06/11/2016 Suns vs Lakers

Opublikowane przez , 6 listopada 2016 w Media, Gameday, 2016 – 17, 43 komentarze

BOXSCORE Phoenix Suns

Los Angeles Lakers

PREGAME Los Angeles Lakers są w tym sezonie niepokonani we własnej hali, a trzeba przyznać, że ich dotychczasowi rywale to zespoły z tej górnej półki. Trzecim zespołem, który zawita do Staples Center będą Phoenix Suns, a więc team, który podobnie jak Jeziorowcy wygrał dwa ostatnie mecze. Poprzednio obie ekipy przegrywały odpowiednio 4 i 3 mecze, stąd też patrząc na wyniki można zwiastować sporą poprawę. Lecz nie dajcie się zmylić, bowiem w grze Suns nie widać aż takiej odmiany. Oni po prostu dzięki dużej dawce szczęście wyrwali zwycięstwa z Portland i Pelicans po dogrywkach. Lakers natomiast rozbili u siebie supermocnych Warriors ponad 20-toma punktami, a wcześniej wygrali na wyjeździe z niezwyciężonymi wówczas Hawks. Co by jednak nie mówić zapowiada się naprawdę ciekawy pojedynek ze względu na interesujące match-upy. Goście grają nisko, dwoma niskimi skrzydłowymi i dwoma typowi rozgrywającymi, co być może będzie stanowić problem dla Randle’a, który nie jest przyzwyczajony do krycia na obwodzie. Trudne zadanie czeka też duet Young-Russell, którzy będą musieli zaopiekować się Erikiem Bledsoe i Devinem Bookerem. Obaj to świetni strzelcy, trafiający z niesamowitych pozycji. Dość powiedzieć, że są oni autorami dwóch zwycięskich rzutów w obu wygranych spotkaniach przez Phoenix. Ten drugi i młodszy zdobył w starciu z Pelicans rekordowe 38 punktów i tym samym potwierdził przypuszczenia ekspertów, że to może być jego przełomowy sezon. Suns podobnie jak Lakers nikt nie daje szans na awans do playoffs, ale młodzież Earla Watsona (wsparta 3 wspaniałymi weteranami: Barbosa, Chandler, Dudley) może sprawić niemała sensację. Jak do tej pory mają oni ujemny bilans, lecz to dopiero początek sezonu, a Booker wraca po kontuzji kostki i z meczu na mecz będzie coraz lepszy. Zatrzymanie rozgrywającego wydaje się więc być kluczem do sukcesu dla ekipy Luke’a Waltona. Czy Lakers uda się podtrzymać zwycięską passę po wygranej z Warriors? Początek spotkania o godzinie 3.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Tyson Chandler
PF. Julius Randle – T.J. Warren
SF. Luol Deng – Jared Dudley
SG. Jordan Clarkson – Eric Bledsoe
PG. D’Angelo Russell – Devin Booker

Kontuzje:

Data:
6 listopada, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers są niepokonani w swojej hali w tym sezonie i mają już dodatni bilans, co przesunęło ich w górę tabeli Konferencji Zachodniej. Po trzech porażkach z rzędu przyszły trzy wygrane i obecnie wszyscy w NBA są pod wrażeniem młodej gwardii Luke’a Waltona. Dzisiejszy mecz z Suns, równie młodą i perspektywiczną ekipą pokazał, że Jeziorowcy potrafią sobie radzić także z presją. Mimo prowadzenia przez cały mecz, a konkretnie od stanu 13-12, udało im się powstrzymać napór Phoenix w czwartej kwarcie. Było już naprawdę gorąco, ponieważ po niesamowitych rzutach Devina Bookera, najlepszego dziś na parkiecie (39pkt 13/29 z gry 7as) Suns przegrywali już tylko różnicą jednego punktu. Lecz wówczas do pracy zabrała się młodzież z Miasta Aniołów. Najpierw trafił Clarksona, chwilę później przebudził się także Russell, a dzieła zniszczenia dokończył ich starszy kolega Nick Young, który skompletował akcję czteropunktową. Swaggy P był dziś graczem meczu po stronie Lakers. To on w trudnych momentach, kiedy D’Angelo pudłował, ciągnął grę gospodarzy. Zdobył 22 punkty, dołożył do tego 7 zbiórek i dzielnie harował w obronie ganiając za Bookerem i Bledsoe. Poza nim warto również wyróżnić całą ławkę rezerwowych. Wygrali oni ze swoimi vis-a-vis 47-9. Najlepsi rezerwowi ligi (pod względem ilości zdobywanych punktów) potwierdzili swoją wysoką formę. Clarkson i Lou Williams znowu dołożyli dużo punktów, a na dodatek ten drugi zaliczył najwięcej asyst w zespole (razem z D’Angelo), aż 6. I nawet duża ilość strat zespołu nie przełożyła się na niekorzystny wynik. Lakers grają po prostu swoją koszykówkę. Kochają tą grę. I z takim nastawieniem mogą zajść bardzo daleko. Jeśli nie w tym sezonie, to w kolejnych z całą pewnością.

Liderzy:
Punkty: Nick Young (22)
Zbiórki: Timofey Mozgov (8)
Asysty: Louis Williams, D’Angelo Russell (6)
Przechwyty: Louis Williams (2)
Bloki: Nick Young, Jordan Clarkson, Brandon Ingram, Tarik Black, Thomas Robinson (1)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

43 komentarze

  1. Witam, macie jakiegoś linka gdzie można każdy mecz lakersów obejrzeć? mam c+ ale tam licho z meczami a o pokazaniu Lakers nie wspomnę…

  2. Przy okazji wspomne że jestem pod wrażeniem waszej strony, czasu jaki poświęcanie na pisanie artukułów, szacun.

  3. xxryba napisał(a):Witam, macie jakiegoś linka gdzie można każdy mecz lakersów obejrzeć? mam c+ ale tam licho z meczami a o pokazaniu Lakers nie wspomnę…

    Sprawdz priv

    xxryba napisał(a):Przy okazji wspomne że jestem pod wrażeniem waszej strony, czasu jaki poświęcanie na pisanie artukułów, szacun.

    Dzieki :)

  4. Ja mam ten sam problem co kolega wyżej.Podajcie proszę linka do pełnych meczów LAL

  5. Nie wiem, czy mogę tutaj wklejać linki do stron, w razie czego proszę o moderacje. To jest strona ze wszystkimi meczami. Rano już pojawiają się linki w częściach do obejrzenia. W pracy oprócz odpalenia maila to pierwsza rzecz, którą robię :)

    http://nbahd.net/

    Teraz o meczu. Do 4 kwarty był to wesoły basket i do takiego się musimy przyzwyczaić. Patrząć na siłę strzelecką to mamy nawet 4 gości, którzy potrafią coś rzucić i sobie wykreować pozycję więc jak jednemu nie siedzi to drugi może odpalić i to mi się podoba. W starych czasach to w większości tylko Kobe a reszta to zadaniowcy i sami z siebie nic nie potrafili skleić a tutaj i Young, Lou, Clarkson, DLo potrafią wziąć piłę i odpalić bombę. Dzisiaj podobał mi się też Ruski, dużo walczy na atakowanej desce i robi różnicą pod naszym koszem. Za te 16 baniek to może nie będzie tragedii patrząć na dzisiejsze płace oraz porównując to ile zarabiał Hibbert rok temu. Nie myśłałem, że tak szybko doczekam się serii 3 zwycięst z szansą na kolejne bo Dallas jest w dołku i Dirk jeszcze poza grą

  6. Brawo Randle ! ! ! że nie dałeś się sprowokować temu debilnemu graczu jakim jest Chandler :) Brawo Young oby tak dalej ;)

  7. Nie wiem czy hejter może pochwalić Randle, ale co mi tam. Kolejny raz dobrze zagrał i ładnie dzielił się piłką, robił przewagi widać, że myśli ( co było u niego dyskusyjne do tej pory, delikatnie mówiąc). Ładna końcówka.

    Kiedy ostatnio mieliśmy dodatni bilans po kilku spotkaniach? Chyba 2013/14 pod MDA początek.

    Szkoda Nance’a.

    Panowie szukający streamów, ja polecam wpisać w google" nba stream reddit" , wchodzicie, wybieracie mecz i macie wybór. HD, SD jakie chcecie, tylko niektóre zablokowane na USA.

  8. I nawet kilka rzutów udało mu się trafić :) Dzisiaj rzeczywiście zagrał bardzo ok.

  9. Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej. Jest radość, chęci i motywacja do gry. Walton naprawdę robi kapitalną robotę.
    Jest okazja do wyjęcia Noela od szóstek, ciekawe czy w ogóle rozważają w LA taką opcję.

  10. Przed sezonem brałbym Noela bez zastanowienia ale teraz patrząc jak funkcjonuje ofensywa, którą wprowadza Walton zastanawiam się czy ktoś taki jak Noel miałby rację bytu.

    Co by nie mówić o rusku, to w ofensywie gra inteligentnie, nie zatrzymuje ruchu piłki (jak poszukam to wrzucę wideo jak Black hamował piłkę vs GSW przez brak umiejętności podania), potrafi bardzo dobrze dograć, a i w obronie daje radę.

    Patrząc po dotychczasowych meczach w końcówkach Walton zawsze grał Randle-Nance (dziś wyjątkowo kończył Ingram z powodu kontuzji Nance’a). Obaj wysocy potrafią podać, Nance rzuca z półdystansu/za trzy, Randle póki co świetnie odgrywa na open 3 + potrafi wjechać pod kosz. Noel nie ma żadnej z tych opcji dlatego zastanawia mnie czy Walton w ogóle chciałby go w swoim zespole. Tym bardziej, że była opcja podbicia po Biyombo czyli też dobry w obronie, kaleka w ataku.

  11. airmax napisał(a):Patrząc po dotychczasowych meczach w końcówkach Walton zawsze grał Randle-Nance (dziś wyjątkowo kończył Ingram z powodu kontuzji Nance’a). Obaj wysocy potrafią podać, Nance rzuca z półdystansu/za trzy, Randle póki co świetnie odgrywa na open 3 + potrafi wjechać pod kosz. Noel nie ma żadnej z tych opcji dlatego zastanawia mnie czy Walton w ogóle chciałby go w swoim zespole. Tym bardziej, że była opcja podbicia po Biyombo czyli też dobry w obronie, kaleka w ataku.

    Nie we wszystkich – dopiero od meczu z Pacers Luke zaczął tak kończyć spotkania ;)
    Z Rox i Jazz grali Deng + Randle pod koszem, z OKC była próba ultrasmallballu z N.Youngiem jako PF i Randlem jako C.

    A Lakers nie rozważają Noela, zresztą chwilowo nie powinni rozważać wymian tylko dać trochę czasu ekipie.
    Wiem, że Lou i Young zbliżają się chyba do maxa jeśli chodzi o trade value, ale i tak świetnej oferty zwrotnej nie dostaniemy. Rozważyłbym chyba jednak w okolicach TD próbę handlu Dengiem…

  12. Tego Denga ciężko będzie opchać gdziekolwiek z takim kontraktem. Druga sprawa, że patrząc na kontrakty Lou i Younga to ciężko mi tutaj znaleźć jakiś opłacalny deal dla nas. Obaj w sumie nie zarabiają nawet 60% tego co Deng a na razie jeszcze dają radę. Young mnie pozytywnie zaskakuje. Taki JR Smith jest podobnym graczem co oni a kasuje ponad kilkanaście baniek. Teraz każdy lepszy Janusz będzie chciał dużego kontraktu a Lou i Y mają jeszcze stosunkowo niskie kontrakty na kolejny sezon (Young, opcja zawodnika) Do czyszczenia salary wzieliśmy Calderona, który 80% sezonu przesiedzi na ławie za 8 baniek

  13. january napisał(a):Nie we wszystkich – dopiero od meczu z Pacers Luke zaczął tak kończyć spotkania
    Z Rox i Jazz grali Deng + Randle pod koszem, z OKC była próba ultrasmallballu z N.Youngiem jako PF i Randlem jako C.

