sposób na przegrywanie, czyli zasłonięcie się jego osobą. A, że on będzie pod ochroną wszystkich mediów to tanking pójdzie bez zbędnych problemów.

    Co do Russella. Oglądając ostatnie spotkania, gdy liczyłem kolejne posiadania, które zatrzymywały się w rękach Bryanta przeszła mi przez myśl idea, że warto byłoby go posadzić na ławce, więc aż tak mocno zaskoczony decyzją Scotta nie byłem (sadzania Randle’a nie rozumiem). Natomiast wczoraj, gdy oglądałem DARa z rezerowym unitem to nie zauważyłem by miał większą swobodę w podejmowaniu decyzji, a tego bym oczekiwał jeśli już sadzamy go na ławce.

  26. DrJ
    szymken napisał(a):Nagle nikt nie chce Cuza, sezon temu większość za niego oddawała Russell’a. Rozumiem argumenty przeciw, nie jest to gość jak PG13, ale od kogoś trzeba zacząć. Westbrook? Kwestia gustu, ja bym niekoniecznie szadł w tym kierunku.

    Jak już tak sobie przypominamy. To mam Wam przypomnieć do kogo Russell’a porównywaliście? ;)

    Ale co to ma do rzeczy? Ja go porównywałem akurat w wielu kwestiach do Hardena, snickers1906 do Lillarda, Wojciech Michałowicz porównuje Wigginsa do Jordana, a DeRozanowi uśmiercił ojca ostatnio. Ja np.DAR-a nigdy nie chciałem wymieniać z młodych, ale też sytuacja się zmienia. Kto kojarzył Kristapsa przed draftowymi treningami? Kto by powiedział,że Winslow będzie tak NBA-ready w defensywie?itd itd.

    Darek

    Tak jak mówię, nakreśliłeś scenariusz godny słynnego włoskiego stratega i autora "Księcia", ale wg mnie nie ma on miejsca ze względu na wykonawców- na Lakers(Kobego i zarząd). Sądzę,że przeceniłeś ich teraz. KB jest ponoć świadomy ograniczeń swego ciała, a mimo tego gra po 30kilka minut na mecz, a później w wywiadach opowiada o "braku nóg" i trudnościach w dojściu do autokaru.

    Ps.a kiedy się KB ograniczał rzutowo, to nie wiem.

  27. Nic, luźna wrzutka niezwiązana z sytuacją aktualną, widzę że niepotrzebna. No offence jak tak to odebrałeś.

  28. StaryFan
    szymken napisał(a):Do Brandona Jennings’a. Akurat nie pamiętam czy Ty, ale J na pewno.

    Jennings’a mam za Koszarkiem.

    A DAR zawsze miałem przed Okaforem – i dalej mam. Nie ja i nie DrJ, tylko Kupchak w ubiegłym roku, rozpinał rozporek przed DP (przed kontuzją).
    Vide vine wstawione przez dr. Juliusa Ervinga (że niby czyje rytmy), z 1,5 lat do tyłu.

    Ps. "Wiem o czym piszę, albo nie piszę o czym nie wiem".

  29. Widzę, że mocno to wzięliście do siebie. Więc spoko, nie wiem o czym piszę i pisać nie będę.

  30. StaryFan
    szymken napisał(a):pisać nie będę.

    Nie wzięliśmy, nie przesadzaj. Za dwa lata, będziesz sam snuł porównania.

    A "czołgiście" daj zatankować, bo wlecze górę żelastwa.

  31. Pewnie o to chodziło z Jenningsem.

    StaryFan napisał(a):Mówimy o sportowcu. Mówiąc "problemy z głową", mam na myśli brak "chłodnej głowy", problemy z forsowaniem gry (ala Brandon Jennings), spadek jakości pod presją itd itp.
    Nie chodziło o palenie zioła, grając na mandolinie o 2 w nocy w parku. 3/19 bez względu na defensywę, czy słabszy dzień, dobrym świadectwem nie jest (a to nie jedyne 3/…).
  32. DrJ

    Co się dzieje z McDanielsem, ktoś śledzi? Biyombo to też solidny ruch Ujiriego.

  33. StaryFan
    Air napisał(a):Pewnie o to chodziło z Jenningsem.

    StaryFan napisał(a):Mówimy o sportowcu. Mówiąc "problemy z głową", mam na myśli brak "chłodnej głowy", problemy z forsowaniem gry (ala Brandon Jennings), spadek jakości pod presją itd itp.
    Nie chodziło o palenie zioła, grając na mandolinie o 2 w nocy w parku. 3/19 bez względu na defensywę, czy słabszy dzień, dobrym świadectwem nie jest (a to nie jedyne 3/…).

    Możliwe, ale tutaj akurat nie miałem racji i z tej pomyłki jestem zadowolony.

