05/03/2017 Pelicans vs Lakers

Opublikowane przez , 5 marca 2017 w Media, Gameday, 2016 – 17, 0 komentarzy

BOXSCORE New Orleans Pelicans

Los Angeles Lakers

PREGAME Los Angeles Lakers zagrają dziś swoje drugie w tym miesiącu spotkanie – po porażce z Boston Celtics sprzed 2 dni przyszła pora na starcie z Pelicans. Drużyna, której trenerem jest Alvin Gentry, była zdecydowanie autorem najgłośniejszego transferu przed Trade Deadline – za przysłowiową czapkę gruszek do Nowego Orleanu sprowadzono być może najlepszego ofensywnie centra ligi – DeMarcusa Cousinsa, który razem z Anthonym Davisem ma stworzyć podkoszowy duet na lata. Efekty tego transferu nie są natychmiastowe, ale widać lekką poprawę w grze Pelicans, którzy ostatnio pewnie pokonali Pistons i minimalnie przegrali ze Spurs. Biorąc pod uwagę to, że desperacko walczą oni o udział w playoffs, a do 8. miejsca zajmowanego przez Nuggets tracą 4 mecze, należy stawiać gości w roli faworytów dzisiejszego spotkania. Ich zdecydowana przewaga pod koszem odpowiada jednak bardzo przeciętnemu obwodowi, co jest szansą dla Jeziorowców, biorąc pod uwagę ich atuty – szybkich rzucających z dobrym rzutem. Jednak patrząc na tendencję i kierunek, w jakim zmierza organizacja z Miasta Aniołów, porażka w każdym z ostatnich 20 meczów sezonu nie będzie uznawana za tragedię, tym bardziej, że Lakers spadli właśnie na przedostatnie miejsce w lidze, czym zwiększają szansę na zatrzymanie chronionego picku w TOP3 Draftu 2017.

Prawdopodobne pierwsze piątki:
C. Tarik Black – DeMarcus Cousins
PF. Julius Randle – Anthony Davis
SF. Brandon Ingram – Solomon Hill
SG. Nick Young – Hollis Thompson
PG. D’Angelo Russell – Jrue Holiday

Kontuzje:
T. Robinson: Choroba – Występ stoi pod znakiem zapytania

A. Davis: Palec – Prawdopodobnie wystąpi
J. Jack: Kolano – Out
Q. Pondexter: Kolano – Out
O. Asik: Choroba – Out

Data:
5 marca, niedziela o 3:30 czasu polskiego w hali Staples Center, Los Angeles

POSTGAME Podopieczni Luke’a Waltona doznali swojej siódmej porażki z rzędu, ulegając New Orleans Pelicans 97-105. O zwycięstwie gości zadecydowała trzecia odsłona gry, w której to okazali się być lepsi 28-14. Swoje zrobił duet DeMarcus Cousins-Anthony Davis, który łącznie zdobył 57 punktów. Istotny wpływ na wygraną Pelikanów miał także Jrue Holiday, który z kolei zanotował double-double w postaci 20 oczek i 12 asyst. W statystykach zespołowych natomiast, największą różnicę zrobiły rzuty osobiste. Pelicans oddali aż 35 prób z linii za jeden punkt, z których to 24 zakończyły się sukcesem. Lakers natomiast zdobyli tylko 11 oczek na 15 możliwych. Gdyby tego było mało, popełnili aż 25 strat, z czego D’Angelo Russell 6, a Brandon Ingram 4. Ponadto w konfrontacji mało widoczny w ataku był Julius Randle (FG 2-7), choć za to wykonał dobrą robotę na desce (12 zbiórek) i dzieląc się piłką ze swoimi kolegami z drużyny (6 asyst). Pochwalić można też Nicka Younga, który tego wieczoru trafiał z 58.3% skutecznością, w tym 50% zza łuku, co pozwoliło mu uzbierać 19 punktów. Oczywiście statystyki indywidualne mają bardzo małe znaczenie, gdy przegrywa cała drużyna. Szkoda tylko, że tym razem Jeziorowcy zawiedli w ataku, gdyż ich defensywa mimo wszystko nie była aż taka zła (DRTg na poziomie 103.5 oczek na 100 posiadań). Nie zmienia to jednak faktu, że Lakers są obecnie na 15-stym miejscu w Konferencji Zachodniej i coraz bardziej „oddalili się” od Phoenix Suns, którzy wygrali swoje ostatnie trzy mecze z rzędu.

Liderzy:
Punkty: Nick Young (19)
Zbiórki: Julius Randle (12)
Asysty: D’Angelo Russell (7)
Przechwyty: D’Angelo Russell (2)
Bloki: Corey Brewer (2)

FULL GAME Nie­stety, nie masz upraw­nień aby zoba­czyć ten wpis.
HIGHLIGHTS
VIDEOS
WYWIADY

Skomentuj