    Sorry, mój błąd, jednak tak czy inaczej pokazuje kierunek jaki obrał Luke. W żadnej końcówce nie było Mozgova. Więc Noela też by nie było.

    Denga to nie wiem gdzie chciałbyś upchnąć ;)

  14. Jest kilka klubów, które po Denga mogłyby uderzyć – choćby OKC, Wolves czy właśnie Raps. Oczywiście w jakichś 3 lub więcej stronnych wymianach.

    Ale nie ma co rozwijać chwilowo tego tematu , bo to totalnie luźna sugestia moja była ;)

  15. DrJ

    Zaraz, zaraz, to już nie chcesz żeby Deng mentorował młodym, w szczególności Ingramowi?

    @xxryba

    Nie ma lepszej strony o LAL. Krystian zebrał Dream Team i teraz to procentuje.

  16. StaryFan
    airmax napisał(a): Randle póki co świetnie odgrywa na open 3 + potrafi wjechać pod kosz. Noel nie ma żadnej z tych opcji dlatego zastanawia mnie czy Walton w ogóle chciałby go w swoim zespole.

    Randle odgrywa od 6 meczy – znalazł rozum, lub kupił sobie nowy. Co by nie mówić – największy progres, o ile utrzyma poziom.

    Noel całkiem przyzwoicie odgrywa. Per 36 ma coś w stylu 14/9,6/2/2/2. Ciężko o asystę podając do Covingtona.

    Deng do WW za cokolwiek z krótkim kontraktem.
    DAR – najwyższy czas przestać robić z niego PG (straty=asysty).
    Nie wiem jak u niego ze zdrowiem, ale Jrue Holiday pasowałby idealnie. Elitarna obrona na piłce i niech klepią na zmianę. Za rok będzie wolny i ma 25 lat.
    Mecze wygrywa ławka, a raczej 10 osobowy wyrównany skład, dalej nie mamy Embida, KAT, Bookera itd, czyli gości biorących mecz na klatę w PO.
    Zdrowy Noel i Holiday to coś co stuknęłoby następny poziom.

    Problem polega na tym, że nie da się utrzymać 10-cio osobowego składu jak zejdą kontrakty debiutanckie. Oby nie utknęli jak PHX przed paru laty.

  17. StaryFan napisał(a):DAR – najwyższy czas przestać robić z niego PG (straty=asysty).
    Nie wiem jak u niego ze zdrowiem, ale Jrue Holiday pasowałby idealnie. Elitarna obrona na piłce i niech klepią na zmianę. Za rok będzie wolny i ma 25 lat.

    Nie no w systemie LAL Waltona nie ma przecież klasycznego PG, picki grają gracze na pozycjach 1-3 jako ballhandler, przeprowadzać piłkę może każdy. Russell akurat ma court vision. Chwilowo kompletnie nie siedzi mu rzut, co generuje kolejne problemy. Ale nie szalałbym z szukaniem na siłę innego rozgrywającego.

    Holiday po INJ nie bronił już elitarnie, bałbym się go tykać ze względu na zdrowie.

    DrJ napisał(a):Zaraz, zaraz, to już nie chcesz żeby Deng mentorował młodym, w szczególności Ingramowi?

    A gdzie niby napisałem, że jestem fanem podpisania Denga na takiej umowie nawet jeśli chodzi o bycie mentorem?

  18. StaryFan
    january napisał(a):Nie no w systemie LAL Waltona nie ma przecież klasycznego PG, picki grają gracze na pozycjach 1-3 jako ballhandler, przeprowadzać piłkę może każdy. Russell akurat ma court vision. Chwilowo kompletnie nie siedzi mu rzut, co generuje kolejne problemy. Ale nie szalałbym z szukaniem na siłę innego rozgrywającego.
    Holiday po INJ nie bronił już elitarnie, bałbym się go tykać ze względu na zdrowie.

    Po INJ niewiele grał.
    Nie szukam zastępczego rozgrywającego, tylko obrońcy na piłce, do czego DAR się nie nadaje. Przeprowadzić piłkę może każdy, ale nie każdy zgubi ją tyle razy ile asystuje. Niech sobie ma court vision, ale jest nonszalancki i ślamazarny (oczywiście biorąc atletyzm NBA jako wyznacznik poziomu).
    Osobiście też boję się o zdrowie Holiday’a, ale nie mam do dyspozycji sztabu analityków, lekarzy itd. Jest jeszcze cały sezon na sprawdzenie, czy wejdzie na swój poziom. Chciałem go ewentualnie z FA.
    DAR nie powinien klepać pomarańczowej i zdania nie zmienię. Im mniej – tym lepiej, idealnie jako 2.

  19. DrJ
    january napisał(a):A gdzie niby napisałem, że jestem fanem podpisania Denga na takiej umowie nawet jeśli chodzi o bycie mentorem?

    Nie napisałem, że jesteś fanem, ale nie wymienisz takiej umowy po kilku miesiącach od podpisania. A przynajmniej nie zrobi tego człowiek potocznie zwany Generalnym Managerem Lakers. Głupich już w lidze nie ma. Plus, FO Lakers od początku karmi kibiców narracją o mentorskiej roli nowych nabytków, więc potrwa to znacznie dłużej. Przez cztery pełne lata.

    Nigdy nie sądziłem, że to powiem po serii z Heat, ale George Hil pasowałby elegancko do Russella. Zapewne jednak zostanie z Mormonami na dłużej.

    Ewentualnie rzucić Lou za Beverleya

  20. StaryFan
    DrJ napisał(a):Nigdy nie sądziłem, że to powiem po serii z Heat, ale George Hil pasowałby elegancko do Russella. Zapewne jednak zostanie z Mormonami na dłużej.

    Gdyby był młodszy, byłby idealnym uzupełnieniem młodego gwiazdora-narwańca. Coś się tam tłucze o powrocie do SAS, pytanie za ile?

  21. StaryFan
    DrJ napisał(a):Na razie deklaruje chęć pozostania.

    Zdziwiłbym się, gdyby deklarował chęć odejścia mając cały rok kontraktu. Miałoby SAS obronę obwodu, a gałę klepać będzie niemowa, ewentualnie ten szczupły wicher z końca ławki.

