06/11/2015 Lakers vs Nets

Opublikowane przez , 6 listopada 2015 w Media, Gameday, 2015 – 16, 21 komentarzy

BOXSCORE Los Angeles Lakers

Brooklyn Nets

PREGAME Lakers rozpoczynają dziś trasę wyjazdową i na jej początku zmierzą się z najgorszą drużyną konferencji wschodniej. W NBA wciąż są jeszcze cztery ekipy, które nie odniosły zwycięstwa i po spotkaniu Jeziorowców z Brooklyn Nets pozostaną już tylko trzy. To jest pewne, lecz tego kto wygra nie przewidzą chyba nawet najstarsi górale z Appalachów. Wszak drużyna z Nowego Jorku podobnie jak Lakers w tym sezonie gra dużo poniżej oczekiwań i chyba nikt się nie spodziewał, że będzie ona miała aż takie problemy ze zdobywaniem punktów. Nets w pięciu dotychczas rozegranych meczach rzucają średnio 89.8 punktów, co daje im przedostatnie miejsce w lidze, jedynie przed Sixers, którzy na marginesie także jeszcze nie wygrali. W porównaniu do ofensywy Jeziorowców (106.8 pkt/mecz) są oni jakby na poziomie juniorskim. Lecz niech ta statystyka was nie zmyli, bowiem podopieczni Byrona Scotta rzucają dużo, ale również są wyjątkowo nieskuteczni. Zajmują czwarte miejsce od końca pod względem celności rzutów z gry (40.4%). Oddają także statystycznie najwięcej trójek, gdyż aż 32 próby w meczu, ale piłka po trafieniach zza łuku także rzadko znajduje drogę do kosza (piąte miejsce od końca – 27.9%). Co ciekawe najgorsi w NBA w celności rzutów z dystansu są Brooklyn Nets, czyli dzisiejsi rywale Lakers. Zapowiada się więc niezwykle ciekawy festiwal niecelnych rzutów i chyba tylko jeszcze gorsza obrona obu ekip sprawi, że piłka będzie znajdować drogę do kosza. Defensywa to osobna kategoria, w której tak Lakers jak i Nets wygląda bardzo, bardzo źle. Brooklyn jak do tej pory przegrywa największa ilością punktów i jest to spora dysproporcja jak na początek sezonu (14.6 pkt). Rywale przeciwko nowojorczykom czują się jak ryba w wodzie. Podopieczni Lionella Hollinsa nie tylko pozwalają im trafiać 48.6% z gry, ale także najgorsze w lidze 41,5% zza łuku. Jednakże nawet oni nie dają sobie wrzucić tyle punktów co ekipa z miasta aniołów, niegdysiejsi 16-krotni mistrzowie, a obecnie karykatura mistrzowskiego teamu. 116.8 pkt/mecz tyle po czterech spotkaniach rzucają przeciwnicy Jeziorowców i jest to najgorszy start tej ekipy od roku 1981. Już w zeszłym roku obrona była bolączką Lakers, ale w tym sezonie podopieczni Byrona Scotta przeszli samych siebie. Czy przeciwko Brooklyn Nets uda im się w końcu zwyciężyć? Jeśli nie teraz to kiedy?

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – Brook Lopez
PF. Julius Randle – Thaddeus Young
SF. Kobe Bryant – Joe Johnson
SG. Jordan Clarkson – Markel Brown
PG. D’Angelo Russell – Jarrett Jack

Kontuzje:
J. Jack: Ścięgno udowe – Prawdopodobnie wystąpi
C. McCullough: Kolano – Out
W. Reed – Zerwane więzadło w kciuku – Out

Data:
6 listopada 2015, piątek o 1:30 czasu polskiego w hali Barclays Center, Brooklyn

