07/12/2014 Pelicans vs Lakers

Opublikowane przez , 7 grudnia 2014 w Media, Gameday, 2014 – 15, 10 komentarzy

BOXSCORE New Orleans Pelicans

Los Angeles Lakers

PREGAME Po trzech wyjazdowych meczach na Wschodzie, które zakończyły się bilansem 1-2, Los Angeles Lakers wracają do Staples Center, gdzie podejmą New Orleans Pelicans. Obie drużyny spotkały się już w tym sezonie w Smoothie King Center, a górą okazali się być wtedy gospodarze, którzy pokonali Jeziorowców 109-102. W ostatnim czasie jednak podopieczni Monty’ego Williamsa są w lekkim dołku – wygrali tylko jedno z sześciu ostatnich spotkań. Po wczorajszej przegranej z Clippers mają na swoim koncie 8 zwycięstw i 10 porażek, chociaż nadal są kandydatami do zajęcia 8 miejsca na Zachodzie. Pelikany w tym sezonie mają niezły, 9 atak w lidze ale za to ich defensywa rozczarowuje. Można jednak było się tego spodziewać, bo w drużynie gości cały czas brakuje świetnego defensora. Liderem zespołu bez wątpienia jest Anthony Davis, który rozgrywa znakomite zawody, notując najlepsze statystyki w swojej karierze. Zdobywając 25.3 punktów na 57% skuteczności z gry oraz dodatkowo zbierając 11 piłek i zaliczając 2.9 bloków na mecz wygląda niesamowicie, a nie zapominajmy, że jest to dopiero jego trzeci sezon w NBA. Wraz z Omerem Asikiem tworzy bardzo dobry duet podkoszowych, który dodatkowo wspierany jest z ławki przez Ryana Andersona, notującego 15.2 punkty i 5.3 zbiórki na mecz. Wśród gości nie zagra jednak Eric Gordon, który jest kontuzjowany i na pewno nie pojawi się już na parkietach NBA w tym roku. W obozie Jeziorowców, którzy przegrali dwa ostatnie pojedynki (w tym prestiżowy mecz z Celtics), humory na pewno nie dopisują. Mając najgorszą obronę w lidze Lakers ciężko będzie wygrywać przyszłe spotkania, licząc tylko na Kobe’ego Bryanta i Jordana Hilla. W zespole 16 – krotnych mistrzów NBA trzeba poprawić każdy element gry i można by o tym naprawdę dużo pisać. Pozytywną rzeczą w tych wszystkich porażkach jest jednak szansa na zatrzymanie picku z pierwszej rundy draftu 2015, co wydaje się być teraz priorytetem. Tak czy inaczej, nawet jeżeli Lakers przegrają dzisiaj rewanżowe starcie z New Orleans Pelicans, to i tak warto będzie je zobaczyć. A to z powodu Anthony’ego Davisa, którego oglądanie w tym sezonie to prawdziwa przyjemność.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Jordan Hill – Omer Asik
PF. Carlos Boozer – Anthony Davis
SF. Wesley Johnson – Luke Babbitt
SG. Kobe Bryant – Tyreke Evans
PG. Jrue Holiday – Jeremy Lin

Kontuzje:
S. Nash: Ból ple­ców – Out do końca sezonu
J. Ran­dle: Zła­mana kość pisz­cze­lowa – Out do końca sezonu
X. Henry: Zerwane ścię­gno Achil­lesa – Out do końca sezonu
R. Kelly: Roze­rwane ścię­gno udowe – Out

E.Gordon: Kontuzja ramienia – Out

Data:
7 listopada 2014, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Nie było niespodzianki w Staples Center – Los Angeles Lakers przegrali z New Orleans Pelicans 87-104 i tym samym doznali trzeciej porażki z rzędu. Przed meczem Byron Scott postanowił, że to Ronnie Price i Ed Davis zajmą miejsca w podstawowym składzie, a Jeremy Lin i Carlos Boozer rozpoczną starcie z ławki ale jak widać po wyniku, na nic się to zdało. Od połowy pierwszych dwunastu minut gry, po runie 10-0, goście wyszli na prowadzenie, które zdołali utrzymać już do samego końca trwania pojedynku. Kluczowa dla losów tego spotkania była trzecia kwarta, którą Pelicans wygrali 29-19. Pierwszoplanowymi postaciami w niej byli Anthony Davis i Jrue Holiday. Dzięki nim ekipa z Nowego Orleanu całkowicie przejęła kontrolę w Staples Center, prowadząc przed ostatnią kwartą nawet dwudziestoma punktami. Lakers nie potrafili się zbliżyć do podopiecznych Williamsa i tym samym szesnasta porażka stała się faktem. Fani złota i purpury zobaczyli dzisiaj, że ich drużyna miała problem ze zdobywaniem punktów, o czym mówi tylko 40% skuteczność z gry i zaledwie 18 asyst. Co więcej, gospodarze zostali zdominowani na deskach przez frontcourt gości (34-50), a przecież w teorii drużyna z Miasta Aniołów jest lepsza w tej kategorii od Pelicans. Ponadto w meczu zawiódł Kobe Bryant, który znów zagrał na słabej skuteczności. Black Mamba tym razem trafił 6 z 18 oddanych rzutów, a ostatnie punkty zdobył w połowie trzeciej kwarty. Niewidoczni z ławki byli także Jeremy Lin i Nick Young, którzy zdobyli łącznie 16 punktów (FG 4-18). Dobrze natomiast spisał się Ed Davis, notując 12 punktów, 7 zbiórek i 2 bloki oraz Carlos Boozer (12 punktów i 6 zbiórek). Ogólnie jednak zawiódł cały zespół. Podopieczni Byrona Scotta mogli być zmęczeni po małej serii wyjazdowej, ale to nie jest tak naprawdę żadne wytłumaczenie. To spotkanie tylko potwierdziło to, że trzeba się przyzwyczaić do kolejnych porażek w tym sezonie. Kobe Bryant dobrze porównał po meczu obecnych Lakers do tonącego Titanica ale przy okazji zapewnił, że nie wyskoczy z pokładu. Kolejne starcie również odbędzie się w Staples Center, a rywalem złota i purpury będą Sacramento Kings.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (14)
Zbiórki: Ed Davis, Jordan Hill (7)
Asysty: Kobe Bryant, Jeremy Lin (4)
Przechwyty: Ronnie Price (2)
Bloki: Ed Davis, Jordan Hill (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

10 komentarzy

  1. DrJ

    Ojej, jakże jest biedny ten nasz Carlos B., aż się obraził za posadzenie go na ławce i nie chciał rozmawiać z dziennikarzami po meczu. Tragedia. Szkoda,że gość przez pięć lat wyróżnił się tylko idealnie nałożonym sprejem na swoich zakolach.

    Oczywiście Lin w obecnej sytuacji gra pierwsze skrzypce, ale w normalnej drużynie na pewno nie nadaje się do wyjściowej piątki, więc jeśli Scott jest aż tak wyrachowany i celowo wstawił Price’a do S5,żeby ułatwić tankowanie,to smart move. Jeśli natomiast oczekiwał polepszenia rozegrania, to gratuluję Byron. Wolałbym już ogrywać młodego Clarksona(od Ronniego gorszy nie będzie).

    Wstawił Davisa do S5, żeby poprawić D, ale kto mu ma dogrywać piłki pod nieobecność Lina?

    Przy stanie +20 i kilku minutach do końca spotkania nie wiem po co grali starterzy jeszcze(odwrócony Mike Brown?). On sobie może mówić,że da KB odpocząć na treningach,ale mecz to zupełnie co innego.

    Dałbym więcej minut Ellingtonowi i Clarksonowi

    Byron na razie nie ogarnia rotacji, rozpisywania zagrywek, dzielenia minut i schematów defensywnych,ale to swój człowiek przecież…

    A co do Titanica http://zapodaj.net/54d0d958c7fcf.jpg.html

  2. DRJ,

    Ty, a gdzie Car­los B, miał ten „szprej”, bo nie ogarniam :).

    Też dałbym poszaleć Clarksonowi.

    No cóż, mam nadzieję na jakiś mały handel w niedługim czasie.

  3. DrJ

    Obrazek

  4. DrJ
    StaryFan napisał(a):No cóż, mam nadzieję na jakiś mały handel w niedługim czasie.

    http://basketball.realgm.com/wiretap/235785/Lakers-Unlikely-To-Be-Active-In-Trade-Market

    Lin nie może być ruszony do 15 grudnia, Hill chyba przed 15.01.2015, Boozer wiadomo. Opchnąć Lina & Hilla i dotankować sezon na dobre. Nie zdziwiłbym się, gdyby Cavs zgłosili się po Hilla np.

    • A nie obydwaj od 15 Grudnia? Hill ma kontrakt podpisany „do handlu”. Lin „schodzący”, ale też bardzo „śmierdzący” (do SC liczy się większa połowa 8,3 mln, ale płacić trzeba prawie 15).

      Za Hilla można uzyskać bardzo solidne aktywa. Oby nie skończyło się jak z Pau, oddany za darmo, odżył i gra pierwsze skrzypki, za 7 mln prawie 20/12.

      Ps. Myślałem, że tylko w naszym kraju pastują kabana:). Jest prostszy sposób.

      http://weknowmemes.com/2012/04/lebron-james-aging-timeline/

  5. Aha i jeszcze dwa wyjątki. O ile mnie pamięć nie myli, mogą opchnąć wyjątek np. po SN, potem przehandlować schodzący kontrakt SN. W odwrotnej kolejności się nie da.

    Możliwości są.

  6. DrJ

    Szczególnie,że mamy na kim oprzeć przyszłość pod koszem ;)

    phpBB [media]

  7. DrJ napisał(a):Szczególnie,że mamy na kim oprzeć przyszłość pod koszem ;)

    Wiadomo :), Killer czystej krwi.
    Davisowi i Kuzynowi z miejsca "spadają rajstopy", jak go widzą bez ręcznika.

  8. DrJ

    Kto powie nie przy tej wymianie? http://espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=md8wx8j

  9. DrJ napisał(a):Kto powie nie przy tej wymianie? http://espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=md8wx8j

    Xi Jinping i kilku prezesów podrabiających koszulki, buty i co tam jeszcze innego można podrabiać.

Skomentuj