  22. Co do roli Russella to mnie też oddanie mu piłki w takim wymiarze jak obecnie się nie podoba i bardzo chętnie sparowałbym go z nieco bardziej klasycznym graczem z pozycji numer 1. Hill czy Holiday sprzed tych wszystkich kłopotów to byłyby dobre rozwiązania.

  23. StaryFan napisał(a):Nie szukam zastępczego rozgrywającego, tylko obrońcy na piłce, do czego DAR się nie nadaje. Przeprowadzić piłkę może każdy, ale nie każdy zgubi ją tyle razy ile asystuje. Niech sobie ma court vision, ale jest nonszalancki i ślamazarny (oczywiście biorąc atletyzm NBA jako wyznacznik poziomu).
    Osobiście też boję się o zdrowie Holiday’a, ale nie mam do dyspozycji sztabu analityków, lekarzy itd. Jest jeszcze cały sezon na sprawdzenie, czy wejdzie na swój poziom. Chciałem go ewentualnie z FA.
    DAR nie powinien klepać pomarańczowej i zdania nie zmienię. Im mniej – tym lepiej, idealnie jako 2.

    Co do defensywy Russella to w ostatnich kilku spotkaniach wygląda znacznie lepiej. Na początku było źle, ale cały team kompletnie nie radził sobie na starcie ligi z pickami i wtedy to PGs są najbardziej exposed. Russell już indywidualnie broni znacznie lepiej niż rok temu, częściej korzysta z zasięgu ramion, częściej też widać kapitalne zagrania w teamD.

    Co do ofensywy – ja jak najbardziej uważam, że to Russell ma grać z piłką najczęściej (mimo, że gramy ball movement, więc jak pisałem – każdy z obwodu może grać jako kreator w poszczególnych akcjach, często jedziemy nawet read and react co jest najniebezpieczniejsze w NBA). Straty Russella trochę irytują, ale on ma 20 lat i bardzo dobrze, że nie ogranicza się do najprostszych rozwiązań. Stara się kreować partnerów na open shots i wychodzi mu to dobrze (nasza skuteczność zza łuku ładnych parę asyst mu zabrała), kreować sobie własne pozycje. Na tym polega właśnie proces. Z czasem ball protected i selekcja podań powinna być lepsza (np rzut mu nie siedzi kompletnie w tym sezonie, ale selekcję rzutu ma już znacznie lepszą niż rok temu).

    Russell wciąż ma 20 lat, a jest rozgrywającym, który ma specyficzny skillset, ja z góry pisałem, że on będzie do ligi wchodził powoli. To nie jest PG opierający się na atletycznych wjazdach, ale na korzystaniu z innych swych zalet – jak rzut (quick release), size, court vision. Już widać znaczący progres przy kontroli tempa podczas gry na pickach, kiedy świetnie wchodzi przed PG rywala.

    O wymianach po takim starcie sezonu nie ma chwilowo co rozmawiać. Trzeba przynajmniej kilkanaście spotkań przynajmniej odczekać (chyba, że dostalibyśmy ofertę nie do odrzucenia, co jest wątpliwe).Potem zobaczy się jaki jest bilans, jak idzie rozwój Ingrama etc. Najważniejsze, że zbudowany już jest core.

  24. Defensywnie DAR już ma fajne momenty. Zwłaszcza, jak napisał January, w teamD. Długie łapska się przydają i fajnie wyłapuje te oddania na obwód po penetracjach. Kiedyś razem z Ingramem mogą stanowić o sile obwodu w obronie.

    Ja bym w tym sezonie nic nie zmieniał chyba że pokaże się jakaś wyjątkowo dobra oferta. Noela bardzo chciałem ale teraz nie widzę go w tym zespole bo rusek w ataku jest o niebo lepszy o obecne wyniki Lakers to głównie zasługa ataku i szkoda byłoby go hamować. Inna rzecz, że jak widzę obronę picków w Lakersach to zbiera mnie na wymioty.

    Dwa lata trzeba jeszcze przecierpieć robiąc systematyczne postępy. I wtedy uderzyć po P. Georgea, taki mam plan.

  25. StaryFan
    january napisał(a):"Co do defensywy Russella to w ostatnich kilku spotkaniach wygląda znacznie lepiej. "

    "Co do ofensywy – ja jak najbardziej uważam, że to Russell ma grać z piłką najczęściej " Stara się kreować partnerów na open shots i wychodzi mu to dobrze"

    Zwróć proszę uwagę na DRtg, ORtg i WS/48 – http://www.basketball-reference.com/teams/LAL/2017.html
    Pomijając kwestię 35%FG (może opaska coś mu uciska), JC i DAR nie nadążają za resztą grupy.

    Russell co prawda, przestał odbijać się od każdej zasłony, co nie znaczy, że je broni lub przekazuje poprawnie. "Budyń" nigdy nie będzie nawet średnim obrońcą. Albo zacznie robić to co potrafi (teoretycznie), albo będzie zjeżdżał sukesywnie z wartością. Przy grze typu PO z agresywną obroną, zrobi 20%FG i 8 strat.

    Nie kupuję wchodzenia latami w ligę prospektów Kupchaka. Embiid, KAT, DB, JP, GA, AW wchodzą i grają. Dwa mecze/82 na 50%FG Koszarkowi też wyjdą. Progres po 2-3 latach notują zawodnicy którym potraja się minuty. Młodzi swoje mają i grają o nic. Poprawią się jak ich przycisną?

    Jeszcze jedno, nie tęsknię za PG, zespoły z dominującym PG nie liczą się w PO od kilkudziesięciu lat, problem w tym, że w stosunku do atletycznych PG, DAR zawsze będzie na minus, zarówno w obronie jak i ataku.

