06/01/2017 Heat vs Lakers

Opublikowane przez , 6 stycznia 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE Miami Heat

Los Angeles Lakers

PREGAME Dzisiejszej nocy przed publicznością zgromadzoną w Staples Center, Los Angeles Lakers postarają się zrewanżować Miami Heat, z którymi przegrali wcześniej w grudniu. Heat mają obecnie bilans 11 zwycięstw oraz 26 porażek i zajmują 13 miejsce w Konferencji Wschodniej. O dziwo mają lepszy wyjazd na wyjeździe (6-13) niż u siebie (5-13), a jedną z kluczowych postaci jest Tyler Johnson. Obrońca gości notował w poprzednich 10 meczach średnio 16.4 oczka, 3.9 zbiórek i 3.7 asyst. Gospodarze z pewnością będą musieli zwrócić na niego szczególną uwagę, tak samo jak i na Dragica oraz Jamesa Johnsona, którzy 23 grudnia mieli ogromny wpływ na wygraną Miami. Nie wiadomo natomiast czy w spotkaniu wystąpi Hassan Whiteside, który nabawił się ostatnio kontuzji oka. Ewentualny jego brak znacząco by osłabił zespół Erika Spoelstry, a tym samym szanse Lakers na zwycięstwo znacząco by wzrosły. Defensywa Heat bowiem w głównej mierze opiera się właśnie na wspomnianym centrze, dzięki czemu jest na 11 miejscu w lidze. Z przełamaniem jej jednak, Jeziorowcy raczej nie będą mieli problemu. Większym wyzwaniem jest dLos Angeles nich ich własna obrona, która w Portland po raz kolejny zawiodła w kluczowych momentach. Lakers muszą więc nie tylko regularnie zdobywać punkty, ale też przez 48 minut gry dawać z siebie wszystko po drugiej stronie parkietu. Tak jak to zrobiła w starciu z Memphis Grizzlies. Czy tak będzie? Zobaczymy o 4.30 czasu polskiego.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Timofey Mozgov – Willie Reed
PF. Julius Randle – Luke Babbitt
SF. Luol Deng – Rodney McGruder
SG. Nick Young – Josh Richardson
PG. D’Angelo Russell – Goran Dragic

Kontuzje:
L. Deng – Występ stoi pod znakiem zapytania
L. Nance Jr.: Kolano – Out

H. Whiteside: Oko – Występ stoi pod znakiem zapytania
J. McRoberts: Stopa – Out
C. Bosh: Choroba – Out do końca sezonu
J. Winslow: Bark – Out do końca sezonu

Data:
6 stycznia, piątek o 4:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Los Angeles Lakers zapomnieli o tym, że grają dzień po dniu i w Staples Center pokonali Miami Heat 127-100. Mecz rozstrzygnął się jednak dopiero w czwartej kwarcie, w którego to gospodarze zdominowali gości 37-21. Ci grali wtedy bez Gorana Dragica, który w trzeciej odsłonie, został wyrzucony z parkietu za konfrontację z Jordanem Clarksonem. Taki sam los spotkał również gracza Jeziorowców ale to nie wpłynęło negatywnie na ekipę złota i purpury, w której sprawy w swoje ręce wzięli Brandon Ingram oraz Lou Williams. Ten drugi był po prostu nie do zatrzymania, choć to chyba nie powinno już nikogo dziwić, gdyż czwarte kwarty są specjalnością Sweet Lou. W całym meczu natomiast uzbierał on 24 punkty na 50% skuteczności z dystansu. Zresztą tego wieczoru, cała drużyna Luke’a Waltona rzucała na dobrej skuteczności. 50% z gry, w tym 35.7% zza łuku to naprawdę powód do zadowolenia. Heat dLos Angeles porównania, trafili tylko 41.3% swoich rzutów, w tym 25% zza linii 7 metrów i 24 centymetrów. Wpływ na takie procenty miała m.in. gra w polu trzech sekund, którą Lakers wygrali aż 68-48. Wiele łatwych punktów, w tym tych zdobywanych po stratach (17 vs 6 na korzyść gospodarzy), pomogło Jeziorowcom uciec podopiecznym Erika Spoelstry. Tak samo zresztą jak i zbiórki, w których to 16-stokrotni mistrzowie NBA byli lepsi 62-41. Najlepiej w tej kategorii wypadł Luol Deng, który uzbierał ich aż 14, z czego 11 na własnej tablicy (do tego dodał 19 punktów). Wraz z Nickiem Youngiem miał on najlepszy wskaźnik +/-, który wyniósł aż +32. Niezłe spotkanie rozegrał także D’Angelo Russell. Trafił on co prawda tylko 7 na 17 oddanych rzutów ale w ogólnym rozrachunku zdobył 19 oczek, 6 zbiórek, 5 asyst, a do tego warto zaznaczyć, że nie popełnił żadnej straty. Mimo tej wygranej Lakers nadal zajmują 12 miejsce w Konferencji Zachodniej ale tak jak już pisaliśmy – ich szanse na awans do playoffs nadal istnieją, bowiem będący na ósmej pozycji Portland Trail Blazers, mają obecnie bilans tylko 16-22. Choć więc grudzień był słaby w wykonaniu koszykarzy z Miasta Aniołów, tak nowy rok wygląda już dużo lepiej (2-2) i oby tak dalej.

Liderzy:
Punkty: Lou Williams (24)
Zbiórki: Luol Deng (14)
Asysty: D’Angelo Russell (5)
Przechwyty: D’Angelo Russell (3)
Bloki: Julius Randle, Tarik Black (1)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj