06/02/2017 Lakers vs Knicks

Opublikowane przez , 6 lutego 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 1 komentarz

BOXSCORE Los Angeles Lakers

New York Knicks

PREGAME Po trzech dniach przerwy Los Angeles Lakers rozegrają mecz w najsłynniejszej hali świata w Madison Square Garden. To najstarsza (licząc wcześniejsze budynki) sala sportowa w historii, pamiętająca słynne pojedynki bokserskie czy też pierwsze mecze koszykarskie – zarówno uniwersytecki jak i zawodowe. Jeziorowcy polegli tutaj w 1970 w pamiętnym starciu gigantów w finałach 1970 roku. Później w Madison byliśmy świadkami wielkich spotkań Michaela Jordana, Kobe Bryanta czy Lebrona Jamesa. Dziś jednak ze względu na słabszą formę Knicks nie oglądamy tam tak wspaniałych meczów. Ekipa z Nowego Jorku podobnie jak Lakers od 2013 nie może przebić się do rozgrywek o mistrzostwo NBA, mimo posiadania w swoim składzie wielkich gwiazd, czy też znakomitych młodych koszykarzy. Wszystko to na nic się zdaje. Knicks są pośmiewiskiem ligi, ich letnie transfery zupełnie nie wypaliły, a cały czas media spekulują o możliwej wymianie z udziałem Carmelo Anthony’ego. Nowojorczycy co prawda cały czas są w grze o playoffs, ale ich gra nie zapowiada nic więcej niż szybkie odpadnięcie w pierwszej rundzie. Ta drużyna ma dużo większe ambicje niż sam awans do fazy posezonowej. Przecież przyjścia Phila Jacksona miało się wiązać z powrotem na szczyt, a tymczasem wiele to nie zmieniło, co najwyżej powstało więcej konfliktów wewnątrz szatni. Jeziorowcami też zmagają się z wieloma problemami wśród managementu. Niepewna jest pozycji Jima Bussa i Mitcha Kupchaka. Obaj nie sprostali w trakcie fazy przebudowy drużyny. Lakers stoją w miejscu, wciąż nie potrafią wygrywać na wyjazdach. Ich tegoroczny bilans w obcych halach to 5-23. Tylko Nets są gorsi w tym względzie. Czy uda im się poprawić ten bilans w starciu z Knicks? Ciężko tego oczekiwać, przecież gospodarze potrzebują zwycięstw jak ryba wody. To własnie w Madison powinni szukać swoich przewag. Tym bardziej, że ich fani zawsze głośno zagrzewają do boju swoich pupili. A gdy do miasta przyjeżdżają Lakers można się spodziewać, że hala będzie wypełniona po brzegi.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Joakim Noah
PF. Julius Randle – Kristaps Porzyngis
SF. Luol Deng – Carmelo Anthony
SG. Nick Young – Courntney Lee
PG. D’Angelo Russell – Derrick Rose

Kontuzje:
J. Noah: Ścięgno udowe – Prawdopodobnie nie wystąpi
L. Thomas: Wstrząśnienie mózgu – Out

Data:
6 lutego, poniedziałek o 1:00 czasu polskiego w hali Madison Square Garden, New York

POSTGAME Los Angeles Lakers przerwali niechlubną serię 12 porażek na wyjazdach i pokonali pierwszego przeciwnika od połowy grudnia, kiedy to wgrali z Sixers. Po znakomitej pierwszej połowie, w końcu Jeziorowcom udało się utrzymać prowadzenie do samego końca spotkania. Knicks mieli ogromne problemy w ofensywie i przez długi okres jedynie Carmelo Anthony trzymał ich w meczu. Na niewiele to się jednak zdało, gdyż pozostali gracze nie przebudzili się w ogóle. Porzyngis trafił jedynie 5 z 14 rzutów, a Rose 2 z 8. Po stronie Lakers kolejny już raz najlepszym punktującym był Lou Williams, który zdobył 22 punkty. Sweet Lou będzie chyba pierwszym od czasów Della Curry’ego zawodnikiem, który lideruje drużynie w punktach, mimo wchodzenia z ławki. Oprócz niego warto także wspomnieć Brandona Ingrama, który zanotował kolejny start i tym razem wyszedł dużo pewniejszy siebie. Od pierwszy minut nie bał się wziąć na siebie odpowiedzialności, wjeżdżał pod kosz, zbierał i asystował. Niestety D’Angelo Russell zagrał fatalnie i jego liderowanie zespołowi jest już raczej iluzoryczne. Lakers muszą się poważnie zastanowić czy chcą, aby ktoś taki stanowił o sile ich organizacji w najbliższych latach. Nie wiadomo czy nie lepiej byłoby poszukać jakiejś dogodnej wymiany, związanej też z pickiem, oczywiście jeśli on pozostanie w rękach Lakers. By tak się stało Jeziorowcy powinni raczej nie szukać już na siłę wygranych w tegorocznym sezonie. W końcu za 10-11 miejsce nie są przyznawane żadne nagrody, a za 15 już tak, a przecież oba są poza playoffs.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (22)
Zbiórki: Tarik Black, Larry Nance Jr. (10)
Asysty: D’Angelo Russell (6)
Przechwyty: Larry Nance Jr. (3)
Bloki: Ivica Zubac (4)

RELACJA


FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

1 komentarz

  1. Russell zagrał akurat dobry mecz.

Skomentuj