    Na dzisiaj wygrane robią Young, Lou, (to akurat bardzo niedobrze) LNJ i o dziwo Randle. Young, Lou świetnie odnajdują się w systemie, ale każdy się zgodzi, że nie są przyszłością tej ekipy.
    Na dzisiaj nie widzę FP w tej ekipie i to jest duuuuuży ból d…. bo przepłacać średniego Janusza może każdy.
    Liczę co prawda na Ingrama, ale wiadomo. Środek stawki będzie zwycięstwem Waltona (myśl szkoleniowa) i jednocześnie porażką pod względem przyszłości drużyny.

  26. Moim zdaniem zbyt daleko idące wnioski wyciągasz. Chwalony przez Ciebie Booker nie wypada lepiej ani w ortg, ani w drtg – w zeszłym sezonie ich osiągi były zresztą także bardzo zbliżone. Z ciekawości spojrzałem również na hoolinerowski per i tam też Russell nie dość, że nie odstaje to jest nawet, w obu sezonach, lekko ponad młodym liderem Suns.

    D’ Angelo zawodzi póki co strzelecko, nie zanotował jeszcze w tym sezonie tak spektakularnych występów jak Booker, ale jednak przeciętnie gra krócej (10 minut różnicy) i oddaje o 5 rzutów mniej co pewnie ma jakieś znaczenie. Wg mnie nie ma co bić na alarm. Jeśli Russell poprawi skuteczność, a wydaje mi się, że to zrobi to ofensywnie jeszcze się mocno w kolejnych grach zaznaczy. Czy jest to materiał na pierwszą gwiazdę zespołu czas pokaże – ja wciąż nie widzę większych przeciwwskazań. Jego skillset w ofensywie jest jednak na tyle unikatowy, że może zrobić z niego przy pełnym wykorzystaniu potencjału kogoś w typie Hardena (może na wyrost, ale gdzieś na tym pułapie widzę jego sufit), w obronie imo może być ciut lepszy.

  27. StaryFan
    Darek napisał(a): Jego skillset w ofensywie jest jednak na tyle unikatowy, że może zrobić z niego przy pełnym wykorzystaniu potencjału kogoś w typie Hardena (

    Ten skillset, jest jak Yeti lub honor u polityka, każdy o nim gada, każdy o nim słyszał, tylko jeszcze nikt nie widział.

    Na czym polega ten jego skillset? Chętnie posypię głowę popiołem, jak się dowiem jakie udowodnione, nieuwolnione talenty w nim drzemią.

    Jak dla mnie, 3 lata tankowania z "honorem" skończyło się bezpiecznymi wyborami (dla Kupchaka) i utrzymaniem własnej dupy na wygodnym fotelu.
    Skillset na dziś polega na szukaniu skuteczności od 16 miesięcy i najgorszym Netratingiem w zespole (S5). Liga letnia, PS nie są wyznacznikiem niczego.

    A kim jest Harden w tej lidze?, był, jest i będzie wiecznym przegranym. To nie jest materiał do obudowania czymkolwiek.
    Jeżeli DAR, ma być gorszą wersją Hardena ( a na to wygląda), to powinien polecieć jako pierwszy.

    Jak facet próbuje przejąć miasto, nie ogarniając własnego rozporka, to raczej nigdy dobrze się nie kończy.

    Na dziś, 3 lata wycierania dna, to LNJ i Ingram (Randle to rp i nic więcej), reszta to aktywa do wymiany.

  28. Z ciekawości Ty kogo byś brał z tym numerem 2 zamiast DAR?

  29. StaryFan napisał(a):
    Darek napisał(a): Jego skillset w ofensywie jest jednak na tyle unikatowy, że może zrobić z niego przy pełnym wykorzystaniu potencjału kogoś w typie Hardena (

    Ten skillset, jest jak Yeti lub honor u polityka, każdy o nim gada, każdy o nim słyszał, tylko jeszcze nikt nie widział.

    Na czym polega ten jego skillset? Chętnie posypię głowę popiołem, jak się dowiem jakie udowodnione, nieuwolnione talenty w nim drzemią.

    Jak dla mnie, 3 lata tankowania z "honorem" skończyło się bezpiecznymi wyborami (dla Kupchaka) i utrzymaniem własnej dupy na wygodnym fotelu.
    Skillset na dziś polega na szukaniu skuteczności od 16 miesięcy i najgorszym Netratingiem w zespole (S5). Liga letnia, PS nie są wyznacznikiem niczego.

    A kim jest Harden w tej lidze?, był, jest i będzie wiecznym przegranym. To nie jest materiał do obudowania czymkolwiek.
    Jeżeli DAR, ma być gorszą wersją Hardena ( a na to wygląda), to powinien polecieć jako pierwszy.

    Jak facet próbuje przejąć miasto, nie ogarniając własnego rozporka, to raczej nigdy dobrze się nie kończy.

    Na dziś, 3 lata wycierania dna, to LNJ i Ingram (Randle to rp i nic więcej), reszta to aktywa do wymiany.

    Skillset – obwodowy z możliwością efektywnej gry na pozycji numer 2 i jednoczesnym kreowaniem partnerów w pick and rollu na ponadprzeciętnym poziomie to jest wciąż w NBA unikatowy skillset. Wiem, że będziesz się spierał, czy Russell go rzeczywiście pokazał, ale imo, jeśli tematem dyskusji jest drugoroczniak w wieku 20 lat to siłą rzeczy kluczowym jej elementem jest potencjał, który niekoniecznie musi znajdować odzwierciedlenie w cyferkach świadczących o regularności, a raczej w poszczególnych grach, gdzie można dostrzec coś więcej, aniżeli tylko debiutanckie nieokrzesanie. D’Angelo takich gier kilka pod siermiężnym Scottem miał i dlatego uwzględniając to wszystko wciąż patrzę na jego rolę w zespole optymistycznie.

    Kupchaka, jego zasługi i winy pomijam, bo wiem, że możesz o tym godzinami.

    Harden. Prawda – żaden wielki gracz, ale jeśli w oparciu o Derozana da się zbudować zespół na miarę finałów konferencji to i na brodzie Jamesa taki ukuć by się dało. Czy więcej? Nie wiem, ale przecież w kosza w pojedynkę się nie gra, pieniądze na poziomie allstarowskim zwykle zgarnia co najmniej trójka graczy, więc może ten sczebelek wyżej pociągnie któryś z kolegów ;)

  30. StaryFan napisał(a):3 lata tankowania z "honorem" skończyło się bezpiecznymi wyborami (dla Kupchaka) i utrzymaniem własnej dupy na wygodnym fotelu.

    Akurat Russell to w żadnym razie nie był bezpieczny wybór. O ile dobrze pamiętam przez cały rok to był KAT vs Okafor w mockach. Nikt inny się tam nie pojawiał.

    To samo z Ingramem. Kupczak mógł wziąć kogoś gotowego fizycznie jak Dunn, Hield czy Brown, a mimo to wziął gościa, przed którym jest najdłuższa droga.

    A kto poszedł za Randlem? Tam są max 3 nazwiska, które można by przedyskutować. Reszta nie warta uwagi.

    StaryFan napisał(a):A kim jest Harden w tej lidze?, był, jest i będzie wiecznym przegranym. To nie jest materiał do obudowania czymkolwiek.
    Jeżeli DAR, ma być gorszą wersją Hardena ( a na to wygląda), to powinien polecieć jako pierwszy.

    :o to kto według Ciebie jest materiałem do obudowania?

  31. StaryFan napisał(a):Jak dla mnie, 3 lata tankowania z "honorem" skończyło się bezpiecznymi wyborami (dla Kupchaka) i utrzymaniem własnej dupy na wygodnym fotelu.
    Skillset na dziś polega na szukaniu skuteczności od 16 miesięcy i najgorszym Netratingiem w zespole (S5). Liga letnia, PS nie są wyznacznikiem niczego.

    Przesadzasz. Bezpiecznym wyborem był Okafor( jak wszyscy wiedza za nim byłem i dalej uwielbiam oglądać jego grę, no teraz HL bardziej) i było o tym wiadomo, wszyscy o tym mówili. Russell to było ryzyko, największa szansa na gwiazdę, jak i na busta. Ja się nie podejmuje oceny, czy Russell to potencjalny franchise player z prostej przyczyny, gość ma 20 lat, a Ty wymagasz od niego pokazywania co noc nie wiadomo czego, w ekipie, która jest nastawiona na grę zespołową, jest racjonowanie minut itd. Możesz wyciągnąć zaraz Jokica, Turnera, Bookera Porzingisa, ok każdy pokazał talent, ale i każdy grywa niemrawo ( poza Turnerem), nawet takie Wolves ( talent większy, trener niby idealny i co? ). OD 16 miesięcy szuka formy strzeleckiej? A on po ASG , gdy go tank komandor z kajdan uwolnił, nie miał co mecz bardzo ładnej linijki, nawet z TS%? Nie mówię, że kliknie z Russell’em sam jestem fanem Bookera, ale za wcześnie takie wnioski wyciągasz IMO, zwłaszcza, że Russell czy nawet Randle mają pierwszy sezon z trenerem i sztabem który stawia na rozwój, a nie z egocentrykiem zakochanym w starych czasach.

    Zgadzam się, że Russell lepiej by wyglądał na SG i do tego Hill byłby bardzo dobry ( Holiday mnie przeraża, jako do gracza nic nie mam, ale zdrowie to jest mina ciężkiego kalibru, coś jak przeciwczołgowa). Ewentualnie cud i Gordon Hayward, tak też bym to widział, albo cud jakiego świat nie widział i CP3.

    George to marzenie moje, zaraz po Lillardzie, więc jak dla mnie jak najbardziej, ale tak daleko nie sięgam.

    Co do Ingrama @Airmax dał przykłady, a tu ryzyko też zostało podjęte i na Brandona to sobie poczekamy.

    Randle, ja byłem wtedy za Vonlehem, a najlepiej chyba wyszlibyśmy z Hoodem z tamtego draftu, Randle to był bezpieczny wybór tu zgoda.

    Kupchaka bronić nie zamierzam, ale jak widze co Jax robi w NYK to nie wiem już sam czego się bardziej bać( Rambis , Vujacic) . Młody West na GMa i tyle.

    Środek stawki będzie zwycięstwem Waltona (myśl szkoleniowa) i jednocześnie porażką pod względem przyszłości drużyny.

    Rozumiem, że o pick Ci chodzi czy o co? Bo ja nie uważam, żeby problemem było to, że pokażemy FA , że coś wreszcie dobrego w Lakers się dzieje. Może w końcu ktoś stwierdzi, że warto ? Nie wiem Griffin tak przykładowo. A tak kolejny młody i kolejna niewiadoma ( Markelle nowy Westbrook itd. Wiggins to też nowy LBJ miał być, Jabari Melo itd.)

  32. StaryFan

    Eeee tam.

    Pamiętam jak Ebanks miał podobną prasę. Pamiętam jak LAL mieli być zbyt dumni, aby ssać, a kontrakt Bryanta miał przyciągać gwiazdy. PIAR=narracja właścicieli czyniących mało efektywne ruchy.

    Kreująca 2 to żaden unikat. Najlepsza przyszła do ligi w 84, potem była ich cała masa.
    DAR miał pewne TOP 3, osobiście chciałem rozmienić pick. Ingram pewne TOP 2, to żadne ryzyko (ryzykiem byłoby go nie wybrać).
    Uważam, że trzy lata wycierania dna można było lepiej wykorzystać, to wszystko (niekoniecznie z honorem, bardziej na chama). Umów podpisanych latem też nie rozumiem.

    Prawda jest taka, że o ile nie nastąpi przełom, Kupchak zapłaci max kontrakt średniakom, a to, plus podpisane umowy oznacza dekadę w plecy.

    Odkąd pogoniono J Westa, menadżerka LAL siadła na czterech literach. Dla przypomnienia West odbudował MG, na dziś pracuje w GSW, przypadek?.

    @szymken – możesz podać jeden powód, dla którego wymienieni zawodnicy mieliby podpisać w LAL?
    Nie da się przepłacić BG, CP3, PG i innych Lebronów. Unikatowy DAR i lakers girls mogą nie wystarczyć.

