06/02/2016 Lakers vs Spurs

Opublikowane przez , 6 lutego 2016 w Media, Gameday, 2015 – 16, 2 komentarze

BOXSCORE Los Angeles Lakers

San Antonio Spurs

PREGAME Po odniesieniu dwóch zwycięstw z rzędu podopieczni Byrona Scotta zagrają na wyjeździe z San Antonio Spurs. Będzie to ich trzecie spotkanie w tym sezonie. Poprzednie dwa Jeziorowcy przegrali i wszystko wskazuje na to, że tak samo będzie i dzisiaj. Ostrogi, jak już było to wspomniane kilka dni temu, wygrały do tej pory wszystkie mecze we własnej hali. Ich defensywa jest najlepsza w całej lidze, a z kolei ofensywa plasuje się na trzecim miejscu. Ich bilans, gdy zdobywają więcej niż 100 oczek w meczu to 32 zwycięstwa i 2 porażki. Jednak gdy to rywale rzucają ponad 100 punktów, to Tim Duncan i spółka zdołali wygrać tylko cztery z dziewięciu takich pojedynków. Jeżeli więc goście w ogóle myślą o przedłużeniu swojej serii zwycięstw do trzech, to przede wszystkim powinni znaleźć sposób na defensywę gospodarzy. A w drugiej kolejności zaliczyć kilka dobrych akcji w obronie. Najtrudniejszym zadaniem wydaje się być powstrzymanie Kawhi Leonarda i LaMarcusa Aldridge’a, gdyż to ta dwójka z obozu Spurs jest ostatnio w gazie. Reszta graczy w poprzednich 10 meczach z kolei nie przekraczała średnio 10 oczek ale jak wszyscy dobrze wiemy, gra ekipy z Texasu opiera się na współpracy, więc nie powinno się w tej sytuacji wyciągać jakiś głębszych wniosków. Bilans Spurs mówi bowiem sam za siebie i dlatego wstępnie, możemy się dzisiaj spodziewać raczej blowoutu.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Roy Hibbert – LaMarcus Aldridge
PF. Julius Randle – David West
SF. Kobe Bryant – Kawhi Leonard
SG. Lou Williams – Danny Green
PG. Jordan Clarkson – Tony Parker

Kontuzje:
L. Nance Jr.: Kolano – Out

Data:
6 lutego 2016, sobota o 2:30 czasu polskiego w hali AT&T Center, San Antonio

POSTGAME Choć Jeziorowcom nie udało się wygrać po raz trzeci z rzędu, tak jednak w starciu z San Antonio Spurs zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony i tylko nieznacznie przegrali 102-106. Mecz był właściwie przez cały czas na styku, a o wszystkim zadecydowała dopiero czwarta kwarta, a konkretnie jej ostatnie minuty. To właśnie w nich skutecznie zagrali Danny Green, który trafił ważną trójkę, Tony Parker oraz LaMarcus Aldridge. Goście z kolei popełnili kilka błędów, przestrzelili parę rzutów i w efekcie nie zdołali wywieźć zwycięstwa. Ostatnie punkty dla złota i purpury zdobył na ponad 31 sekund do końca Kobe Bryant, który w całym spotkaniu zgromadził ich na swoim koncie w sumie 25. Black Mamba jednak tym razem rzucał na bardzo słabej skuteczności (FG 9-28,3 FG 4-14) i tylko nie najlepsza egzekucja Spurs w ataku tego wieczoru, a także fenomenalna postawa Juliusa Randle’a na desce (17 zbiórek) oraz efektywna gra Jordana Clarksona (21 oczek, FG 9-14, 6 zbiórek, 4 asysty) utrzymywały Lakers w grze. Zabrakło jednak kilku skuteczniejszych akcji pod obręczą gospodarzy lub też zatrzymania w paru akcjach wspomnianego już Aldridge’a, który w niecałe 34 minuty spędzone na parkiecie, uzbierał 26 punktów (FG 11-18) i był najlepszym strzelcem w swojej ekipie. Drugim był natomiast Kawhi Leonard (20), a trzecim Tony Parker (14). Pod wieloma względami mecz był niezwykle wyrównany (skuteczność zza łuku, punkty z pomalowanego i z kontrataków) ale w jednej kwestii Ostrogi były zdecydowanie lepsze – w asystach. Podopieczni Gregga Popovicha rozdali ich 27 – o osiem więcej od Jeziorowców, a przecież ostatecznie mieli tylko cztery oczka więcej na koncie. Dzięki temu też, mimo zdobycia mniejszej ilości punktów zza łuku od 16-stokrotnych mistrzów NBA, ogólnie trafili oni 44.3% wszystkich rzutów – o 4.8% więcej od gości. Być może więc gdyby ekipa z Miasta Aniołów zagrała lepiej pod tym względem, to nie bylibyśmy świadkami tak emocjonującej końcówki, a zamiast tego oglądalibyśmy pewne zwycięstwo Kobe’ego i spółki. Niemniej jednak z pewnością był to udany mecz w wykonaniu Jeziorowców, co może zachęcić do oglądania ich kolejnych starć w tym sezonie. A następne odbędzie się już w poniedziałek przeciwko Indianie Pacers.

Liderzy:
Punkty: Kobe Bryant (25)
Zbiórki: Julius Randle (17)
Asysty: Kobe Bryant, Julius Randle, Jordan Clarkson, Lou Williams (4)
Przechwyty: Julius Randle (2)
Bloki: Kobe Bryant, Brandon Bass, Robert Sacre (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS

2 komentarze

  1. Mareczqqq

    już mnie denerwują ci operatorzy kamer przy boiskach, żeby on jakoś nogę próbował zabrać.Mam nadzieje, że Juliusowi nic nie jest bo to nigdy nie wiadomo.

  2. Prześwietlenie nic nie wykazało, także raczej nic poważnego.

Skomentuj