POSTGAME Po niezwykle słabym spotkaniu, w którym spotkały się dwie najgorsze drużyny swoich konferencji Lakers w końcu odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie 104-98. Choć początek na to nie wskazywał Jeziorowcy wydarli wygraną w hali Barcleys Center dzięki ogromnej ilości rzutów wolnych, które otrzymali od sędziów. Nets zaczęli fantastycznie, bowiem już w pierwszej kwarcie prowadzili kilkunastoma punktami. Pozwalali gościom na trafianie 23% z gry, a Kobe Bryant rozpoczął od 0/6 i wydawało się, że podopieczni Lionella Hollinsa dotrwają do końca. Lecz później przebudzili się gwiazdorzy z miasta aniołów. Clarkson i Russell zaczęli trafiać z niesamowitych pozycji, a Black Mamba nie forsował na siłę rzutów, ale zaczął też dostrzegać partnerów. Lakers wygrali drugą odsłonę 14 punktami przy znaczącej pomocy sędziów, dających im wiele rzutów wolnych. Choć trzeba przyznać, że ich defensywa również weszła na wyższy poziom. Na przerwę Jeziorowcy schodzili z przewagą pięciu punktów, ale już w trzeciej ćwiartce ta różnica się zwiększyła. Oglądaliśmy wówczas kolejny serial rzutów z linii. Dość powiedzieć, że po 36 minutach Lakers oddali aż 32 takie próby, a gospodarze zaledwie 6. Wydawało się, że przy tak znaczącej pomocy panów z gwizdkami goście nie są w stanie polec i tak też się stało. Jednakże czwarta kwarta to był ich popis gry po obu stronach parkietu, a rzuty wolne nie stanowiły już o ich wygranej. Tym razem to Nets punktowali z linii, a Jeziorowcy pokazali naprawdę miłą i przyjemną dla oka koszykówkę zarówno w obronie jak i w ataku. Obudził się Nick Young, który przez trzy kwarty nie zdobył ani oczka. Tym razem dołożył ich osiem i to w odstępie 90 sekund. W obronie dzielnie pracował Roy Hibbert, któremu znowu przypadło miano najlepszego blokującego. Dwie z trzech swoich „czap” zanotował w samej końcówce meczu czym walnie przyczynił się do wygranej. Lakers pomogli też sami Nets tracąc piłkę w decydujących momentach meczu. Później byli już zmuszeni faulować Bryanta, a ten z linii był bezbłędny. Jego cztery trafienia niespodziewanie fetowali wszyscy kibice w hali. Chyba bardziej niż na zwycięstwie ich drużyny zależało im na tym, a by po raz ostatni zobaczyć w akcji słynnego Black Mambę. Lakers odnoszą więc pierwszą wygraną w sezonie, jednakże styl w jakim ją wywalczyli nie zachwyca. Poza tym przeciwnik również nie był z najwyższej półki. Ciekawe czy przeciwko Knicks albo Magic również uda im się wyrwać zwycięstwo.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (18)
Zbiórki: Julius Randle, Roy Hibbert (7)
Asysty: Kobe Bryant, Julius Randle, Jordan Clarkson, Lou Williams (3)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Roy HIbbert (3)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

21 komentarzy

  1. Nie no bez jaj, jak z nimi nie wygramy to nie wiem…

  2. Na jednym z portali poświęconych NBA, jeden z autorów zwrócił uwagę na technikę rzutu Kobe’ego. Na początku też wydawała mi się ona inna, myślałem, że po prostu to tylko na początku tak będzie wyglądać, ale chyba faktycznie jest tak, że Kobe zmienił technikę, próbuje rzucać szybciej, nie marnować tyle siły. Może to dlatego te rzuty na razie nie chcą wchodzić?

  3. Coach Nick za to zauważył, że Kobe trafia więcej rzutów, gdy robi to "z naskoku".

    Według mnie to nie jakość ale ilość oddawanych trójek jest problemem. Wiele z nich jest oddawane tuż sprzed obrońcy lub z ręką na twarzy.

  4. Gdzieś tam Kobe mówił coś że nie odzyskał dawnej siły w nogach, żeby dociągnąć te rzuty. Po ostatnich latach gdzie więcej czasu spędził na rehabilitacji niż grze w tym widział przyczynę. A wiadomo że rzuty z dalszej odległości to w większości praca nóg.

  5. LAX napisał(a):Gdzieś tam Kobe mówił coś że nie odzyskał dawnej siły w nogach, żeby dociągnąć te rzuty. Po ostatnich latach gdzie więcej czasu spędził na rehabilitacji niż grze w tym widział przyczynę. A wiadomo że rzuty z dalszej odległości to w większości praca nóg.

    Czyli stracił siłę w nogach, a mimo to napieprza trójki jak głupi.

    Nie widzę w tym logiki.

    P.S. Tak samo jak kiedyś mówił (rok temu), że Lakers nie mają strzelców, są słabi na dystansie itd. a sam oddawał najwięcej rzutów zza łuku na słabej skuteczności.

  6. DrJ

    Nigdy tytanem zza łuku nie był, w dodatku teraz sporo rzutów oddaje na podwojeniu, z nieprzygotowanych pozycji, często po uplynięciu tylko kilku sekund na zegarze. Pewnie to, co wskazał LAX też ma znaczenie. Scott od przeciwnika trójek nagle stał się ich wyznawcą i Lakers przodują w lidze w oddanych rzutach na mecz. "Trójkowy" skład ma podobny do tego w ubiegłym sezonie, więc nie wiem skąd taka zmiana.

  7. DrJ napisał(a):Nigdy tytanem zza łuku nie był, w dodatku teraz sporo rzutów oddaje na podwojeniu, z nieprzygotowanych pozycji, często po uplynięciu tylko kilku sekund na zegarze. Pewnie to, co wskazał LAX też ma znaczenie. Scott od przeciwnika trójek nagle stał się ich wyznawcą i Lakers przodują w lidze w oddanych rzutach na mecz. "Trójkowy" skład ma podobny do tego w ubiegłym sezonie, więc nie wiem skąd taka zmiana.