  33. Wiadomo, że w ciągu 30 lat kilku zawodników o charakterystyce DARa się przewinęło. Dzisiaj jednak w ten sposób gra w zasadzie jedynie Harden, no i od niedawna Derozan, który właśnie dzięki znacznemu rozwojowi w grze p’n’r wszedł na półeczkę wyżej w hierarchii zawodników.

  34. Powodu nie podam, bo nie wiem co komu w głowie siedzi. Chodzi mi o to, że jak dla mnie większe szanse będę jak zdobędziemy te +- 30 winów i będziemy w środku konfy, niż jak znowu będziemy szorować po dnie i wolni agenci pokoju Batuma ( którego żałuję, ze nie było szans) nawet na nas nie spojrzą. Nazwiska wymieniane przeze mnie pewnie nas oleją, ale co taki Griffin sobie planuje jak mu Paul( IMO Spurs jak spuszcza Parkera) ucieknie? Może lubi życie w LA i chętnie by został w mieście, tyle, ze miałby już młodą ekipę z jakimiś progresem do wyboru niż grę z orangutanem ? Nie wiemy tego i jak dla mnie lepiej walczyć o jak najlepszy bilans ( choć uważam, że bliżej nam będzie picku niż środka stawki) niż znowu trząść się o pick na losowaniu ( jakby był to fajnie, ale z tego co widać to race po #1 będzie bardzo zacięty). No i mamy chyba wreszcie odpowiedniego trenera.

    Nawet taki Holiday czy Hill, to nie są goście którzy przyjdą do ekipy z 20 wygranymi.

    Jeśli chodzi o Kupchaka, to ja jestem już dawno za zmianami. Ile wolnych agentów wartościowych przyszło z FA wiemy. Artest i to tylko dlatego, że miał taki kaprys, że pomoże Bryantowi. Tutaj chodziło mi o to, że wyboru nie były wcale takie bezpieczne. Umowy z lata jakie są wszyscy widzą.

  35. DrJ

    To były bezpieczne wybory. Czas pokaże czy słuszne(wybrałbym za dinozaura inaczej), ale nie dało się bezpieczniej wybrać od Okafora-DLo(KAT był pewną jedynką), Ingramem(Simmons był pewną jedynką po deklaracji 76ers) czy Randlem(w grę wchodził też Smart, ale Boston go sprzątnął wcześniej). Nie dało się więc wybrać mniej ryzykownie. Na przykład Jax zaryzykował biorąc Łotysza kosztem Mudiaya, ale to inna historia.

    Jakie CP3 czy Griffiny? Nie z tym gościem. Ja tu liczę na "chociażby" Haywarda, ale zapewne nasz magik znowu przepłaci jakiegoś "mentora". Ten gość nie zwerbowałby do Lakers nawet MVP ligi syryjskiej, a co dopiero jakiegoś All-Stara.

  36. StaryFan
    szymken napisał(a): ale co taki Griffin sobie planuje jak mu Paul( IMO Spurs jak spuszcza Parkera) ucieknie?

    Wróci do domu….czyli OKC? Chyba, że mu Kupchak obieca terapię hormonalną, po której przestanie być jedynym na świecie rudym murzynem.

    DrJ – Po Randle’u poszło wielu bardzo perspektywicznych zawodników. Jego budowa (tyrannosaurus rex) daje mu spore assety i jeszcze większe minusy.
    Pomysł grania na 5 facetem z takim wingspanem (poziom PG) i środkiem ciężkości poniżej jaj, pozostawię bez komentarza.

    Oby nie męczyli za rok Ibaki, Gallinariego, Rose’a, Teague. Hayward jest w poukładanej drużynie, nie wychyli nosa.

    Malcolm Brogdon w Top 5 pierwszoroczniaków :shock:

    Optowałbym za "normalnymi" umowami dla Tyreke Evansa,Michaela Cartera-Williamsa,Andre Robersona, George’a Hilla i jeżeli dojdzie do siebie, to przede wszystkim Jrue Holidaya (problem rodzinny nie z tej ziemi), Oczywiście dla jednego z nich i w odwrotnej kolejności.

    Jeżeli Noel jest do wyjęcia (a jest), to już rozgrzewałbym telefon.
    Zadzwońcie do Gortata z dealem na Denga. Kupchak już przekupuje matkę, aby wydała oświadczenie, że jednak urodziła go 4 lata później niż myślała.

  37. Co do wyborów draftowych to mnie cieszy jedynie to, że jak na razie, poza jednym Brownem nie da się powiedzieć, że ewidentnie zmarnowaliśmy któryś z picków (również tych dalszych).

  38. Raczej 2 lub 3 steale jeśli chodzi o picki (Nance, JC i sądzę, że Zubac będzie takim). Russell akurat był bardzo niebezpiecznym wyborem, presja na wybór C przez Lakers była wtedy bardzo duża. Wybory Lakers uważam właściwie w ostatnich 3 latach za wzorowe. Nie wiem jak można się czepiać Kupchaka w tej kwestii. Tzn StaryFan mi wydaje się, że już zapomniałeś jak wchodził do ligi taki KB Bryant w pierwszym sezonie ;) Przypomnę Ci tylko, że w wieku Russella np Lillarda jeszcze nie było w NBA. Nie rozumiem czego oczekujesz od Russella – że już będzie grał w te 27-28 minut na 25/10? Co do skillsetu D’LO – chłopak może być nie do zatrzymania w przyszłości jako ballhandler na pnr (chyba nie muszę rozwijać?). Odnajdywać się na postup (na poziomie elitarnym) oraz być straszną bronią offball. Jasne, że akurat teraz ma dołek rzutowy na starcie sezonu, ale przecież to się zmieni – a ja wolę pod względem procesu oddającego dobre rzuty i nietrafiającego ich DAR, niż trafiającego złe rzuty.

    Randle nie będzie role-playerem, w najgorszym przypadku to będzie ktoś jak prime Zach Randolph. Ale w mojej opinii powinien zajść znacznie wyżej, bo już widać w tym sezonie u niego znaczący progres.

    Zbyt dużą wagę przywiązujesz do wyników "na teraz". Walton na luzie poświęca wyniki właśnie stawiając Randle’a na C, a obok niego jeszcze Ingrama. Docelowy idealny lineup LAL to frountcourt Ingram-Ranle-Nance i switchowanie wszystkiego w obronie. Jestem w stanie przełknąć wiele porażek, byle by Randle poprawił znacznie obronę (i też broni już lepiej niż rok temu!). Wiele zarzutów jest nt rzutu JR – nie wiem czy kiedykolwiek będzie rzucał wystarczająco dobrze za 3, by wpływało to znacząco na atak drużyny i obronę rywali. Jednak już poprawił midrange (co widać choćby po ft%), gdy przyjdzie tu regularność to będzie jeszcze groźniejszy i prawdziwą bestią w ataku (choć w tym sezonie już i tak jest).

  39. StaryFan napisał(a):Hayward jest w poukładanej drużynie, nie wychyli nosa.
    StaryFan napisał(a):Optowałbym za "normalnymi" umowami dla Tyreke Evansa,Michaela Cartera-Williamsa,Andre Robersona, George’a Hilla

    No taa, bo Hill to gra w niepoukładanej drużynie.

    Evans wieczne problemy ze zdrowiem, MCW jest taki wspaniały, że Bux oddali go za Tonyego fucking Snella, Roberson kompletnie nie pasuje do systemu Waltona ze swoim rzutem.

    StaryFanie, naprawdę nie rozumiem Twojego ciągłego narzekania na wszystkie ruchy Lakers. Bezpieczne wybory w drafcie? Bezpieczne wybory to robiła Phila bo brali najlepszego dostępnego (ch*j z tym, że to było 3 centrów).

    StaryFan napisał(a):Po Randle’u poszło wielu bardzo perspektywicznych zawodników

    A ci "wielu" to ilu ich było? Z imienia i nazwiska też bym poprosił.

    StaryFan napisał(a):Oby nie męczyli za rok Ibaki, Gallinariego, Rose’a, Teague.

    Gdyby szli tą drogą to już dawno mielibyśmy Rondo w Lakers.

  40. Co do Russella, to na jego plus wychodzi to, że jego gra opiera się bardziej na technice niż na fizyce. To nie taki gościu jak Westbrook, który biega na pałe, w górę i paka tak jak kiedyś się grało w NBA Live – kto ma piłkę ten na kosz. Chciałbym zobaczyć go jak już nie będzie miał pary w nogach lub nie daj, po jakiejś kontuzji. DLo jest inny. Ani nie jakoś zajebiście szybki, ani skoczny – jego paki widziałem 2 razy w życiu i to takie biedne, więc tutaj jest perspektywa taka, że jego kariera potrwa dłużej, jeśli myślimy o nim jako o franchise playerze

  41. DrJ
    january napisał(a):Randle nie będzie role-playerem, w najgorszym przypadku to będzie ktoś jak prime Zach Randolph. Ale w mojej opinii powinien zajść znacznie wyżej, bo już widać w tym sezonie u niego znaczący progres

    Tutaj się różnimy, dla mnie jeśli dobije do poziomu ZBo, to będzie znakomicie. Dla mnie to nadal "motor-role-player", który dobrze napędzałby atak 2 unitu.

    Presja może na centra i była, ale również na inne pozycje, bo nie mieliśmy żadnego zawodnika do piątki. Kupchak wybierał tak jak Hinkie, czyli zgarniamy najlepszego dostępnego. Z dwójką wiadomo było, że pójdzie Ingram i że z Benem są uznawani za najlepszych graczy tej klasy, więc zbytnio wysilać przy wyborze się nie musiał. Wybór między DLo, a Okaforem, to podobny poziom ryzyka i szans na star/bust. O ryzyku mówilibyśmy, gdyby wybrał np. takiego Winslowa. I tak dalej. Nie traktujcie tego jako czepialstwo wobec Kupchaka. Koleś po prostu wybrał bezpiecznie to, co miał wybrać i co było jednocześnie zgodne z mockami i opiniami ekspertów(mówię o pierwszych rundach).

    Zamiast Zubaca wybrałbym kogoś innego, ale to jest nieważne. Ważne jest to, że koleś jest nikim na rynku wolnych agentów i nie potrafi werbować zawodników + przepłaca średniaków lub weteranów.

  42. StaryFan
    airmax napisał(a):A ci "wielu" to ilu ich było? Z imienia i nazwiska też bym poprosił.

    Prosić możesz zawsze. :) Na tym forum, nie zastanawiasz się kiedy to "pier….nie"? Inne forum, inny punkt widzenia, ale dobrze http://www.basketball-reference.com/draft/NBA_2014.html

    @january.

    Tak widziałem Bryanta, jak wchodził do ligi. Widziałem też Birda, Johnsona, MJ. Wchodzili inaczej, bo mieli po ok 22 lat, to fakt (Kobas 17 o czym się zawsze zapomina).

    Podziwiam Twój entuzjazm – szczerze. Każdy ma inny punkt widzenia i perspektywę. Przy dyskusjach na różnych forach, skupiasz się na młodzieży LAL, natomiast mam wrażenie, że inni odnoszą się do poziomu zawodników z 76 i MT. Nie mam zamiaru Cię przekonywać, że nie widzę tego co Ty, mam zbyt ograniczony czas. Myślę jedynie, że przez trzy lata warto było raz wybierać z 1, a to spokojnie było do zrobienia. DAR nie będzie bustem – hura, JR też, z Ingramem wiąże duże nadzieje. Natomiast szorowanie dna, jest ważne jak wpada FP i to doskonale rozumiesz.

    Doskonale rozumiesz też, że nie utrzymasz wszystkich młodych, bez względu na podniesiony sufit wynagrodzeń. I wtedy jest różnica, czy podpisujesz KAT – JR, AW- DAR, Zubaca- Duna, Embiida itd. – tylko o to mi chodzi i innym raczej też. Kiedyś 1 LAL kupowali i chyba nie rozumieją, że jak szorujesz du.ą po asfalcie, to nie ma znaczenia, że jesteś trzeci za sankami :)

    Mam nadzieję, że dzisiaj wyraziłem własne zdanie zrozumiale.

Skomentuj