  34. DrJ napisał(a):Co się dzieje z McDanielsem, ktoś śledzi? Biyombo to też solidny ruch Ujiriego.

    Mcdaniels ogrywa się w d-league. Skakać nadal potrafi: https://www.youtube.com/watch?v=zxaq08La48g

  35. DrJ napisał(a):Tak jak mówię, nakreśliłeś scenariusz godny słynnego włoskiego stratega i autora "Księcia", ale wg mnie nie ma on miejsca ze względu na wykonawców- na Lakers(Kobego i zarząd). Sądzę,że przeceniłeś ich teraz. KB jest ponoć świadomy ograniczeń swego ciała, a mimo tego gra po 30kilka minut na mecz, a później w wywiadach opowiada o "braku nóg" i trudnościach w dojściu do autokaru.

    Ps.a kiedy się KB ograniczał rzutowo, to nie wiem.

    Dr, prosta analiza. Skoro teraz bez kozery rzuca po 10 czy więcej trójek to wniosek jest jeden – cała kariera to nieustanne ograniczanie narzucone bądź przez samego siebie bądź przez Pana z 11 pierścionkami na palcach (innych wszak Bryant nie bardzo chciał słuchać) :)

    Może teoria naciągana, ale oglądając prawie wszystkie spotkania póki co widzę, że niejednokrotnie mógłby podać, mógłby nie bawić się w grę przeciwko całemu światu, a z jakichś przyczyn to permanentnie robi. Nie grał tak całe życie, nie podejmował tak wielu błędnych decyzji niemalże co mecz. Nawet przy tej mizerii, ma bardzo często okazje by piłkę oddać, poszukać innego rozwiązania, ale on tego zwyczajnie robić nie chce. Dlaczego? Wyjścia są dla mnie dwa – pierwsze to przekonanie o swojej wielkości mimo lat, drugie to celowa gra po coś. Opcja nr 2 przekonuje mnie bardziej, choćby z tego względu, że krótkimi momentami to jego bb iq wychodzi i wtedy da się w nim dostrzec wciąż wiele pożytecznego.

  36. Jak chcemy cousinsa, to razem z rondo , inaczej nie przejdzie , i wtedy bedzie trzeba duzo rzucic na stol np Clarkson , Randle , Larry nance albo lou tylko szkoda randle , bo cousin z randle , super by to wydladalo , tak jak clarkson za rondo, i duzo by sie od niego nauczyl , rondo fajnie sie przenetuje jest duzo opcji . Co do skladu obecnego i tych zmian , tak na zarty to tym obecnym skladem nawet w nba2k16 zagralem z 3 mecze i wgl mi nie szlo haha dla mnei powinnien on wygladac tak. Clarkson – lou williams , nick young , randle , hibbert z lawki d angelo (ale na parkiecie sa po tyle samo mneij wiecej z clarksonem) bryant , metta , larryn nance, bass z lawki wchodza doswiadczenie + dwoch mlodych co maja zapierdzielac , bryant i metta razem grali zrobic z nich zadaniowców dotego bass doświadczony , dlaczego taki pierwszy sklad ? bo clarkson na 1 dorbze sie spisywal w tamtym sezonie , i sie rozwijal ma troche wiecej doswiadczenia, lou najlepszy rezerwowy ale w takim skladzie jak mamy to on musi grac w pierwszym , no i nick young on musi dostac szanse , cos z niego napewno bedzie tylko jest blokowany, larry nance i bass spokojnie dadza sobie rade , larry ma papiery na granie.Pierwszy sklad by mial swobode clakrosn by rozgrywal lou i williams maja czym strzelac i randle ( chyba najlepszy gosc w naszym zespole )wlaczak mega

    i nawet jakby przegrywali to nie mial bym pretensji, ale napewno by mieli lepszy bilans niz teraz.

  37. StaryFan
    DrJ napisał(a):Co się dzieje z McDanielsem, ktoś śledzi? Biyombo to też solidny ruch Ujiriego.

    Pewnie, że solidny ruch. Biyombo PER 36 notuje 13 zb, 2 bl, dokłada bardziej niż solidną obronę (ORtg 110, DRtg 101) i to za ile $. Ma 23 lata.

    McDaniels wybrał najgorzej jak mógł. Za brodatym do rotacji się nie przebije. Trochę to dziwne, bo Rakiety grały na swojej stronie na poziomie LAL, grając w obronie kompletnie bez obwodu i Arizą kryjącym PF :?: Ogólnie w HR zaczyna się panika i niekoniecznie idą w dobrym kierunku.

    A McDanielsa dalej chętnie widziałbym w LAL. W ofensywie jest, był (i może będzie) cienki, ale po drugiej stronie to kapitalny obrońca.

    ale oglądając prawie wszystkie spotkania póki co widzę, że niejednokrotnie mógłby podać

    On nawet o tym nie myśli. Wymyślił zakończenie kariery i zamiast zwracania uwagi na tragiczną grę, mamy spektakl pożegnalny w 60 paru odsłonach.
    Ciągle jest w blasku fleszy i o to chodziło, bo na wynikach nie zależy nikomu.

    Fajnie zaczyna wyglądać (mała dawka bo mała) współpraca DAR z JR. Oby więcej.

  38. DrJ

    Co do Rondo, to mam tylko tyle do powiedzenia: stat-padding. StaryFan ma Jenningsa za Koszarkiem, ja mam Rondo niżej od nich.

Skomentuj