    Na siłę próbuję się przypodobać i pokazać, że jednak korzysta z wiedzy analityków 8-)

  8. DrJ

    Tak jak Kujawiński (skądinąd topowy hejter Lakersów i KB w kraju) napisał na Szóstym Graczu, Scott przez jakieś wydumane "chęci wygrania" za wszelką cenę ogranicza rozwój młodych, stąd np.siedzenie na ławce w końcówce Russella z Denver, czy dziwne zarządzanie minutami dla nich. Wiadomo,że jako trener walczy o posadę,ale sygnał powinien iść z góry inny.

  9. ładnie zaczęli…Kobe też ładnie…

  10. DrJ

    Ten cross Russella na Jacku i dwie trójki też, poza tym dobrze widzieć Sacrego w garniturze.

  11. phpBB [media]

    Więcej minut dla tego pana poproszę :)

  12. Uff, momentami nie było to widowisko najwyższych lotów, szczególnie w pierwszej połowie :) Ale jest pierwsza wygrana. Go Lakers!

  13. DrJ
    szymken napisał(a):
    phpBB [media]

    Więcej minut dla tego pana poproszę :)

    Nie rozumiem procesów,które zachodzą w głowie Scotta. Russell gra najlepszy mecz w sezonie,ale oczywiście posadził go na ławce w crunchtime, i to z Nets. Widać,że gość jest zdesperowany jeśli chce wygrać ponad rozwój młodego, a to był właśnie czas dla Russella-nauka gry pod presją, z odpowiedzialnością itd. Jednak jest gorsza drużyna w lidze od nas, Nets są tragiczni i chyba Hollins jako pierwszy poleci w tym sezonie.

  14. Czas chyba zrewidować mój pogląd o Byronie w aspekcie "wprowadzanie młodych do ligi". Kiedyś tam pisałem, że jestem ciekawy jak to będzie z wprowadzaniem Russell’a. I jak na razie nie bardzo mi się to podoba. Już podczas SL nie za bardzo to wyglądało ( niby tam był Madsen, ale myśl chyba Scotta) i im dalej w sezon tym niewiele się zmienia. Jest młody, ale w takim spotkaniu spokojnie mógł grać, tym bardziej, że mu wyraźnie siedziało. Wiadome, że nie ma co oceniać po kilku spotkaniach, ale faktycznie nie ma co porównywać wprowadzania do ligi CP3 czy też Liptona, którzy w byli nba ready .

    I im dłużej go oglądam, tym bardziej mi się wydaje, że będzie to taki bardziej Harden, z lepszym podaniem. Broniąca 1 z trójką do niego w przyszłości, to będzie to.

    Co tak mi się narzuca to oprócz Younga/Lou, to w tej ekipie jest za dużo też o Bass’a. Taki Nance spokojnie może pełnić funkcję energizera z ławki, rzut ma nie najgorszy. Minut będzie mało.

  15. Panienka Kelly nie zagrał. Więcej minut dla Blacka i przede wszystkim MWP i wygrana jest. MWP pokazał , że ciągle potrafi bronić (czapa na Jacku, przechwyt na Joe) na poziomie nieosiągalnym dla Kellyego czy Bassa. Nance Jr. też dał dobrą zmianę.

    Gra wyglądała słabo, jakbym oglądał mecz kolegów na boisku za blokiem. Zero wypracowanych i wytrenowanych zagrywek, typowe granie na pałę. No ale po Scottcie nie spodziewam się więcej.
    Teraz czeka nas 1-4 lub 0-5 w najbliższych meczach zapewne…

    Kobasowi ten "nowy" rzut strasznie nie siedzi. Obręcz płakała jak rzucał. Może z czasem się poprawi. Oby.

  16. DrJ

    I pomyśleć,że Brooklyn tankuje na rzecz Bostonu.

  17. Pierwszy raz nie oglądałem i wygrywają :)

    Chyba czeka nas kluczowy tydzień dla drużyny i Scotta. Terminarz nas nie rozpieszcza – w MSG może być cholernie ciężko przy tak dysponowanych Knicksach, a później już tylko trudniej.

    btw. Hollins chyba już bezdyskusyjnie wyleci z Nets. Ponoć też Joerger na coraz gorętszym stołku.

  18. DrJ

    Joergera zamieniłbym za Scotta w mgnieniu okiem.

  19. Fajnie było zobaczyć MWP jak wprowadził intensywność w obronie, przebijał się przez zasłony, poprzepychal się z Iso Joe i tamte 2 akcje, może reszta też zacznie bronić z nim na parkiecie. Kobe ostatnio pudluje też półdystans gdzie ma 1,5 metra miejsca więc widać, że jest coś nie tak. Mogliby wygrać też w msg to może coś się zmieni

  20. Ogólnie ciężko to wszystko wygląda na razie. Kobe statys tyki cały czas dramat…;/ Pare lat raczej minie zanim znów będziemy mieć drużynę mistrzowską.

Skomentuj