05/11/2017 Grizzlies vs Lakers

Opublikowane przez , 5 listopada 2017 w Media, Gameday, 2017 – 18, 0 komentarzy

BOXSCORE Memphis Grizzlies

Los Angeles Lakers

PREGAME Memphis Grizzlies zagrają dzień po dniu dwa spotkania w Staples. Wczoraj w godzinach porannych (w L.A.) pokonali trochę niespodziewanie Clippers. Drużyna Doca Riversa raziła nieskutecznością z dystansu, trafiając jedynie 4 z 26 rzutów. To zadecydowało o wygranej gości, którzy w charakterystyczny dla siebie sposób zdominowali mecz w defensywie, zostawiając Clippers mało wolnego miejsca na rzut. Dziś w starciu z Lakers to goście będą więc zdecydowanym faworytem. Nawet pomimo faktu, że będą mieć znacznie mniej czasu na odpoczynek. Jednakże Memphis to czołówka Konferencji Zachodniej. Dość niespodziewanie. W końcu przed sezonem mało kto na ich stawiał, tymczasem pokonali już Rockets (dwa razy), Warriors i Clippers, czyli zespoły z pierwszej piątki w tabeli. Lakers będą mieć z nim naprawdę ciężką przeprawę. Wszak nie potrafią oni grać z zespołami na wskroś defensywnymi, czego przykład mieliśmy ostatnio w Sal Lake City. Tam ekipa Luke’a Waltona zdobyła zaledwie 81 punktów. Czy dziś uda im się zdobyć ponad 100 oczek przeciwko Conleyowi i Gasolowi? Tabela na Zachodzie powoli się klaruje. Jeśli więc Jeziorowcy chcą pozostać, przynajmniej przez jakiś czas, w grze o playoffs powinni dziś wygrać.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Brook Lopez – Marc Gasola
PF. Kyle Kuzma – James Ennis
SF. Brandon Ingram – Jarell Martin
SG. Kentavious Caldwell-Pope – Dillon Brooks
PG. Lonzo Ball – Mike Conley

Kontuzje:
Larry Nance Jr. – Out
Andrew Bogut – day-to-day

Data:
5 listopada, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Lakers zaliczają drugą z rzędu wygraną i ponownie ich bilans jest na poziomie 0.500. Niewiele jednak brakowało, a Grizzlies ich dzisiejszy rywal dogoniliby ich w samej końcówce. Pewnie gdyby mecz potrwał chwilę dłużej to goście cieszyliby się ze zwycięstwa. Wszak z 22 oczek przewagi w ostatniej minucie zrobiły się tylko 3. Lecz później rzuty wolne pewnie wykorzystał Brook Lopez (21 pkt 7/14 z gry, w tym 4/6 za trzy, 5 as, 2bl), najlepszy zawodnik Lakers w trzecim meczu z rzędu i Niedźwiadki musiały obejść się smakiem. Z pewnością gracze z Memphis marzył się dublet w Staples Center. Niespodziewanie jednak to ten słabszy (w ostatnich latach) team z Miasta Aniołów stawił większy opór. Pomimo kolejnego fatalnego występu w ataku Lonzo Balla (9pkt 5 zb 9 as 3/13 z gry, w tym 1/8 zza łuku), który ewidentnie nie może się wstrzelić, Lakers wygrali z wyżej notowanym rywalem i rzucili mu ponad 100 punktów, co nie zdarza się tak często w tym sezonie. Można powiedzieć, że klasycznie już w tym sezonie Jeziorowcy dostali znakomite wsparcie z ławki od Randle’a i Clarksona (12 i 15 punktów). Kyle Kuzma (13 pkt 12 zb), który dotychczas również dostarczał punkty jako rezerwowy drugi mecz z kolei rozpoczął w pierwszej piątce, wobec kontuzji Larry’ego Nance’a Jr.’a i ponownie zaliczył double-double. Niesamowite jest to jak szybko Kuzma wkomponował się do zespołu i zaaklimatyzował w NBA. Było wielu niedowiarków jego talentu, twierdzących, że Summer League to był przypadek. Później twierdzono, że Kyle jest zbyt wątły i nie będzie miał szans pod koszem, grając na skrzydle. Tymczasem zastępując Nance’a, a więc grając na pozycji numer 4 Kuzma radzi sobie znakomicie. Drugi mecz z rzędu jest najlepszym zbierającym drużyny. Jest niezwykle efektywny, trafia na bardzo wysokiej skuteczności, a przede wszystkim prowadzi Lakers do zwycięstw. Poza nim nie można zapomnieć o Brandonie Ingramie, który zaliczył 20 punktów, trafiając 50% swoich rzutów. Lakers przeważali na tablicach (46-39), zagrali bardziej zespołowo (25 asyst przy 40 trafieniach) i ponownie mogli cieszyć się z wygranej w Staples. Oby tylko podobnie prezentowali się również na wyjazdach, bowiem nie da się awansować do Playoffs bez zwycięstw w obcych halach.

Liderzy:
Punkty: Brook Lopez (21)
Zbiórki: Kyle Kuzma (12)
Asysty: Lonzo Ball (9)
Przechwyty: Jrdan Clarkson (2)
Bloki: Brook Lopez (2)

RELACJA
FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj